Zaskakująca decyzja FBI w sprawie Brada Pitta
Rozwód Brada Pitta i Angeliny Jolie podzielił fanów na dwa obozy. Z jednej strony internauci twierdzą, że aktor sam sobie na to zasłużył, a z drugiej strony inne osoby uważają, że jest to wina Angie.
Zobacz też: Brad Pitt otrzymał zarzuty znęcania się nad dziećmi?!
Ponadto najnowsze plotki mówią o rzekomym romansie słynnej aktorki z pewnym miliarderem.
Tymczasem przez jakiś od czasu ogłoszenia rozwodu, na gwiazdorze widniało inne niebezpieczeństwo.
Otóż pierwsze informacje mówiły o tym, że Brad uderzył swojego adoptowanego syna Maddoxa, za co groziła mu odpowiedzialność karna.
Według ówczesnych informacji całą sprawą miało zająć się FBI.
Jednak jak donoszą najnowsze informacje, które zostały opublikowane przez portal TMZ, aktor może spać spokojnie!
Wszystko dlatego, że agencja nie podjęła się żadnych kroków prawnych wobec gwiazdora, przez co sprawa utknęła w martwym punkcie.
Co więcej, wychodzi zatem na to, że to nie Angie postarała się o “umorzenie” całego incydentu, ponieważ nie doszłoby do żadnego oskarżenia.
Zobacz też: Angelina Jolie i Brad Pitt zawarli zaskakujące porozumienie!
Czyżby sprawa miała “drugie dno”?



noone knows!
Macie tez tak ze jak czytacie artykul na kozaczku to nic w nim w sumie nie pisze konkretnego a po tytule to jakby jakas mega sensacja byla
Wychodzi na to, że Srendżi ma coś z garem, co z resztą chyba nikogo nie dziwi, no może oprócz jej wiernych szczekających fanatyków z Kozaczkowa
Zatrudnijcie w końcu profesjonalistów do tłumaczenia artykułów. To jak ten tekst jest przetlumaczony to żenada.
Taka piekna, charyzmatyczna para…., szkoda.
ona chce mu dołożyć, tylko dlaczego? sama powinna być osoba przebadana czy moze zajmować się samotnie wychowywaniem dzieci
Czyli do niczego nie doszlo a Jolie zachowalabsie jak wariatka?
Angelina jest boska !
Poszła płota ze to fbi się tym zajmuje bo sprawa dotyczyła sytuacji w trakcie lotu międzykontynentalnego i musieli ustalić na terenie jakiego kraju/stanu/oceanu się znajdowali. LAPD nie może się zajmować zdarzeniem które miało miejsce nad innym stanem czyli nie nad “ich powierzchnią działania”.
co za bzdury tu wypisuja a wy to lykacie !!!
Kiedyś czytałam, że oni mieli poważne problemy finansowe i jakieś kwestie podatkowe z jakąś zbiórką na ofiary huraganu czy coś (niech mnie ktoś poprawi jak wie lepiej). W każdym razie nie sądzę, że Jolie ściągała by sobie FBI na głowę. Przecież FBI takimi błahymi sprawami jak konflikty rodzinne chyba nawet się nie zajmuje.
Juz dawno w mediach zagr piszą ze nie ma żadnej sprawy przeciw Bradowi. Okrutne są takie pomówienia i plotki. Ludzie raz przeczytają i powtarzają jak małpy, idioci
[b]gość, 09-10-16, 08:24 napisał(a):[/b]Uderzył w gębę pyskatego nastolatka z rozbuchanymi hormonami i grozi mu za to odpowiedzialność karna? LOL. Niech się FBI zajmie tymi, co naprawdę wyrządzają krzywdę dzieciom, bo jak widać, dotąd kiepsko się stara – co chwilę nowa informacja w mediach o znęcaniu się nad dziećmi. Mój mąż niestety nigdy w pyszczek od rodziców nie dostał, bo wychodzili oni z założenia, że z dziećmi trzeba rozmawiać. Tyle że nie rozmawiali. Dziś nie szanuje ani matki, ani mnie.To po co ciągle z nim jesteś skoro to cham i prostak, który nie szanuje najbliższych mu kobiet?
Tragedia z tym tłumaczeniem! Nie mogliście po prostu napić, że FBI nie prowadzi sprawy, bo nie wie nic o żadnym incyndencie, a wszystko było zmyślone?
Wina jest po obu stronach przy rozwodzie
[b]gość, 09-10-16, 08:24 napisał(a):[/b]Uderzył w gębę pyskatego nastolatka z rozbuchanymi hormonami i grozi mu za to odpowiedzialność karna? LOL. Niech się FBI zajmie tymi, co naprawdę wyrządzają krzywdę dzieciom, bo jak widać, dotąd kiepsko się stara – co chwilę nowa informacja w mediach o znęcaniu się nad dziećmi. Mój mąż niestety nigdy w pyszczek od rodziców nie dostał, bo wychodzili oni z założenia, że z dziećmi trzeba rozmawiać. Tyle że nie rozmawiali. Dziś nie szanuje ani matki, ani mnie.Twoja logika jest trudna do zrozumienia. Źle że Twój mąż Cię nie szanuje, bo go nie bili, ale sama piszesz, że to raczej przez to, że z nim nie rozmawiali? A ty z nim rozmawiasz? Słuchasz co do Ciebie mówi? Budujecie kompromisy? Czy ty go w ogóle szanujesz? Czy uważasz, że najlepiej byłoby dać w jak piszesz “pyszczek” i niech się słucha. Szanowanie to nie spełnianie poleceń.
Uderzył w gębę pyskatego nastolatka z rozbuchanymi hormonami i grozi mu za to odpowiedzialność karna? LOL. Niech się FBI zajmie tymi, co naprawdę wyrządzają krzywdę dzieciom, bo jak widać, dotąd kiepsko się stara – co chwilę nowa informacja w mediach o znęcaniu się nad dziećmi. Mój mąż niestety nigdy w pyszczek od rodziców nie dostał, bo wychodzili oni z założenia, że z dziećmi trzeba rozmawiać. Tyle że nie rozmawiali. Dziś nie szanuje ani matki, ani mnie.
biedny glupi Brad. Ta odrazajaca krowa z pawianim odbytem na twarzy , zniszczyla mu malzenstwo, kariere i wyglada na to , ze zniszczy mu reszte zycia.
[b]gość, 09-10-16, 04:49 napisał(a):[/b]Wina jest po obu stronach przy rozwodzieAbsolutnie masz racje, zawsze wina lezy po dwoch stronach i zony i tesciowej.