Zdruzgotana Eva Longoria pożegnała swojego 15-letniego psa
Eva Longoria (43 l.) niedługo przywita na świecie swoje pierwsze dziecko. Aktorka cieszy się i pozytywnie przeżywa czas oczekiwania na macierzyństwo. Wczoraj jednak wydarzyło się coś, co zburzyło spokój Evy.
Eva Longoria z ogromnym brzuchem w szpilkach
Od piętnastu lat aktorka była “mamą” słodkiego psiaka. Pupil wabił się Jinxy, był bohaterem wielu wspólnych zdjęć, którymi Longoria dzieliła się z fanami.
Bardzo do niego przywiązana, gwiazda poniosła ogromną stratę. Psiak odszedł – był już stary i schorowany. Jak napisała na swoim Instagramie, gdyby przeliczyć jego wiek na lata ludzi, miałby 96 lat…
Eva Longoria z OGROMNYM brzuchem urządziła baby shower (ZDJĘCIA)
Sędziwy Jinxy odszedł na rękach swojej pani, gdy byli u weterynarza. Eva nie kryje smutku:
Był moim dzieckiem, zanim pojawiło się dziecko w moim brzuchu. Jest mi bardzo smutno, ale wiem, że już nie cierpi – napisała Eva.
Współczujemy…


No niestety ale śmierć zwierzęcia to zawsze ból i smutek. Zwłaszcza po tylu latach.
Moja psinka odeszła trzy lata temu była ze mną 12 lat do dzisiaj na samo wspomnienie łza się w oku kręci 🙁
Tez mam maltanczyka .kocham go nad zycie taka chwila jest nie do opisania.
on jest na tym zdjeciu zdechniety?ooooo:(((((
Moj pies zmarł rok temu miał 12 lat, boli do dzisiaj.
O moim psie marzyłam przez 20 lat mojego życia, ma już 12 lat i nie mogę sobie wyobrazić, że moje marzenie niedługo odejdzie
Tez miesiąc temu pożegnałam mojego 13 letniego przyjaciela..Srrasznie bolało.Byl bardzo oddany i kochany.Zeby troche złagodzić smutek od 2 tygodni mam psiaka nowego.Nie zastąpi mi tamtego ale wniósł radość w moje życie i mojej rodziny.Jednak często myślami wracam do poprzedniego psiaka…
mega smutna informacja:(
gość, 16-06-18, 13:21 napisał(a):Ja też
Boże współczuję bardzo. Naprawdę bo mojego pieska kocham jak nikogo innego. Nikt tyle w życiu mi szczesCIA nie dał.
pies kocha bezwarunkowo,jest najwierniejszym przyjacielem,zawsze cieszy sie na nasz widok,to bardzo smutne jak odchodzi,bardzo
Do 13:47 a moze Ty spij na zewnattz? Deszczyk pada, du.pa ci zmarznie, to moze nabierzesz pokory i troche empatii. Lepiej, zebys nie miala psa, bo widac nie potragilabys sie nim zaopiekowal, skoro dla ciebie to obrzy.dliwe.
Przykro mi. Ale i tak uwazam ze spanie z paem w tym samym lozku, jedzenie przy stole po ktorym skacze pies czy kot w trakcie posilku jest obrzydliwe. Poza tym psy smierdza. Moglabym miec psa ale mieszkalby na dworze.
2 dni temu musieliśmy uśpić naszego cudownego owczarka szkockiego, był z nami 14lat ! a będąc dzieckiem marzyłam o nim przez wiele lat, to było moje największe dziecięce marzenie 🙁 Mimo że jestem mamą i mam w brzuszku kolejnego brzdąca to żegnając się z nią ryczałam jak bóbr. Upały i miliony w tym roku much działają destrukcyjnie na tak stare psy 🙁
Współczuję. Znam ten ból
Wiem jak boli strata zwierzaka, wspolczuje jej.
Żegnania się ze swoim pupilem jest potworne 🙁
Suko powyżej . Wolałbym żebyś ty spała na zewnatrz zamiast psa.
Czasami można być do psa przywiązanym bardziej niż do człowieka, bo na to zasługuje, i bardziej za nim cierpieć. Kocha bezgranicznie, nic nie kombinuje, nie sciemnia, jest prawdziwym i oddanym przyjacielem. Z ludźmi roznie bywa…
Popłakałam się 🙁
Wczoraj tez poznalam ten bol..
Ona jest całą wieczność w tej ciąży