Zosię Ślotałę zaskoczył nadmiar obowiązków?

1-74-R1 1-74-R1

Ta ciąża była dla wielu sporym zaskoczeniem. Wielu sądziło, że Zosia Ślotała jest singielką. Niedawno została mamą. Ojcem dziecka jest Kamil Haidar, brat Emila Haidara.

Stylistka bardzo optymistycznie podeszła do tematów ciążowo-dziecięcych. Założyła nawet bloga, na którym dawała rady innym mamom. Teraz przyszedł czas na zweryfikowanie swoich wyobrażeń. Zosia nie kryje, że ma pełne ręce roboty:

Jeżeli kiedykolwiek usłyszę, że siedzenie w domu z dzieckiem to jest wymigiwanie się od pracy to osobiście będę te osoby ścigała. Przeciętnie dziecko budzi się co 3 godziny na jedzonko i przewijanie. Proces, który trwa około godziny do dwóch. Później kładzie się spać (to jest optymistyczna wersja) w między czasie nie leżymy i pachniemy tylko przygotowujemy mleko albo siedzimy z laktatorem, przygotowujemy herbatkę koperkową, wyrzucamy pieluchy, żeby pozbyć się zapachu, musimy znaleźć czas żeby coś zjeść, wykąpać się i choć chwilkę się przespać ponieważ w nocy może być różnie. Czy to jest mało??? Dodaj do tego ubranie się i wyglądanie w miarę reprezentacyjnie bo przecież chcemy podobać się naszemu partnerowi! Te wszystkie czynności byłam w stanie przewidzieć natomiast totalnie nie zdawałam sobie sprawy, że dzieciaczek tak często brudzi ubranka, że codzienne pranie jest na porządku dziennym!

Nic dodać, nic ująć?

Blog Zosi Ślotały TUTAJ.

Zosia Ślotałę zaskoczył nadmiar obowiązków?

   
82 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jaka tępa laska! Co ona myślała że dziecko samo się przewinie, nakarmi i przebierze? Normalne że maluchy brudzą ubrania (swoje i mamy) bo to się uleje, obślini bądz będzie eksplozja pieluchy. Ja przed urodzeniem nastawiłam się na najgorszy scenariusz a okazało się odwrotnie.

matko jej bloga to chyba czytaj laski jej pokroju czyli lowczynie bogaczy hahaha sama jestem w 8 mcu drugiej ciazy a ani razu nawet nie przylo mi do glowy wchodzic na jej bloga czy czytac porad jakiejs zoski co pojecia ani o ciazy ani o dzieciach nie ma [b]gość, 15-07-15, 19:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 18:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 18:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:15 napisał(a):[/b]Laski ale jesteście zawistne dajcie jej spokój! Ma dziewczyna racje ze obowiązki przy dzieciach potrafią przybić zwłaszcza dziewczynę co wygodnie żyłaNo właśnie. Nikt jej nie zabrania źle się czuć, ale czy może się z tym nie afiszować? No trudno, może jestem burakiem i małym człowiekiem, ale narzekania ze strony ludzi, którzy wszystko mają podane pod nos W TYM KRAJU wkur.wiają ludzi, bo od razu włącza się w głowie “Doceniaj, że masz zdrowe dziecko, jesteś zabezpieczona finansowo, nie musisz pracować i chociaż nie żal się publicznie, że musisz codziennie prać”.[/quote]“afiszowac”? ona to pisze na swoim blogu. a, ze kozaczek powtarza? to moze nalezaloby ganic kozaka, nie ja.[/quote][/quote]Myślisz ze jej bloga czyta 5 osob ? Możliwe ze jest to wieksza ilość osób, niz czytelników kozaka. Rzeczywiście zero afiszowania…[/quote]oj nie ma wiecej czytelnikow, niz kozak. nie bez powodu zalozyciel kozaka, od czasu sprzedazy portalu nie musi nic robic i sie o emeryture martwic 😉 a z tym blogiem, to chyba na tym to polega, ze jej bloga czytaja osoby, ktore moga sie z nia jakos identyfikowac, i czytaja, zeby sobie umilic np poranna kawe, a nie osoby, ktore jej posty “wkur.wiaja”? ona sobie pisze bloga, kto chce, ten czyta. moim zdaniem to nie jest afiszowanie sie.[/quote]

No faktycznie, jest z tym sporo roboty.

wow! pewnie ona pierwsza na tej planecie urodziła dziecko skoro pragnie wszystkich poinformować jak się nim zajmować… kobieto zajmij się bobasem zamiast wypisywać głupoty na necie.

[b]gość, 15-07-15, 21:16 napisał(a):[/b]A czego Zosia sie spodziewala?Zosia nie jest przyzwyczajona do klopotow.wczesniej t ylko scianki, blogii i butiki. Ona nigdy nie pracowalaJa tez nie i co to znaczy ze nie znam klopotow ? Pewnie siecej przezylam niz niejedna z was

Jak się w życiu za ciężko nie pracuje to potem takie ( normalne, codzienne) rzeczy zaskakują…

[b]gość, 15-07-15, 20:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 18:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 17:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 15:41 napisał(a):[/b]A od czego jest ojciec dziecka, bardzo przepraszam? Od siedzenia i oglądania TV z puszką piwa w ręce? Nie! Dziecko to obowiązek obu rodziców, więc ojciec też chyba powinien coś robić przy tym dziecku, do cholery jasnej!Ojciec w większości przypadków pracuje żeby na proszek do prania ubranek pieniądze były.[/quote]Nie pracuje chyba 24/h…[/quote]Ale przyznasz, że siłą rzeczy poświęca dziecku mniej czasu niż matka. Nawet jak przewinie pieluchę dwa razy wieczorem to co to jest w kontekście całego dnia?[/quote]pracuje 8 godzin,dziexkiem trzeba sie zajmowac 24 godz na dobe,to chyba oczywiste ze po pracy ojciec sie zajmuje dzieckiem,w koncu po cos sie na dziecko decydowal,a kobieta w tym czasie moze np pojsc do banku,zalatwic rozne sprawy,bo 24 godz w domu z dzieckiem mozna zwariowac a i ojciec musi zlapac kontakt z dzieckiem,to powinno byc dla kazdego rodzica oczywiste,jak widac nie do konca i rodzicielstwo w 80%zamienia sie na macierzynstwo i sponsoring ze strony ojca i na tym rola sie konczy,serio smutne

Zosia za bystra nie jest wiec wiele ja zaskakuje!!

a gdzie tu jeszcze miec czas na strzelenie fotek i relacji na bloga.

[b]gość, 15-07-15, 18:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 18:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:15 napisał(a):[/b]Laski ale jesteście zawistne dajcie jej spokój! Ma dziewczyna racje ze obowiązki przy dzieciach potrafią przybić zwłaszcza dziewczynę co wygodnie żyłaNo właśnie. Nikt jej nie zabrania źle się czuć, ale czy może się z tym nie afiszować? No trudno, może jestem burakiem i małym człowiekiem, ale narzekania ze strony ludzi, którzy wszystko mają podane pod nos W TYM KRAJU wkur.wiają ludzi, bo od razu włącza się w głowie “Doceniaj, że masz zdrowe dziecko, jesteś zabezpieczona finansowo, nie musisz pracować i chociaż nie żal się publicznie, że musisz codziennie prać”.[/quote]“afiszowac”? ona to pisze na swoim blogu. a, ze kozaczek powtarza? to moze nalezaloby ganic kozaka, nie ja.[/quote][/quote]Myślisz ze jej bloga czyta 5 osob ? Możliwe ze jest to wieksza ilość osób, niz czytelników kozaka. Rzeczywiście zero afiszowania…[/quote]oj nie ma wiecej czytelnikow, niz kozak. nie bez powodu zalozyciel kozaka, od czasu sprzedazy portalu nie musi nic robic i sie o emeryture martwic 😉 a z tym blogiem, to chyba na tym to polega, ze jej bloga czytaja osoby, ktore moga sie z nia jakos identyfikowac, i czytaja, zeby sobie umilic np poranna kawe, a nie osoby, ktore jej posty “wkur.wiaja”? ona sobie pisze bloga, kto chce, ten czyta. moim zdaniem to nie jest afiszowanie sie.

A czego Zosia sie spodziewala?Zosia nie jest przyzwyczajona do klopotow.wczesniej t ylko scianki, blogii i butiki. Ona nigdy nie pracowala

Jakoś obrzydza mnie fakt, że jak tylko dowiedziała się o ciąży to od razu zaplanowała sobie biznes oparty na dziecku. Wstrętne.

[b]gość, 15-07-15, 18:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:15 napisał(a):[/b]Laski ale jesteście zawistne dajcie jej spokój! Ma dziewczyna racje ze obowiązki przy dzieciach potrafią przybić zwłaszcza dziewczynę co wygodnie żyłaNo właśnie. Nikt jej nie zabrania źle się czuć, ale czy może się z tym nie afiszować? No trudno, może jestem burakiem i małym człowiekiem, ale narzekania ze strony ludzi, którzy wszystko mają podane pod nos W TYM KRAJU wkur.wiają ludzi, bo od razu włącza się w głowie “Doceniaj, że masz zdrowe dziecko, jesteś zabezpieczona finansowo, nie musisz pracować i chociaż nie żal się publicznie, że musisz codziennie prać”.[/quote]”afiszowac”? ona to pisze na swoim blogu. a, ze kozaczek powtarza? to moze nalezaloby ganic kozaka, nie ja.[/quote][/quote]Myślisz ze jej bloga czyta 5 osob ? Możliwe ze jest to wieksza ilość osób, niz czytelników kozaka. Rzeczywiście zero afiszowania…

[b]gość, 15-07-15, 18:58 napisał(a):[/b]a partner dla, którego szanowna Zosia chce tak przyzwoicie wyglądać co robi w tym czasie ??moze pracuje? ona w sumie tylko dzienne aktywnosci opisala, moze w nocy obydwoje sie budza, ale to partner idzie po odciagniete mleko?

a partner dla, którego szanowna Zosia chce tak przyzwoicie wyglądać co robi w tym czasie ??

No proszę, kolejna zaskoczona mama-celebrytka.

[b]gość, 15-07-15, 18:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 17:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 15:41 napisał(a):[/b]A od czego jest ojciec dziecka, bardzo przepraszam? Od siedzenia i oglądania TV z puszką piwa w ręce? Nie! Dziecko to obowiązek obu rodziców, więc ojciec też chyba powinien coś robić przy tym dziecku, do cholery jasnej!Ojciec w większości przypadków pracuje żeby na proszek do prania ubranek pieniądze były.[/quote]Nie pracuje chyba 24/h…[/quote]Ale przyznasz, że siłą rzeczy poświęca dziecku mniej czasu niż matka. Nawet jak przewinie pieluchę dwa razy wieczorem to co to jest w kontekście całego dnia?

zosia “nos syfilityka”

ojej biedna Zoske napadl nadmiar obowiazkow. o Boze. Jezu jakie te kobiety dzis sa nieporadne. Niania,pani do sprzatania a matka i tak narzeka ze nie ma w co rak wlozyc. Brak mi slow na ciebie Zoska. Ppatrz na tysiace innych kobiet,ktore wychowuja mmin.jedno dziecko i jeszcze domem musza sie zajac. Wstyd!

[b]gość, 15-07-15, 14:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:15 napisał(a):[/b]Laski ale jesteście zawistne dajcie jej spokój! Ma dziewczyna racje ze obowiązki przy dzieciach potrafią przybić zwłaszcza dziewczynę co wygodnie żyłaNo właśnie. Nikt jej nie zabrania źle się czuć, ale czy może się z tym nie afiszować? No trudno, może jestem burakiem i małym człowiekiem, ale narzekania ze strony ludzi, którzy wszystko mają podane pod nos W TYM KRAJU wkur.wiają ludzi, bo od razu włącza się w głowie “Doceniaj, że masz zdrowe dziecko, jesteś zabezpieczona finansowo, nie musisz pracować i chociaż nie żal się publicznie, że musisz codziennie prać”.[/quote]”afiszowac”? ona to pisze na swoim blogu. a, ze kozaczek powtarza? to moze nalezaloby ganic kozaka, nie ja.[/quote]

[b]gość, 15-07-15, 14:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 11:39 napisał(a):[/b]Z takim małym dzieckiem praktycznie nie ma roboty, ono tylko je i śpi ( chyba że ma kołki, akurat moje ich nie miało ) bardziej kobietę wymęcza brak nieprzerwanego snu i cala ta masa emocji która na nią spada ( strach o dziecko, strach o to, czy sobie z nim poradzę ) + zmęczenie po porodzie, duża utrata krwi itp. Dużo roboty to jest z dwójką małych dzieci, z jednym to w sumie luz.może twoje jadło i spało. moja córka przez pierwszy miesiąc życia w ciągu dnia nie zmrużyła oka o.O w nocy z 50 do 100 pobudek, nawet nie na jedzenie tylko tak po prostu. później spała może pół godziny w ciągu dnia, a ja byłam tak wycieńczona, że na oczy nie widziałam. dzieci są różne. teraz ma 15 miesięcy i jest tak aktywna i nadpobudliwa, że nadążyć za nią nie mogę. reszta dzieci przy niej wygląda jak leniwce. dziewczynka starsza od niej siedzi grzecznie w piaskownicy i zdąży wsadzić łopatkę do piasku, a ona w tym czasie obiegnie piaskownice 7 razy, wytarza w piachu ( plus zje kilo ) wejdzie na ogrodzenie od placu zabaw i zjedzie 15 razy ze zjeżdżalni. taka mała akrobatka, ale kocham ją nad życie:) już się przyzwyczailiśmy.[/quote]Moze ma adhd, takie nadpobudliwe dziecko od urodzenia to nie jest chyba norma?[/quote]zastanawialiśmy się nad tym, ale w tym wieku są tylko przesłanki jeśli chodzi o adhd. diagnozuję się w wieku 6,7 lat dopiero..jednak nie martwimy się, bo podobno ja byłam taka sama 😀 mały, szalony ancymon. więc mamy najprawdopodobniej żywe srebro w domu po mamusi ( mój młodszy brat natomiast był już zupełnie innym , spokojnym dzieckiem, takim co posiedzi, pogrzebie, pozastanawia się )[/quote]Oby tak było,dużo zdrówka:)[/quote]Adhd nie istnieje. Poczytajcie sobie. To wymysł I nic wiecej.

Glupia swinska baba

[b]gość, 15-07-15, 17:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 15:41 napisał(a):[/b]A od czego jest ojciec dziecka, bardzo przepraszam? Od siedzenia i oglądania TV z puszką piwa w ręce? Nie! Dziecko to obowiązek obu rodziców, więc ojciec też chyba powinien coś robić przy tym dziecku, do cholery jasnej!Ojciec w większości przypadków pracuje żeby na proszek do prania ubranek pieniądze były.[/quote]Nie pracuje chyba 24/h…

[b]gość, 15-07-15, 15:34 napisał(a):[/b]Ciekawe, wymieniła tylko połowę obowiązków.Ha ha!Właśnie,tylko połowa obowiązków.Pierwsza Zosia Ślepała ma dziecko i jest w szokuuuu!

[b]gość, 15-07-15, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 10:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 10:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 10:54 napisał(a):[/b]Dlatego nie mam dzieci. To nie zabawka a obowiazek na dlugie lata.Ja również. Wiem z czym to się je, jak to wygląda i dlatego nie mam. Ponadto to jest śmiertelne i podatne na choroby a trzecu powód bardzo prozaiczny- wkur.. mnie dzieci i nie lubię ich towarzystwa. O ile dzieci znajomych jeszcze zniosę to mój maż w ogóle..[/quote]Czyli nie jestem sama. Fajnie.[/quote]Mnie zawsze zastanawia,dlaczego pod artykułami o dzieciach demonstracyjnie udzielają się te co niby nie chcą ich mieć? Jakbym miała dzieci, to nie wchodziłabym na forum dla niepłodnych opowiadać im o dzieciach[/quote]Daj ten bit Alibaba! Daj ten bit Alibaba!

[b]gość, 15-07-15, 12:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:15 napisał(a):[/b]Laski ale jesteście zawistne dajcie jej spokój! Ma dziewczyna racje ze obowiązki przy dzieciach potrafią przybić zwłaszcza dziewczynę co wygodnie żyłaNo właśnie. Nikt jej nie zabrania źle się czuć, ale czy może się z tym nie afiszować? No trudno, może jestem burakiem i małym człowiekiem, ale narzekania ze strony ludzi, którzy wszystko mają podane pod nos W TYM KRAJU wkur.wiają ludzi, bo od razu włącza się w głowie “Doceniaj, że masz zdrowe dziecko, jesteś zabezpieczona finansowo, nie musisz pracować i chociaż nie żal się publicznie, że musisz codziennie prać”.[/quote]“afiszowac”? ona to pisze na swoim blogu. a, ze kozaczek powtarza? to moze nalezaloby ganic kozaka, nie ja.

Jak jeszcze ma czas o tym pisać na blogu to nie jest źle;D Ja mając dwójke nie miałam czasu zrobić siku, a co dopiero usiąsć do laptopa!

Nic nie drazni mnie tak jak tlumaczenie durnych bab ze maz musi zarabiac i nie ma czasu pomagac … Go*** prawda!! Jakby wieczorem chwile zajal sie dzieckiem, wykapal, przewinal ulozyl do snu to moze by ze “zmeczenia” nie padl!? A pozniej wielce kobitki zdziwone, chca byc supermami robia wszystko same, czesto przy tym nie dbajac o siebie i o partnera i tozwody zdrady i lamenty..

A od czego jest ojciec dziecka, bardzo przepraszam? Od siedzenia i oglądania TV z puszką piwa w ręce? Nie! Dziecko to obowiązek obu rodziców, więc ojciec też chyba powinien coś robić przy tym dziecku, do cholery jasnej!

[b]gość, 15-07-15, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 11:39 napisał(a):[/b]Z takim małym dzieckiem praktycznie nie ma roboty, ono tylko je i śpi ( chyba że ma kołki, akurat moje ich nie miało ) bardziej kobietę wymęcza brak nieprzerwanego snu i cala ta masa emocji która na nią spada ( strach o dziecko, strach o to, czy sobie z nim poradzę ) + zmęczenie po porodzie, duża utrata krwi itp. Dużo roboty to jest z dwójką małych dzieci, z jednym to w sumie luz.może twoje jadło i spało. moja córka przez pierwszy miesiąc życia w ciągu dnia nie zmrużyła oka o.O w nocy z 50 do 100 pobudek, nawet nie na jedzenie tylko tak po prostu. później spała może pół godziny w ciągu dnia, a ja byłam tak wycieńczona, że na oczy nie widziałam. dzieci są różne. teraz ma 15 miesięcy i jest tak aktywna i nadpobudliwa, że nadążyć za nią nie mogę. reszta dzieci przy niej wygląda jak leniwce. dziewczynka starsza od niej siedzi grzecznie w piaskownicy i zdąży wsadzić łopatkę do piasku, a ona w tym czasie obiegnie piaskownice 7 razy, wytarza w piachu ( plus zje kilo ) wejdzie na ogrodzenie od placu zabaw i zjedzie 15 razy ze zjeżdżalni. taka mała akrobatka, ale kocham ją nad życie:) już się przyzwyczailiśmy.[/quote]Moze ma adhd, takie nadpobudliwe dziecko od urodzenia to nie jest chyba norma?[/quote]zastanawialiśmy się nad tym, ale w tym wieku są tylko przesłanki jeśli chodzi o adhd. diagnozuję się w wieku 6,7 lat dopiero..jednak nie martwimy się, bo podobno ja byłam taka sama 😀 mały, szalony ancymon. więc mamy najprawdopodobniej żywe srebro w domu po mamusi ( mój młodszy brat natomiast był już zupełnie innym , spokojnym dzieckiem, takim co posiedzi, pogrzebie, pozastanawia się )[/quote]Oby tak było,dużo zdrówka:)

[b]gość, 15-07-15, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 10:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 10:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 10:54 napisał(a):[/b]Dlatego nie mam dzieci. To nie zabawka a obowiazek na dlugie lata.Ja również. Wiem z czym to się je, jak to wygląda i dlatego nie mam. Ponadto to jest śmiertelne i podatne na choroby a trzecu powód bardzo prozaiczny- wkur.. mnie dzieci i nie lubię ich towarzystwa. O ile dzieci znajomych jeszcze zniosę to mój maż w ogóle..[/quote]Czyli nie jestem sama. Fajnie.[/quote]Mnie zawsze zastanawia,dlaczego pod artykułami o dzieciach demonstracyjnie udzielają się te co niby nie chcą ich mieć? Jakbym miała dzieci, to nie wchodziłabym na forum dla niepłodnych opowiadać im o dzieciach[/quote]to nie forum dla plodnych, tylko kozaczek, wiec nie mozdz dalej

[b]gość, 15-07-15, 15:41 napisał(a):[/b]A od czego jest ojciec dziecka, bardzo przepraszam? Od siedzenia i oglądania TV z puszką piwa w ręce? Nie! Dziecko to obowiązek obu rodziców, więc ojciec też chyba powinien coś robić przy tym dziecku, do cholery jasnej!Ojciec w większości przypadków pracuje żeby na proszek do prania ubranek pieniądze były.

[b]gość, 15-07-15, 13:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 12:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 11:39 napisał(a):[/b]Z takim małym dzieckiem praktycznie nie ma roboty, ono tylko je i śpi ( chyba że ma kołki, akurat moje ich nie miało ) bardziej kobietę wymęcza brak nieprzerwanego snu i cala ta masa emocji która na nią spada ( strach o dziecko, strach o to, czy sobie z nim poradzę ) + zmęczenie po porodzie, duża utrata krwi itp. Dużo roboty to jest z dwójką małych dzieci, z jednym to w sumie luz.może twoje jadło i spało. moja córka przez pierwszy miesiąc życia w ciągu dnia nie zmrużyła oka o.O w nocy z 50 do 100 pobudek, nawet nie na jedzenie tylko tak po prostu. później spała może pół godziny w ciągu dnia, a ja byłam tak wycieńczona, że na oczy nie widziałam. dzieci są różne. teraz ma 15 miesięcy i jest tak aktywna i nadpobudliwa, że nadążyć za nią nie mogę. reszta dzieci przy niej wygląda jak leniwce. dziewczynka starsza od niej siedzi grzecznie w piaskownicy i zdąży wsadzić łopatkę do piasku, a ona w tym czasie obiegnie piaskownice 7 razy, wytarza w piachu ( plus zje kilo ) wejdzie na ogrodzenie od placu zabaw i zjedzie 15 razy ze zjeżdżalni. taka mała akrobatka, ale kocham ją nad życie:) już się przyzwyczailiśmy.[/quote]Moze ma adhd, takie nadpobudliwe dziecko od urodzenia to nie jest chyba norma?[/quote]zastanawialiśmy się nad tym, ale w tym wieku są tylko przesłanki jeśli chodzi o adhd. diagnozuję się w wieku 6,7 lat dopiero..jednak nie martwimy się, bo podobno ja byłam taka sama 😀 mały, szalony ancymon. więc mamy najprawdopodobniej żywe srebro w domu po mamusi ( mój młodszy brat natomiast był już zupełnie innym , spokojnym dzieckiem, takim co posiedzi, pogrzebie, pozastanawia się )

[b]gość, 15-07-15, 12:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 11:16 napisał(a):[/b]może trzeba chłopa zaprzęgnąć do roboty? co, ruchać to umiał a pieluchy zmienić nie może książe?Dokładnie. Jakby facet ode mnie wymagał, żebym wstawała do dziecka w nocy (bo przecież pancio musi być wypoczęty do pracy) i zajmowała się dzieciakiem cały dzień, to na niego spadałoby całe popołudnie. Wtedy ja bym miała wolne, czas aby gdzieś wyjść. Nie wyobrażam sobie, że facet wraca z pracy, ma mieć podany obiad a kobieta dalej przy dziecku zasuwa. Nie wiem na czym polega problem w tej sytuacji. Skoro zajmujesz się dzieckiem jakieś 18h dziennie + pierzesz, gotujesz i coś posprzątasz to chyba logiczne, że jak facet wraca z pracy to przejmuje pałeczkę?[/quote]dokladnie!!dziecko to wspolny obowiazek a tu wiecznie matki narzekaja,jak sobie na to pozwalaja ze maz ma tylko prace to takie efekty,dziecku zmieniav pieluchy po pracy powinien ojciec tak samo jak prac ubranka czy dziecko nakarmic,dla mnie to normalne[/quote]Racja,jak sie dzieli obowiazki to nie ma tragedii i dla dziecka lepiej bo nawiaze wiez i z tata i mama no i dla zwiazku bo sie lepiej rozumieja i maja wspolny obowiazek,w koncu chyba po to sie ma dziecko zeby sie potem nim chcialo zajmowac,obowiazku posiadania dzieci nie ma,wiec kazdy powinienbbyc swiadomy z czym to sie wiaze

Ciekawe, wymieniła tylko połowę obowiązków.

[b]gość, 15-07-15, 12:46 napisał(a):[/b]Mam dwa szkraby, 1,5 i cztery i bez przesady… Bylo ciężko jak mala sie urodziła ale to jest kwestia uregulowania i zorganizowania sobie dnia w taki sposób aby stczalo czasu na kapiel czy choćby kawke przy serialu. I nie mowie o zaniedbywaniu dzieci. Dzieci są praoste w obsłudze dużo miłości i uwagi a dzieciak sam w pewnym momencie zechce pobyć troche sam i wtedy wskakujesz Ty i masz ta chwile dla siebie… Wiec noo drama!Ja mam roczna córeczkę i planuje kolejną ciążę, trochę się boje jak to będzie z dwójką maluchów, bo w sumie z jednym daje rade i mam czas na odpoczynek. Dzięki za słowa otuchy.

A gdzie jakieś gotowanie czy sprzątanie? Chyba, że jej dowożą albo głodna cały dzień siedzi 🙂 Wszystko możliwe 🙂

[b]gość, 15-07-15, 10:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 10:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 10:54 napisał(a):[/b]Dlatego nie mam dzieci. To nie zabawka a obowiazek na dlugie lata.Ja również. Wiem z czym to się je, jak to wygląda i dlatego nie mam. Ponadto to jest śmiertelne i podatne na choroby a trzecu powód bardzo prozaiczny- wkur.. mnie dzieci i nie lubię ich towarzystwa. O ile dzieci znajomych jeszcze zniosę to mój maż w ogóle..[/quote]Czyli nie jestem sama. Fajnie.[/quote]Mnie zawsze zastanawia,dlaczego pod artykułami o dzieciach demonstracyjnie udzielają się te co niby nie chcą ich mieć? Jakbym miała dzieci, to nie wchodziłabym na forum dla niepłodnych opowiadać im o dzieciach

No, Zośka, a pamiętasz, jak udawałaś ekspertkę od macierzyństwa będąc w ciąży i uświadamiałaś matki, że można pogodzić pracę i dom? To teraz postaw się w ich pozycji i wracaj na etat, albo spróbuj jednocześnie upilnować drugie starsze dziecko, gotuj sprzątaj, prasuj, i jeszcze dobrze wyglądaj. Przy tym bądź radosna i uśmiechnięta. Sama widzisz, jak ciężkim wyzwaniem jest macierzyństwo. Mam tylko dwie uwagi do tego, co piszesz:1: Po grzyba dajesz herbatkę koperkową dziecku, które karmisz piersią (wspomniałaś o odciąganiu pokarmu laktatorem)? Jest to absolutnie zbędne, nawet w upały. Chyba że dokarmiasz sztucznym pokarmem. Do picia najlepsza woda – gotowe herbatki dla niemowląt zawierają samą glukozę i chyba ze 3 % ekstraktu z kopru.2: Prawdziwy partner i świadomy ojciec małego dziecka nie wymaga, by kobieta siliła się na “reprezentacyjny” wygląd, bardziej zależy mu, by była wypoczęta i szczęśliwa, chyba że Tobie pełen makijaż i wyjściowe łaszki sprawiają przyjemność.Reasumując- sama widzisz, że noworodek to nie lala, tylko wymagająca i uzależniona od Ciebie istota. Nie ma lekko 🙂

[b]gość, 15-07-15, 12:41 napisał(a):[/b]No, Zośka, a pamiętasz, jak udawałaś ekspertkę od macierzyństwa będąc w ciąży i uświadamiałaś matki, że można pogodzić pracę i dom? To teraz postaw się w ich pozycji i wracaj na etat, albo spróbuj jednocześnie upilnować drugie starsze dziecko, gotuj sprzątaj, prasuj, i jeszcze dobrze wyglądaj. Przy tym bądź radosna i uśmiechnięta. Sama widzisz, jak ciężkim wyzwaniem jest macierzyństwo. Mam tylko dwie uwagi do tego, co piszesz:1: Po grzyba dajesz herbatkę koperkową dziecku, które karmisz piersią (wspomniałaś o odciąganiu pokarmu laktatorem)? Jest to absolutnie zbędne, nawet w upały. Chyba że dokarmiasz sztucznym pokarmem. Do picia najlepsza woda – gotowe herbatki dla niemowląt zawierają samą glukozę i chyba ze 3 % ekstraktu z kopru.2: Prawdziwy partner i świadomy ojciec małego dziecka nie wymaga, by kobieta siliła się na “reprezentacyjny” wygląd, bardziej zależy mu, by była wypoczęta i szczęśliwa, chyba że Tobie pełen makijaż i wyjściowe łaszki sprawiają przyjemność.Reasumując- sama widzisz, że noworodek to nie lala, tylko wymagająca i uzależniona od Ciebie istota. Nie ma lekko :-)10/10

A myślała że skończy sie tylko na zakupach i lansowania w sieci?

[b]gość, 15-07-15, 12:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-07-15, 11:39 napisał(a):[/b]Z takim małym dzieckiem praktycznie nie ma roboty, ono tylko je i śpi ( chyba że ma kołki, akurat moje ich nie miało ) bardziej kobietę wymęcza brak nieprzerwanego snu i cala ta masa emocji która na nią spada ( strach o dziecko, strach o to, czy sobie z nim poradzę ) + zmęczenie po porodzie, duża utrata krwi itp. Dużo roboty to jest z dwójką małych dzieci, z jednym to w sumie luz.może twoje jadło i spało. moja córka przez pierwszy miesiąc życia w ciągu dnia nie zmrużyła oka o.O w nocy z 50 do 100 pobudek, nawet nie na jedzenie tylko tak po prostu. później spała może pół godziny w ciągu dnia, a ja byłam tak wycieńczona, że na oczy nie widziałam. dzieci są różne. teraz ma 15 miesięcy i jest tak aktywna i nadpobudliwa, że nadążyć za nią nie mogę. reszta dzieci przy niej wygląda jak leniwce. dziewczynka starsza od niej siedzi grzecznie w piaskownicy i zdąży wsadzić łopatkę do piasku, a ona w tym czasie obiegnie piaskownice 7 razy, wytarza w piachu ( plus zje kilo ) wejdzie na ogrodzenie od placu zabaw i zjedzie 15 razy ze zjeżdżalni. taka mała akrobatka, ale kocham ją nad życie:) już się przyzwyczailiśmy.[/quote]Moze ma adhd, takie nadpobudliwe dziecko od urodzenia to nie jest chyba norma?

KONIEC SWIATA hehehee dramatyzuje !!!!!!!!!!!

Może wrescie będzie szczupła od tych obowiązków!!!! Przasna Jagna! 🙂

[b]gość, 15-07-15, 11:39 napisał(a):[/b]Z takim małym dzieckiem praktycznie nie ma roboty, ono tylko je i śpi ( chyba że ma kołki, akurat moje ich nie miało ) bardziej kobietę wymęcza brak nieprzerwanego snu i cala ta masa emocji która na nią spada ( strach o dziecko, strach o to, czy sobie z nim poradzę ) + zmęczenie po porodzie, duża utrata krwi itp. Dużo roboty to jest z dwójką małych dzieci, z jednym to w sumie luz.może twoje jadło i spało. moja córka przez pierwszy miesiąc życia w ciągu dnia nie zmrużyła oka o.O w nocy z 50 do 100 pobudek, nawet nie na jedzenie tylko tak po prostu. później spała może pół godziny w ciągu dnia, a ja byłam tak wycieńczona, że na oczy nie widziałam. dzieci są różne. teraz ma 15 miesięcy i jest tak aktywna i nadpobudliwa, że nadążyć za nią nie mogę. reszta dzieci przy niej wygląda jak leniwce. dziewczynka starsza od niej siedzi grzecznie w piaskownicy i zdąży wsadzić łopatkę do piasku, a ona w tym czasie obiegnie piaskownice 7 razy, wytarza w piachu ( plus zje kilo ) wejdzie na ogrodzenie od placu zabaw i zjedzie 15 razy ze zjeżdżalni. taka mała akrobatka, ale kocham ją nad życie:) już się przyzwyczailiśmy.

Mam dwa szkraby, 1,5 i cztery i bez przesady… Bylo ciężko jak mala sie urodziła ale to jest kwestia uregulowania i zorganizowania sobie dnia w taki sposób aby stczalo czasu na kapiel czy choćby kawke przy serialu. I nie mowie o zaniedbywaniu dzieci. Dzieci są praoste w obsłudze dużo miłości i uwagi a dzieciak sam w pewnym momencie zechce pobyć troche sam i wtedy wskakujesz Ty i masz ta chwile dla siebie… Wiec noo drama!

[b]gość, 15-07-15, 12:15 napisał(a):[/b]Laski ale jesteście zawistne dajcie jej spokój! Ma dziewczyna racje ze obowiązki przy dzieciach potrafią przybić zwłaszcza dziewczynę co wygodnie żyłaNo właśnie. Nikt jej nie zabrania źle się czuć, ale czy może się z tym nie afiszować? No trudno, może jestem burakiem i małym człowiekiem, ale narzekania ze strony ludzi, którzy wszystko mają podane pod nos W TYM KRAJU wkur.wiają ludzi, bo od razu włącza się w głowie “Doceniaj, że masz zdrowe dziecko, jesteś zabezpieczona finansowo, nie musisz pracować i chociaż nie żal się publicznie, że musisz codziennie prać”.

No wow. Ale hmm moj proces nie trwal godziny czy dwie jedzenie i przewijanie. Jedzonko z 15 minut przewiniecie 5 i po sprawie. Na cale szczescie moja corka wogole nie ulewala. Teraz spodziewam sie synka 🙂 ciakawa jestem co mnie czeka tym razem. Corka wesola i bezproblemowa a teraz pewnie jakis omen wyskoczy :))

[b]gość, 15-07-15, 11:39 napisał(a):[/b]Z takim małym dzieckiem praktycznie nie ma roboty, ono tylko je i śpi ( chyba że ma kołki, akurat moje ich nie miało ) bardziej kobietę wymęcza brak nieprzerwanego snu i cala ta masa emocji która na nią spada ( strach o dziecko, strach o to, czy sobie z nim poradzę ) + zmęczenie po porodzie, duża utrata krwi itp. Dużo roboty to jest z dwójką małych dzieci, z jednym to w sumie luz.

To jeszcze pół biedy jak nie choruje Zośka wszystko przed tobą jeszcze nie raz zapłaczesz karmienie,przewijanie, pranie to mało jeszcze trzeba coś ugotować osobno dla siebie osobno dla męża bo nie będzie jadł tego co karmiąca piersi. Jeszcze prasowanie, sprzątanie domu i tak ty pewnie tego nie robisz tylko sprzątaczka albo niania.