Znowu afera na Złotej 44. Mieszkanka oburzona, że kupiła apartament za 4 mln, a nie może zaprosić znajomych
Złota 44 to jeden z bardziej luksusowych budynków w centrum Warszawy. Mieszkańcy mają do dyspozycji prywatny basen, salę kinową, siłownię oraz recepcję z usługami konsjerża. Ostatnio media rozpisywały się o nim w kontekście “epickiego flipa” Rafała Zaorskiego, co oburzyło wspólnotę.
Wojtek Gola zaprosił kamery do swojego apartamentu przy Złotej 44 (ZDJĘCIA)
Dramat na Złotej 44. Izabela Tomaszewska mówi, jakie panują zasady
Teraz znów na językach jest Złota 44. Tym razem za sprawą niejakiej Izabeli Tomaszewskiej, która chętnie wypowiada się w mediach społecznościowych o życiu w wieżowcu. Na opublikowanym filmie tłumaczy, że kupiła apartament za 4 mln złotych, a nie może zaprosić znajomych do wspólnej przestrzeni.
W filmie wyjaśnia, że co roku lokatorzy dostają wejściówki na basen dla swoich znajomych – Tomaszewska dostaje akurat 10 wejściówek:
Co roku dostajemy, jako właściciele, wejściówki na basen. Czyli, jeśli ktoś nie jest dopisany do apartamentu — np. jestem ja i chciałabym wziąć ciebie ze sobą na basen — to idę z taką wejściówką i sobie tam wchodzisz (…). Tych wejściówek ja dostaję dziesięć i one nie są do wykorzystania na następny rok. W tym roku wykorzystałam jedną wejściówkę, dopisałam do mojego apartamentu mojego faceta i kolegę i nie zmieniłam jednej osoby (red. uprzednio upoważnionej do wstępu na basen przez właścicielkę mieszkania), którą został mój tata. Więc idę do administracji i proszę, żeby mi zmienili tę jedną osobę, bo przylecieli do mnie moi przyjaciele (…). Jak się okazało, moja przyjaciółka nie została wpisana, bo muszę czekać dwa miesiące (red. na zmianę osoby przypisanej do wejściówki) — tłumaczy wściekła Izabela.
Wojtek Gola i Sofi wymykają się ze Złotej 44 na zakupy. Nie mogą się opędzić od fanów
W filmie wyjaśnia, że co roku lokatorzy dostają wejściówki na basen dla swoich znajomych – Tomaszewska dostaje akurat 10 wejściówek:
Co roku dostajemy, jako właściciele, wejściówki na basen. Czyli, jeśli ktoś nie jest dopisany do apartamentu — np. jestem ja i chciałabym wziąć ciebie ze sobą na basen — to idę z taką wejściówką i sobie tam wchodzisz (…). Tych wejściówek ja dostaję dziesięć i one nie są do wykorzystania na następny rok. W tym roku wykorzystałam jedną wejściówkę, dopisałam do mojego apartamentu mojego faceta i kolegę i nie zmieniłam jednej osoby (red. uprzednio upoważnionej do wstępu na basen przez właścicielkę mieszkania), którą został mój tata. Więc idę do administracji i proszę, żeby mi zmienili tę jedną osobę, bo przylecieli do mnie moi przyjaciele (…). Jak się okazało, moja przyjaciółka nie została wpisana, bo muszę czekać dwa miesiące (red. na zmianę osoby przypisanej do wejściówki) — tłumaczy wściekła Izabela.
Dodaje, że zaraz dojdzie do takiego absurdu, że zostanie wprowadzona godzina policyjna:
“Oni ani nigdzie nie wyjdą, ani ja nigdzie z nimi nie wyjdę i nie mogę nic zrobić. Wydałam na to mieszkanie cztery miliony złotych ł i ja nie mogę korzystać z tego, za co zapłaciłam. Nie mogę robić nic, bo ktoś nami rządzi. Cała Polska będzie się z nas śmiała i słusznie. Bo my, wielcy milionerzy, miliarderzy, ludzie sukcesu mieszkający w top budynku, daliśmy się zgnoić. Ktoś sobie wymyślił reguły i mamy się do nich dostosować. Niedługo będziemy mieli godzinę policyjną”– zażartowała.
W kolejnym filmie Izabela Tomaszewska jest oburzona, że mieszkańcy Złotej 44 się z nią nie zgadzają i uważają, że “psuje wizerunek Złotej 44”:
Sprawa wygląda tak, że chodzi o oczernianie mnie na forum naszej grupy, gdzie powiedziałam, jak wszystko to wygląda i takie zachowanie jest nie do pomyślenia. Ja nikogo nie oczerniam, tylko mówię, jak jest.
Multimilioner Rafał Zaorski zdradza sekrety Złotej 44. Mówi o hierarchii wśród mieszkańców
Oni ani nigdzie nie wyjdą, ani ja nigdzie z nimi nie wyjdę i nie mogę nic zrobić. Wydałam na to mieszkanie cztery miliony złotych ł i ja nie mogę korzystać z tego, za co zapłaciłam. Nie mogę robić nic, bo ktoś nami rządzi. Cała Polska będzie się z nas śmiała i słusznie. Bo my, wielcy milionerzy, miliarderzy, ludzie sukcesu mieszkający w top budynku, daliśmy się zgnoić. Ktoś sobie wymyślił reguły i mamy się do nich dostosować. Niedługo będziemy mieli godzinę policyjną”– zażartowała.PROBLEMY MARNYCH LUDZI ,BEZ SZKOLY I KULTURY , BIEDA UMYSŁOWA
Ludzie sukcesu xd Śmiechłem. Po prostu raszpla bez szkoły i ogłady, która pajacowaniem dorobiła się trochę kasy. Ego większe od tego wieżowca i brak zrozumienie zasad.
Apartament za 4 melony i wojna o JEDNORAZOWĄ wejściówkę na basen. Sick!
Nie wiem czy te zasady są złe, to zależy do czego możnaby je w zasadzie porównać bo porównując do Ośrodka wczasowego w którym z basenu korzystają osoby mające pokoje urlopowe t dodatkowo skorzystać z basenu mógłby ktoś kto dokupuje sobie np.miejsce w pokoju czyli czynsz musiałby zostać powiększony o tą osobę a więc z basenu korzystałaby osoba która do niego dopłaciła oraz ma meldunek czasowy. Tak więc można było się spodziewać że w miejscu zamieszkania ludzie będą oczekiwali bardziej a nie mniej restrykcyjnych zasad niż w Ośrodku Wczasowym.
Hehehe… Banda snobów i to takich pierwszej kategorii… Hehehe…..
Co za biedaki.jeden basen na taki czworak……dno…..
Coz, moze dlatego ze budynek strzezony ma zostac strzezony? Zeby byle kto z zewnatrz nie wlazil na basen, z ktorego korzystaja wlasciciele innych mieszkan? zeby to nie byly przypadkowe osoby? Uwazam, ze to akurat kwestia bezpieczenstwa