Zatkajcie uszy! Wyciekło nagranie Adele bez poprawek

adele-g-R1 adele-g-R1

Adele (27 l.) wróciła właśnie w glorii po długim (zdaniem jej fanów zdecydowanie za długim) okresie nieobecności. Jej piosenka Hello zyskała już wielką popularność. Wkrótce pojawią się pierwsze covery, próby naśladowania nieziemskiego głosu gwiazdy.

Ale że Adele znacznie trudniej jest naśladować niż parodiować, na razie do roboty wzięli się prześmiewcy.

I tak powstało nagranie Hello bez poprawek komputerowych.

Jedni się śmieją, inni pukają się w czoło twierdząc, że ta parodia w ogóle ich nie bawi.

Sprawdźcie, czy Wam przypadnie do gustu surowy, naprawdę bardzo surowy głos Adele.

PS. Jeśli macie wysublimowane poczucie humoru, lepiej nie klikajcie na wideo.

YouTube Video

Adelle – Hello

YouTube Video
   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

98 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 29-10-15, 21:58 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 29-10-15, 18:15 napisał(a):[/b]Dobrze gadacie, ale akurat VMA i EMA to zawsze bylo dno, lepiej bylo uzyc przykladu z Grammy albo AMA, co do Gagi to nie wiem, czy potrafie sie wypowiedziec, czasami zaspiewa cos dobrze, ale np na Artrave to nie nic nie pokazala, ten koncert z Paryza to cienizna wokalna, a tam naprawde dobra jakosc jest (4o gb), wiec mozna ocenic wokal, nie tak jak niektorzy wyrabiaja sobie opinie po filmikach z youtube i tylko na podstawie tego.To jeszcze kwestia formy w jakiej jest artysta, widzialam ten artvawe i wyszlo tragicznie , nawet jak na pop. Widac tez bylo, ze nie miala tej energii co kiedys. Potrafi dac tez świetny wystep, ogolnie jesli juz mam wybierac z dzisiejszych artystow kogos kto moglby być ikoną i za 20 lat, Gaga ma właśnie “to coś”. To samo bedzie z Amy i Christiną, też są na swoj sposób wyjątkowe.[/quote]Ja nie wyrabiam sobie opinii po tym jednym wystepie z Paryza, wrecz przeciwnie, to byl tylko przyklad wlasnie na nieudany koncert Gagi, ogolnie na tej trasie wokalnie niewiele pokazala, najlepsze wystepy to te z pianinem, po prostu siedzi i spiewa, a jak juz zaczyna te swoje szopki to przewaznie wychodzi kiepsko. Moim zdaniem ona nie ma tego czegos, Twoim ma, to juz indywidualne, tzn ma talent wokalny, ale jakos mnie do siebie nie potrafi przekonac, te covery, ktore spiewa na najnowszym albumie tez duzo slabsze od oryginalnych wersji, za duzo tego dziwactwa i kopiowania innych artystow, nie jestem na “nie”, ale na “tak” tez raczej nie, bardziej na +, ale to nie jest moja bajka.

Jest fajna, ma kawał głosu ale fakt – wałkuje temat smętow do porzygu cytując młodszych. Zdobyła sławę bo “Rolling in the deep” było inne, miało ciekawe brzmienie, a niestety potem tylko smęty.

[b]PuchaczBee, 29-10-15, 18:15 napisał(a):[/b]Dobrze gadacie, ale akurat VMA i EMA to zawsze bylo dno, lepiej bylo uzyc przykladu z Grammy albo AMA, co do Gagi to nie wiem, czy potrafie sie wypowiedziec, czasami zaspiewa cos dobrze, ale np na Artrave to nie nic nie pokazala, ten koncert z Paryza to cienizna wokalna, a tam naprawde dobra jakosc jest (4o gb), wiec mozna ocenic wokal, nie tak jak niektorzy wyrabiaja sobie opinie po filmikach z youtube i tylko na podstawie tego.To jeszcze kwestia formy w jakiej jest artysta, widzialam ten artvawe i wyszlo tragicznie , nawet jak na pop. Widac tez bylo, ze nie miala tej energii co kiedys. Potrafi dac tez świetny wystep, ogolnie jesli juz mam wybierac z dzisiejszych artystow kogos kto moglby być ikoną i za 20 lat, Gaga ma właśnie “to coś”. To samo bedzie z Amy i Christiną, też są na swoj sposób wyjątkowe.

To w koncu ten ‘popis’ wokalny jest jej czy to parodia ?

[b]gość, 29-10-15, 20:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 20:18 napisał(a):[/b]Genialny muzyk nie musi miec 5 oktaw, ma miec w sobie osobowosc, szalenstwo, nieprzecietność, wtedy tez przeklada sie to na charakter tworczosci, a Adele tego nie ma moim zdaniem, po prostu nudzi. Nie ruszaja mnie takie bezpolotne piosenki :/ Popieram. Z całym szacunkiem do jej dorobku i twórczości, ale nie przemawiają do mnie takie smęty. Wiem, że ona jest cały czas w swoich klimatach, ale ja od permanentnego słuchania takiej muzyki, dostałabym jesiennej deprechy.[/quote]Mam to samo odczucie i każda piosenkę jaka wypuści walkuja aż do porzygania.

[b]gość, 29-10-15, 21:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 20:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 20:18 napisał(a):[/b]Genialny muzyk nie musi miec 5 oktaw, ma miec w sobie osobowosc, szalenstwo, nieprzecietność, wtedy tez przeklada sie to na charakter tworczosci, a Adele tego nie ma moim zdaniem, po prostu nudzi. Nie ruszaja mnie takie bezpolotne piosenki :/ Popieram. Z całym szacunkiem do jej dorobku i twórczości, ale nie przemawiają do mnie takie smęty. Wiem, że ona jest cały czas w swoich klimatach, ale ja od permanentnego słuchania takiej muzyki, dostałabym jesiennej deprechy.[/quote]Mam to samo odczucie i każda piosenkę jaka wypuści walkuja aż do porzygania.[/quote]nom, a taki idealny muzyk to wystarczy jak pokaże pu pę na scenie i wtedy jest najlepszy. Głos? po co komu głos jak jest autotune. każdy może tak wyciągać jak adele xD nawet lepiej xD rzygać się chce od tych “oktaw”. omg![/quote]Jezus maria, czy ktos tu mowi o pokazywaniu dupy na scenie? Ze w ogole nie wazny jest glos? Ze mozna z autotune? Ze kazdy moze tak wyciągać? Sam to sobie dopisales i probując zrobic z nas tłuków , ośmieszyłeś sam siebie. Idz ogarnij tą egzaltacje i wroc z powrotem dyskutować.

Genialny muzyk nie musi miec 5 oktaw, ma miec w sobie osobowosc, szalenstwo, nieprzecietność, wtedy tez przeklada sie to na charakter tworczosci, a Adele tego nie ma moim zdaniem, po prostu nudzi. Nie ruszaja mnie takie bezpolotne piosenki :/

POplakalam sie ze smiechu 🙂

[b]gość, 29-10-15, 20:14 napisał(a):[/b]Byłam na dwóch koncertach Adel to co przedstawiono tutaj to parodia nic więcej ….Tak, to jest parodia, ludzie czytajcie newsy zanim dodacie komentarz.

[b]gość, 29-10-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 20:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 20:18 napisał(a):[/b]Genialny muzyk nie musi miec 5 oktaw, ma miec w sobie osobowosc, szalenstwo, nieprzecietność, wtedy tez przeklada sie to na charakter tworczosci, a Adele tego nie ma moim zdaniem, po prostu nudzi. Nie ruszaja mnie takie bezpolotne piosenki :/ Popieram. Z całym szacunkiem do jej dorobku i twórczości, ale nie przemawiają do mnie takie smęty. Wiem, że ona jest cały czas w swoich klimatach, ale ja od permanentnego słuchania takiej muzyki, dostałabym jesiennej deprechy.[/quote]Mam to samo odczucie i każda piosenkę jaka wypuści walkuja aż do porzygania.[/quote]nom, a taki idealny muzyk to wystarczy jak pokaże pu pę na scenie i wtedy jest najlepszy. Głos? po co komu głos jak jest autotune. każdy może tak wyciągać jak adele xD nawet lepiej xD rzygać się chce od tych “oktaw”. omg!

[b]gość, 29-10-15, 20:18 napisał(a):[/b]Genialny muzyk nie musi miec 5 oktaw, ma miec w sobie osobowosc, szalenstwo, nieprzecietność, wtedy tez przeklada sie to na charakter tworczosci, a Adele tego nie ma moim zdaniem, po prostu nudzi. Nie ruszaja mnie takie bezpolotne piosenki :/ Popieram. Z całym szacunkiem do jej dorobku i twórczości, ale nie przemawiają do mnie takie smęty. Wiem, że ona jest cały czas w swoich klimatach, ale ja od permanentnego słuchania takiej muzyki, dostałabym jesiennej deprechy.

Byłam na dwóch koncertach Adel to co przedstawiono tutaj to parodia nic więcej ….

Adel na żywo śpiewa pięknie wiec niewiem co to ma być

[b]gość, 29-10-15, 20:31 napisał(a):[/b]POplakalam sie ze smiechu :)No prosze, ale mi polityczny komentarz wyszedl. Ze tez to cholerne PO wpycha sie nawet do komentarza o Adele.

[b]gość, 29-10-15, 19:43 napisał(a):[/b]Adel na żywo śpiewa pięknie wiec niewiem co to ma byćPARODIA, mówi Ci to coś?

[b]gość, 29-10-15, 19:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 19:18 napisał(a):[/b]Po co komu oktawy? Czy Bob Dylan ma super glos? Albo David Bowie?? Dziwne glosy, jeszcze za mlodu spiewali jak starcy, a legendami sa wielkimi. Oktawy zostawmy spiewakom operowym.W muzyce szeroko pojmowanej (tej rozrywkowej tez) licza sie emocje, przekaz.Jakas Grande i jej glos…Po co to komu, jesli to laleczka wykonujaca szmire?Skala głosu nie jest gwarancją sukcesu, ale w pewnym sensie określają też predyspozycje wokalisty. Dzięki rozległej skali może manipulować głosem na różne sposoby – talent nabyty. Aczkolwiek nie w każdym rodzaju muzyki jest to potrzebne i są przypadki, gdzie barwa jest na tyle oryginalna, że nieistotna jest skala – o ile ktoś nie porywa się na nieosiągalne rejestry, bo wtedy wychodzi fałsz. Grunt to robić maksymalny użytek ze swoich możliwości.[/quote]Dla mnie wazniejsza barwa. Dylan wybitnie spiewac nie umie, ale piesni ma autorskie i sprawdza sie w tym przypadku. Wie, co i jak chce przekazac. Bowie umie o wiele wiecej. Jego piekny baryton pasuje i do popu i do Baala Bertolda Brechta.Posluchaj,a sie przekonasz.

[b]gość, 29-10-15, 19:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 19:18 napisał(a):[/b]Po co komu oktawy? Czy Bob Dylan ma super glos? Albo David Bowie?? Dziwne glosy, jeszcze za mlodu spiewali jak starcy, a legendami sa wielkimi. Oktawy zostawmy spiewakom operowym.W muzyce szeroko pojmowanej (tej rozrywkowej tez) licza sie emocje, przekaz.Jakas Grande i jej glos…Po co to komu, jesli to laleczka wykonujaca szmire?Skala głosu nie jest gwarancją sukcesu, ale w pewnym sensie określają też predyspozycje wokalisty. Dzięki rozległej skali może manipulować głosem na różne sposoby – talent nabyty. Aczkolwiek nie w każdym rodzaju muzyki jest to potrzebne i są przypadki, gdzie barwa jest na tyle oryginalna, że nieistotna jest skala – o ile ktoś nie porywa się na nieosiągalne rejestry, bo wtedy wychodzi fałsz. Grunt to robić maksymalny użytek ze swoich możliwości.[/quote]Określa*

Gdyby oni to pisali, bo tego wymaga (wedlug nich) bycie fanem to nie byloby spiny z mojej strony, ale oni naprawde w to wierza i powiesz takiemu, ze masz w dupie jego wyswietlenia, jego gust i jego idola to Cie zacznie wyklinac albo jakies teksty, ze czlowiek niedojrzaly, bo nie rozumie prawdziwej muzyki i nie wie, ze to jest teraz najwieksza gwiazda.19:18 w takim razie po co komus umiejetnosc spiewania jesli licza sie tylko emocje i przekaz, Andrzejewicz tez jakies emocje przekazuje i jakis przekaz ma, a fakt jest taki, ze artystka z niej taka, jak ze mnie Elvis Presley. To wszystko musi byc jakos polaczone w jedna spojna calosc, a nie tak ze ktos spiewac nie umie, ale ma dobre teksty to juz jest super albo tak jak np fanatycy Spears mowia, koncerty od 15 lat w calosci z tasmy, ale oni ida, bo na te koncerty sie nie chodzi dla wokalu tylko dla tanca albo dla samego faktu zobaczenia “idolki”, nic ze ich oszukuje i to tak chamsko, ale tego wymaga fanowanie i tak po prostu w ich pustych lbach musi byc.

Po co komu oktawy? Czy Bob Dylan ma super glos? Albo David Bowie?? Dziwne glosy, jeszcze za mlodu spiewali jak starcy, a legendami sa wielkimi. Oktawy zostawmy spiewakom operowym.W muzyce szeroko pojmowanej (tej rozrywkowej tez) licza sie emocje, przekaz.Jakas Grande i jej glos…Po co to komu, jesli to laleczka wykonujaca szmire?

Według mnie jedyne głosy warte uwagi w dzisiejszych czasach to Loreen i Adam Lambert. Na żywo śpiewają niesamowicie, prawdziwi artyści.

[b]PuchaczBee, 29-10-15, 18:48 napisał(a):[/b]Dokladnie, jak przyjda to zaspiewa i wraca do domu, a fanatycy innych artystow mowia, ze nie przychodza, bo ich nikt nie zaprasza, bo sie na rynku nie licza, a to przeciez jakas kpina jest i mnie to osobiscie obraza, jako fana. Ja mam w dupie te slupki, bede sluchal tego co mi sie podoba, zawsze, z sercem, fanatycznie, moge sluchac tego jako jedyna osoba na swiecie, mam to gdzies, a Ci ludzie o ktorych mowisz to nie sa fani, tylko sezonowcy, tak jak teraz jest np z Adele, slupki beda bardzo wysokie, pewnie rekordowo wysokie, to nagle kazdy fanem jest, a pewnie o Adele wie tyle, ze ma 27 lat i ma na imie Adele, na tym koniec.Nic dodać, nic ująć. Co do fanatyków dzisiejszej szmiry – Cóż, niektóre “gwiazdy” muszą o sobie przypominać na każdym kroku, bo inaczej odejdą w zapomnienie, a artyści pokroju Christiny, Mariah Carey, świętej pamięci Whitney i MJ zapisali się w pamięci na stałe. Przede wszytskim swoim talentem i muzyką.

[b]gość, 29-10-15, 10:17 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 29-10-15, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 08:26 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 29-10-15, 01:43 napisał(a):[/b]Spiewa srednio, ale brakuje teraz ludzi z dobrymi glosami dlatego ludziom sie wydaje, ze ona jakos wybitnie spiewa, a robi to po prostu poprawnie, nic wiecej.No jasne.kwoka dziobiaca ziarno Agilera spiewa cudnie, to samo jakas Grande. Dzieci isneya gora u ulomow.[/quote]Przy nich Adele to jak Andrzejewicz przy Dion.[/quote]Adele sama komponuje i jak na muzykę pop, jej kawałki są górnolotne, Grande śpiewa syf dla 12-latek, w dodatku te gówniane “utwory” piszą jej tekściarze. Nie jestem fanką żadnej tak naprawdę, bo trudno powiedzieć, żebym jakoś nałogowo słuchała Adele, ale jej głos jest przeszywający, przydymiony, mocny i wyrazisty. Grande piszczy i wyje, ma irytującą barwę. Skala to moim zdaniem za mało, bo po cholerę jest niepraktyczny rejestr gwizdkowy? O wokalu Aguilery złego słowa nie powiem, ale jej dzisiejszy repertuar – dno.[/quote]Brawo, Jedna madra.

[b]PuchaczBee, 29-10-15, 18:34 napisał(a):[/b]Jesli tak to oczywiscie masz calkowita racje, 100% poparcia ode mnie. Ja teraz to leje na nagrody, ilosc sprzedanych plyt, ilosc numerow jeden, te naprawde wielkie wokalistki jak Celine, Whitney, Mariah, Christina maja mniej Grammy, VMA, AMA (tutaj Whitney wyjatkiem, jest rekordzistka) niz te dzisiejsze gwiazdki o ktorych za 3 lata nikt nie bedzie pamietal ani o ich teledyskach, ale jeden gowniany teledysk musi teraz miec po 10 nominacji, no bo musi tak byc i ciul, liczy sie nazwisko, niewazne jaki ten teledysk jest, artysta musi nominacje miec, nie rezyser ani ktos w tym stylu, tylko artysta, nie kupuje tego, dlatego wlasnie nie ogladam tych gali, zeby im hajsu nie dawac dzieki reklamom, mam swoje zrodla i sobie ogladam na drugi dzien gale na 30 giga w FHD, bez reklam, na 42 calach 4k i mam wszystko gdzies, wyniki, wystepy, a ogladam, zeby pozniej moc sie na ten temat wypowiedziec.Plus dla Ciebie. Żenujący są “fani”, którzy przestają być fanami tylko dlatego, że słupki sprzedaży nie są tak imponujące jak kiedyś, albo jak nie robi się papki dla mas. Takie imprezki pokroju VMA/EMA to już wręcz degradacja dla prawdziwych artystów i nie dziwię się, że Ci legendarni olewają zaproszenia na te gale.

[b]gość, 29-10-15, 19:18 napisał(a):[/b]Po co komu oktawy? Czy Bob Dylan ma super glos? Albo David Bowie?? Dziwne glosy, jeszcze za mlodu spiewali jak starcy, a legendami sa wielkimi. Oktawy zostawmy spiewakom operowym.W muzyce szeroko pojmowanej (tej rozrywkowej tez) licza sie emocje, przekaz.Jakas Grande i jej glos…Po co to komu, jesli to laleczka wykonujaca szmire?Skala głosu nie jest gwarancją sukcesu, ale w pewnym sensie określają też predyspozycje wokalisty. Dzięki rozległej skali może manipulować głosem na różne sposoby – talent nabyty. Aczkolwiek nie w każdym rodzaju muzyki jest to potrzebne i są przypadki, gdzie barwa jest na tyle oryginalna, że nieistotna jest skala – o ile ktoś nie porywa się na nieosiągalne rejestry, bo wtedy wychodzi fałsz. Grunt to robić maksymalny użytek ze swoich możliwości.

No tak, wiadomo tych nowych tez sie slucha, ale jak ktos mi wyskakuje, ze to jakies wielkie legendy, bo maja wiecej #1 niz Whitney czy tam ktos to czlowiekowi az sie noz w kieszeni otwiera, lata mi numer jeden, jak ja za 3 miesiace o tej piosence zapomne, a caly swiat razem ze mna, to samo o tych teledyskach z miliardem wyswietlen, sa teledyski, ktore nie maja 100 milionow wyswietlen, a plyty z ktorych te single pochodza sprzedaly sie w wiekszej ilosci kopii niz wszystkie plyty tych z miliardem :).

[b]PuchaczBee, 29-10-15, 19:10 napisał(a):[/b]No tak, wiadomo tych nowych tez sie slucha, ale jak ktos mi wyskakuje, ze to jakies wielkie legendy, bo maja wiecej #1 niz Whitney czy tam ktos to czlowiekowi az sie noz w kieszeni otwiera, lata mi numer jeden, jak ja za 3 miesiace o tej piosence zapomne, a caly swiat razem ze mna, to samo o tych teledyskach z miliardem wyswietlen, sa teledyski, ktore nie maja 100 milionow wyswietlen, a plyty z ktorych te single pochodza sprzedaly sie w wiekszej ilosci kopii niz wszystkie plyty tych z miliardem :).Jak ktoś uważa wyświetlenia na YT za wyznacznik jakości, to tylko świadczy o braku dojrzałości i podstawowej wiedzy na temat przemysłu muzycznego, ewentualnie urodził się w 2000 roku i dla niego jedynym scenicznym zjawiskiem jest Miley Cyrus, a gwarancją jakości popularność na itunes. Oczywiście, że scena muzyczna potrzebuje nowych twarzy, a pop też bywa przyjemny, bo czasem potrzebujemy lekkiej muzyki, wpadającej w ucho. Gorzej właśnie, tak jak mówisz, że niektórzy naprawdę nie wiedzą, co uszlachetnia muzykę i twierdzą, że Biber jest legendą, bo ma 700mln wyświetleń. Pozdrawiam trzeźwo patrzącego czytelnika 🙂

Dokladnie, jak przyjda to zaspiewa i wraca do domu, a fanatycy innych artystow mowia, ze nie przychodza, bo ich nikt nie zaprasza, bo sie na rynku nie licza, a to przeciez jakas kpina jest i mnie to osobiscie obraza, jako fana. Ja mam w dupie te slupki, bede sluchal tego co mi sie podoba, zawsze, z sercem, fanatycznie, moge sluchac tego jako jedyna osoba na swiecie, mam to gdzies, a Ci ludzie o ktorych mowisz to nie sa fani, tylko sezonowcy, tak jak teraz jest np z Adele, slupki beda bardzo wysokie, pewnie rekordowo wysokie, to nagle kazdy fanem jest, a pewnie o Adele wie tyle, ze ma 27 lat i ma na imie Adele, na tym koniec.

Dobrze gadacie, ale akurat VMA i EMA to zawsze bylo dno, lepiej bylo uzyc przykladu z Grammy albo AMA, co do Gagi to nie wiem, czy potrafie sie wypowiedziec, czasami zaspiewa cos dobrze, ale np na Artrave to nie nic nie pokazala, ten koncert z Paryza to cienizna wokalna, a tam naprawde dobra jakosc jest (4o gb), wiec mozna ocenic wokal, nie tak jak niektorzy wyrabiaja sobie opinie po filmikach z youtube i tylko na podstawie tego.

[b]gość, 29-10-15, 17:59 napisał(a):[/b]Nie ma dzisiaj żadnego zespołu muzycznego czy wokalistki/ wokalisty, który by cos reprezentował, pisze oczywiście o tym chlanie puszczanym w radio i promowanym na mtv czy innym kanale. Kicz goni kicz, dno i dwa metry mułu. Queen to byl zespol mieli werwę swój styl, nawet bitelsi im nie dorownuja bo dla mnie bitelsi to dno. Adel natomiast nie falszuje skonczyla prestizowa szkole pisze swoje teksty i komponuje muzykę, ma potencjał ale mm wrażenie ze daje się porwać komercji.Doceniam talent i pracę Adele, ale nie przemawia do mnie jej muzyka, bo kurczowo trzyma się tych szarych, nostalgiczno-melancholijnych klimatów, a dla mnie taka muzyka jest nużąca.

Jesli tak to oczywiscie masz calkowita racje, 100% poparcia ode mnie. Ja teraz to leje na nagrody, ilosc sprzedanych plyt, ilosc numerow jeden, te naprawde wielkie wokalistki jak Celine, Whitney, Mariah, Christina maja mniej Grammy, VMA, AMA (tutaj Whitney wyjatkiem, jest rekordzistka) niz te dzisiejsze gwiazdki o ktorych za 3 lata nikt nie bedzie pamietal ani o ich teledyskach, ale jeden gowniany teledysk musi teraz miec po 10 nominacji, no bo musi tak byc i ciul, liczy sie nazwisko, niewazne jaki ten teledysk jest, artysta musi nominacje miec, nie rezyser ani ktos w tym stylu, tylko artysta, nie kupuje tego, dlatego wlasnie nie ogladam tych gali, zeby im hajsu nie dawac dzieki reklamom, mam swoje zrodla i sobie ogladam na drugi dzien gale na 30 giga w FHD, bez reklam, na 42 calach 4k i mam wszystko gdzies, wyniki, wystepy, a ogladam, zeby pozniej moc sie na ten temat wypowiedziec.

[b]PuchaczBee, 29-10-15, 18:15 napisał(a):[/b]Dobrze gadacie, ale akurat VMA i EMA to zawsze bylo dno, lepiej bylo uzyc przykladu z Grammy albo AMA, co do Gagi to nie wiem, czy potrafie sie wypowiedziec, czasami zaspiewa cos dobrze, ale np na Artrave to nie nic nie pokazala, ten koncert z Paryza to cienizna wokalna, a tam naprawde dobra jakosc jest (4o gb), wiec mozna ocenic wokal, nie tak jak niektorzy wyrabiaja sobie opinie po filmikach z youtube i tylko na podstawie tego.Chodziło mi raczej o to, że kiedyś np na VMA faktycznie liczyły się teledyski, sam pomysł, finezja, kreatywność. W końcu kto nie pamięta sławetnego Thirller MJ? Dziś gwoździem programu jest prawie rozebrana Minaj, która ubliża Cyrus odbierając nagrodę za szmirę, albo to, że ta druga pomacha tyłkiem przed podstarzałym pseudo wokalistą, tudzież zapali blanta. Oczywiście dzieci w ameryce szaleją, bo myślą, że Cyrus przesuwa granice. Co do Gagi, jeżeli już przyjdzie mi do głowy, żeby jej posłuchać, to puszczam sobie nagrania przy fortepianie, gdzie śpiewa fantastycznie. Te jej skoczne “bejbe bejbe” mnie nie interesują kompletnie.

[b]gość, 29-10-15, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 29-10-15, 17:27 napisał(a):[/b]To albo puszczacie sobie stare nagrania, albo jestescie gluche. Akustyki na ostatniej trasie sa swietne, wiekszosc piosenek z ostatniej trasy co najmniej dobrze zaspiewana. Pozdrawia osoba, ktora slyszala na zywo, a nie puszcza sobie z kolezanka. Kiedys rzeczywiscie spiewala cienko, ale teraz jest teraz, kiedys jest kiedys.15:24 – czekam na jakis przyklad, wymien mi chociaz z 5 nazwisk, wiem, ze nie wymienisz, bo sie nie da. Grande ma duzo gorszy wokal i na kazdym robi wrazenie, to samo Kelly, Adele czy inni, a Ty tu wyskakujesz, ze Whitney by na nikim nie zrobila wrazenia, no mozna prowokowac, ale bez przesady, jak czlowiek za bardzo trolluje to robi sie smieszny, zeby nie powiedziec zalosny, patrze na Twoj komentarz z politowaniem, trzeba znalezc ten zloty srodek w prowokowaniu i akurat ja to potrafie, TY nie :).Nie ma takich przykładów, dlatego musiała z oburzeniem wyjechać mi od “dzieci”. Jak zapytałam o konkrety, w odpowiedzi dostałam marną ironię, że przykładem może być “Krysia Kowalska” z blokowiska.[/quote]Dokladnie, takie przyklady w stylu “Krysia Kowalska” albo “u mnie na osiedlu sa takie glosy”, ja lubie konkrety, niech mi powie nazwisko, czekam na link do filmiku z tymi niesamowitymi glosami, wtedy sie do tego odniose i albo przyznam jej racje, albo zostane przy swoim.

[b]gość, 29-10-15, 17:59 napisał(a):[/b]Nie ma dzisiaj żadnego zespołu muzycznego czy wokalistki/ wokalisty, który by cos reprezentował, pisze oczywiście o tym chlanie puszczanym w radio i promowanym na mtv czy innym kanale. Kicz goni kicz, dno i dwa metry mułu. Queen to byl zespol mieli werwę swój styl, nawet bitelsi im nie dorownuja bo dla mnie bitelsi to dno. Adel natomiast nie falszuje skonczyla prestizowa szkole pisze swoje teksty i komponuje muzykę, ma potencjał ale mm wrażenie ze daje się porwać komercji.Nie lubię Queen,ale zgadzam się, takiego zespołu nie ma,a Mercury był jedyny w swoim rodzaju. Bardzo tez cenie the Rolling Stones.

Jak dla mnie Gaga ma dobry głos, ale za dużo szumu wokół siebie robiła zawsze. Ale głos dobry, to samo komponuje, pisze teksty, jest wszechstronna.

Twoj komentarz naprawde jest jednym z najglupszych jakie ostatnio zostaly dodane na Kozaku, a wrazenie robi na Tobie pewnie Cyrus albo inna z tych “gwiazd”, ktorymi ja gardze :P.

Nie ma dzisiaj żadnego zespołu muzycznego czy wokalistki/ wokalisty, który by cos reprezentował, pisze oczywiście o tym chlanie puszczanym w radio i promowanym na mtv czy innym kanale. Kicz goni kicz, dno i dwa metry mułu. Queen to byl zespol mieli werwę swój styl, nawet bitelsi im nie dorownuja bo dla mnie bitelsi to dno. Adel natomiast nie falszuje skonczyla prestizowa szkole pisze swoje teksty i komponuje muzykę, ma potencjał ale mm wrażenie ze daje się porwać komercji.

[b]gość, 29-10-15, 16:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 16:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 08:26 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 29-10-15, 01:43 napisał(a):[/b]Spiewa srednio, ale brakuje teraz ludzi z dobrymi glosami dlatego ludziom sie wydaje, ze ona jakos wybitnie spiewa, a robi to po prostu poprawnie, nic wiecej.No jasne.kwoka dziobiaca ziarno Agilera spiewa cudnie, to samo jakas Grande. Dzieci isneya gora u ulomow.[/quote]Aguilera jeżeli już,i ona ma najlepszy głos z tych wszystkich gwiazd które narodziły po wielkich divach na Whitney kończąc. jak narazie po niej nie ma nikogo kto mógłby zabłysnąć, całkiem spoko śpiewa jeszcze Katy Perry,ale i ona i Adele, Grande,Beyonce czy Rihanna to jak dla mnie wybitne nie są,zwykle piosenkareczki,produkt robiony pod publiczke. Aguilera miała jeszcze ten pazur, którego dziś tak brakuje.[/quote]Trollujesz, czy Ty tak na serio? Akurat KAŻDY, podkreślam, każdy, kto słyszał śpiew Perry na żywo bez cienia wątpliwości stwierdzi, że to chyba najgorzej śpiewająca obecnie gwiazda pop. Uszy krwawią od jej fałszu. Do Adele nawet jej nie porównuj, bo jest 4 klasy wyżej.[/quote]Nie słyszałam Perry na żywo,bo nie słucham jej piosenek. Jeśli tak fatalnie spiewa na żywo,to sorry słyszałam co innego. Ale pomijając ja Dla mnie np Beyonce wyje, Rihanna skrzeczy a Grande piszczy jak Mariah Carrey ale nie twierdzę że głosu nie mają,mi po prostu nie odpowiada. Szczerze, bardziej jestem fanka męskich wokali Freddy Mercury,Michael Jackson,a w obecnych czasach Bruno Mars albo Adam Lambert. To są wokale godne podziwu.

[b]gość, 29-10-15, 18:04 napisał(a):[/b]Jak dla mnie Gaga ma dobry głos, ale za dużo szumu wokół siebie robiła zawsze. Ale głos dobry, to samo komponuje, pisze teksty, jest wszechstronna.Zgadzam się. Gdyby nie ta zbędna otoczka i tandetna muzyka, mogłaby być uznaną artystką. Świetnie wypadła na gali rozdania oscarów, gdzie nie było przerostu formy nad treścią, efekciarskiego show, tylko piękny głos, który sam się wybronił. Niestety współczesny przemysł muzyczny stawia dziś takie, a nie inne wymagania. Trzeba szokować, żeby się przebić. Nawet te gale VMA, EMA zeszły na psy i sensacją staje się to, że Cyrus zapaliła trawkę na scenie.

Ja się zgadzam co do Aguilery,ostatnia która miała to coś. Adele może i ma głos, ale wszystkie piosenki na jedno kopyto,wyciąga wszystko tez tak samo nie umie bawić się głosem, zaśpiewać ballade,wyciągnąć w refrenie i to wszystko. A ktoś pamiętam może Janis Joplin? Skrzeka niemiłosierna, ale miała coś w tym skrzeku co czyniło ja genialna. Adele tego nie ka to samo Arkana Grande albo uwielbiana przez wszystkich Beyonce. jeszcze Leona Lewis miała dobry głos szkoda ze jakoś przepadła.

[b]gość, 29-10-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 15:47 napisał(a):[/b]Podaj mi przykłady tych stricte garażowych, wybitnych przypadków, z ponadprzeciętnymi warunkami wokalnymi, a nie wypisuj pistych frazesów bez pokryciaJak Ci napiszę “Krysia Kowalska” to Cię usatysfakcjonuję ?[/quote]Skoro pisałaś na poważnie, to i ja pytałam na serio. Nie wiem po co ta ironia. To chyba logiczne, że jak masz tak wiele do powiedzenia na temat tego, kto jest wybitny, a kto nie, to masz jakieś konkrety.

[b]gość, 29-10-15, 16:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 16:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 16:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 08:26 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 29-10-15, 01:43 napisał(a):[/b]Spiewa srednio, ale brakuje teraz ludzi z dobrymi glosami dlatego ludziom sie wydaje, ze ona jakos wybitnie spiewa, a robi to po prostu poprawnie, nic wiecej.No jasne.kwoka dziobiaca ziarno Agilera spiewa cudnie, to samo jakas Grande. Dzieci isneya gora u ulomow.[/quote]Aguilera jeżeli już,i ona ma najlepszy głos z tych wszystkich gwiazd które narodziły po wielkich divach na Whitney kończąc. jak narazie po niej nie ma nikogo kto mógłby zabłysnąć, całkiem spoko śpiewa jeszcze Katy Perry,ale i ona i Adele, Grande,Beyonce czy Rihanna to jak dla mnie wybitne nie są,zwykle piosenkareczki,produkt robiony pod publiczke. Aguilera miała jeszcze ten pazur, którego dziś tak brakuje.[/quote]Trollujesz, czy Ty tak na serio? Akurat KAŻDY, podkreślam, każdy, kto słyszał śpiew Perry na żywo bez cienia wątpliwości stwierdzi, że to chyba najgorzej śpiewająca obecnie gwiazda pop. Uszy krwawią od jej fałszu. Do Adele nawet jej nie porównuj, bo jest 4 klasy wyżej.[/quote]Nie słyszałam Perry na żywo,bo nie słucham jej piosenek. Jeśli tak fatalnie spiewa na żywo,to sorry słyszałam co innego. Ale pomijając ja Dla mnie np Beyonce wyje, Rihanna skrzeczy a Grande piszczy jak Mariah Carrey ale nie twierdzę że głosu nie mają,mi po prostu nie odpowiada. Szczerze, bardziej jestem fanka męskich wokali Freddy Mercury,Michael Jackson,a w obecnych czasach Bruno Mars albo Adam Lambert. To są wokale godne podziwu.[/quote]Też wolę męskie wokale, a odpowiedziałam w takim tonie, bo Katy Perry jest chyba ostatnią wokalistką, którą można nazwać “dobrą”. Czasem nawet puszczamy z koleżanką na yt jej występy “live” żeby zobaczyć jak kaleczy własny repertuar, ale zapewniam Cię, że ciężko dotrwać nawet do refrenu. 🙂 Dlatego się tak zdziwiłam.

To albo puszczacie sobie stare nagrania, albo jestescie gluche. Akustyki na ostatniej trasie sa swietne, wiekszosc piosenek z ostatniej trasy co najmniej dobrze zaspiewana. Pozdrawia osoba, ktora slyszala na zywo, a nie puszcza sobie z kolezanka. Kiedys rzeczywiscie spiewala cienko, ale teraz jest teraz, kiedys jest kiedys.15:24 – czekam na jakis przyklad, wymien mi chociaz z 5 nazwisk, wiem, ze nie wymienisz, bo sie nie da. Grande ma duzo gorszy wokal i na kazdym robi wrazenie, to samo Kelly, Adele czy inni, a Ty tu wyskakujesz, ze Whitney by na nikim nie zrobila wrazenia, no mozna prowokowac, ale bez przesady, jak czlowiek za bardzo trolluje to robi sie smieszny, zeby nie powiedziec zalosny, patrze na Twoj komentarz z politowaniem, trzeba znalezc ten zloty srodek w prowokowaniu i akurat ja to potrafie, TY nie :).

[b]gość, 29-10-15, 12:57 napisał(a):[/b]Prawda, z Whitney akurat autorka pierwszego komentarza trafiła jak kulą w płot. Ze świecą można było szukać wokalistek, które tak fenomenalnie śpiewają na żywo. Za czasów jej świetności nie było takich bajerów jak autotune, czy mega wypasionych syntezatorów wygładzających głos do perfekcji. Mimo, iż dzisiaj sprzęt pozwala na wiele tricków i tak ciężko ze znalezieniem kogoś o takiej swobodzie śpiewania, choć nie uważam, że nie ma takich przypadków. W ostatnich latach Whitney już nie śpiewała tak dobrze, ale chyba wszyscy wiemy co było tym destrukcyjnym czynnikiem. Adele broni się barwą. Może nie ma jakiejś imponującej skali, ale te 2 oktawy z haczykiem wykorzystuje na maksa i jej piosenki na żywo brzmią jak wersja studyjna.Dziecko, głosów takich jak Whitney są tysiące, na świecie są setki tysięcy wokalistów śpiewających jak Whitney, a nawet i lepiej od Whitney, która tak nawiasem mówiąc niejednokrotnie na żywo kaleczyła swoje utwory.. pomijając tą kwestię anatomia strun głosowych obdarzyła nie jedną osobę na świecie ponad przeciętną skalą, choć tu należy sobie zadać pytanie co uznajemy za przeciętność i regułę, natomiast to media tobie wmówiły, że ktoś jest wyjątkowy, żeby stworzyć ikonę, na, której zarabia się miliony dolarów. Jest mnóstwo artystów nawet stricte garażowych, którzy dysponują takimi, a nawet lepszymi warunkami wokalnymi, dziś już na nikim nie robi to wrażenia, gdyby taka Whitney urodziła się w dzisiejszych czasach na nikim nie zrobiłaby już takiego wrażenia.

[b]gość, 29-10-15, 16:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 08:26 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 29-10-15, 01:43 napisał(a):[/b]Spiewa srednio, ale brakuje teraz ludzi z dobrymi glosami dlatego ludziom sie wydaje, ze ona jakos wybitnie spiewa, a robi to po prostu poprawnie, nic wiecej.No jasne.kwoka dziobiaca ziarno Agilera spiewa cudnie, to samo jakas Grande. Dzieci isneya gora u ulomow.[/quote]Aguilera jeżeli już,i ona ma najlepszy głos z tych wszystkich gwiazd które narodziły po wielkich divach na Whitney kończąc. jak narazie po niej nie ma nikogo kto mógłby zabłysnąć, całkiem spoko śpiewa jeszcze Katy Perry,ale i ona i Adele, Grande,Beyonce czy Rihanna to jak dla mnie wybitne nie są,zwykle piosenkareczki,produkt robiony pod publiczke. Aguilera miała jeszcze ten pazur, którego dziś tak brakuje.[/quote]Trollujesz, czy Ty tak na serio? Akurat KAŻDY, podkreślam, każdy, kto słyszał śpiew Perry na żywo bez cienia wątpliwości stwierdzi, że to chyba najgorzej śpiewająca obecnie gwiazda pop. Uszy krwawią od jej fałszu. Do Adele nawet jej nie porównuj, bo jest 4 klasy wyżej.

Ja się zgadzam z kimś niżej, że Adele śpiewa poprawnie, ma ciekawą barwę i tyle, tak na prawdę na świecie są miliony ludzi mających ciekawe czy wielooktawowe głosy, obecnie już nikomu nie uda się wmówić, że jakaś Whitney, Górniak itp. to jest fenomen, bo to nie są żadne fenomeny, kiedyś media kreowały takich ludzi na fenomeny i wmawiały, że to są jakieś wybitne przypadki i unikalna głosy, podczas gdy internet bezlitośnie objawia, że takich fenomenalnych głosów są setki tysięcy..

[b]PuchaczBee, 29-10-15, 17:27 napisał(a):[/b]To albo puszczacie sobie stare nagrania, albo jestescie gluche. Akustyki na ostatniej trasie sa swietne, wiekszosc piosenek z ostatniej trasy co najmniej dobrze zaspiewana. Pozdrawia osoba, ktora slyszala na zywo, a nie puszcza sobie z kolezanka. Kiedys rzeczywiscie spiewala cienko, ale teraz jest teraz, kiedys jest kiedys.15:24 – czekam na jakis przyklad, wymien mi chociaz z 5 nazwisk, wiem, ze nie wymienisz, bo sie nie da. Grande ma duzo gorszy wokal i na kazdym robi wrazenie, to samo Kelly, Adele czy inni, a Ty tu wyskakujesz, ze Whitney by na nikim nie zrobila wrazenia, no mozna prowokowac, ale bez przesady, jak czlowiek za bardzo trolluje to robi sie smieszny, zeby nie powiedziec zalosny, patrze na Twoj komentarz z politowaniem, trzeba znalezc ten zloty srodek w prowokowaniu i akurat ja to potrafie, TY nie :).Nie ma takich przykładów, dlatego musiała z oburzeniem wyjechać mi od “dzieci”. Jak zapytałam o konkrety, w odpowiedzi dostałam marną ironię, że przykładem może być “Krysia Kowalska” z blokowiska.

[b]gość, 29-10-15, 08:26 napisał(a):[/b][quote][b]PuchaczBee, 29-10-15, 01:43 napisał(a):[/b]Spiewa srednio, ale brakuje teraz ludzi z dobrymi glosami dlatego ludziom sie wydaje, ze ona jakos wybitnie spiewa, a robi to po prostu poprawnie, nic wiecej.No jasne.kwoka dziobiaca ziarno Agilera spiewa cudnie, to samo jakas Grande. Dzieci isneya gora u ulomow.[/quote]Aguilera jeżeli już,i ona ma najlepszy głos z tych wszystkich gwiazd które narodziły po wielkich divach na Whitney kończąc. jak narazie po niej nie ma nikogo kto mógłby zabłysnąć, całkiem spoko śpiewa jeszcze Katy Perry,ale i ona i Adele, Grande,Beyonce czy Rihanna to jak dla mnie wybitne nie są,zwykle piosenkareczki,produkt robiony pod publiczke. Aguilera miała jeszcze ten pazur, którego dziś tak brakuje.

[b]PuchaczBee, 29-10-15, 12:47 napisał(a):[/b][quote]Hahahahahaha, z Whitney to dowalilas pieknie, jest setki coverow, kazdy mlody wokalista/wokalista z ambicjami jak idzie do talent show to wybiera w ktoryms momencie jakas jej piosenke i ktore wykonanie jest chocby w 10% tak dobre jak oryginal ? Ostatnio np bylo Run to You w naszym The Voice, czlowiek po przesluchaniu mial dosc muzyki na nastepne 15 minut. Jedyne covery, ktore moga sie w jakims stopniu rownac z oryginalem to Run to You i IHN w wykonaniu Aguilery i te spiewane przez Belinde Davids.Takich jak Gorniak to jest ze 30, we wiosce na 3000 mieszkancow, ale no tez nie przesadzajmy w druga strone. W Internecie to tez kazdy moze brzmiec swietnie, podobnie jak w studiu nagraniowym, pozniej stanie na scenie, playbacku zabraknie to sluchac sie nie da, tutaj akurat plus dla Adele, bo na zywo nie kaleczy tych piosenek, nigdy niczym mnie akurat nie zachwycila, ale tez nie kaleczy, ma jakis tam swoj poziom i raczej sie go trzyma, a czy komus sie to podoba, czy nie to juz indywidualna sprawa.Prawda, z Whitney akurat autorka pierwszego komentarza trafiła jak kulą w płot. Ze świecą można było szukać wokalistek, które tak fenomenalnie śpiewają na żywo. Za czasów jej świetności nie było takich bajerów jak autotune, czy mega wypasionych syntezatorów wygładzających głos do perfekcji. Mimo, iż dzisiaj sprzęt pozwala na wiele tricków i tak ciężko ze znalezieniem kogoś o takiej swobodzie śpiewania, choć nie uważam, że nie ma takich przypadków. W ostatnich latach Whitney już nie śpiewała tak dobrze, ale chyba wszyscy wiemy co było tym destrukcyjnym czynnikiem. Adele broni się barwą. Może nie ma jakiejś imponującej skali, ale te 2 oktawy z haczykiem wykorzystuje na maksa i jej piosenki na żywo brzmią jak wersja studyjna.

[b]gość, 29-10-15, 12:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 29-10-15, 11:23 napisał(a):[/b][quote]Ok, tak 4 oktawy, z kawalkiem. Rozumiem, nie kazdemu sie podoba, ale szanuje Cie za to, ze powiedzialas, ze jest dobra, a akurat Tobie nie podchodzi jej muzyka/barwa, 90% komentarzy bylaby “ona zle spiewa”, “jest beznadziejna” taka gadka w stylu ja jej nie lubie to znaczy, ze jest zla, bo tylko ten dobry, kogo ja lubie, pozdro :).Byłabym niesprawiedliwa. Też mnie to irytuje, gdy jakieś osoby mające dane upodobania, krytykują coś odmiennego bez końca i mimo, iż obiektywnie ktoś jest dobry, to i tak dla zasady trzeba po nim “pojechać”. Ja wręcz uważam, że ona trochę się marnuje w obecnym repertuarze, bo warunki wokalne ma genialne( kontrola głosu na poziomie Mariah Carey ). Widziałam też jak w jakimś programie imituje głosy i maniery śpiewania danych wokalistów. Jest uniwersalna i może czuć się jak ryba w wodzie w większości gatunków. Natomiast zdaję sobie sprawę z tego, że współcześnie pop ma największą siłę przebicia za oceanem. Ważne, żeby kawałki były chwytliwe i wpadały w ucho. :)[/quote]A może ona właśnie chce się”marnować” w takim repertuarze? Może śpiewa tak jak czuje i przez to jest bardzo autentyczna. A za ten autentyzm, skromność i szczerość pokochały ją miliony[/quote]Może chce, trudno mi powiedzieć, bo nie siedzę w jej głowie. Piszę tylko z własnego punktu widzenia. 🙂

[b]gość, 29-10-15, 15:47 napisał(a):[/b]Podaj mi przykłady tych stricte garażowych, wybitnych przypadków, z ponadprzeciętnymi warunkami wokalnymi, a nie wypisuj pistych frazesów bez pokryciaJak Ci napiszę “Krysia Kowalska” to Cię usatysfakcjonuję ?