Zaskakujący finał sprawy kota zombie
Ta historia brzmi jak z horroru. Przypadkiem kota, który powstał z martwych żyją wszystkie zagraniczne media. Łaciaty czworonóg wiódł żywot zwykłego dachowca. Pewnego dnia potrącił go samochód. Właściciel Barta, Ellis Hutson, znalazł swojego pupila w kałuży krwi i pochował. Po pięciu dniach do drzwi Ellisa zapukała sąsiadka z Bartem na ręku. Zwierzę było ledwie żywe i wymagało natychmiastowych operacji. Dziś kot, który wykopał się spod ziemi wraca do zdrowia. Pojawił się jednak pewien problem.
Tampa Bay Humane Center, lecznica dla zwierząt, twierdzi, że nie może zwrócić kota właścicielowi:
– Dotarły do nas nowe informacje na temat środowiska domowego Barta i okoliczności, które doprowadziły do pogrzebu– czytamy w oświadczeniu ośrodka.
Smaczku sprawie dodaje fakt, że kociak jest teraz bardzo popularny i może być wart fortunę jak inny futrzany kolega Grumpy Cat.
Myślicie, że decyzja o odebraniu go Ellisowi jest słuszna?


[b]gość, 03-02-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 19:05 napisał(a):[/b]gdyby sie znęcał miałby starsze obrażenia np krzywo zrośniete kości po wczesniejszych złamaniu a widać że rany świeże i to mogło być potracenie ale wymyślają żeby odebrac kota i sami na nim zarabiac. Inne poszlaki?sąsiedzi powinni mieć o nim złe zdanie wcześniej albo by był karany niczego takiego nie mawłasnie nagle każdemu na tym kocie zależy dobre serce?nie !chec zarobku[/quote]może to rasizm nie wierzą mu bo jest czarny i mu żle z oczu patrzy
[b]gość, 04-02-15, 13:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 22:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 21:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 09:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 07:24 napisał(a):[/b]No bez jAj powinien wrocic do wlasciciela. To , ze nie rozpoznal ,ze kot zyje nie jest zadnym powodem zaniedbania. Ilu to ludzi pogrzebano zywcem? Skoro go pochowal to pewnie kot nie byl Mu obojetny. Teraz kazdy bedzie chcial tego Kota z internetunormalny człowiek jedzie najpierw do weterynarza, a nie zakopuje zwierzę, bo mu szkoda na leczenie… lepiej zakopać szybko i udawać wielce zasmuconego.[/quote]no tak , jak kotu dynda głowa i leje się krew to oczywiście weterynarz pomoże. Sama tak straciłam kota i wcale nie poszłam do weterynarza tylko go zakopałam, Jestem złym człowiekiem? Mojemu wypłynęły oczy! Może ten kot nie miał pulsu. Wszyscy tam byli i wszystko widzieli. Może miał przyjechać koci koroner zgon stwierdzać? Teraz ktoś pewnie wymyślił taką historię ,żeby go przywłaszczyć i tyle. A właściciel się nie wybroni bo internet już go kamienuje. Nie raz człowieka uznali za zmarłego w szpitalu, a śmierć kliniczna? Patrząc na tego kota to mógł być on uznany za martwego. Miał jechać z kocim tuchłem na kocie pogotowie ,żeby go odratowali? Niektórzy nie mają serca dla zwierząt ale inni aż przeginają z tym traktowaniem ich po ludzku. Kocie pogotowie, kocia sekcja zwłok , koci akt zgonu i pogzeb na kocim cmentarzu – rozumiem ,że w internetu to powinien być standard w przypadku każdego rozjechanego kota na drodze?[/quote][/quote]No oczywiście, że tak! Inaczej zainteresuje się Tobą koci prokurator ;)[/quote]mnie wypadek wydaje sie prawdopodobny ,powinni oddac mu kotz ale sprawdzać od czasu do czasu jak sie miewa czy jestdobrze traktowany itp. taki nadzór kuratorski i dopiero wtedy odebrać gdyby coś budziło watpliwości[/quote]Ale kurator też oczywiście koci 🙂
[b]gość, 03-02-15, 22:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 21:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 09:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 07:24 napisał(a):[/b]No bez jAj powinien wrocic do wlasciciela. To , ze nie rozpoznal ,ze kot zyje nie jest zadnym powodem zaniedbania. Ilu to ludzi pogrzebano zywcem? Skoro go pochowal to pewnie kot nie byl Mu obojetny. Teraz kazdy bedzie chcial tego Kota z internetunormalny człowiek jedzie najpierw do weterynarza, a nie zakopuje zwierzę, bo mu szkoda na leczenie… lepiej zakopać szybko i udawać wielce zasmuconego.[/quote]no tak , jak kotu dynda głowa i leje się krew to oczywiście weterynarz pomoże. Sama tak straciłam kota i wcale nie poszłam do weterynarza tylko go zakopałam, Jestem złym człowiekiem? Mojemu wypłynęły oczy! Może ten kot nie miał pulsu. Wszyscy tam byli i wszystko widzieli. Może miał przyjechać koci koroner zgon stwierdzać? Teraz ktoś pewnie wymyślił taką historię ,żeby go przywłaszczyć i tyle. A właściciel się nie wybroni bo internet już go kamienuje. Nie raz człowieka uznali za zmarłego w szpitalu, a śmierć kliniczna? Patrząc na tego kota to mógł być on uznany za martwego. Miał jechać z kocim tuchłem na kocie pogotowie ,żeby go odratowali? Niektórzy nie mają serca dla zwierząt ale inni aż przeginają z tym traktowaniem ich po ludzku. Kocie pogotowie, kocia sekcja zwłok , koci akt zgonu i pogzeb na kocim cmentarzu – rozumiem ,że w internetu to powinien być standard w przypadku każdego rozjechanego kota na drodze?[/quote][/quote]No oczywiście, że tak! Inaczej zainteresuje się Tobą koci prokurator ;)[/quote]mnie wypadek wydaje sie prawdopodobny ,powinni oddac mu kotz ale sprawdzać od czasu do czasu jak sie miewa czy jestdobrze traktowany itp. taki nadzór kuratorski i dopiero wtedy odebrać gdyby coś budziło watpliwości
zwierzeta bezbronne?no co wy pogłaszcie tygrysa lub lwa jego dalszych kuzynów.Zwierzęta nie znoszą ludzi i maja takie prawo
Ludzie wyraźnie jest napisane że są nowe okoliczności ,które dają sygnał że właściciel wcale nie był tak kryształowy jak to opisał. Nie bez powodu nie chcą mu oddać kotka,w stanach loc czworonogów jest bardziej ceniony niż u nas;
[b]gość, 03-02-15, 22:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 21:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 19:14 napisał(a):[/b]co za walka o sprawiedliwość o kota dziwne że jak kobieta pobita przez męża to każdy daje wiare bajeczce typu spadłam ze schodów czy rowera nikt nie dochodzi bo po co?Jesteś głupia i pusta od urodzenia czy to takie chwilowe?[/quote]a nie sest tak co sie okłamujesz co to ma do rzeczy sama sobie coś napisz poprzedni komentarz do mojego posta przynajmniej był o argumentach że jestesmy głosem zwierząt i to mnie przekonało ale ty?do szkoły uczyć sie argumentacji a nie obrażania!!![/quote]Ile ty masz lat? 7? Chyba umysłowo jesteś jeszcze w zerówce, chociaż tam dzieci więcej wiedzą od ciebie. Takie rzeczy trzeba ci tłumaczyć i jeszcze argumentować, żeby coś do tej pustej i znieczulonej główki dotarło? Takie rzeczy się wynosi z domu, miłośc i szacunek do słabszych, czyli między innymi do zwierząt. To rodzice lub ktoś kto cie wychowywał powinien cie nauczyc miłości do zwierząt i wpajać morale… A nie ktoś na kozaku ;/ Wybacz ale nie nawidze tak znieczulonych ludzi. Jak można porównywac kobiete która na właśne życzenie jest bita i lana do biednego, słabego zwierzatka które sam się nie obroni.
[b]gość, 03-02-15, 20:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 19:14 napisał(a):[/b]co za walka o sprawiedliwość o kota dziwne że jak kobieta pobita przez męża to każdy daje wiare bajeczce typu spadłam ze schodów czy rowera nikt nie dochodzi bo po co?Zwierze nie jest w stanie bronic sie tak jak czlowiek, chociazby dlatego ,ze wiekszosc jest duzo mniejsza od czlowieka i nie ma jego sily, dlatego zwierzeta powinny byc chronione i powinno sie o nie dbac, czlowiek moze zawsze poprosic o pomoc kiedy dzieje sie mu krzywda, a bita przez meza zona, jak chce sie od niego uwolnic to idzie szukac pomocy, nikt na sile nikomu pomagal nie bedzie, zwierzeta nie sa w stanie, to ludzie powinni byc ich glosem, wlasnie przez taka znieczulice jest tyle cierpiena na swiecie, kazdy mysli ,ze pomoze ktos inny, nikomu nie chce sie pochylic nad biednym zwierzeciem, dla mnie ktos kto mowi ,ze to tylko zwierze, sam nie jest wiele wart jako czlowiek, kazda istota zywa, czujaca i myslaca ma prawo do godnego zycia!![/quote]popieram!
właścicielu walcz o swojego kota a tym samym swoja godnosc ich sugestie są z palca wyssane !
[b]gość, 03-02-15, 22:52 napisał(a):[/b]właścicielu walcz o swojego kota a tym samym swoja godnosc ich sugestie są z palca wyssane !walcz walcz walcz nie odpuszczaj ja bym wolała umrzec niż dac sobie kota odebrać wiedząc że mam czyste sumienie
[b]gość, 03-02-15, 19:14 napisał(a):[/b]co za walka o sprawiedliwość o kota dziwne że jak kobieta pobita przez męża to każdy daje wiare bajeczce typu spadłam ze schodów czy rowera nikt nie dochodzi bo po co?Zwierze nie jest w stanie bronic sie tak jak czlowiek, chociazby dlatego ,ze wiekszosc jest duzo mniejsza od czlowieka i nie ma jego sily, dlatego zwierzeta powinny byc chronione i powinno sie o nie dbac, czlowiek moze zawsze poprosic o pomoc kiedy dzieje sie mu krzywda, a bita przez meza zona, jak chce sie od niego uwolnic to idzie szukac pomocy, nikt na sile nikomu pomagal nie bedzie, zwierzeta nie sa w stanie, to ludzie powinni byc ich glosem, wlasnie przez taka znieczulice jest tyle cierpiena na swiecie, kazdy mysli ,ze pomoze ktos inny, nikomu nie chce sie pochylic nad biednym zwierzeciem, dla mnie ktos kto mowi ,ze to tylko zwierze, sam nie jest wiele wart jako czlowiek, kazda istota zywa, czujaca i myslaca ma prawo do godnego zycia!!
[b]gość, 03-02-15, 21:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 19:14 napisał(a):[/b]co za walka o sprawiedliwość o kota dziwne że jak kobieta pobita przez męża to każdy daje wiare bajeczce typu spadłam ze schodów czy rowera nikt nie dochodzi bo po co?Jesteś głupia i pusta od urodzenia czy to takie chwilowe?[/quote]a nie sest tak co sie okłamujesz co to ma do rzeczy sama sobie coś napisz poprzedni komentarz do mojego posta przynajmniej był o argumentach że jestesmy głosem zwierząt i to mnie przekonało ale ty?do szkoły uczyć sie argumentacji a nie obrażania!!!
skoro to istotne to czemu nie ma cmentarzy specjalnych dla pupili i godnego pochówku?a i jeszcze specjalne płyty marmurowe z imieniem zwierzaka i data śmierci.bije wam a i świeże kwiaty w każda rocznice już wam wierze
[b]gość, 03-02-15, 19:14 napisał(a):[/b]co za walka o sprawiedliwość o kota dziwne że jak kobieta pobita przez męża to każdy daje wiare bajeczce typu spadłam ze schodów czy rowera nikt nie dochodzi bo po co?Jesteś głupia i pusta od urodzenia czy to takie chwilowe?
JESTEM TEGO ZDANIA, ŻE KTO ŻLE TRAKTUJE ZWIERZĘTA TO I LUDZI TEZ ZLE TAKI KTOS TRAKTUJE I TAKA OSOBA NIE POWINNA POSIADAĆ DZIECI.
[b]gość, 03-02-15, 21:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 09:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 07:24 napisał(a):[/b]No bez jAj powinien wrocic do wlasciciela. To , ze nie rozpoznal ,ze kot zyje nie jest zadnym powodem zaniedbania. Ilu to ludzi pogrzebano zywcem? Skoro go pochowal to pewnie kot nie byl Mu obojetny. Teraz kazdy bedzie chcial tego Kota z internetunormalny człowiek jedzie najpierw do weterynarza, a nie zakopuje zwierzę, bo mu szkoda na leczenie… lepiej zakopać szybko i udawać wielce zasmuconego.[/quote]no tak , jak kotu dynda głowa i leje się krew to oczywiście weterynarz pomoże. Sama tak straciłam kota i wcale nie poszłam do weterynarza tylko go zakopałam, Jestem złym człowiekiem? Mojemu wypłynęły oczy! Może ten kot nie miał pulsu. Wszyscy tam byli i wszystko widzieli. Może miał przyjechać koci koroner zgon stwierdzać? Teraz ktoś pewnie wymyślił taką historię ,żeby go przywłaszczyć i tyle. A właściciel się nie wybroni bo internet już go kamienuje. Nie raz człowieka uznali za zmarłego w szpitalu, a śmierć kliniczna? Patrząc na tego kota to mógł być on uznany za martwego. Miał jechać z kocim tuchłem na kocie pogotowie ,żeby go odratowali? Niektórzy nie mają serca dla zwierząt ale inni aż przeginają z tym traktowaniem ich po ludzku. Kocie pogotowie, kocia sekcja zwłok , koci akt zgonu i pogzeb na kocim cmentarzu – rozumiem ,że w internetu to powinien być standard w przypadku każdego rozjechanego kota na drodze?[/quote][/quote]No oczywiście, że tak! Inaczej zainteresuje się Tobą koci prokurator 😉
[b]gość, 03-02-15, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 09:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 07:24 napisał(a):[/b]No bez jAj powinien wrocic do wlasciciela. To , ze nie rozpoznal ,ze kot zyje nie jest zadnym powodem zaniedbania. Ilu to ludzi pogrzebano zywcem? Skoro go pochowal to pewnie kot nie byl Mu obojetny. Teraz kazdy bedzie chcial tego Kota z internetunormalny człowiek jedzie najpierw do weterynarza, a nie zakopuje zwierzę, bo mu szkoda na leczenie… lepiej zakopać szybko i udawać wielce zasmuconego.[/quote]no tak , jak kotu dynda głowa i leje się krew to oczywiście weterynarz pomoże. Sama tak straciłam kota i wcale nie poszłam do weterynarza tylko go zakopałam, Jestem złym człowiekiem? Mojemu wypłynęły oczy! Może ten kot nie miał pulsu. Wszyscy tam byli i wszystko widzieli. Może miał przyjechać koci koroner zgon stwierdzać? Teraz ktoś pewnie wymyślił taką historię ,żeby go przywłaszczyć i tyle. A właściciel się nie wybroni bo internet już go kamienuje. Nie raz człowieka uznali za zmarłego w szpitalu, a śmierć kliniczna? Patrząc na tego kota to mógł być on uznany za martwego. Miał jechać z kocim tuchłem na kocie pogotowie ,żeby go odratowali? Niektórzy nie mają serca dla zwierząt ale inni aż przeginają z tym traktowaniem ich po ludzku. Kocie pogotowie, kocia sekcja zwłok , koci akt zgonu i pogzeb na kocim cmentarzu – rozumiem ,że w internetu to powinien być standard w przypadku każdego rozjechanego kota na drodze?[/quote]
[b]gość, 03-02-15, 20:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 19:14 napisał(a):[/b]co za walka o sprawiedliwość o kota dziwne że jak kobieta pobita przez męża to każdy daje wiare bajeczce typu spadłam ze schodów czy rowera nikt nie dochodzi bo po co?Zwierze nie jest w stanie bronic sie tak jak czlowiek, chociazby dlatego ,ze wiekszosc jest duzo mniejsza od czlowieka i nie ma jego sily, dlatego zwierzeta powinny byc chronione i powinno sie o nie dbac, czlowiek moze zawsze poprosic o pomoc kiedy dzieje sie mu krzywda, a bita przez meza zona, jak chce sie od niego uwolnic to idzie szukac pomocy, nikt na sile nikomu pomagal nie bedzie, zwierzeta nie sa w stanie, to ludzie powinni byc ich glosem, wlasnie przez taka znieczulice jest tyle cierpiena na swiecie, kazdy mysli ,ze pomoze ktos inny, nikomu nie chce sie pochylic nad biednym zwierzeciem, dla mnie ktos kto mowi ,ze to tylko zwierze, sam nie jest wiele wart jako czlowiek, kazda istota zywa, czujaca i myslaca ma prawo do godnego zycia!![/quote]Zgadzam się z 2 komentarzem zwierze do ciebie nie podejdzie i nie powie ,,pomóż mi”… Nawet jak jakoś po swojemu bezdomny zwierzak podejdzie do kogos to i tak większość nie zwróci na to uwagi i jeszcze go pogoni…
Tez mam kota i gdybym nie wyczula pulsu u niego to zamiast go zakopac zywcem poszlabym z nim do weterynarza zeby potwierdzil zgon lub go reanimowal…no co? kot tez ma prawo do zycia!
[b]gość, 03-02-15, 09:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 07:24 napisał(a):[/b]No bez jAj powinien wrocic do wlasciciela. To , ze nie rozpoznal ,ze kot zyje nie jest zadnym powodem zaniedbania. Ilu to ludzi pogrzebano zywcem? Skoro go pochowal to pewnie kot nie byl Mu obojetny. Teraz kazdy bedzie chcial tego Kota z internetunormalny człowiek jedzie najpierw do weterynarza, a nie zakopuje zwierzę, bo mu szkoda na leczenie… lepiej zakopać szybko i udawać wielce zasmuconego.[/quote]no tak , jak kotu dynda głowa i leje się krew to oczywiście weterynarz pomoże. Sama tak straciłam kota i wcale nie poszłam do weterynarza tylko go zakopałam, Jestem złym człowiekiem? Mojemu wypłynęły oczy! Może ten kot nie miał pulsu. Wszyscy tam byli i wszystko widzieli. Może miał przyjechać koci koroner zgon stwierdzać? Teraz ktoś pewnie wymyślił taką historię ,żeby go przywłaszczyć i tyle. A właściciel się nie wybroni bo internet już go kamienuje. Nie raz człowieka uznali za zmarłego w szpitalu, a śmierć kliniczna? Patrząc na tego kota to mógł być on uznany za martwego. Miał jechać z kocim tuchłem na kocie pogotowie ,żeby go odratowali? Niektórzy nie mają serca dla zwierząt ale inni aż przeginają z tym traktowaniem ich po ludzku. Kocie pogotowie, kocia sekcja zwłok , koci akt zgonu i pogzeb na kocim cmentarzu – rozumiem ,że w internetu to powinien być standard w przypadku każdego rozjechanego kota na drodze?
co za walka o sprawiedliwość o kota dziwne że jak kobieta pobita przez męża to każdy daje wiare bajeczce typu spadłam ze schodów czy rowera nikt nie dochodzi bo po co?
[b]gość, 03-02-15, 19:05 napisał(a):[/b]gdyby sie znęcał miałby starsze obrażenia np krzywo zrośniete kości po wczesniejszych złamaniu a widać że rany świeże i to mogło być potracenie ale wymyślają żeby odebrac kota i sami na nim zarabiac. Inne poszlaki?sąsiedzi powinni mieć o nim złe zdanie wcześniej albo by był karany niczego takiego nie mawłasnie nagle każdemu na tym kocie zależy dobre serce?nie !chec zarobku
gdyby sie znęcał miałby starsze obrażenia np krzywo zrośniete kości po wczesniejszych złamaniu a widać że rany świeże i to mogło być potracenie ale wymyślają żeby odebrac kota i sami na nim zarabiac. Inne poszlaki?sąsiedzi powinni mieć o nim złe zdanie wcześniej albo by był karany niczego takiego nie ma
Nie myślimy bo nie znamy tych nowych faktów
[b]gość, 03-02-15, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 09:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 07:24 napisał(a):[/b]No bez jAj powinien wrocic do wlasciciela. To , ze nie rozpoznal ,ze kot zyje nie jest zadnym powodem zaniedbania. Ilu to ludzi pogrzebano zywcem? Skoro go pochowal to pewnie kot nie byl Mu obojetny. Teraz kazdy bedzie chcial tego Kota z internetunormalny człowiek jedzie najpierw do weterynarza, a nie zakopuje zwierzę, bo mu szkoda na leczenie… lepiej zakopać szybko i udawać wielce zasmuconego.[/quote]no tak , jak kotu dynda głowa i leje się krew to oczywiście weterynarz pomoże. Sama tak straciłam kota i wcale nie poszłam do weterynarza tylko go zakopałam, Jestem złym człowiekiem? Mojemu wypłynęły oczy! Może ten kot nie miał pulsu. Wszyscy tam byli i wszystko widzieli. Może miał przyjechać koci koroner zgon stwierdzać? Teraz ktoś pewnie wymyślił taką historię ,żeby go przywłaszczyć i tyle. A właściciel się nie wybroni bo internet już go kamienuje. Nie raz człowieka uznali za zmarłego w szpitalu, a śmierć kliniczna? Patrząc na tego kota to mógł być on uznany za martwego. Miał jechać z kocim tuchłem na kocie pogotowie ,żeby go odratowali? Niektórzy nie mają serca dla zwierząt ale inni aż przeginają z tym traktowaniem ich po ludzku. Kocie pogotowie, kocia sekcja zwłok , koci akt zgonu i pogzeb na kocim cmentarzu – rozumiem ,że w internetu to powinien być standard w przypadku każdego rozjechanego kota na drodze?[/quote]Koci koroner rozłożył mnie na łopatki 😀
środowisko domowe i okoliczności które doprowadziły do pogrzebu! Czyli samochód go pewnie nie potrącił a właściciel chciał się pozbyć kota i pewnie właściciel to jakaś patola pijak czy coś
Bardzo dobrze, wlasciciele powinni zostac ukarani, za to co zrobili temu malenstwu, znecanie sie nad zwierzetami powinno byc surowo karane, mam nadzieje ,ze teraz ten biedny koteczek znajdzie kochajaca go rodzine i bedzie szczesliwy, a przedewszystkim zdrowy, ludzie powinni dbac o zwierzeta i je chronic, to niewinne i bezbronne istoty, w glowie mi sie nie miesci jak mozna je krzywdzic.
MOJEGO KOCURA raz trzy dni nie było a potem przyszedł jakby nigdy nic.Wy to myślicie że kota to się na smyczy prowadzi?to inna natura jest dlatego ja osobiscie wierze w te historię. dziwne ze nikt nie sugeruje że jakiś weterynarz chce sobie kota przywłaszczyć bezprawnie?
“Smętarz dla zwierzt” S.King
[b]gość, 03-02-15, 16:50 napisał(a):[/b]MOJEGO KOCURA raz trzy dni nie było a potem przyszedł jakby nigdy nic.Wy to myślicie że kota to się na smyczy prowadzi?to inna natura jest dlatego ja osobiscie wierze w te historię. dziwne ze nikt nie sugeruje że jakiś weterynarz chce sobie kota przywłaszczyć bezprawnie?Kot zostal “oficjalnie” potracony przez samochod, lub poprostu skatowany, a potem zywcem zakopany, ty chyba naprawde nie rozumiesz o co chodzi, znecanie nad zwierzetami jest karalne, a tu sa porzadne podstawy do tego by sadzic, ze temu biednemu kotkowi w domu, w ktorym mieszkal dziala sie krzywda, wystarczy na nie spojrzec!!… dlatego powinien zostac wlasciciela odebrany ,a oni powinni zostac ukarani za znecanie sie….ktro przy zdrowych zmyslach zakopuje zwierzatko w ziemi zanim sie upwni czy aby na pewno nie zyje, dlaczego nie zabrali go do weterynarza, nie zrobili wszystkiego ,aby go uratowac, tylko odrazu go zakopali?…..tacy ludzie, sa pozbawieni jakiejkolwiek wrazliwosci, dla mnie to zwyrodnialcy, nie powinni miec nawet mrowek w domu!Na szczescie zwierzeta tez maja jakies prawa , ktore moga je uchronic przez powrotem lub zyciem w patologicznym srodowisku, w ktorym sa krzywdzone.
[b]gość, 03-02-15, 10:02 napisał(a):[/b]Dobilabym go łopata istny diabeł!!!nie martw się kurfo, jak przejadę cię samochodem to zawrócę i zrobię to jeszcze raz żeby wiedzieć, ze twoje ścierwo na pewno zdechło. Twoją matkę jebnąć łopatą, bo cuchnie i wysrała z siebie takie gówno jak ty
“Smętarz dla zwierzt” S.King
Zastanawiające jest to, na co nikt tu nie zwrócił uwagi – kot po wykopaniu się z ziemi nie wrócił do domu właściciela, ale poszedł pod dom sąsiadki! Jakie zwierzątko nie chce wrócić do swojego pana? Tylko takie które się go boi. Pewnie dziad go skatował i zakopał, a jak się okazało że kot żyje, dorobił bajeczkę o potrąceniu
Ha! Jak pisałam wcześniej facet go przejechał, albo znalazł go i widział, że jeszcze żyje ale nie chciało mu się iśc do weterynarza za dużo zachodu i kasy żal… Więc go zakopał z myślą, ze zdechnie. A tu lipa bo sąsiadka go przyniosła więc na pokaz trzeba było zawieżść kota do weterynarza ;/ Pewnie jego opiekowanie się kotem wyglądało tak, ze nakarmił go raz w roku a tak kot włóczył się i musiał sam polowac n ajedzenie albo od sąsiadów… Patologia. Biedny kotek. Teraz ten właściciel wywęszy, że można na nim zarobić więc będzie się o niego starał.
Tego “właściciela” mogliby zakopać żywcem. Niech się przekona na własnej skórze jak to jest. Biedny ten kiciuś. Mam nadzieję, ze znajdzie lepszy dom i dożyje w spokoju i dobrym zdrowiu do słusznego wieku.
[b]gość, 03-02-15, 14:17 napisał(a):[/b]Widać, kto komentuje na tym portalu…‘Co z tego, że zwierzę jest sztywne i zimne, nie oddycha i nie reaguje, leży w kałuży krwi, biegnę z nim do weterynarza!’A nawet jeśli ledwo dychał i go zakopali, to chyba oczywiste dlaczego. I tak by nie przeżył i nie chcieli patrzeć, jak zwija się z bólu. Lekarze też by gówno zrobili patrząc na kota w takim stanie. Poza tym, puknijcie się w czółka, dobrze wam radzę. Bo jaki normalny kot, w dodatku potrącony przez samochód, sam wydostałby się spod ziemi?!były nawet przypadki ze sie człowiek omyłkowo uznany za martwego obudził oczewiście musiał życ wiec nie ma tu mowy o żadnym zmartwychstaniu.A ta sprawa staruszki ,chyba z wrocławia która musiała unieważnic swój własny akt zgonu?Różne rzeczy sie zdarzają
[b]gość, 03-02-15, 14:17 napisał(a):[/b]Widać, kto komentuje na tym portalu…‘Co z tego, że zwierzę jest sztywne i zimne, nie oddycha i nie reaguje, leży w kałuży krwi, biegnę z nim do weterynarza!’A nawet jeśli ledwo dychał i go zakopali, to chyba oczywiste dlaczego. I tak by nie przeżył i nie chcieli patrzeć, jak zwija się z bólu. Lekarze też by gówno zrobili patrząc na kota w takim stanie. Poza tym, puknijcie się w czółka, dobrze wam radzę. Bo jaki normalny kot, w dodatku potrącony przez samochód, sam wydostałby się spod ziemi?!no to zmasakrowanego człowieka też szkoda ratować. po co? i tak będzie tylko warzywem pod respiratorem na garnuszku podatnika.
[b]gość, 03-02-15, 10:03 napisał(a):[/b]Bardzo dobrze! Od poczatku cos bylo nie tak z tymi ich zapewnieniami. Podejrzewam, ze widzieli, ze zwierze jeszcze zyje, pewnie mialo jakies drgawki, ale poniewaz bylo w strasznym stanie, a im nie chcialo sie fatygowac do weterynarza, stwierdzili, ze lepiej go dobic i ot cala zagadka zombie kota. Mowione zreszta bylo, ze kot nie mieszkal u nich i chyba niebyl zbytnio przywiazany do nich, skoro doczolgal sie pod drzwi sasiadki. Dopiero jak sie z nim zjawila wymyslili pewnie cala ta historie i twierdzili, ze byl sztywny, zeby jakos sie usprawiedliwic. Widac ze to amerykanskie polglowki. Mam nadzieje, ze kicia, ktora tyle sie nacierpiala, bedzie teraz miec szczesliwe zycie.Tez tak myśle, to jedyna trzymająca sie kupy teoria na temat tego, co sie naprawde stało.
Dobrze, że go odebrali, co to za debil, który zaniedbał zwierzę i pochował żywcem. Normalny skurwysyn
Ja jestem zdania że powinni oddać właścicielowi.w końcu sam pojechał z nim do weterynarza a przecież nie musiał.
Widać, kto komentuje na tym portalu…‘Co z tego, że zwierzę jest sztywne i zimne, nie oddycha i nie reaguje, leży w kałuży krwi, biegnę z nim do weterynarza!’A nawet jeśli ledwo dychał i go zakopali, to chyba oczywiste dlaczego. I tak by nie przeżył i nie chcieli patrzeć, jak zwija się z bólu. Lekarze też by gówno zrobili patrząc na kota w takim stanie. Poza tym, puknijcie się w czółka, dobrze wam radzę. Bo jaki normalny kot, w dodatku potrącony przez samochód, sam wydostałby się spod ziemi?!
[b]gość, 03-02-15, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 10:30 napisał(a):[/b]Walka o kota – jakie to amerykańskie…To po prostu ludzkie, aby zająć się cierpiącym zwierzęciem, ale co ty o tym możesz wiedzieć.[/quote]ważnee są tylko biedne dzieci z afryki! co tam jakieś zwierzęta.
gość03-02-15, 10:02, cytuj Oceń ten komentarz: 0 0 Dobilabym go łopata istny diabeł!!!////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////// Kot jak kot tyle , że wygląda trochę potwornie a tu zaraz niektórzy ludzie widzą w tym czarną magię . Lekarze jednak uznali ten ,, przypadek 39 ” za medyczny , koty same nie wstają z grobów. Książę Amadur
[b]gość, 03-02-15, 10:30 napisał(a):[/b]Walka o kota – jakie to amerykańskie…To po prostu ludzkie, aby zająć się cierpiącym zwierzęciem, ale co ty o tym możesz wiedzieć.
[b]gość, 03-02-15, 11:41 napisał(a):[/b]A ja uważam, że powinni go uśpić, zamiast dawać mu tak cierpieć… A właściciel pewnie miał gdzieś tego kota, teraz zgrywa wielce wrażliwego, bo wie, że sprawa się rozdmuchała i może na tym zarobić, a kitkę tak naprawdę ma gdzieś ;)Gdyby miał ją gdzieś, to by jej nie wyprawiał pogrzebu, a kot by nie wrócił pod jego drzwi. Robicie z niego jakieś monstrum, które zakopało żywego kota, ale miał prawo się pomylić. Ile było przypadków, że lekarze uznali kogoś za zmarłego i zakopano go żywcem?
akurat wszyscy tak jeździcie po weterynarzach z martwymi zwierzętami. no na bank.
Walka o kota – jakie to amerykańskie…
A ja uważam, że powinni go uśpić, zamiast dawać mu tak cierpieć… A właściciel pewnie miał gdzieś tego kota, teraz zgrywa wielce wrażliwego, bo wie, że sprawa się rozdmuchała i może na tym zarobić, a kitkę tak naprawdę ma gdzieś 😉
[b]gość, 03-02-15, 10:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 09:52 napisał(a):[/b]przestańcie pisać, że powinni zabrac go do weterynarza, żeby sie upewnić, czy nie żyje. Sama kocham zwierzęta całym sercem, pomagam im jak tylko mogę, ale gdybym zobaczyła potrąconego przez samochód sztywnego, zimnego kota, który nie oddycha, sama bym go zakopała, myśląc, że nie żyjeto widać, jak kochasz te zwierzęta… dopóki są ładne i zdrowe..[/quote]jest spora różnica między byciem “ładnym, zdrowym”, a byciem chorym lub…nieżywym…Jeśli widzisz sztywne, zimne zwierzę które w dodatku się nie rusza i nie oddycha to z szacunku do niego go chowasz…Proste chyba, nie? Już widzę jak Ty zbierasz z ulicy zwłoki kota czy psa i pędzisz z nim do weterynarza a później jeszcze w “razie czego” zabierasz to co z kotka zostało do domu na parę dni bo ” może się akurat jeszcze obudzi”… Ludzie nie świrujcie tak…
[b]gość, 03-02-15, 10:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-02-15, 09:52 napisał(a):[/b]przestańcie pisać, że powinni zabrac go do weterynarza, żeby sie upewnić, czy nie żyje. Sama kocham zwierzęta całym sercem, pomagam im jak tylko mogę, ale gdybym zobaczyła potrąconego przez samochód sztywnego, zimnego kota, który nie oddycha, sama bym go zakopała, myśląc, że nie żyjeto widać, jak kochasz te zwierzęta… dopóki są ładne i zdrowe..[/quote] w chorobie także je kocham i pomagam do konca jak mozna, mam na mysli, ze jak zwierzę jest sztywne i zimne po wypadku, to najczesciej jest juz martwe, jeju….
[b]gość, 03-02-15, 09:52 napisał(a):[/b]przestańcie pisać, że powinni zabrac go do weterynarza, żeby sie upewnić, czy nie żyje. Sama kocham zwierzęta całym sercem, pomagam im jak tylko mogę, ale gdybym zobaczyła potrąconego przez samochód sztywnego, zimnego kota, który nie oddycha, sama bym go zakopała, myśląc, że nie żyjeto widać, jak kochasz te zwierzęta… dopóki są ładne i zdrowe..