Żona Nikosia pokazała archiwalne zdjęcia: “Nikoś ze swoim ulubionym kolegą”. To znana postać w mediach
Edyta Skotarczak wróciła do rodzinnych archiwów i opublikowała zdjęcie, które natychmiast przyciągnęło uwagę obserwatorów. Na fotografii uwieczniono jej męża, Nikodema „Nikosia” Skotarczaka, w bardzo swobodnej atmosferze – siedzi przy stoliku, uśmiechnięty, rozmawia z Tadeuszem Drozdem, jednym z najbardziej rozpoznawalnych satyryków tamtych czasów.
Zobacz: „Jak pokochałam gangstera”. To o nim nakręcono film
Nikoś sfotografowany z Tadeuszem Drozdem. Żona ujawnia nieznane zdjęcie sprzed lat
Do zdjęcia dołączony został również krótki komentarz, który jeszcze bardziej podkręcił ciekawość internautów. Edyta zdradziła, że mężczyźni dobrze się znali, a Drozda był „ulubionym satyrykiem i kolegą” Nikosia. Wspomniała też, że z opowiadanych przez nich historii „można było się wiele ciekawego dowiedzieć”, co tylko podgrzało aurę tajemnicy wokół ich relacji i wspólnych spotkań.
Internauci szybko zaczęli dopytywać o kulisy ich znajomości, bo mało kto wiedział, że Nikoś i znany komik się przyjaźnili. Edyta jednak nie zdradziła więcej szczegółów.
Zobacz: Żona Nikodema Skotarczaka o filmie „Jak pokochałam gangstera”. Jest OBURZONA!
Nikodem Skotarczak był jedną z najbardziej barwnych postaci lat 80. i 90. w Trójmieście. Choć wokół jego nazwiska narosło mnóstwo miejskich legend, Edyta od kilku lat konsekwentnie pokazuje bardziej prywatną, ludzką stronę męża – mężczyznę lubiącego towarzystwo, poczucie humoru i wieczorne rozmowy do rana. Takie zdjęcia rzucają zupełnie inne światło na postać, którą wiele osób kojarzy głównie z nagłówków gazet.
Towarzyszący mu na zdjęciu Tadeusz Drozda to postać, której nie trzeba przedstawiać starszym widzom. Twarz telewizji lat 90., autor nieśmiertelnej „Herbatki u Tadka”, satyryk, który potrafił rozbawić niemal każdego. Mało kto wiedział, że prywatnie łączyła go z Nikosiem ciepła relacja. Edyta zdradziła, że obaj panowie lubili się spotykać i wymieniać historiami, których dziś raczej nie usłyszymy w telewizji.
Zobacz: „Kobiety mafii” istniały naprawdę! A jedna z nich dziś próbuje być gwiazdą social mediów


jak się nie wie o czym pisze, to można z siebie zrobić papugę, nie drozda.
Pan Tadeusz Drozda to prawdziwa legenda telewizji lat dziewięćdziesiątych, taka szara eminencja tivi ale i genialny komik
Nikodem Skotarczak zginął w 1998 r., a w Trójmieście wciąż jest obecny – w rozmowach ludzi,w murach Hestii,w historii Lechii Gdańsk. Po cichu wspierał też domy dziecka,fundował wydarzenia, pomagał tym,którzy nie mieli odwagi poprosić. Złote serce miał.
Znałam Nikosia i jego brata Marka osobiście, byłam barmanką w „ Kasztelu“, dla tego rocznika jest / był to jeden z najlepszych lokali nocnych .
Nikos był częstym gościem , zawsze z kulturą i bardzo dobrym zachowaniem, był bardzo inteligetny .
Zasłużony dla Gdańska Nikodem
Nikoś był super gość, jak i Pan Tadeusz Drozda słynny, szacuneczek 🙂
Dobrze co mvsyl, niego nie ścieżek co mu pomógł uciec z niemieckiej ma rxuehia być z dołączył do niego m cztery osoby a to jest dniem razem z mamusia! Cha cha cha!
N, oo jedne się z z duactej cz wiem, za ileż?
Drozdą, a nie Drozdem…
Dzięki alfons jest pochowany w centtain,nim punkcie cmentarz w za srebrze si.Głównie dla zasłużonych? Cuchidajka pewnie to z pewnością AM spocznie. Mule widziane ez? Nie!!!! To wet d dla miasta, żeby tak h, to hit dać tanga E a. Fzuwce się cud ppolo