Zakończyło się postępowanie w sprawie śmierci Piotra Kijanki

kijanka-g-r1-R1 kijanka-g-r1-R1

Tą sprawą żyła cała Polska. W marcu tego roku wyłowiono z Wisły ciało 34-letniego Piotra Kijanki. Na początku roku mężczyzna zaginął. Finał poszukiwań okazał się tragiczny.

Rodzina Piotra Kijanki żegna go we wpisie na Facebooku

Piort Kijanka zaginął 6 stycznia. Mężczyzna wyszedł z lokalu, w którym świętowano urodziny jego żony. Kobieta wyszła wcześniej, by odebrać od opiekunki 2-letnie dziecko.

Piotr nie wrócił do domu. Ostatnie nagrania z monitoringu wskazywały, że mężczyzna szedł drogą wzdłuż Wisły.

Przez wiele dni przeszukiwano okolice i rzekę. Bez efektu. Dopiero w marcu znaleziono zwłoki.

Teraz prokuratura zakończyła postępowanie w sprawie śmierci mężczyzny. Dowiedział się o tym onet.pl. Jak podaje portal, śledztwo zostało umorzone wobec braku czynu zabronionego.

Śledczy nie dopatrzyli się w śmierci Piotra Kijanki udziału osób trzecich.

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

7 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

15:16 a co w tym dziwnego? Narąbany facet zataczając sie ogromnie szedł brzegiem Wisły. W Krakowie większość myślących osób od początku wiedziała, ze wypłynie na wiosnę.

Nie masz umiaru w piciu, to nie pij! Proste !!!!

Dlaczego mnie to nie dziwi. Ot, POLSKA!

15:16- a co ma być dziwnego w tej tragedii? Facet wypił, wpadł do Wisły i tyle!

Biedna ta zona zostala sama z dwojka malych dziec. Kiedy to sie stalo była w ciazy. Jeden glupi błąd i taka tragedia

U nas jest zwyczaj, że jak ktoś popije, to się go odstawia do domu albo wsadza w taksówkę i sprawdza, czy dotarł. Tak robią kumple. Szkoda, że tu tak nie było.

Straszna tragedia , chwila nieuwagi i Cię nie ma .. Biedna ta jego żona i dzieci , aż mi się płakać chce ..