Ulubionym repertuarem Jennifer Aniston są komedie romantyczne. Jen grała w nich, gdy miała 20 lat, nie przestała, gdy miała 30, teraz, kiedy stuknęła jej czterdziestka, Aniston… nadal gra w romantycznych komediach. Okazuje się jednak, że filmy z Aniston tracą na popularności. Kiedyś gwiazda przyciągała do kin znacznie więcej widzów, niż dziś, nawet w przypadku mocno reklamowanych pozycji.

Złośliwi dziennikarze zaczynają drwić z aktorki. The New York Post zauważa, że Jen wyrosła już z wieku „Przyjaciół\”:

Aniston nie może w nieskończoność grać dobrej przyjaciółki. Jest już dojrzałą kobietą, bez względu na jogę i pasemka. Nie pasuje już do ról słodkich podlotków z sąsiedztwa. Aniston musi się wreszcie obudzić

Przy okazji TNYP ironizuje z wyborów mężczyzn, jakich dokonuje Jen:

John Mayer? Gerard Butler? Ona zupełnie straciła zdrowy rozsądek.

\"\"