9 lat miłości Angeliny Jolie i Brad Pitta (MNÓSTWO ZDJĘĆ)
Kiedyś kobiety z całego świata chciały mieć usta jak Angelina Jolie (39 l.), dzisiaj zazdroszczą jej jego – Brada Pitta (50 l.). Jednak zanim los postawił tego księcia z bajki na drodze aktorki, musiała ona poślubić “dwie żaby”.

Pierwszym mężem Angie był Johnny Lee Miller którego poznała na planie Hakerów. Wzięli ślub w 1996 roku. Trzy lata później byli już po rozwodzie. 12 miesięcy później Angelina ponownie stanęła przed ołtarzem, tym razem z Billem Bobem Thornthonem. Rozwiedli się również po trzech latach. W obu przypadkach małżeństwa rozchodziły się w przyjaźni – bez żadnych zdrad i publicznego prania brudów.

Brad przed Angie spotykał się z Gwyneth Paltrow. W latach 1994-1997 byli najpiękniejszą hollywoodzką parą. Trzy lata później Brad poślubił Jennifer Aniston i stali się ulubieńcami Ameryki. To chyba czar Brada, ilekroć zwiąże się z jakąś aktorką, stają się najcudowniejszą parą w Stanach.


Bycie w intymnych stosunkach z żonatym mężczyzną, podczas gdy mój własny ojciec zdradzał moją matkę, jest czymś czego nie mogłabym wybaczyć. Gdybym coś takiego zrobiła, nie mogłabym rano spojrzeć w lustro. Nie chciałabym być pociągająca dla mężczyzny, który zdradza swoją żonę.




Cały rok 2005 Angie i Brad uważali na paparazzi, ich pierwsze wspólne zdjęcie jako pary pochodzi z 2006 roku. W tym samym roku Angelina wyjawiła, że spodziewa się dziecka i przyznała się do związku z aktorem.







W 2012 roku Brad podarował ukochanej pierścionek zaręczynowy, który sam zaprojektował.


Rok później Angelina poddała się podwójnej mastektomii, w wielu wywiadach wyznała, że operacje jedynie umocniły jej związek z Pittem.

I oto mamy 23 sierpnia 2014. Francja. Przed ołtarzem stoją Brad i Angelina, ich dzieci podają im obrączki, sypią kwiatki i aktywnie uczestniczą na ślubie rodziców.

Najpiękniejsza miłosna historia w Hollywood?

[b]gość, 30-08-14, 20:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 16:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 15:33 napisał(a):[/b]Uroda to naprawde nie wszystko, znam duzo pieknych dziewczyn, ktore sa po prostu nudne i nie za ciekawe na zycie. Akurat Angelina jest piekna i ma swietny charakter, jest szalona i jest bardzo dobrym czlowiekiem, ale moim zdaniem to wyjatek. Jak obserwuje piekne kobiety z mojego otoczenia, to nie maja zbyt wielkiego powodzenia mimo swojej urody, bo na poczatku zwracaja na siebie uwage, ale szybko zaczynaja nudzic, takie jest moje zdanie :)jak dla mnie to jest strasznie nudna, ale może dla Brada w sam raz, nie gada za dużo zagłuszając każdą myśl, akceptuje pewnie to, jaki jest, może nie łazi za nim i nie drze sie na niego, “wynieś śmieci”, “do pracy!”, oni mają inne życie, są wolni od przyziemności, może nie walczą ze sobą. czasem te ciekawe i fajne, które się dużo wygłupiają i są takie super tak naprawdę są upierdliwe i mają klapki na oczach, nie dają innym żyć. Na początku jest idealnie, ale potem masakra i faceci uciekają do tych z pozoru spokojnych, ale za to wyrozumiałych, słuchających. Bo chyba w związku o to chodzi by była namiętność, ale tez żeby mieć o czym rozmawiać, ale żarty to tylko dodatek.[/quote]Nie chodzilo mi tylko o zarty, ale miedzy innymi o zainteresowania, inteligencje, pasje, aby wlasnie miec o czym rozmawiac i sie soba nie nudzic. Spokojne dziewczyny tez potrafia byc badzo ciekawe, jezeli cos soba reprezentuja. Akurat czy ktos jest glosny, czy cichy nie gwarantuje, ze bedzie ciekawa osoba.[/quote]skarbie nie wypiękniejesz od tego…[/quote]haha po co te uszczypliwosci, gdzie jest tak napisane albo jest taka chocby sugestia 😀 albo jestes nudna jak flaki z ojejem i Cie to zabolalo albo jestes frustratka, ktora musi dogryzac innym zeby poczuc sie lepiej 😛 spokojnie 😛
[b]gość, 30-08-14, 20:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 16:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 15:33 napisał(a):[/b]Uroda to naprawde nie wszystko, znam duzo pieknych dziewczyn, ktore sa po prostu nudne i nie za ciekawe na zycie. Akurat Angelina jest piekna i ma swietny charakter, jest szalona i jest bardzo dobrym czlowiekiem, ale moim zdaniem to wyjatek. Jak obserwuje piekne kobiety z mojego otoczenia, to nie maja zbyt wielkiego powodzenia mimo swojej urody, bo na poczatku zwracaja na siebie uwage, ale szybko zaczynaja nudzic, takie jest moje zdanie :)jak dla mnie to jest strasznie nudna, ale może dla Brada w sam raz, nie gada za dużo zagłuszając każdą myśl, akceptuje pewnie to, jaki jest, może nie łazi za nim i nie drze sie na niego, “wynieś śmieci”, “do pracy!”, oni mają inne życie, są wolni od przyziemności, może nie walczą ze sobą. czasem te ciekawe i fajne, które się dużo wygłupiają i są takie super tak naprawdę są upierdliwe i mają klapki na oczach, nie dają innym żyć. Na początku jest idealnie, ale potem masakra i faceci uciekają do tych z pozoru spokojnych, ale za to wyrozumiałych, słuchających. Bo chyba w związku o to chodzi by była namiętność, ale tez żeby mieć o czym rozmawiać, ale żarty to tylko dodatek.[/quote]Nie chodzilo mi tylko o zarty, ale miedzy innymi o zainteresowania, inteligencje, pasje, aby wlasnie miec o czym rozmawiac i sie soba nie nudzic. Spokojne dziewczyny tez potrafia byc badzo ciekawe, jezeli cos soba reprezentuja. Akurat czy ktos jest glosny, czy cichy nie gwarantuje, ze bedzie ciekawa osoba.[/quote]skarbie nie wypiękniejesz od tego…[/quote]a Tobie na główkę to już nic nie pomoże… zjedz może trochę make-upu, to będziesz też piękna od środka, pustaku
Dziwka która odbiła męża innej, oto co się promuje.
[b]gość, 30-08-14, 14:25 napisał(a):[/b]Mnie zawsze dziwiło, że Brad miał takie przeciętne dziewczyny przed Angeliną. Jest najlepszym ciachem Hollywood, stać go na najpiękniejszą, najtrakcyjnieszą i ma ją dopiero w osobie Angeliny. Wcześniej gustował nawet w pasztetach (Juliette Lewis – fajna, ale strasznie brzydka). Gwyneth Paltrow też nigdy mi się nie podobała, dla mnie ona nie jest żadną pięknością. Aniston – słodki szczeniaczek, w którym Brad zapewne zakochał się młodzieńczą, romantyczną miłością, ale prawda jest taka, że zawsze stać go było na znacznie więcej niż te wszystkiego jego miłości razem wzięte. Aniston musiała czuć presję będąc u boku najatrakcyjniejszego mężczyzny świata (przynajmniej za takiego uchodzi) i niepewność, żeby jakaś femme fatale mu go nie zgarnęła sprzed nosa – no i stało się. Co do Angeliny, nie wiedziałam, że była żoną Johnnego Millera, nie wiedziałam, że w ogóle byli ze sobą, ale widziałam “Hakerów” – fajnie tam razem zagrali, no i fajny ten chłopaczek był, bardzo mi się podobał. Ciekawe czemu się rozstali. Może uroda to nie wszystko, ale na urodę składają się też inne rzeczy, nie tylko wygląd zewnętrzny i tak jakoś Brad i Angelina pasują do siebie idealnie uważam. Król i królowa. Nie ma nikogo godnego zastąpić Angelinę u boku Brada, ani zastąpić Brada u boku Angeliny. Myślę, że oni już się nie rozstaną. Może płytko zabrzmiał ten wywód, ale tak już jest i zawsze było, że ludzie dobierali się pod względem podobieństwa w stopniu atrakcyjności. Jak facet ma znacznie brzydszą od siebie dziewczynę, to raczej coś jest nie tak. I najprawdopodobniej kiedyś zapragnie takiej, na jaką go naprawdę stać. To dotyczy wszystkich.Płytko…?Nie kochana…ten komentarz jest po prostu załosny dzieciaku 🙂
[b]gość, 30-08-14, 16:56 napisał(a):[/b]To juz ktorys przypadek ze facet zdradza zone z inna kobieta ktora po jakims czasie staje sie jego kolejan zona I sa ze soba kilkanascie lat mowia ze nie mozna budowac milosci na nieszczesciu innych ale czesto bywa tak ze pierwsze nalzenstwo bywa niewypalem….Mam dokładnie taką samą refleksję. Los bywa przedziwny i na rzeczy najważniejsze czasem trzeba czekać dłużej niż by się chciało i znajdujemy je czasem w niesprzyjających okolicznościach. Po prostu życia bywa nieprzewidywalne.
[b]gość, 30-08-14, 15:33 napisał(a):[/b]Uroda to naprawde nie wszystko, znam duzo pieknych dziewczyn, ktore sa po prostu nudne i nie za ciekawe na zycie. Akurat Angelina jest piekna i ma swietny charakter, jest szalona i jest bardzo dobrym czlowiekiem, ale moim zdaniem to wyjatek. Jak obserwuje piekne kobiety z mojego otoczenia, to nie maja zbyt wielkiego powodzenia mimo swojej urody, bo na poczatku zwracaja na siebie uwage, ale szybko zaczynaja nudzic, takie jest moje zdanie :)jak dla mnie to jest strasznie nudna, ale może dla Brada w sam raz, nie gada za dużo zagłuszając każdą myśl, akceptuje pewnie to, jaki jest, może nie łazi za nim i nie drze sie na niego, “wynieś śmieci”, “do pracy!”, oni mają inne życie, są wolni od przyziemności, może nie walczą ze sobą. czasem te ciekawe i fajne, które się dużo wygłupiają i są takie super tak naprawdę są upierdliwe i mają klapki na oczach, nie dają innym żyć. Na początku jest idealnie, ale potem masakra i faceci uciekają do tych z pozoru spokojnych, ale za to wyrozumiałych, słuchających. Bo chyba w związku o to chodzi by była namiętność, ale tez żeby mieć o czym rozmawiać, ale żarty to tylko dodatek.
[b]gość, 30-08-14, 16:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 15:33 napisał(a):[/b]Uroda to naprawde nie wszystko, znam duzo pieknych dziewczyn, ktore sa po prostu nudne i nie za ciekawe na zycie. Akurat Angelina jest piekna i ma swietny charakter, jest szalona i jest bardzo dobrym czlowiekiem, ale moim zdaniem to wyjatek. Jak obserwuje piekne kobiety z mojego otoczenia, to nie maja zbyt wielkiego powodzenia mimo swojej urody, bo na poczatku zwracaja na siebie uwage, ale szybko zaczynaja nudzic, takie jest moje zdanie :)jak dla mnie to jest strasznie nudna, ale może dla Brada w sam raz, nie gada za dużo zagłuszając każdą myśl, akceptuje pewnie to, jaki jest, może nie łazi za nim i nie drze sie na niego, “wynieś śmieci”, “do pracy!”, oni mają inne życie, są wolni od przyziemności, może nie walczą ze sobą. czasem te ciekawe i fajne, które się dużo wygłupiają i są takie super tak naprawdę są upierdliwe i mają klapki na oczach, nie dają innym żyć. Na początku jest idealnie, ale potem masakra i faceci uciekają do tych z pozoru spokojnych, ale za to wyrozumiałych, słuchających. Bo chyba w związku o to chodzi by była namiętność, ale tez żeby mieć o czym rozmawiać, ale żarty to tylko dodatek.[/quote]Nie chodzilo mi tylko o zarty, ale miedzy innymi o zainteresowania, inteligencje, pasje, aby wlasnie miec o czym rozmawiac i sie soba nie nudzic. Spokojne dziewczyny tez potrafia byc badzo ciekawe, jezeli cos soba reprezentuja. Akurat czy ktos jest glosny, czy cichy nie gwarantuje, ze bedzie ciekawa osoba.[/quote]skarbie nie wypiękniejesz od tego…
To juz ktorys przypadek ze facet zdradza zone z inna kobieta ktora po jakims czasie staje sie jego kolejan zona I sa ze soba kilkanascie lat mowia ze nie mozna budowac milosci na nieszczesciu innych ale czesto bywa tak ze pierwsze nalzenstwo bywa niewypalem….
Uroda to naprawde nie wszystko, znam duzo pieknych dziewczyn, ktore sa po prostu nudne i nie za ciekawe na zycie. Akurat Angelina jest piekna i ma swietny charakter, jest szalona i jest bardzo dobrym czlowiekiem, ale moim zdaniem to wyjatek. Jak obserwuje piekne kobiety z mojego otoczenia, to nie maja zbyt wielkiego powodzenia mimo swojej urody, bo na poczatku zwracaja na siebie uwage, ale szybko zaczynaja nudzic, takie jest moje zdanie 🙂
co Angelina widziala w Thorntonie? Przeciez on byl od niej starszy o 20 lat.. no i niezbyt przystojny.. wrecz odpychajacy.
Faktycznie. To czar Brada. On był złotym chłopcem Hollywood – przystojny, wymuskany, cud miód. Angelina bez niego wyglądałaby na zasuszoną anorektyczkę z problemami psychicznymi, do tego chłodną emocjonalnie i niezdolną do życia wśród ludzi. Nieodrodna córka swego ojca, sama ubolewała nad losem swej matki, a zrobiła dokładnie to samo innej kobiecie – to tak jakby zrobiła to swojej matce. Jeśli przebacza sobie i wiąże się z żonatym, to powinna tak samo wybaczyć ojcu. A jak widać, nie wybaczyła, za to ojciec wybaczył jej to, że go nie zaprosiła.
[b]gość, 30-08-14, 15:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 15:33 napisał(a):[/b]Uroda to naprawde nie wszystko, znam duzo pieknych dziewczyn, ktore sa po prostu nudne i nie za ciekawe na zycie. Akurat Angelina jest piekna i ma swietny charakter, jest szalona i jest bardzo dobrym czlowiekiem, ale moim zdaniem to wyjatek. Jak obserwuje piekne kobiety z mojego otoczenia, to nie maja zbyt wielkiego powodzenia mimo swojej urody, bo na poczatku zwracaja na siebie uwage, ale szybko zaczynaja nudzic, takie jest moje zdanie :)jak dla mnie to jest strasznie nudna, ale może dla Brada w sam raz, nie gada za dużo zagłuszając każdą myśl, akceptuje pewnie to, jaki jest, może nie łazi za nim i nie drze sie na niego, “wynieś śmieci”, “do pracy!”, oni mają inne życie, są wolni od przyziemności, może nie walczą ze sobą. czasem te ciekawe i fajne, które się dużo wygłupiają i są takie super tak naprawdę są upierdliwe i mają klapki na oczach, nie dają innym żyć. Na początku jest idealnie, ale potem masakra i faceci uciekają do tych z pozoru spokojnych, ale za to wyrozumiałych, słuchających. Bo chyba w związku o to chodzi by była namiętność, ale tez żeby mieć o czym rozmawiać, ale żarty to tylko dodatek.[/quote]Nie chodzilo mi tylko o zarty, ale miedzy innymi o zainteresowania, inteligencje, pasje, aby wlasnie miec o czym rozmawiac i sie soba nie nudzic. Spokojne dziewczyny tez potrafia byc badzo ciekawe, jezeli cos soba reprezentuja. Akurat czy ktos jest glosny, czy cichy nie gwarantuje, ze bedzie ciekawa osoba.
A mnie zastanawia czemu Aniston nie moze sobie zycia ułożyć. Niby teraz kgoś ma ale na jak dłygo nie wiadomo. Moze ona zwyczajnie jest “nie do życia”. Tzryma sie swietnie ale nie ma klasy i szyku, niestety z tym trzeba sie urodzić. Nie mozna tego kupić. Aktorka tez nie najgorsza ale nie jest wybitna. Taka dziewczyna ktora nigdy nie dorosła i nie dojrzała tylko powoli sie starzeje. MImo ze chuda 100% bardziej wolę Angelinę jako aktorkę i jako kobietę.
[b]gość, 30-08-14, 09:14 napisał(a):[/b]On alkoholik , ona niezrownowazona emocjonalnie….. tacy sa:):) zacytuję wpis z Kundelka: jedno głupsze od drugiego – pasują do siebie.
[b]gość, 30-08-14, 12:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 10:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 09:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 02:27 napisał(a):[/b]jego wyglądowi ten związek zdecydowanie nie służy, przez 9 lat postarzał się o 20[/quote]A czy nie chodzi o to, żeby był szczęśliwy w związku? Czy tylko wygląd jest najważniejszy? Jeśli dobrze się czuje z tym jak wygląda to ja nie mam nic przeciwko ;)[/quote]z tego co obserwuję, to ludzie którzy są szczęśliwi w związkach lub też po uwolnieniu się z czegoś co ich męczyło zaczynają wyglądać lepiej nie gorzej, a on na początku wyglądał kwitnąco a teraz strasznie zdziadział, zresztą patrząc na nią odnoszę takie samo wrażenie, kiedyś pełna blasku a teraz jakaś umęczona, choć niewątpliwie dalej piękna[/quote]ja mysle, ze zycie na poczatku we dwoje tez wygladalo troche inaczej niz zycie z 6 dzieci 😉 hmm moze to wplywa poza czasem na ich wyglad szpiedzy z krainy deszczowcow :P[/quote]A ja myślę, że jak człowiek ma piękne wnętrze i to pięknie się starzeje, Brad kiedyś bardzo mi się podobał, niestety z wiekiem uroda przeminęła, czyli w środku też coś nie gra[/quote]Wy już lepiej nie myślcie bo wam to nie wychodzi[/quote]Ha! Zgadzam się z powyższym zdaniem! Znaleźli się znawcy ;)[/quote]Zastanowcie sie ze kiedys byli mlodzi pelni energii, nie mieli duzo do roboty… Teraz sa juz starsi o prawie 10 lat, maja mniej sily niz ‘za mlodu’ do tego wychowuja 6 dzieci… Jak maja wygladac? Jak dla mnie wygladaja dojrzale i dobrze, nie ma juz lalusiowatego Pitta i hardkorowej ‘brudaski’… Eleganccy ludzie dojrzali z wiekiem i zalozeniem rodziny. Ja im gratuluje bardzo ich lubie ^^
Billy Bob zdradzał Angeline, dlatego sie rozwiedli, ale brudów nie prali
Mnie zawsze dziwiło, że Brad miał takie przeciętne dziewczyny przed Angeliną. Jest najlepszym ciachem Hollywood, stać go na najpiękniejszą, najtrakcyjnieszą i ma ją dopiero w osobie Angeliny. Wcześniej gustował nawet w pasztetach (Juliette Lewis – fajna, ale strasznie brzydka). Gwyneth Paltrow też nigdy mi się nie podobała, dla mnie ona nie jest żadną pięknością. Aniston – słodki szczeniaczek, w którym Brad zapewne zakochał się młodzieńczą, romantyczną miłością, ale prawda jest taka, że zawsze stać go było na znacznie więcej niż te wszystkiego jego miłości razem wzięte. Aniston musiała czuć presję będąc u boku najatrakcyjniejszego mężczyzny świata (przynajmniej za takiego uchodzi) i niepewność, żeby jakaś femme fatale mu go nie zgarnęła sprzed nosa – no i stało się. Co do Angeliny, nie wiedziałam, że była żoną Johnnego Millera, nie wiedziałam, że w ogóle byli ze sobą, ale widziałam “Hakerów” – fajnie tam razem zagrali, no i fajny ten chłopaczek był, bardzo mi się podobał. Ciekawe czemu się rozstali. Może uroda to nie wszystko, ale na urodę składają się też inne rzeczy, nie tylko wygląd zewnętrzny i tak jakoś Brad i Angelina pasują do siebie idealnie uważam. Król i królowa. Nie ma nikogo godnego zastąpić Angelinę u boku Brada, ani zastąpić Brada u boku Angeliny. Myślę, że oni już się nie rozstaną. Może płytko zabrzmiał ten wywód, ale tak już jest i zawsze było, że ludzie dobierali się pod względem podobieństwa w stopniu atrakcyjności. Jak facet ma znacznie brzydszą od siebie dziewczynę, to raczej coś jest nie tak. I najprawdopodobniej kiedyś zapragnie takiej, na jaką go naprawdę stać. To dotyczy wszystkich.
[b]gość, 30-08-14, 14:25 napisał(a):[/b]Mnie zawsze dziwiło, że Brad miał takie przeciętne dziewczyny przed Angeliną. Jest najlepszym ciachem Hollywood, stać go na najpiękniejszą, najtrakcyjnieszą i ma ją dopiero w osobie Angeliny. Wcześniej gustował nawet w pasztetach (Juliette Lewis – fajna, ale strasznie brzydka). Gwyneth Paltrow też nigdy mi się nie podobała, dla mnie ona nie jest żadną pięknością. Aniston – słodki szczeniaczek, w którym Brad zapewne zakochał się młodzieńczą, romantyczną miłością, ale prawda jest taka, że zawsze stać go było na znacznie więcej niż te wszystkiego jego miłości razem wzięte. Aniston musiała czuć presję będąc u boku najatrakcyjniejszego mężczyzny świata (przynajmniej za takiego uchodzi) i niepewność, żeby jakaś femme fatale mu go nie zgarnęła sprzed nosa – no i stało się. Co do Angeliny, nie wiedziałam, że była żoną Johnnego Millera, nie wiedziałam, że w ogóle byli ze sobą, ale widziałam “Hakerów” – fajnie tam razem zagrali, no i fajny ten chłopaczek był, bardzo mi się podobał. Ciekawe czemu się rozstali. Może uroda to nie wszystko, ale na urodę składają się też inne rzeczy, nie tylko wygląd zewnętrzny i tak jakoś Brad i Angelina pasują do siebie idealnie uważam. Król i królowa. Nie ma nikogo godnego zastąpić Angelinę u boku Brada, ani zastąpić Brada u boku Angeliny. Myślę, że oni już się nie rozstaną. Może płytko zabrzmiał ten wywód, ale tak już jest i zawsze było, że ludzie dobierali się pod względem podobieństwa w stopniu atrakcyjności. Jak facet ma znacznie brzydszą od siebie dziewczynę, to raczej coś jest nie tak. I najprawdopodobniej kiedyś zapragnie takiej, na jaką go naprawdę stać. To dotyczy wszystkich.Głupota bije z tego komentarza. Angelina jest po prostu szalona i nieprzewidywalna, dlatego ja wybrał. To nie jest kwestia urody.
redaktorzy kozaczka niech się nauczą, że przyrodni nie znaczy to samo co przybrany
[b]gość, 30-08-14, 09:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 02:27 napisał(a):[/b]jego wyglądowi ten związek zdecydowanie nie służy, przez 9 lat postarzał się o 20[/quote]A czy nie chodzi o to, żeby był szczęśliwy w związku? Czy tylko wygląd jest najważniejszy? Jeśli dobrze się czuje z tym jak wygląda to ja nie mam nic przeciwko ;)[/quote]z tego co obserwuję, to ludzie którzy są szczęśliwi w związkach lub też po uwolnieniu się z czegoś co ich męczyło zaczynają wyglądać lepiej nie gorzej, a on na początku wyglądał kwitnąco a teraz strasznie zdziadział, zresztą patrząc na nią odnoszę takie samo wrażenie, kiedyś pełna blasku a teraz jakaś umęczona, choć niewątpliwie dalej piękna[/quote]ja mysle, ze zycie na poczatku we dwoje tez wygladalo troche inaczej niz zycie z 6 dzieci 😉 hmm moze to wplywa poza czasem na ich wyglad szpiedzy z krainy deszczowcow :P[/quote]A ja myślę, że jak człowiek ma piękne wnętrze i to pięknie się starzeje, Brad kiedyś bardzo mi się podobał, niestety z wiekiem uroda przeminęła, czyli w środku też coś nie gra[/quote]Wy już lepiej nie myślcie bo wam to nie wychodzi
naprawdę, myślałam, że oni są równolatkami. Angelina jest zbyt chuda, a już na zdjęciu w szarej sukience wygląda jak kostucha.
To teraz czekamy na rozwód
[b]gość, 30-08-14, 10:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 09:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 02:27 napisał(a):[/b]jego wyglądowi ten związek zdecydowanie nie służy, przez 9 lat postarzał się o 20[/quote]A czy nie chodzi o to, żeby był szczęśliwy w związku? Czy tylko wygląd jest najważniejszy? Jeśli dobrze się czuje z tym jak wygląda to ja nie mam nic przeciwko ;)[/quote]z tego co obserwuję, to ludzie którzy są szczęśliwi w związkach lub też po uwolnieniu się z czegoś co ich męczyło zaczynają wyglądać lepiej nie gorzej, a on na początku wyglądał kwitnąco a teraz strasznie zdziadział, zresztą patrząc na nią odnoszę takie samo wrażenie, kiedyś pełna blasku a teraz jakaś umęczona, choć niewątpliwie dalej piękna[/quote]ja mysle, ze zycie na poczatku we dwoje tez wygladalo troche inaczej niz zycie z 6 dzieci 😉 hmm moze to wplywa poza czasem na ich wyglad szpiedzy z krainy deszczowcow :P[/quote]A ja myślę, że jak człowiek ma piękne wnętrze i to pięknie się starzeje, Brad kiedyś bardzo mi się podobał, niestety z wiekiem uroda przeminęła, czyli w środku też coś nie gra[/quote]Wy już lepiej nie myślcie bo wam to nie wychodzi[/quote]Ha! Zgadzam się z powyższym zdaniem! Znaleźli się znawcy 😉
[b]gość, 30-08-14, 07:52 napisał(a):[/b]mi sie wydaje ze Brad był w takim wieku w którym facet bardzo pragnie dziecka, Jen mu go nie chciała dać (albo nie mogla) a Angie jak juz ją poznał to miała kilkoro. Miała jedno dziecko-Maddoxa
[b]gość, 30-08-14, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 02:27 napisał(a):[/b]jego wyglądowi ten związek zdecydowanie nie służy, przez 9 lat postarzał się o 20[/quote]A czy nie chodzi o to, żeby był szczęśliwy w związku? Czy tylko wygląd jest najważniejszy? Jeśli dobrze się czuje z tym jak wygląda to ja nie mam nic przeciwko ;)[/quote]z tego co obserwuję, to ludzie którzy są szczęśliwi w związkach lub też po uwolnieniu się z czegoś co ich męczyło zaczynają wyglądać lepiej nie gorzej, a on na początku wyglądał kwitnąco a teraz strasznie zdziadział, zresztą patrząc na nią odnoszę takie samo wrażenie, kiedyś pełna blasku a teraz jakaś umęczona, choć niewątpliwie dalej piękna[/quote]Przecież Brad ma 50 lat, nie będzie już wyglądał na 30 latka.
[b]gość, 30-08-14, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 02:27 napisał(a):[/b]jego wyglądowi ten związek zdecydowanie nie służy, przez 9 lat postarzał się o 20[/quote]A czy nie chodzi o to, żeby był szczęśliwy w związku? Czy tylko wygląd jest najważniejszy? Jeśli dobrze się czuje z tym jak wygląda to ja nie mam nic przeciwko ;)[/quote]z tego co obserwuję, to ludzie którzy są szczęśliwi w związkach lub też po uwolnieniu się z czegoś co ich męczyło zaczynają wyglądać lepiej nie gorzej, a on na początku wyglądał kwitnąco a teraz strasznie zdziadział, zresztą patrząc na nią odnoszę takie samo wrażenie, kiedyś pełna blasku a teraz jakaś umęczona, choć niewątpliwie dalej piękna[/quote]ja mysle, ze zycie na poczatku we dwoje tez wygladalo troche inaczej niz zycie z 6 dzieci 😉 hmm moze to wplywa poza czasem na ich wyglad szpiedzy z krainy deszczowcow 😛
[b]gość, 30-08-14, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 02:27 napisał(a):[/b]jego wyglądowi ten związek zdecydowanie nie służy, przez 9 lat postarzał się o 20[/quote]A czy nie chodzi o to, żeby był szczęśliwy w związku? Czy tylko wygląd jest najważniejszy? Jeśli dobrze się czuje z tym jak wygląda to ja nie mam nic przeciwko ;)[/quote]z tego co obserwuję, to ludzie którzy są szczęśliwi w związkach lub też po uwolnieniu się z czegoś co ich męczyło zaczynają wyglądać lepiej nie gorzej, a on na początku wyglądał kwitnąco a teraz strasznie zdziadział, zresztą patrząc na nią odnoszę takie samo wrażenie, kiedyś pełna blasku a teraz jakaś umęczona, choć niewątpliwie dalej piękna[/quote]Bo Brad żałuje że porzucił Jennifer, ale już jest za późno….
[b]gość, 30-08-14, 08:49 napisał(a):[/b]ANGIE PRZYTYJ, BO JENNIFER ROBI SIĘ ŁADNIEJSZA OD CIEBIEJennifer zawsze była piękniejsza od Angie jest i będzie!!!
[b]gość, 30-08-14, 09:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 02:27 napisał(a):[/b]jego wyglądowi ten związek zdecydowanie nie służy, przez 9 lat postarzał się o 20[/quote]A czy nie chodzi o to, żeby był szczęśliwy w związku? Czy tylko wygląd jest najważniejszy? Jeśli dobrze się czuje z tym jak wygląda to ja nie mam nic przeciwko ;)[/quote]z tego co obserwuję, to ludzie którzy są szczęśliwi w związkach lub też po uwolnieniu się z czegoś co ich męczyło zaczynają wyglądać lepiej nie gorzej, a on na początku wyglądał kwitnąco a teraz strasznie zdziadział, zresztą patrząc na nią odnoszę takie samo wrażenie, kiedyś pełna blasku a teraz jakaś umęczona, choć niewątpliwie dalej piękna[/quote]ja mysle, ze zycie na poczatku we dwoje tez wygladalo troche inaczej niz zycie z 6 dzieci 😉 hmm moze to wplywa poza czasem na ich wyglad szpiedzy z krainy deszczowcow :P[/quote]A ja myślę, że jak człowiek ma piękne wnętrze i to pięknie się starzeje, Brad kiedyś bardzo mi się podobał, niestety z wiekiem uroda przeminęła, czyli w środku też coś nie gra
On alkoholik , ona niezrownowazona emocjonalnie….. tacy sa:)
[b]gość, 30-08-14, 08:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 08:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 02:27 napisał(a):[/b]jego wyglądowi ten związek zdecydowanie nie służy, przez 9 lat postarzał się o 20[/quote]A czy nie chodzi o to, żeby był szczęśliwy w związku? Czy tylko wygląd jest najważniejszy? Jeśli dobrze się czuje z tym jak wygląda to ja nie mam nic przeciwko ;)[/quote]z tego co obserwuję, to ludzie którzy są szczęśliwi w związkach lub też po uwolnieniu się z czegoś co ich męczyło zaczynają wyglądać lepiej nie gorzej, a on na początku wyglądał kwitnąco a teraz strasznie zdziadział, zresztą patrząc na nią odnoszę takie samo wrażenie, kiedyś pełna blasku a teraz jakaś umęczona, choć niewątpliwie dalej piękna
[b]gość, 30-08-14, 08:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-08-14, 02:27 napisał(a):[/b]jego wyglądowi ten związek zdecydowanie nie służy, przez 9 lat postarzał się o 20[/quote]A czy nie chodzi o to, żeby był szczęśliwy w związku? Czy tylko wygląd jest najważniejszy? Jeśli dobrze się czuje z tym jak wygląda to ja nie mam nic przeciwko 😉
ANGIE PRZYTYJ, BO JENNIFER ROBI SIĘ ŁADNIEJSZA OD CIEBIE
nie określiła bym Jonny’ego Lee Millera żabą
mi sie wydaje ze Brad był w takim wieku w którym facet bardzo pragnie dziecka, Jen mu go nie chciała dać (albo nie mogla) a Angie jak juz ją poznał to miała kilkoro.
jego wyglądowi ten związek zdecydowanie nie służy, przez 9 lat postarzał się o 20
Życzę im szczęścia 😉
[b]gość, 30-08-14, 02:27 napisał(a):[/b]jego wyglądowi ten związek zdecydowanie nie służy, przez 9 lat postarzał się o 20
Nieprzyzwoicie piękni i bogaci.
Pięknej kobiecie ludzie wybaczą każdą podłość. Taka prawda.
Przeznaczeni…
Jestem przekonana, że romans miał miejsce na planie. Brad opowiadał potem w wywiadach, że nie był szczęśliwy w czasie małżeństwa z Aniston
Życzę szczęścia im i całej ich rodzince:)