Zosia Ślotała zabrała córeczkę na… Teneryfę (FOTO)
Zosia Ślotała i Anna Wendzikowska to typowe, poslkie mamy. Zosia od razu zabrała się za spieniężenie swojego błogosławionego stanu – blog dla matek, linia ciuszków dla dzieci i multum zdjęć reklamowych na instagramie.
Obie panie zdecydowały się na zabranie swoich maluchów na ich pierwsze w życiu wakacje. Kornelka zwiedziła z Anną i Patrykiem Ignaczakiem Sardynię i kraje bałtyckie.
Wyrobiliśmy sobie już pewien nawyk, a nawet rutynę obsługi dziecka w podróży – karmienia po drodze, zatrzymywania się, by zmienić pieluszkę. Na pewno jeśli taka podróż powtarza się co jakiś czas, to za każdym razem jest łatwiej – wyznała dziennikarka w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.
Zosia urodziła Ranię Konstancję w czerwcu. Niedawno umieściła na blogu wpis, który ma pomóc młodym mamom w pakowaniu bobasa na wakacje. Gdzie udała się “stylistka” z partnerem i córeczką? Odpoczywają na Teneryfie. Relacja na instagramie.



[b]gość, 20-08-15, 15:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 15:30 napisał(a):[/b]Co za tempaki to piszą, na całym świecie ludzie podróżują z bardzo małymi dziećmi tylko te polskie wieśniary muszą krytykować normalne zachowania ludzkie pod byle pretekstem, ręce opadają na brak wiedzy w danym temacie co do fotelików gdyby były tak szkodliwe jak opisują to specjalistki powyżej nie było by ich w sprzedaży.“Tępaki” jeśli już. Owszem, foteliki są w sprzedaży, ale nie po to, by usadzić w nich dziecko na kilkanaście godzin. Każdy ortopeda powie Ci czym to grozi kręgosłupowi takiego maleństwa. I tak!, ręce opadają, jak się czyta słabe merytorycznie wypowiedzi, bez interpunkcji i z błędami.[/quote]Każdy specjalista wypowie się, że takie foteliki służą przewożeniu, tylko i wyłacznie. Nie wożeniu po Bożym świecie, tylko przewiezieniu z punktu A do punktu B, bynajmniej nie kilkanaście godzin.
Z czego ona sie utrzymuje ?
Dlaczego tak krótko byłaś na Teneryfie???-powinnaś tam zagrzać przynajmniej z pół roku-odpoczelibysmy od Ciebie,od twoich super rad i pomysłów i od Twojego WOW.Znowu sie zacznie ble,ble z błędami ortograficznymi i bez interpunkcji.
Zocha ma luzy
[b]gość, 21-08-15, 00:24 napisał(a):[/b]Zośka nudno na tej teneryfa? Ze sama odpisujesz na komentarze?UPS. Tez zarabiam więcej niż wynosi średnia krajowa ale teneryfa nie jest na liście moich miejsc wartych odwiedzeniaDomyślam się,że Dubaj jest na pewno na twej liście 😉
[b]gość, 21-08-15, 09:10 napisał(a):[/b]wy sprawdziłyście w ogóle na mapie, gdzie leży Teneryfa? Bo jednej wydaje się, ze to tropiki a druga myśli że tam się leci kilkanaście godzin. hahahahaa jakie smiechy byly, jak jakas gwiazdka ze stanow nie wiedziala, gdzie lezy jakis kraj czy jakies miasto…
wy sprawdziłyście w ogóle na mapie, gdzie leży Teneryfa? Bo jednej wydaje się, ze to tropiki a druga myśli że tam się leci kilkanaście godzin. hahahaha
o dobrze!! koniec z wizja Matka Polka, dojna krowa, wieczna meczennica.
Dobra, teraz będziecie starały się udowodnić światu, że Teneryfa jest beznadziejna i wcale was tam nie ciągnie, bo pojechała tam Doda i Ślotała, ale ja spędziłam tam w tym roku wakacje życia. Przyjemny klimat, nie za zimno, nie za gorąco, słońce za chmurką. (W Polce w tym czasie było zdecydowanie goręcej). Piękne miasteczka i jeszcze piękniejsze krajobrazy. Do tego dużo rozrywek dla turystów. Ze wszystkich europejskich kierunków wakacji, które odwiedziłam ten podobał mi się zdecydowanie najbardziej.
Co Wy z tą brakującą kasą na egzotyczne wyjazdy? Pogibło do reszty już wszystkie Kozakowe rozpustne Mendy? Jedne szczycą cą tym że ch doopa tam nosi inne skupiają się w ciszy i spokoju na chowaniu potomka i tyle. Buractwo wyłazi z tych bab.
Najgorsza wiocha jaką można zrobic dla swojego dziecka i dla współpodróznych.
A ja w tym roku byłam w Gdyni na wakacjach. Tylko ponarzekam na gdański port lotniczy, na autobus do Gdyni czekaliśmy ponad godzinę !!! No proszę was międzynarodowe lotnisko a taka wies. Było nas siedmioro wiec taksowka odpadala, bo najwięcej zabieg 5 osób. Do porównani jak byliśmy w Bieszczady, rzeszowki port lotniczy autobus odchodzi co 20-30 minut, a i taksówki zabierają do 8 osób.
haha jaki ziemniak
[b]gość, 20-08-15, 22:01 napisał(a):[/b]Nie no super rozsądne podejście do zdrowia niemowlaka.Samolot pełen patogenów, klima w samolocie pełna grzybów, zmiana ciśnienia w samolocie, drastyczna zamiana klimatu, hotel z klimą …Czy te kobiety urodziły sobie maskotki do selfie???????Co ty tak z tą klima? Ją da sie wyłączać lub dopasowywać do swoich potrzeb.
naucz sie budowy klimy tepa dzido, zeby potem moc krytykowac tych, ktorzy zarabiaja powyzej sredniej krajowej. upssss….zapomnialam przeprosic, ze mnie stac na wakacje w tropikach…
Zośka nudno na tej teneryfa? Ze sama odpisujesz na komentarze?UPS. Tez zarabiam więcej niż wynosi średnia krajowa ale teneryfa nie jest na liście moich miejsc wartych odwiedzenia
[b]gość, 20-08-15, 15:32 napisał(a):[/b]Co za kretynka….słów szkoda. Ja też urodziłam synka w czerwcu i nie wyobrażam sobie ciągnąć dziecko do gorącego kraju, gdzie słońce świeci praktycznie non stop. Maluszek ma bardzo delikatną skórkę – nie za bardzo można smarować go filtrami, upał go męczy, ale co to “mamę” obchodzi. Poświęcimy wszystko dla promocji, prawda?To chyba ty jestes “kretynka”, na Teneryfie ostatnio jest chłodniej niż tu
Irytująca baba!
Tępe z was baby. Gadacie tak bo nie macie możliwości wyjechać gdzieś na wakacje z niemowlakiem. Gdyby kasa was nie ograniczała itd to za pewne byście gniły cale wakacje w domu …taaaaa
Istnieje jeszcze cos takiego jak ” gondola pdorozna” w krorej dziecie smacznie spi podczas jazdy, plus istnieja wozki lekkie, zajmujace malo miejsca w ktorych maluch smacznie i zdrowo moze spiochac np Babyzen Yoyo. Miesci sie do luku bagazowego jakos poderczny, po zlozeniu. wsytarczy chciec kupic cos zo bedzie praktyczne i zdrowe. I podroz z noworodkiem moze byc zdrowa o calkiem przyjemna n
[b]gość, 20-08-15, 18:00 napisał(a):[/b]Boże biedne dziecko, ledwo miesiac skonczylo juz je ciągnie w takie upalne miejsce. Masakra, trzeba miec troche empatii w sobie i pomyśleć chwile ze byc moze sa chlodniejsze miejsca na spędzenie czasu z niemowlakiem.Dzis temperatura na teneryfie nie przekroczyła 28 st, bylo tez zachmurzenie. W Polsce ostatnio bylo prawie 50 !
Nie no super rozsądne podejście do zdrowia niemowlaka.Samolot pełen patogenów, klima w samolocie pełna grzybów, zmiana ciśnienia w samolocie, drastyczna zamiana klimatu, hotel z klimą …Czy te kobiety urodziły sobie maskotki do selfie???????
Boże biedne dziecko, ledwo miesiac skonczylo juz je ciągnie w takie upalne miejsce. Masakra, trzeba miec troche empatii w sobie i pomyśleć chwile ze byc moze sa chlodniejsze miejsca na spędzenie czasu z niemowlakiem.
[b]gość, 20-08-15, 16:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 16:26 napisał(a):[/b]No i dobrze! Niech zabiera dziecko i zwiedza świata jak ma możliwości. To ze ma się dziecko nie oznacza ze rodzice maja wszystko podporządkować pod malucha.wakacje z noworodkiem, też mi przyjemność[/quote]Lepiej siedziec z noworodkiem w domu w wakacje? Tez mi przyjemność..
wiesniaczka
[b]gość, 20-08-15, 15:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 15:32 napisał(a):[/b]Co za kretynka….słów szkoda. Ja też urodziłam synka w czerwcu i nie wyobrażam sobie ciągnąć dziecko do gorącego kraju, gdzie słońce świeci praktycznie non stop. Maluszek ma bardzo delikatną skórkę – nie za bardzo można smarować go filtrami, upał go męczy, ale co to “mamę” obchodzi. Poświęcimy wszystko dla promocji, prawda?Jak twoje dziecko przezylo ostatnie upały w pl? Teneryfa przy tym to Pikuś[/quote]Poza tym dzis na teneryfie jest 28 st z zachmurzeniem. To chyba lepsze niz polskie upały…
Jeśli ona jest dla kogokolwiek wzorem do naśladowania to gratuluję.
jaka ona jest paskudna, brzydka morda Helgi oderwanej od pługa. Granatem. Nikt mi nie wmówi, ze taka osoba z taką twarzą ma cokolwiek w głowie. łój ze skwarkami, fuuu
[b]gość, 20-08-15, 16:26 napisał(a):[/b]No i dobrze! Niech zabiera dziecko i zwiedza świata jak ma możliwości. To ze ma się dziecko nie oznacza ze rodzice maja wszystko podporządkować pod malucha.wakacje z noworodkiem, też mi przyjemność
Zacofane polki widac juz w natarciu. W zyciu nigdzie nie byly i aż się boja dziecko zabrać 😂 haha współczucia dla was i waszych dzieci
[b]gość, 20-08-15, 15:32 napisał(a):[/b]Co za kretynka….słów szkoda. Ja też urodziłam synka w czerwcu i nie wyobrażam sobie ciągnąć dziecko do gorącego kraju, gdzie słońce świeci praktycznie non stop. Maluszek ma bardzo delikatną skórkę – nie za bardzo można smarować go filtrami, upał go męczy, ale co to “mamę” obchodzi. Poświęcimy wszystko dla promocji, prawda?Jak twoje dziecko przezylo ostatnie upały w pl? Teneryfa przy tym to Pikuś
No i dobrze! Niech zabiera dziecko i zwiedza świata jak ma możliwości. To ze ma się dziecko nie oznacza ze rodzice maja wszystko podporządkować pod malucha.
[b]gość, 20-08-15, 15:30 napisał(a):[/b]Co za tempaki to piszą, na całym świecie ludzie podróżują z bardzo małymi dziećmi tylko te polskie wieśniary muszą krytykować normalne zachowania ludzkie pod byle pretekstem, ręce opadają na brak wiedzy w danym temacie co do fotelików gdyby były tak szkodliwe jak opisują to specjalistki powyżej nie było by ich w sprzedaży.“Tępaki” jeśli już. Owszem, foteliki są w sprzedaży, ale nie po to, by usadzić w nich dziecko na kilkanaście godzin. Każdy ortopeda powie Ci czym to grozi kręgosłupowi takiego maleństwa. I tak!, ręce opadają, jak się czyta słabe merytorycznie wypowiedzi, bez interpunkcji i z błędami.
Co za tempaki to piszą, na całym świecie ludzie podróżują z bardzo małymi dziećmi tylko te polskie wieśniary muszą krytykować normalne zachowania ludzkie pod byle pretekstem, ręce opadają na brak wiedzy w danym temacie co do fotelików gdyby były tak szkodliwe jak opisują to specjalistki powyżej nie było by ich w sprzedaży.
[b]gość, 20-08-15, 14:57 napisał(a):[/b]Tylko współczuć zdrowia tym dzieciom. Osobiście też znam taką parę, która wszędzie ciąga (tak, ciąga!) ze sobą niemowlaka. Ma on z tego taką frajdę, że ciągle jest na antybiotykach, często im wymiotuje, o kregosłupie nie wspomnę. Coś jak Wendzikowska, ich córka też wiecznie w kubełkowym foteliku, tysiące km jazdy, a więc sporo godzin. Potem oczywiście spacery, bo trzeba wszystko zaliczyć i znowu w foteliku (wygodnego wózka nikt przecież nie ciaga, bo za ciężki) Teraz w modzie lekkie “kubełki” – czyli kara dla kręgosłupa. I tak dziecko całe dnie ma niszczone zdrowie. Ale czego się nie robi dla WŁASNEJ przyjemności i fotek na Intagramie czy FB .najlepiej siedzieć na ławce przed blokiem z wózkiem obok i psioczyć na wszystkich, że ich stać na wyjazdy. a samemu urodziło się dziecko i kasy brak.
Co za kretynka….słów szkoda. Ja też urodziłam synka w czerwcu i nie wyobrażam sobie ciągnąć dziecko do gorącego kraju, gdzie słońce świeci praktycznie non stop. Maluszek ma bardzo delikatną skórkę – nie za bardzo można smarować go filtrami, upał go męczy, ale co to “mamę” obchodzi. Poświęcimy wszystko dla promocji, prawda?
Tylko współczuć zdrowia tym dzieciom. Osobiście też znam taką parę, która wszędzie ciąga (tak, ciąga!) ze sobą niemowlaka. Ma on z tego taką frajdę, że ciągle jest na antybiotykach, często im wymiotuje, o kregosłupie nie wspomnę. Coś jak Wendzikowska, ich córka też wiecznie w kubełkowym foteliku, tysiące km jazdy, a więc sporo godzin. Potem oczywiście spacery, bo trzeba wszystko zaliczyć i znowu w foteliku (wygodnego wózka nikt przecież nie ciaga, bo za ciężki) Teraz w modzie lekkie “kubełki” – czyli kara dla kręgosłupa. I tak dziecko całe dnie ma niszczone zdrowie. Ale czego się nie robi dla WŁASNEJ przyjemności i fotek na Intagramie czy FB .
Pamietam jak moi rodzice zabrali mnie i mojego 2-miesięcznego brata na narty za granice (rok 2000). Babcie sie za glowe łapały. Dzisiaj juz wszyscy wolni jak świnie na zakręcie.
[b]gość, 20-08-15, 14:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 13:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 13:11 napisał(a):[/b]a dziecko pewnie darło się przez jakieś 5 na 6 godzin trwania lotu na Teneryfę umilając innym pasażerom czas. Mój został umilony w ten sposób 2 lata temu kiedy jakaś mamusia stwierdziła że 6-miesięczny niemowlak nadaje się w tak daleką podróżPrzynajmniej nie mialas takiego widoku,jaki mnie ostatnio zastal w lidlu przy polkach z pieczywem – nowoczesna mamusia wyciagnela cyca i z duma karmila swojego niemowlaka. Nie przykryla nawet tego cycucha,tylko rozneglizowala sie do pasa i heja. I zeby nie bylo – mam polroczne dziecko i karmie piersia,ale zawsze w samochodzie albo jakims odosobnionym miejscu,nigdy nie wpadlabym na pomysl,zeby odbierac ludziom apetyt w srodku sklepu.[/quote] “tylko roznegliżowała się do pasa i heja” padłam :D[/quote]ludzie nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać… już mnie nawet nie dziwią dzieci sikające na środku chodnika.. a można przecież iść chociażby za wiatę przystankową, a jeśli takowej nie ma, to zwyczajnie na stronę i sobą zasłonić dziecko.. ale po co, w telewizji i tak wszyscy z gołymi dupami latają.
[b]gość, 20-08-15, 14:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 14:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 14:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 13:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 13:11 napisał(a):[/b]a dziecko pewnie darło się przez jakieś 5 na 6 godzin trwania lotu na Teneryfę umilając innym pasażerom czas. Mój został umilony w ten sposób 2 lata temu kiedy jakaś mamusia stwierdziła że 6-miesięczny niemowlak nadaje się w tak daleką podróżPrzynajmniej nie mialas takiego widoku,jaki mnie ostatnio zastal w lidlu przy polkach z pieczywem – nowoczesna mamusia wyciagnela cyca i z duma karmila swojego niemowlaka. Nie przykryla nawet tego cycucha,tylko rozneglizowala sie do pasa i heja. I zeby nie bylo – mam polroczne dziecko i karmie piersia,ale zawsze w samochodzie albo jakims odosobnionym miejscu,nigdy nie wpadlabym na pomysl,zeby odbierac ludziom apetyt w srodku sklepu.[/quote] “tylko roznegliżowała się do pasa i heja” padłam :D[/quote]ludzie nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać… już mnie nawet nie dziwią dzieci sikające na środku chodnika.. a można przecież iść chociażby za wiatę przystankową, a jeśli takowej nie ma, to zwyczajnie na stronę i sobą zasłonić dziecko.. ale po co, w telewizji i tak wszyscy z gołymi dupami latają.[/quote]Ja lecialam z moja polroczna Corka i ani nie zapisnela przez 5 godz lotu .. Wiec nie ma reguly jak dane dziecko bedzie znosic podroz . Zreszta polecam wiecej tolerancji , sa przerozni pasazerowie i kazdy inaczej znosi podroz samolotem co nie znaczy ,ze ma nie latac . A do Pani z pierwszego komentarza , czy aby Pani nigdy nikomu swoja osoba , zachowaniem nis uprzykrzyla zycia ?![/quote]Ja latam czesto samolotami i uwierz mi, na 10 dzieci, nie płacze tylko jedno! Płacz jest głównie spowodowany zmianę ciśnienia, a potem już trudno uspokoić malucha.
[b]gość, 20-08-15, 14:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 14:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 13:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 13:11 napisał(a):[/b]a dziecko pewnie darło się przez jakieś 5 na 6 godzin trwania lotu na Teneryfę umilając innym pasażerom czas. Mój został umilony w ten sposób 2 lata temu kiedy jakaś mamusia stwierdziła że 6-miesięczny niemowlak nadaje się w tak daleką podróżPrzynajmniej nie mialas takiego widoku,jaki mnie ostatnio zastal w lidlu przy polkach z pieczywem – nowoczesna mamusia wyciagnela cyca i z duma karmila swojego niemowlaka. Nie przykryla nawet tego cycucha,tylko rozneglizowala sie do pasa i heja. I zeby nie bylo – mam polroczne dziecko i karmie piersia,ale zawsze w samochodzie albo jakims odosobnionym miejscu,nigdy nie wpadlabym na pomysl,zeby odbierac ludziom apetyt w srodku sklepu.[/quote] “tylko roznegliżowała się do pasa i heja” padłam :D[/quote]ludzie nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać… już mnie nawet nie dziwią dzieci sikające na środku chodnika.. a można przecież iść chociażby za wiatę przystankową, a jeśli takowej nie ma, to zwyczajnie na stronę i sobą zasłonić dziecko.. ale po co, w telewizji i tak wszyscy z gołymi dupami latają.[/quote]Ja lecialam z moja polroczna Corka i ani nie zapisnela przez 5 godz lotu .. Wiec nie ma reguly jak dane dziecko bedzie znosic podroz . Zreszta polecam wiecej tolerancji , sa przerozni pasazerowie i kazdy inaczej znosi podroz samolotem co nie znaczy ,ze ma nie latac . A do Pani z pierwszego komentarza , czy aby Pani nigdy nikomu swoja osoba , zachowaniem nis uprzykrzyla zycia ?!
MORDA jak ZIEMNIAK!!!u tej Pani……
a ta üinda nie wie ze przez pierwsze 3 miechy nie powinno sie podrozowac z dziecmi samolotem z powoducisnienia. boze matki kretynki grunt by im bylo milo.
[b]gość, 20-08-15, 14:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 14:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 13:11 napisał(a):[/b]a dziecko pewnie darło się przez jakieś 5 na 6 godzin trwania lotu na Teneryfę umilając innym pasażerom czas. Mój został umilony w ten sposób 2 lata temu kiedy jakaś mamusia stwierdziła że 6-miesięczny niemowlak nadaje się w tak daleką podróżW przeciagu 4 lat urodzilam 2 dzieci i od 4 lat jezdzimy po swiecie i ani razu, powtarzam ANI RAZU nie wydzieralo mi sie dziecko w samolocie, wiec nie generalizuj. Rodzice z dziecmi tez maja prawo do podrozy, trzeba byc juz calkowicie odsunietym od rzeczywistosci jesli sie wymaga zeby rodzice nigdzie nie latali z dziecmi przez pierwsze kilka lat zycia. Dzizas![/quote]Ja właśnie z Turcji wróciłam z 3msc synem i nie wyobrażam sobie nie jechać nigdzie. Całe życie wyjeżdżam w lecie na urlop i czemu miałabym dziecka nie zabrać? Tylko durne matki polki kiszą się z maluchami w domu,bojąc się gdziekolwiek wyjść,bo się przeziębi lub przegrzeje. Ludzie dziecko to nie bańka mydlana,przy odpowiedniej opiece nic mu nie będzie[/quote]A co cię to obchodzi, jak inni wychowują dzieci, nowoczesna matko polko? Zajmij się swoim berbeciem.
[b]gość, 20-08-15, 14:29 napisał(a):[/b]Pierwszy raz zabraliśmy syna w podroz do Francji jak miał dwa miesiące. Jak miał pol roku, wyjechaliśmy ze znajomymi do Austrii na narty. W tym roku (syn skończył roczek) zabraliśmy go do Hiszpanii, a za dwa tygodnie lecimy do Londynu. Naprawde dziewczyny, jesli tylko macie mozliwosc to wszystko da sie zrobic, nawet z maleńkim dzieckiem. Wszyscy mi powtarzają jaki ten moj syn biedny, ze tak go ciągniemy za sobą po swiecie, ale to najszczęśliwsze dziecko!Oczywiscie , bo nie musi tesknic za rodzicami . A dziecko ma to do siebie ze jest elastyczne i potrafi sie dostosowac do wielu rzeczy , a jak ma przy tym kochana rodzine to juz nic mu do szczescia nie brakuje !
Kto to jest ta ślotała
[b]gość, 20-08-15, 13:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 13:11 napisał(a):[/b]a dziecko pewnie darło się przez jakieś 5 na 6 godzin trwania lotu na Teneryfę umilając innym pasażerom czas. Mój został umilony w ten sposób 2 lata temu kiedy jakaś mamusia stwierdziła że 6-miesięczny niemowlak nadaje się w tak daleką podróżPrzynajmniej nie mialas takiego widoku,jaki mnie ostatnio zastal w lidlu przy polkach z pieczywem – nowoczesna mamusia wyciagnela cyca i z duma karmila swojego niemowlaka. Nie przykryla nawet tego cycucha,tylko rozneglizowala sie do pasa i heja. I zeby nie bylo – mam polroczne dziecko i karmie piersia,ale zawsze w samochodzie albo jakims odosobnionym miejscu,nigdy nie wpadlabym na pomysl,zeby odbierac ludziom apetyt w srodku sklepu.[/quote] “tylko roznegliżowała się do pasa i heja” padłam 😀
[b]gość, 20-08-15, 13:11 napisał(a):[/b]a dziecko pewnie darło się przez jakieś 5 na 6 godzin trwania lotu na Teneryfę umilając innym pasażerom czas. Mój został umilony w ten sposób 2 lata temu kiedy jakaś mamusia stwierdziła że 6-miesięczny niemowlak nadaje się w tak daleką podróżW przeciagu 4 lat urodzilam 2 dzieci i od 4 lat jezdzimy po swiecie i ani razu, powtarzam ANI RAZU nie wydzieralo mi sie dziecko w samolocie, wiec nie generalizuj. Rodzice z dziecmi tez maja prawo do podrozy, trzeba byc juz calkowicie odsunietym od rzeczywistosci jesli sie wymaga zeby rodzice nigdzie nie latali z dziecmi przez pierwsze kilka lat zycia. Dzizas!
Pierwszy raz zabraliśmy syna w podroz do Francji jak miał dwa miesiące. Jak miał pol roku, wyjechaliśmy ze znajomymi do Austrii na narty. W tym roku (syn skończył roczek) zabraliśmy go do Hiszpanii, a za dwa tygodnie lecimy do Londynu. Naprawde dziewczyny, jesli tylko macie mozliwosc to wszystko da sie zrobic, nawet z maleńkim dzieckiem. Wszyscy mi powtarzają jaki ten moj syn biedny, ze tak go ciągniemy za sobą po swiecie, ale to najszczęśliwsze dziecko!
[b]gość, 20-08-15, 14:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-08-15, 13:11 napisał(a):[/b]a dziecko pewnie darło się przez jakieś 5 na 6 godzin trwania lotu na Teneryfę umilając innym pasażerom czas. Mój został umilony w ten sposób 2 lata temu kiedy jakaś mamusia stwierdziła że 6-miesięczny niemowlak nadaje się w tak daleką podróżW przeciagu 4 lat urodzilam 2 dzieci i od 4 lat jezdzimy po swiecie i ani razu, powtarzam ANI RAZU nie wydzieralo mi sie dziecko w samolocie, wiec nie generalizuj. Rodzice z dziecmi tez maja prawo do podrozy, trzeba byc juz calkowicie odsunietym od rzeczywistosci jesli sie wymaga zeby rodzice nigdzie nie latali z dziecmi przez pierwsze kilka lat zycia. Dzizas![/quote]Ja właśnie z Turcji wróciłam z 3msc synem i nie wyobrażam sobie nie jechać nigdzie. Całe życie wyjeżdżam w lecie na urlop i czemu miałabym dziecka nie zabrać? Tylko durne matki polki kiszą się z maluchami w domu,bojąc się gdziekolwiek wyjść,bo się przeziębi lub przegrzeje. Ludzie dziecko to nie bańka mydlana,przy odpowiedniej opiece nic mu nie będzie