Znana modelka opowiedziała o swojej ABORCJI. Dziś jest mamą trójki dzieci

Znana modelka opowiedziała o swojej ABORCJI. Dziś jest mamą trójki dzieci Znana modelka opowiedziała o swojej ABORCJI. Dziś jest mamą trójki dzieci

April Love Geary jest 26-letnią modelką i partnerką Robina Thicke. Wychowują trójkę dzieci. Gwiazda opowiedziała o aborcji, której poddała się w przeszłości.

Hannie Lis proponowano ABORCJĘ! Szokujące wyznanie dziennikarki

April Love Geary poddała się aborcji

April Love Geary miała 19 lat, gdy zdecydowała się usunąć ciążę. Wiedziała, że w tamtym czasie nie będzie mogła zapewnić dziecku dobrego życia.

Uzdrowiłam się psychicznie, po prostu wiedziałam, że to właściwa decyzja, więc dlatego czuję się z tym dobrze – mówiła podczas live na Instagramie.

Modelka sama udała się do kliniki, później odebrał ją partner. Po zabiegu zdecydowała się na terapię, która pomogła jej poradzić sobie z tym doświadczeniem.

Rób, co musisz. To twoje ciało. To twoje życie – zakończyła.

Gwiazdy sprzeciwiają się orzeczeniu TK ws. aborcji. Publikują MOCNE wpisy

April powiedziała, że po swoim wyznaniu dostawała mnóstwo wsparcia, ale też negatywnych komentarzy: “Jak możesz wspierać aborcję, kiedy sama jesteś matką?” – pisali internauci.

Partnerka Thicke zapewnia jednak, że to jej decyzja i cieszy się, że mogła to zrobić, nie ponosząc żadnej kary. W Stanach Zjednoczonych aborcja w pierwszym trymestrze jest legalna bez ograniczeń.

Kilka miesięcy po tym zdarzeniu związała się z muzykiem i mają trójkę dzieci: córki Mię i Lolę oraz syna Lucę.

   
37 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jestem w szoku, jak nietaktowne są komentujące, które wyzywają i odgrażają się tej modelce, która zakończyła niechcianą ciążę.

Czy chciałybyście, żeby inne internatuki wjechały do waszych łóżek i zaglądały do waszych macic w poszukiwaniu komórek jajowych i plemników? Bo wy tak się zachowujecie. Opanujcie się z tym hejtem wobec osób przerywających niechciane ciążę.

Mogla oddać do adopcji, tyle par nie może mieć dzieci. Straszne to, nie chce to zabije i po sprawie. WSZYSTKIE takie “kobiety” odpowiedzą za to.

Co to za pojęcie – terminowanie płodu ?!

Moje dwie kolezanki z pracy Amerykanki usuwaly ciaze i zadnej sumienie nie gryzie. Inne myslenie niz w Polsce.

Jak to jest, że pięknego niemowlaka tuli a kilka lat wcześniej przerwała rozwój innego i nie ma z tym problemu, nie pojmuję. Pisze, że musiała się poddać terapii czyli de facto znieczuliła sumienie i tyle w temacie.

Przykre…

Śliczna jest. Nie potępiam jej wyboru absolutnie. Każdy decyduje w swoim imieniu i na własną odpowiedzialność.

A ja zaszłam w ciąże mając 16 lat, i ogólnie chciałam tego, bo uwielbiam dzieci i zawsze marzyłam o dużej rodzinie, zawsze wyliczała dni płodne, nawet dokładnie wiem w którym dniu zaszłam w tą ciąże i przy jakich okolicznościach, ale jak w nią zaszłam, to już po myśli “a co powiedzą rodzice” przestraszyłam się, byłam po prostu młoda i głupia, przez chwile myślałam żeby zamówić tabletki poronne przez internet, ale całe szczęście się rozmyśliłam, bo szczerze nie wyobrażam sobie co by było jakbym moje ukochane dziecko sama z siebie spuściła w kiblu, albo pozwoliłabym je pochować w zbiorowym grobie, z resztą jakbym po tabletkach trafiła do szpitala to i tak rodzice by się dowiedzieli i nie dość, że nie miałabym dziecka to może i moi rodzice by się załamali. Ogólnie jestem taka, że każdy nawet najmniejszy błąd traktuje bardzo poważnie, a po aborcji najpewniej bym się nie pozbierała, po prostu.

Właściwą decyzją to byłoby założenie kondoma, wzięcie tabletki antykoncepcyjnej, albo nawet tabletki “po stosunku”. Miała 19 lat, a nie 5, już chyba potrafiła myśleć o konsekwencjach, a jak nie potrafiła to cóż, można by było powiedzieć, że jest upośledzona i “szkoda, że jej nikt nie wyskrobał”.

A ja miałam aborcję na studiach i nie żałowałam tej decyzji prze 8 lat. Miała na to wyj…. Bardzo się cieszyłam, że to zrobiłam. Potem urodziłam dwójkę dzieci, obecnie mają 4 i 2 lata. Wpadam chyba w jakąś depresję. Łapię się na tym, że coraz częściej patrząc na dzieci i płaczę, wpadam w panikę, mam jakieś dziwne myśli i się zastanawiam jakie byłoby to pierwsze dziecko.

Miałam aborcje farmakologiczna w 9 tyg ciąży. Obawiałam się konsekwencji, ze tak niby będę cierpieć bo z pewnością zobaczę raczki, nóżki jak to prolify mówią. I wiecie co? Dostałam po prostu okresu, nic więcej ani mniej tam nie było. Stres przeżyłam tylko przez to, ze nawiedzone katoliczki mnie nakręciły.

Ja tez usunełam i jest ok niech kazda kobieta decyduje o swojej waginie sama lub jesli jest w zwiazku niech uzgadnia to z partnerem !i nikim innym!I nikt inny nie ma prawa sie wtracac !

Jakby chodziło o kwestię zapewnienia dobrego życia, to urodziłaby i oddała do adopcji.

Nie każda kobieta będzie miała tyle szczęścia! Najczęstszym następstwem aborcji pierwszej ciąży jest bezpłodność bądź późniejsze poronienia.

Boze, to ta piosenka blurred lines ma juz tyle lat? Robin Ticke ma z ta kobieta trojke dzieci?! Boze jak ten czas leci

Najlepiej żyć rozwiazle a potem polepszyć takie głupoty. Kiedyś jej rozum wróci chyba że jest profilu pewnej posłanki z lewicy 😥

Miałam aborcje w 26 roku życia, najlepsza decyzja jaka kiedykolwiek podjęłam. Te bzdury o depresji poaborcyjnej szerzą jedynie prolife. Ile kobiet po aborcji znam to każda uważa, ze to było najlepsze co można było zrobić