A jednak! Kourtney Kardashian ODESZŁA od Scotta Disicka
Zaczęli się spotykać w 2006 roku. W 2010 roku rozstali się, by potem znów do siebie wrócić. Ich związek to ciągłe upadki i wzloty. Jednak po tym, co Scott Disick (32 l.) zrobił niedawno, jego związek z Kourtney Kardashian (36 l.) może już nie mieć szans na reaktywację.
Kilka dni temu internet obiegły zdjęcia partnera Kourtney romansującego na całego z byłą dziewczyną, Chloe Bartoli. Para, która spotkała się na jachcie na południu Francji, a potem imprezowała ostro w klubie w Monaco, bawiła się doskonale, podczas gdy Kourtney spędzała czas z dziećmi.
Gorące fotki nie pozostawiają złudzeń – tych dwoje nie kryło wzajemnej fascynacji.
Jak piszą amerykańskie portale, Kourtney podjęła już decyzję. Choć na jej profilach społecznościowych nie pojawił się żaden komentarz, informator kanału E! mówi, że Kardashianka postanowiła odejść od partnera.
Kourtney musi zrobić to, co najlepsze dla dzieci – mówi osoba z otoczenia rodziny. – Scott już rozpowiada, że jest singlem. Jak tylko Kourtney zobaczyła jego zdjęcia, powiedziała mu, że nie ma czego szukać w domu. Scott nie pojawił się już u niej po trwającej miesiąc imprezie.
Kourtney i Scott wychowują razem troje dzieci – Masona, który ma 5 lat, 2-letnią Penelope i półrocznego Reigna.






[b]gość, 08-07-15, 00:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 22:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:43 napisał(a):[/b]Dziewczyny, wychodźcie bogato za mąż! Ja już 2 lata jestem po ślubie i mieszkam za granicą. Gdybym tylko chciała, zostałabym tzw. housewife, ale prowadzę własną firmę, mam dużo wolnego czasu (czasami;), piękny dom, dzieci mieć nie będę ze swoim obecnym mężem, bo to małżeństwo biznesowe. Papierki mam, wspólnotę majątkową mam, studiowałam prawo, odpowiednia intercyza sporządzona i nie muszę się martwić, że po rozwodzie zostanę z niczym. Odwiedzajcie drogie kurorty, dbajcie o siebie, jest wielu samotnych milionerów, którzy szukają żon, więc może i wam się poszczęści.To wspólnotę majątkową masz czy intercyzę w końcu prawniczko?;) BO albo jedno, albo drugie… skończ fantazjować i idź na trzepak, w końcu masz wolne od gimnazjum.[/quote]Kochanie, widzę nie jesteś w temacie, ale już Ci tłumaczę. Istnieje coś takiego, jak intercyza rozszerzająca wspólność majątkową- nic Ci to nie mówi, prawda? Nie szkodzi, zdobyta przeze mnie wiedza nie poszła w las i, w przeciwieństwie do Ciebie, umiem zabezpieczyć swoje interesy w najkorzystniejszy dla siebie sposób. Dziękuję ;)[/quote]
[b]gość, 08-07-15, 07:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-07-15, 07:14 napisał(a):[/b]A jeśli chodź i o film Porozmawiajmy o Kevinie to główna bohaterka-matka jest równie autodestrukcyjna jak syn. Od momentu zajścia w ciążę nienawidzi swojego stanu, nie potrafi się zdobyć na czuły gest wobec dziecka. Oboje prowadzą wobec siebie wyrachowaną grę. Ona udaje, że nie popełniła rażących błędów wychowawczych. On chce z niej wydobyć jakiekolwiek uczucia. Jeśli Kevin jest złym bohaterem, to jego matka jest równie zła jak on.Dokładnie. Oboje są negatywnymi bohaterami. Ona nie nadaje się do roli matki, on syna. Tylko, że on jest odbiciem jej wychowania, traktowania itp. Jest zły złem swojej matki.[/quote]Matka w ogole chyba nie chciała dziecka, dlatego miała problem zaakceptować syna. Nie miała cierpliwości itp. W dużej mierze jej oschłość przyczyniła się do stworzenia tego małego potwora.
[b]gość, 08-07-15, 12:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-07-15, 09:34 napisał(a):[/b]Do dziewczyn,ktore mnie krytykowaly:nigdy nie bylo dla mnie szczytem marzen kupowanie ciuchow z sieciowek,ktore i tak kazda dziewczyna nosi i wygladaja jak swoje klony oraz to,zeby co roku jezdzic na wakacje.Moim marzeniem zawsze bylo posiadanie wlasnego mieszkania.I nie,nie gnije w czterech scianach,napisalam,ze nie jezdze co roku na wakacje.Wole wysylac syna na obozy co roku a razem jezdzimy co trzy lata.Ale widac,ze dziewczyny,dla ktorych ciuchy z sieciowek sa najwazniejsze tego nie zrozumieja. Nie chcesz nosić ciuchów z sieciowek, ale z lumenów juz tak?[/quote]Tak.Wyobraz sobie,ze sa jeszcze inne sklepy niz sieciowki i lumpeksy.Zdziwiona?No ale co ty mozesz wiedziec jak kazda wolna chwile spedzasz pewnie w Galerii,co?Juz ty sie nie martw w co ja sie ubieram.
[b]gość, 08-07-15, 09:34 napisał(a):[/b]Do dziewczyn,ktore mnie krytykowaly:nigdy nie bylo dla mnie szczytem marzen kupowanie ciuchow z sieciowek,ktore i tak kazda dziewczyna nosi i wygladaja jak swoje klony oraz to,zeby co roku jezdzic na wakacje.Moim marzeniem zawsze bylo posiadanie wlasnego mieszkania.I nie,nie gnije w czterech scianach,napisalam,ze nie jezdze co roku na wakacje.Wole wysylac syna na obozy co roku a razem jezdzimy co trzy lata.Ale widac,ze dziewczyny,dla ktorych ciuchy z sieciowek sa najwazniejsze tego nie zrozumieja. Nie chcesz nosić ciuchów z sieciowek, ale z lumenów juz tak?
Do dziewczyn,ktore mnie krytykowaly:nigdy nie bylo dla mnie szczytem marzen kupowanie ciuchow z sieciowek,ktore i tak kazda dziewczyna nosi i wygladaja jak swoje klony oraz to,zeby co roku jezdzic na wakacje.Moim marzeniem zawsze bylo posiadanie wlasnego mieszkania.I nie,nie gnije w czterech scianach,napisalam,ze nie jezdze co roku na wakacje.Wole wysylac syna na obozy co roku a razem jezdzimy co trzy lata.Ale widac,ze dziewczyny,dla ktorych ciuchy z sieciowek sa najwazniejsze tego nie zrozumieja.
[b]gość, 08-07-15, 07:14 napisał(a):[/b]A jeśli chodź i o film Porozmawiajmy o Kevinie to główna bohaterka-matka jest równie autodestrukcyjna jak syn. Od momentu zajścia w ciążę nienawidzi swojego stanu, nie potrafi się zdobyć na czuły gest wobec dziecka. Oboje prowadzą wobec siebie wyrachowaną grę. Ona udaje, że nie popełniła rażących błędów wychowawczych. On chce z niej wydobyć jakiekolwiek uczucia. Jeśli Kevin jest złym bohaterem, to jego matka jest równie zła jak on.Dokładnie. Oboje są negatywnymi bohaterami. Ona nie nadaje się do roli matki, on syna. Tylko, że on jest odbiciem jej wychowania, traktowania itp. Jest zły złem swojej matki.
[b]gość, 07-07-15, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 22:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 18:20 napisał(a):[/b]Posiadanie pieniedzy na pewno pomaga i Moj maz mial okazje wyjechac do pracy za granice.Zarabial 10 tys.miesiecznie.Baaaaardzo by al jak jego dzieci mialy 3 miesiace a drugie dwa latka.Dla mnie to chore.taka jestes szczesliwa to sie zajmij swoja cudowna rodzinka a nie wtykasz nos w zycie innych, zajmij sie dziecmi albo zrob mezowi laske przy wtorku[/quote]Ale skąd ta chamska odpowiedź? Dziewczyna przedstawiła swój punkt widzenia. Musi Ci bardzo brakować fajnej rodziny.[/quote]A moim zdaniem jeśli nie stać Cię nawet na rzeczy z sieciowek, które i tak są tanie i słabej jakości, nigdzie nie wyjeżdżasz tylko gnijesz w czterech ścianach i na dodatek masz kredyt to wcale nie jesteś taka szczęśliwa. Każde matki choćby wyglądały jak strachy na wróble i były bardzo przemęczone udają przed światem szczęśliwe bo mają dziecko.[/quote]A męża i dziecko każda głupia może mieć.[/quote]Ale FAJNEGO męża i FAJNE dzieci to już nie każda głupia może mieć. Nie rozumiem tego ataku na autorke pierwszego komentarza. Każdy jest inny i każdy do szczęścia potrzebuje czego innego. Brawo dla dziewczyny że potrafi dostrzeć coś poza szmatami z sieciówek. A na wycieczke może się wybrać rowerem z dzieciakami do sąsiedniego miasta i też miło spędzić czas. Ona miała wybór by żyć inaczej a jednak zdecydowali z mężem, że to nie jest to, także nie ma co spierać się czy oby na pewno jest szczęśliwa, bo widocznie jest.
[b]gość, 07-07-15, 22:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:43 napisał(a):[/b]Dziewczyny, wychodźcie bogato za mąż! Ja już 2 lata jestem po ślubie i mieszkam za granicą. Gdybym tylko chciała, zostałabym tzw. housewife, ale prowadzę własną firmę, mam dużo wolnego czasu (czasami;), piękny dom, dzieci mieć nie będę ze swoim obecnym mężem, bo to małżeństwo biznesowe. Papierki mam, wspólnotę majątkową mam, studiowałam prawo, odpowiednia intercyza sporządzona i nie muszę się martwić, że po rozwodzie zostanę z niczym. Odwiedzajcie drogie kurorty, dbajcie o siebie, jest wielu samotnych milionerów, którzy szukają żon, więc może i wam się poszczęści.To wspólnotę majątkową masz czy intercyzę w końcu prawniczko?;) BO albo jedno, albo drugie… skończ fantazjować i idź na trzepak, w końcu masz wolne od gimnazjum.[/quote]Kochanie, widzę nie jesteś w temacie, ale już Ci tłumaczę. Istnieje coś takiego, jak intercyza rozszerzająca wspólność majątkową- nic Ci to nie mówi, prawda? Nie szkodzi, zdobyta przeze mnie wiedza nie poszła w las i, w przeciwieństwie do Ciebie, umiem zabezpieczyć swoje interesy w najkorzystniejszy dla siebie sposób. Dziękuję 😉
A jeśli chodź i o film Porozmawiajmy o Kevinie to główna bohaterka-matka jest równie autodestrukcyjna jak syn. Od momentu zajścia w ciążę nienawidzi swojego stanu, nie potrafi się zdobyć na czuły gest wobec dziecka. Oboje prowadzą wobec siebie wyrachowaną grę. Ona udaje, że nie popełniła rażących błędów wychowawczych. On chce z niej wydobyć jakiekolwiek uczucia. Jeśli Kevin jest złym bohaterem, to jego matka jest równie zła jak on.
[b]gość, 07-07-15, 22:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 22:23 napisał(a):[/b]Co za kurwa puste babsko się tu wypowiada. Weź sobie takiego dzieciaka-psychola chociaż na jeden dzień to zobaczysz jak jest pięknie. Zazwyczaj nie przeklinam ale na takich ludzi nie ma innych słów.Ja również staram się zachować szacunek i kulturę, ale na tą tępa kurwe brak mi słów.[/quote]Nie wiem czy w przypadku 4-latka mozna mowić o psychopatii. Zaburzenia osobowości, a do nich zalicza się osobowość psychopatyczna rozpoznaje się dopiero po 18 roku zycia. Jesli się nie znasz to się nie wypowiadaj. Takie dziecko powinno byc pod kontrola psychiatry, bo to leki pomagają uporać się z tym zaburzeniem. A psychoterapia jest tylko dodatkiem. Skoro tamta matka chodzi tylko do psychologów, to albo dziecko nie ma takich zaburzeń jakie ona przedstawia, albo nie chce leczyć dziecka.
[b]gość, 07-07-15, 22:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 18:20 napisał(a):[/b]Posiadanie pieniedzy na pewno pomaga i fajnie je miec ale chyba lepiej miec kochajaca rodzine i zdrowie.Pieniadze dzis sa a jutro mpze ich nie byc.Ja mam typowa rodzine,mama,tata,dwoje dzieci,kredyt na mieszkanie.Nie stac mnie na ciuchy z sieciowek,wakacje co roku itp.Moj maz mial okazje wyjechac do pracy za granice.Zarabial 10 tys.miesiecznie.Baaaaardzo by nam to ulatwilo zycie ale wiecie co?Wytrzymal 2,5 miesiaca,bo tesknil i byl bardzo samotny.Mozecie sie smiac ale ja sie ciesze,ze mam takiego meza.Jego kolega lasy na kase,ma taka sama sytuacje zyciowa jak my,to nawet na swieta nie przyjezdzal,bo tylko przeliczal ile moze zarobic.Wyjechal jak jego dzieci mialy 3 miesiace a drugie dwa latka.Dla mnie to chore.taka jestes szczesliwa to sie zajmij swoja cudowna rodzinka a nie wtykasz nos w zycie innych, zajmij sie dziecmi albo zrob mezowi laske przy wtorku[/quote]Ale skąd ta chamska odpowiedź? Dziewczyna przedstawiła swój punkt widzenia. Musi Ci bardzo brakować fajnej rodziny.[/quote]A moim zdaniem jeśli nie stać Cię nawet na rzeczy z sieciowek, które i tak są tanie i słabej jakości, nigdzie nie wyjeżdżasz tylko gnijesz w czterech ścianach i na dodatek masz kredyt to wcale nie jesteś taka szczęśliwa. Każde matki choćby wyglądały jak strachy na wróble i były bardzo przemęczone udają przed światem szczęśliwe bo mają dziecko.[/quote]pewnie Twój mąż nie wytrzymał bo jest leniem a wiadomo za granicą zarobi się kasę ,ale jest tyrka .Widać jak Ciebie kocha skoro zaciągnął kredyt pewnie na 30 lat pogratulować męża za szczęcie
[b]gość, 07-07-15, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Nie mogę cię potępiać ani nikt,kto tego nie doświadczył. Życzę siły i wytrzymałości.[/quote]trzeba bylo tak odrazy ze ma NIE TYLKO adhd,a nie najezdzajsz na worzenia i też czują ból.. Jak widzi, że kobieta ma kolczyk w uchu to chce go zawsze sila wyrwac tak dla zabawy… Dziwny jest i może jestem wyrodna matka, ale wolalabym dziecko uposleupośleniż niz takie. Oddać do bidula.. Ja go nigdy nie uderzylam, a z takim zachowaniem wychowawcy nie raz by mu wlali na dodatek pastwilby sie nad innymi dziećmi, wierzcie, że na adopcje nie miał by żadnych szans.[/quote] Naprawdę chcesz tak dalej żyć? Twój syn nigdy się nie zmieni, z wiekiem będzie coraz gorzej. Oddaj to dziecko i nie zmarnuj sobie życia.[/quote]Ja pie*dole bo inaczej nie powiem. “Oddaj to dziecko” – gorzej jak psa. Takie kobiety jak Wy to powinny za wczasu byc kastrowane
[b]gość, 07-07-15, 22:23 napisał(a):[/b]Co za kurwa puste babsko się tu wypowiada. Weź sobie takiego dzieciaka-psychola chociaż na jeden dzień to zobaczysz jak jest pięknie. Zazwyczaj nie przeklinam ale na takich ludzi nie ma innych słów.Ja również staram się zachować szacunek i kulturę, ale na tą tępa kurwe brak mi słów.
[b]gość, 07-07-15, 22:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:43 napisał(a):[/b]Dziewczyny, wychodźcie bogato za mąż! Ja już 2 lata jestem po ślubie i mieszkam za granicą. Gdybym tylko chciała, zostałabym tzw. housewife, ale prowadzę własną firmę, mam dużo wolnego czasu (czasami;), piękny dom, dzieci mieć nie będę ze swoim obecnym mężem, bo to małżeństwo biznesowe. Papierki mam, wspólnotę majątkową mam, studiowałam prawo, odpowiednia intercyza sporządzona i nie muszę się martwić, że po rozwodzie zostanę z niczym. Odwiedzajcie drogie kurorty, dbajcie o siebie, jest wielu samotnych milionerów, którzy szukają żon, więc może i wam się poszczęści.To wspólnotę majątkową masz czy intercyzę w końcu prawniczko?;) BO albo jedno, albo drugie… skończ fantazjować i idź na trzepak, w końcu masz wolne od gimnazjum.[/quote]Dokładnie. Kogoś mocno poniosła fantazja 🙂 Duża firma i dużo czasu wolnego?Gdybym nie znała żadnego biznesmana i miała 10 lat to może bym uwierzyła,ale trochę w życiu widziałam i wiem,że jak ktoś prowadzi firmę ,to za dużo czasu nie ma . Druga rzecz,jeśli ktoś ma takie cudowne życie autorka to nie opisuje go na kozaku tylko sobie szczęśliwie żyje 😉 Do kwestii prawnych nie chce mi się już odnosić.A autorce pierwszego postu gratuluję wyobraźni,tylko szkoda,że nie zadbała,by jej wywody były logiczne i w miarę prawdopodobne,to może ktoś by się na to nabrał 🙂
[b]gość, 07-07-15, 22:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 22:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 18:20 napisał(a):[/b]Posiadanie pieniedzy na pewno pomaga i fajnie je miec ale ,tata,dwoje dzieci,kredyt na mieszkanie.Nie stac mnie na ciuchy z sieciowek,wakacje co roku itp.Moj maz mial okazje wyjechac do pracy za granice.Zarabial 10 tys.miesiecznie.Baaaaardzo by al jak jego dzieci mialy 3 miesiace a drugie dwa latka.Dla mnie to chore.taka jestes szczesliwa to sie zajmij swoja cudowna rodzinka a nie wtykasz nos w zycie innych, zajmij sie dziecmi albo zrob mezowi laske przy wtorku[/quote]Ale skąd ta chamska odpowiedź? Dziewczyna przedstawiła swój punkt widzenia. Musi Ci bardzo brakować fajnej rodziny.[/quote]A moim zdaniem jeśli nie stać Cię nawet na rzeczy z sieciowek, które i tak są tanie i słabej jakości, nigdzie nie wyjeżdżasz tylko gnijesz w czterech ścianach i na dodatek masz kredyt to wcale nie jesteś taka szczęśliwa. Każde matki choćby wyglądały jak strachy na wróble i były bardzo przemęczone udają przed światem szczęśliwe bo mają dziecko.[/quote]A męża i dziecko każda głupia może mieć.[/quote]Ale FAJNEGO męża i FAJNE dzieci to już nie każda głupia może mieć. Nie rozumiem tego ataku na autorke pierwszego komentarza. Każdy jest inny i każdy do szczęścia potrzebuje czego innego. Brawo dla dziewczyny że potrafi dostrzeć coś poza szmatami z sieciówek. A na wycieczke może się wybrać rowerem z dzieciakami do sąsiedniego miasta i też miło spędzić czas. Ona miała wybór by żyć inaczej a jednak zdecydowali z mężem inaczej, także nie ma co spierać się czy oby na pewno jest szczęśliwa, bo widocznie jest.
[b]gość, 07-07-15, 20:43 napisał(a):[/b]Dziewczyny, wychodźcie bogato za mąż! Ja już 2 lata jestem po ślubie i mieszkam za granicą. Gdybym tylko chciała, zostałabym tzw. housewife, ale prowadzę własną firmę, mam dużo wolnego czasu (czasami;), piękny dom, dzieci mieć nie będę ze swoim obecnym mężem, bo to małżeństwo biznesowe. Papierki mam, wspólnotę majątkową mam, studiowałam prawo, odpowiednia intercyza sporządzona i nie muszę się martwić, że po rozwodzie zostanę z niczym. Odwiedzajcie drogie kurorty, dbajcie o siebie, jest wielu samotnych milionerów, którzy szukają żon, więc może i wam się poszczęści.To wspólnotę majątkową masz czy intercyzę w końcu prawniczko?;) BO albo jedno, albo drugie… skończ fantazjować i idź na trzepak, w końcu masz wolne od gimnazjum.
[b]gość, 07-07-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 18:20 napisał(a):[/b]Posiadanie pieniedzy na pewno pomaga i fajnie je miec ale chyba lepiej miec kochajaca rodzine i zdrowie.Pieniadze dzis sa a jutro mpze ich nie byc.Ja mam typowa rodzine,mama,tata,dwoje dzieci,kredyt na mieszkanie.Nie stac mnie na ciuchy z sieciowek,wakacje co roku itp.Moj maz mial okazje wyjechac do pracy za granice.Zarabial 10 tys.miesiecznie.Baaaaardzo by nam to ulatwilo zycie ale wiecie co?Wytrzymal 2,5 miesiaca,bo tesknil i byl bardzo samotny.Mozecie sie smiac ale ja sie ciesze,ze mam takiego meza.Jego kolega lasy na kase,ma taka sama sytuacje zyciowa jak my,to nawet na swieta nie przyjezdzal,bo tylko przeliczal ile moze zarobic.Wyjechal jak jego dzieci mialy 3 miesiace a drugie dwa latka.Dla mnie to chore.taka jestes szczesliwa to sie zajmij swoja cudowna rodzinka a nie wtykasz nos w zycie innych, zajmij sie dziecmi albo zrob mezowi laske przy wtorku[/quote]Ale skąd ta chamska odpowiedź? Dziewczyna przedstawiła swój punkt widzenia. Musi Ci bardzo brakować fajnej rodziny.[/quote]A moim zdaniem jeśli nie stać Cię nawet na rzeczy z sieciowek, które i tak są tanie i słabej jakości, nigdzie nie wyjeżdżasz tylko gnijesz w czterech ścianach i na dodatek masz kredyt to wcale nie jesteś taka szczęśliwa. Każde matki choćby wyglądały jak strachy na wróble i były bardzo przemęczone udają przed światem szczęśliwe bo mają dziecko.
[b]gość, 07-07-15, 21:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 21:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 21:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:43 napisał(a):[/b]Dziewczyny, wychodźcie bogato za mąż! Ja już 2 lata jestem po ślubie i mieszkam za granicą. Gdybym tylko chciała, zostałabym tzw. housewife, ale prowadzę własną firmę, mam dużo wolnego czasu (czasami;), piękny dom, dzieci mieć nie będę ze swoim obecnym mężem, bo to małżeństwo biznesowe. Papierki mam, wspólnotę majątkową mam, studiowałam prawo, odpowiednia intercyza sporządzona i nie muszę się martwić, że po rozwodzie zostanę z niczym. Odwiedzajcie drogie kurorty, dbajcie o siebie, jest wielu samotnych milionerów, którzy szukają żon, więc może i wam się poszczęści.O, gratuluję! Przynajmniej pożyjesz w przyzwoitych warunkach. Zaraz cie tu zjada z zazdrości i frustracji, zapewne. Ja uważam, że dzieci nie są potrzebne do szczęścia lepiej przeżyć życie pełna gęba bez zbędnego balastu.[/quote]Kurde, ale ja Ci zazdroszczę! Serio, mi taki układ bardzo by pasował, tym bardziej, że kompletnie nie zależy mi na dzieciach.[/quote]Zatem nie marnujcie czasu i młodości, inwestujecie w siebie (nie tylko w wygląd, ale także rozwój osobisty), a spełnicie swój amerykański sen. Na początku zdobędziecie milionera wyglądem, a później zatrzymacie przy sobie charakterem- pamiętajcie, to bardzo ważne, bo pięknych kobiet wokół bogatych mężczyzn kręci się bardzo wiele, ale nie wszystkie są warte uwagi takiego mężczyzny![/quote]A ja wyszłam bardzo wcześnie za biednego ale ambitnego i dzięki ciężkiej pracy ambicji sie dorobił i żyjemy bardzo bardzo komfortowo. Wyjsć za mąż z wyrachowania, dla kasy chyba bym nie mogła to nie mój charakter. Wole z miłości bo pieniądze dziś sa jutro ich nie ma i na odwrót.[/quote]A może same byście się wzięly do roboty a nie pasożycic na mezczyznach. Kobiety to jednak dziwki bez honoru!
A na co ona liczyła idiotka ,ten koleś od zawsze ją zdradzał
[b]gość, 06-07-15, 20:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-07-15, 20:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-07-15, 19:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-07-15, 19:50 napisał(a):[/b]Ona chyba jest najnaturalniejsza z tych wszystkich sióstr…Ale tez ma cos z deklem[/quote]Moze i ma, ale to nie zmienia faktu ze czuje pewnie jak wiekszosc ludzi i nie jest to powòd by zyczyc jej nieszczescia. Szkoda kobity, nie wyobrazam sobie jak musi sie czuc ktos notorycznie zdradzany.[/quote]mi nie szkoda ta baba byla wredna, marudna i mega chamska dla tego Scotta, jedyne co robi to dzieci, ja na jego miejscu tez mialabym jej dosc[/quote]Jak ktoś ogląda ich program od początku to wie, że kourt jest wredna, wydaje się bardzo niesympatyczna. Zawsze jest marudna, oschla.. Kiedy khloe zaprosiła na wspólny lunch z nią dwie pracownice z ich sklepu nawet się nie odezwała tylko z niezadowoleniem na twarzy po chwili odeszła co było bardzo niekulturalne i tak jest bardzo często. Jak fanki poprosily Scotta o zdjęcie jak jechali wspólnie po jakiejś ulicy (nie była ona ruchliwa, jakieś osiedle) to ona się nie zgodziła bo stwierdziła, że nie chce wychodzić bo to niebezpieczne i boi się śledzenia.. Dzieci tyle też nie chciał a ona tabletek nie brała specjalnie.. Wina jest więc po obu stronach
[b]gość, 07-07-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 18:20 napisał(a):[/b]Posiadanie pieniedzy na pewno pomaga i fajnie je miec ale chyba lepiej miec kochajaca rodzine i zdrowie.Pieniadze dzis sa a jutro mpze ich nie byc.Ja mam typowa rodzine,mama,tata,dwoje dzieci,kredyt na mieszkanie.Nie stac mnie na ciuchy z sieciowek,wakacje co roku itp.Moj maz mial okazje wyjechac do pracy za granice.Zarabial 10 tys.miesiecznie.Baaaaardzo by nam to ulatwilo zycie ale wiecie co?Wytrzymal 2,5 miesiaca,bo tesknil i byl bardzo samotny.Mozecie sie smiac ale ja sie ciesze,ze mam takiego meza.Jego kolega lasy na kase,ma taka sama sytuacje zyciowa jak my,to nawet na swieta nie przyjezdzal,bo tylko przeliczal ile moze zarobic.Wyjechal jak jego dzieci mialy 3 miesiace a drugie dwa latka.Dla mnie to chore.taka jestes szczesliwa to sie zajmij swoja cudowna rodzinka a nie wtykasz nos w zycie innych, zajmij sie dziecmi albo zrob mezowi laske przy wtorku[/quote]Ale skąd ta chamska odpowiedź? Dziewczyna przedstawiła swój punkt widzenia. Musi Ci bardzo brakować fajnej rodziny.
[b]gość, 07-07-15, 22:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 18:20 napisał(a):[/b]Posiadanie pieniedzy na pewno pomaga i fajnie je miec ale chyba lepiej miec kochajaca rodzine i zdrowie.Pieniadze dzis sa a jutro mpze ich nie byc.Ja mam typowa rodzine,mama,tata,dwoje dzieci,kredyt na mieszkanie.Nie stac mnie na ciuchy z sieciowek,wakacje co roku itp.Moj maz mial okazje wyjechac do pracy za granice.Zarabial 10 tys.miesiecznie.Baaaaardzo by nam to ulatwilo zycie ale wiecie co?Wytrzymal 2,5 miesiaca,bo tesknil i byl bardzo samotny.Mozecie sie smiac ale ja sie ciesze,ze mam takiego meza.Jego kolega lasy na kase,ma taka sama sytuacje zyciowa jak my,to nawet na swieta nie przyjezdzal,bo tylko przeliczal ile moze zarobic.Wyjechal jak jego dzieci mialy 3 miesiace a drugie dwa latka.Dla mnie to chore.taka jestes szczesliwa to sie zajmij swoja cudowna rodzinka a nie wtykasz nos w zycie innych, zajmij sie dziecmi albo zrob mezowi laske przy wtorku[/quote]Ale skąd ta chamska odpowiedź? Dziewczyna przedstawiła swój punkt widzenia. Musi Ci bardzo brakować fajnej rodziny.[/quote]A moim zdaniem jeśli nie stać Cię nawet na rzeczy z sieciowek, które i tak są tanie i słabej jakości, nigdzie nie wyjeżdżasz tylko gnijesz w czterech ścianach i na dodatek masz kredyt to wcale nie jesteś taka szczęśliwa. Każde matki choćby wyglądały jak strachy na wróble i były bardzo przemęczone udają przed światem szczęśliwe bo mają dziecko.[/quote]A męża i dziecko każda głupia może mieć.
[b]gość, 07-07-15, 21:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 21:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:43 napisał(a):[/b]Dziewczyny, wychodźcie bogato za mąż! Ja już 2 lata jestem po ślubie i mieszkam za granicą. Gdybym tylko chciała, zostałabym tzw. housewife, ale prowadzę własną firmę, mam dużo wolnego czasu (czasami;), piękny dom, dzieci mieć nie będę ze swoim obecnym mężem, bo to małżeństwo biznesowe. Papierki mam, wspólnotę majątkową mam, studiowałam prawo, odpowiednia intercyza sporządzona i nie muszę się martwić, że po rozwodzie zostanę z niczym. Odwiedzajcie drogie kurorty, dbajcie o siebie, jest wielu samotnych milionerów, którzy szukają żon, więc może i wam się poszczęści.O, gratuluję! Przynajmniej pożyjesz w przyzwoitych warunkach. Zaraz cie tu zjada z zazdrości i frustracji, zapewne. Ja uważam, że dzieci nie są potrzebne do szczęścia lepiej przeżyć życie pełna gęba bez zbędnego balastu.[/quote]Kurde, ale ja Ci zazdroszczę! Serio, mi taki układ bardzo by pasował, tym bardziej, że kompletnie nie zależy mi na dzieciach.[/quote]Zatem nie marnujcie czasu i młodości, inwestujecie w siebie (nie tylko w wygląd, ale także rozwój osobisty), a spełnicie swój amerykański sen. Na początku zdobędziecie milionera wyglądem, a później zatrzymacie przy sobie charakterem- pamiętajcie, to bardzo ważne, bo pięknych kobiet wokół bogatych mężczyzn kręci się bardzo wiele, ale nie wszystkie są warte uwagi takiego mężczyzny![/quote]A ja wyszłam bardzo wcześnie za biednego ale ambitnego i dzięki ciężkiej pracy ambicji sie dorobił i żyjemy bardzo bardzo komfortowo. Wyjsć za mąż z wyrachowania, dla kasy chyba bym nie mogła to nie mój charakter. Wole z miłości bo pieniądze dziś sa jutro ich nie ma i na odwrót.
[b]gość, 07-07-15, 21:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Myslalam, że miłość matki jest bezwarunkowa… Moze to wy robicie cos nie tak, że reaguje agresja?[/quote]Widzisz, banda psychologów nie pomogła, a tu domorosla kozaczkowa oprah juz rozkminila, gdzie leży problem. Polecam film “musimy porozmawiać o Kevinie”. Sytuacja inna ale podobna tematyka.[/quote]A kto takie geny przekazał dziecku?[/quote]Zupełnie nie rozumiem czemu chodziłaś do psychologów. Przecież od takich zaburzeń są psychiatrzy. Są leki, którymi można załagodzić objawy.[/quote]Ja leków nie polecam.
[b]gość, 07-07-15, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Myslalam, że miłość matki jest bezwarunkowa… Moze to wy robicie cos nie tak, że reaguje agresja?[/quote]Widzisz, banda psychologów nie pomogła, a tu domorosla kozaczkowa oprah juz rozkminila, gdzie leży problem. Polecam film “musimy porozmawiać o Kevinie”. Sytuacja inna ale podobna tematyka.[/quote]A kto takie geny przekazał dziecku?[/quote]Jesteś chora kobieta idiotką z którą nie zamierzam dyskutować. Jeśli twój syn kiedyś zgwałcił bądź zabije to ty powinnaś iść do więzienie (dalej podążam twoim tokiem myślenia).
[b]gość, 07-07-15, 20:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Myslalam, że miłość matki jest bezwarunkowa… Moze to wy robicie cos nie tak, że reaguje agresja?[/quote]Widzisz, banda psychologów nie pomogła, a tu domorosla kozaczkowa oprah juz rozkminila, gdzie leży problem. Polecam film “musimy porozmawiać o Kevinie”. Sytuacja inna ale podobna tematyka.[/quote]A kto takie geny przekazał dziecku?
Co za kurwa puste babsko się tu wypowiada. Weź sobie takiego dzieciaka-psychola chociaż na jeden dzień to zobaczysz jak jest pięknie. Zazwyczaj nie przeklinam ale na takich ludzi nie ma innych słów.
[b]gość, 07-07-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Myslalam, że miłość matki jest bezwarunkowa… Moze to wy robicie cos nie tak, że reaguje agresja?[/quote]Widzisz, banda psychologów nie pomogła, a tu domorosla kozaczkowa oprah juz rozkminila, gdzie leży problem. Polecam film “musimy porozmawiać o Kevinie”. Sytuacja inna ale podobna tematyka.[/quote]A kto takie geny przekazał dziecku?[/quote]Jesteś chora kobieta idiotką z którą nie zamierzam dyskutować. Jeśli twój syn kiedyś zgwałcił bądź zabije to ty powinnaś iść do więzienie (dalej podążam twoim tokiem myślenia).[/quote]A Ty bronisz kobiety, ktora nie kocha własnego dziecka, bo jest jakies ale. Nie tylko ona zmaga się z problemami. Ba są matko, których dzieci sa nieleczalnie chore, ktore robią pod siebie. A jednak nie narzekają. Tu jakas księżniczka z psychologami nie mogą sobie poradzić z dzieckiem. No matko, nóż się w kieszeni otwiera.
[b]gość, 07-07-15, 21:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Myslalam, że miłość matki jest bezwarunkowa… Moze to wy robicie cos nie tak, że reaguje agresja?[/quote]Widzisz, banda psychologów nie pomogła, a tu domorosla kozaczkowa oprah juz rozkminila, gdzie leży problem. Polecam film “musimy porozmawiać o Kevinie”. Sytuacja inna ale podobna tematyka.[/quote]A kto takie geny przekazał dziecku?[/quote]Zupełnie nie rozumiem czemu chodziłaś do psychologów. Przecież od takich zaburzeń są psychiatrzy. Są leki, którymi można załagodzić objawy.
[b]gość, 07-07-15, 21:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:43 napisał(a):[/b]Dziewczyny, wychodźcie bogato za mąż! Ja już 2 lata jestem po ślubie i mieszkam za granicą. Gdybym tylko chciała, zostałabym tzw. housewife, ale prowadzę własną firmę, mam dużo wolnego czasu (czasami;), piękny dom, dzieci mieć nie będę ze swoim obecnym mężem, bo to małżeństwo biznesowe. Papierki mam, wspólnotę majątkową mam, studiowałam prawo, odpowiednia intercyza sporządzona i nie muszę się martwić, że po rozwodzie zostanę z niczym. Odwiedzajcie drogie kurorty, dbajcie o siebie, jest wielu samotnych milionerów, którzy szukają żon, więc może i wam się poszczęści.O, gratuluję! Przynajmniej pożyjesz w przyzwoitych warunkach. Zaraz cie tu zjada z zazdrości i frustracji, zapewne. Ja uważam, że dzieci nie są potrzebne do szczęścia lepiej przeżyć życie pełna gęba bez zbędnego balastu.[/quote]Kurde, ale ja Ci zazdroszczę! Serio, mi taki układ bardzo by pasował, tym bardziej, że kompletnie nie zależy mi na dzieciach.[/quote]Zatem nie marnujcie czasu i młodości, inwestujecie w siebie (nie tylko w wygląd, ale także rozwój osobisty), a spełnicie swój amerykański sen. Na początku zdobędziecie milionera wyglądem, a później zatrzymacie przy sobie charakterem- pamiętajcie, to bardzo ważne, bo pięknych kobiet wokół bogatych mężczyzn kręci się bardzo wiele, ale nie wszystkie są warte uwagi takiego mężczyzny!
[b]gość, 07-07-15, 20:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 18:20 napisał(a):[/b]Posiadanie pieniedzy na pewno pomaga i fajnie je miec ale chyba lepiej miec kochajaca rodzine i zdrowie.Pieniadze dzis sa a jutro mpze ich nie byc.Ja mam typowa rodzine,mama,tata,dwoje dzieci,kredyt na mieszkanie.Nie stac mnie na ciuchy z sieciowek,wakacje co roku itp.Moj maz mial okazje wyjechac do pracy za granice.Zarabial 10 tys.miesiecznie.Baaaaardzo by nam to ulatwilo zycie ale wiecie co?Wytrzymal 2,5 miesiaca,bo tesknil i byl bardzo samotny.Mozecie sie smiac ale ja sie ciesze,ze mam takiego meza.Jego kolega lasy na kase,ma taka sama sytuacje zyciowa jak my,to nawet na swieta nie przyjezdzal,bo tylko przeliczal ile moze zarobic.Wyjechal jak jego dzieci mialy 3 miesiace a drugie dwa latka.Dla mnie to chore.taka jestes szczesliwa to sie zajmij swoja cudowna rodzinka a nie wtykasz nos w zycie innych, zajmij sie dziecmi albo zrob mezowi laske przy wtorku[/quote]Zamilcz patologio i spadaj do swojej meliny.[/quote] W melodie to ty mieszkasz ze swoim biedaki em zwanym mężem.[/quote]melinie*
Dziewczyny, wychodźcie bogato za mąż! Ja już 2 lata jestem po ślubie i mieszkam za granicą. Gdybym tylko chciała, zostałabym tzw. housewife, ale prowadzę własną firmę, mam dużo wolnego czasu (czasami;), piękny dom, dzieci mieć nie będę ze swoim obecnym mężem, bo to małżeństwo biznesowe. Papierki mam, wspólnotę majątkową mam, studiowałam prawo, odpowiednia intercyza sporządzona i nie muszę się martwić, że po rozwodzie zostanę z niczym. Odwiedzajcie drogie kurorty, dbajcie o siebie, jest wielu samotnych milionerów, którzy szukają żon, więc może i wam się poszczęści.
[b]gość, 07-07-15, 20:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Myslalam, że miłość matki jest bezwarunkowa… Moze to wy robicie cos nie tak, że reaguje agresja?[/quote]Widzisz, banda psychologów nie pomogła, a tu domorosla kozaczkowa oprah juz rozkminila, gdzie leży problem. Polecam film “musimy porozmawiać o Kevinie”. Sytuacja inna ale podobna tematyka.
[b]gość, 07-07-15, 20:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Nie mogę cię potępiać ani nikt,kto tego nie doświadczył. Życzę siły i wytrzymałości.[/quote]trzeba bylo tak odrazy ze ma NIE TYLKO adhd,a nie najezdzajsz na worzenia i też czują ból.. Jak widzi, że kobieta ma kolczyk w uchu to chce go zawsze sila wyrwac tak dla zabawy… Dziwny jest i może jestem wyrodna matka, ale wolalabym dziecko uposleupośleniż niz takie. Oddać do bidula.. Ja go nigdy nie uderzylam, a z takim zachowaniem wychowawcy nie raz by mu wlali na dodatek pastwilby sie nad innymi dziećmi, wierzcie, że na adopcje nie miał by żadnych szans.[/quote] Naprawdę chcesz tak dalej żyć? Twój syn nigdy się nie zmieni, z wiekiem będzie coraz gorzej. Oddaj to dziecko i nie zmarnuj sobie życia.
[b]gość, 07-07-15, 20:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 18:20 napisał(a):[/b]Posiadanie pieniedzy na pewno pomaga i fajnie je miec ale chyba lepiej miec kochajaca rodzine i zdrowie.Pieniadze dzis sa a jutro mpze ich nie byc.Ja mam typowa rodzine,mama,tata,dwoje dzieci,kredyt na mieszkanie.Nie stac mnie na ciuchy z sieciowek,wakacje co roku itp.Moj maz mial okazje wyjechac do pracy za granice.Zarabial 10 tys.miesiecznie.Baaaaardzo by nam to ulatwilo zycie ale wiecie co?Wytrzymal 2,5 miesiaca,bo tesknil i byl bardzo samotny.Mozecie sie smiac ale ja sie ciesze,ze mam takiego meza.Jego kolega lasy na kase,ma taka sama sytuacje zyciowa jak my,to nawet na swieta nie przyjezdzal,bo tylko przeliczal ile moze zarobic.Wyjechal jak jego dzieci mialy 3 miesiace a drugie dwa latka.Dla mnie to chore.taka jestes szczesliwa to sie zajmij swoja cudowna rodzinka a nie wtykasz nos w zycie innych, zajmij sie dziecmi albo zrob mezowi laske przy wtorku[/quote]Zamilcz patologio i spadaj do swojej meliny.[/quote] W melodie to ty mieszkasz ze swoim biedaki em zwanym mężem.[/quote]melinie*[/quote]Pudło. Nie mam męża a narzeczonego i wcale biedny nie jest. A ty swoim rynsztokowym językiem pokazałaś, że jesteś patologią.
[b]gość, 07-07-15, 20:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:43 napisał(a):[/b]Dziewczyny, wychodźcie bogato za mąż! Ja już 2 lata jestem po ślubie i mieszkam za granicą. Gdybym tylko chciała, zostałabym tzw. housewife, ale prowadzę własną firmę, mam dużo wolnego czasu (czasami;), piękny dom, dzieci mieć nie będę ze swoim obecnym mężem, bo to małżeństwo biznesowe. Papierki mam, wspólnotę majątkową mam, studiowałam prawo, odpowiednia intercyza sporządzona i nie muszę się martwić, że po rozwodzie zostanę z niczym. Odwiedzajcie drogie kurorty, dbajcie o siebie, jest wielu samotnych milionerów, którzy szukają żon, więc może i wam się poszczęści.O, gratuluję! Przynajmniej pożyjesz w przyzwoitych warunkach. Zaraz cie tu zjada z zazdrości i frustracji, zapewne. Ja uważam, że dzieci nie są potrzebne do szczęścia lepiej przeżyć życie pełna gęba bez zbędnego balastu.[/quote]Kurde, ale ja Ci zazdroszczę! Serio, mi taki układ bardzo by pasował, tym bardziej, że kompletnie nie zależy mi na dzieciach.
[b]gość, 07-07-15, 20:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Nie mogę cię potępiać ani nikt,kto tego nie doświadczył. Życzę siły i wytrzymałości.[/quote]trzeba bylo tak odrazy ze ma NIE TYLKO adhd,a nie najezdzajsz na worzenia i też czują ból.. Jak widzi, że kobieta ma kolczyk w uchu to chce go zawsze sila wyrwac tak dla zabawy… Dziwny jest i może jestem wyrodna matka, ale wolalabym dziecko uposleupośleniż niz takie. Oddać do bidula.. Ja go nigdy nie uderzylam, a z takim zachowaniem wychowawcy nie raz by mu wlali na dodatek pastwilby sie nad innymi dziećmi, wierzcie, że na adopcje nie miał by żadnych szans.[/quote] Naprawdę chcesz tak dalej żyć? Twój syn nigdy się nie zmieni, z wiekiem będzie coraz gorzej. Oddaj to dziecko i nie zmarnuj sobie życia.[/quote]Oddaj tego demona 😈
[b]gość, 07-07-15, 20:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Myslalam, że miłość matki jest bezwarunkowa… Moze to wy robicie cos nie tak, że reaguje agresja?[/quote]Czy ty kobieto jesteś normalna? To dziecko ma poważne zaburzenia psychiczne, jest małym psycholem (przepraszam matkę za takie określenie, ale opis jego zachowań jest szokujący). Można samemu dostać do głowy z takim dzieciakiem.
[b]gość, 07-07-15, 20:43 napisał(a):[/b]Dziewczyny, wychodźcie bogato za mąż! Ja już 2 lata jestem po ślubie i mieszkam za granicą. Gdybym tylko chciała, zostałabym tzw. housewife, ale prowadzę własną firmę, mam dużo wolnego czasu (czasami;), piękny dom, dzieci mieć nie będę ze swoim obecnym mężem, bo to małżeństwo biznesowe. Papierki mam, wspólnotę majątkową mam, studiowałam prawo, odpowiednia intercyza sporządzona i nie muszę się martwić, że po rozwodzie zostanę z niczym. Odwiedzajcie drogie kurorty, dbajcie o siebie, jest wielu samotnych milionerów, którzy szukają żon, więc może i wam się poszczęści.O, gratuluję! Przynajmniej pożyjesz w przyzwoitych warunkach. Zaraz cie tu zjada z zazdrości i frustracji, zapewne. Ja uważam, że dzieci nie są potrzebne do szczęścia lepiej przeżyć życie pełna gęba bez zbędnego balastu.
[b]gość, 07-07-15, 20:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 18:20 napisał(a):[/b]Posiadanie pieniedzy na pewno pomaga i fajnie je miec ale chyba lepiej miec kochajaca rodzine i zdrowie.Pieniadze dzis sa a jutro mpze ich nie byc.Ja mam typowa rodzine,mama,tata,dwoje dzieci,kredyt na mieszkanie.Nie stac mnie na ciuchy z sieciowek,wakacje co roku itp.Moj maz mial okazje wyjechac do pracy za granice.Zarabial 10 tys.miesiecznie.Baaaaardzo by nam to ulatwilo zycie ale wiecie co?Wytrzymal 2,5 miesiaca,bo tesknil i byl bardzo samotny.Mozecie sie smiac ale ja sie ciesze,ze mam takiego meza.Jego kolega lasy na kase,ma taka sama sytuacje zyciowa jak my,to nawet na swieta nie przyjezdzal,bo tylko przeliczal ile moze zarobic.Wyjechal jak jego dzieci mialy 3 miesiace a drugie dwa latka.Dla mnie to chore.taka jestes szczesliwa to sie zajmij swoja cudowna rodzinka a nie wtykasz nos w zycie innych, zajmij sie dziecmi albo zrob mezowi laske przy wtorku[/quote]Zamilcz patologio i spadaj do swojej meliny.[/quote] W melodie to ty mieszkasz ze swoim biedaki em zwanym mężem.
[b]gość, 07-07-15, 20:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Myslalam, że miłość matki jest bezwarunkowa… Moze to wy robicie cos nie tak, że reaguje agresja?[/quote]Jesteś osobą chora psychicznie. Ile można ci tłumaczyć głupia kobieto (inaczej nie można się do ciebie zwracać), że z matczyna miłością różnie bywa. Gdyby ciebie bił mąż wyzywać, szczam na ten głupi pysk kochałabyś go? Pragnęła? Nie? Przecież miłość żony do męża powinna być bezwarunkowa idąc twoim tokiem myślenia, tępa istoto!
[b]gość, 07-07-15, 20:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Nie mogę cię potępiać ani nikt,kto tego nie doświadczył. Życzę siły i wytrzymałości.[/quote]trzeba bylo tak odrazy ze ma NIE TYLKO adhd,a nie najezdzajsz na matki polki z kozaczkatakie dziecko powinno dostawac leki uspokajajace, nawet takie ktore maja tylko adhd dostaja[/quote]Po tym jak okladal pięściami psa jedej babć i naderwal mu ucho (celowo z resztą) kazała nigdy więcej się z nim nie pokazywać. Jego ulubioną zawaba jest rozrywanie na kawałki owadów biedronek, pająków do itp nóżka po nóżce i na nic się zdają tłumaczenia, że to żywe stworzenia i też czują ból.. Jak widzi, że kobieta ma kolczyk w uchu to chce go zawsze sila wyrwac tak dla zabawy… Dziwny jest i może jestem wyrodna matka, ale wolalabym dziecko uposleupośleniż niz takie. Oddać do bidula.. Ja go nigdy nie uderzylam, a z takim zachowaniem wychowawcy nie raz by mu wlali na dodatek pastwilby sie nad innymi dziećmi, wierzcie, że na adopcje nie miał by żadnych szans.
[b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Nie wiem czy to usprawiedliwienie tego, że go nie kochasz. Matki seryjnych morderców potrafią ich kochać mimo takiego okrucieństwa…
[b]gość, 07-07-15, 18:20 napisał(a):[/b]Posiadanie pieniedzy na pewno pomaga i fajnie je miec ale chyba lepiej miec kochajaca rodzine i zdrowie.Pieniadze dzis sa a jutro mpze ich nie byc.Ja mam typowa rodzine,mama,tata,dwoje dzieci,kredyt na mieszkanie.Nie stac mnie na ciuchy z sieciowek,wakacje co roku itp.Moj maz mial okazje wyjechac do pracy za granice.Zarabial 10 tys.miesiecznie.Baaaaardzo by nam to ulatwilo zycie ale wiecie co?Wytrzymal 2,5 miesiaca,bo tesknil i byl bardzo samotny.Mozecie sie smiac ale ja sie ciesze,ze mam takiego meza.Jego kolega lasy na kase,ma taka sama sytuacje zyciowa jak my,to nawet na swieta nie przyjezdzal,bo tylko przeliczal ile moze zarobic.Wyjechal jak jego dzieci mialy 3 miesiace a drugie dwa latka.Dla mnie to chore.taka jestes szczesliwa to sie zajmij swoja cudowna rodzinka a nie wtykasz nos w zycie innych, zajmij sie dziecmi albo zrob mezowi laske przy wtorku
[b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Nie mogę cię potępiać ani nikt,kto tego nie doświadczył. Życzę siły i wytrzymałości.
[b]gość, 07-07-15, 20:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 18:20 napisał(a):[/b]Posiadanie pieniedzy na pewno pomaga i fajnie je miec ale chyba lepiej miec kochajaca rodzine i zdrowie.Pieniadze dzis sa a jutro mpze ich nie byc.Ja mam typowa rodzine,mama,tata,dwoje dzieci,kredyt na mieszkanie.Nie stac mnie na ciuchy z sieciowek,wakacje co roku itp.Moj maz mial okazje wyjechac do pracy za granice.Zarabial 10 tys.miesiecznie.Baaaaardzo by nam to ulatwilo zycie ale wiecie co?Wytrzymal 2,5 miesiaca,bo tesknil i byl bardzo samotny.Mozecie sie smiac ale ja sie ciesze,ze mam takiego meza.Jego kolega lasy na kase,ma taka sama sytuacje zyciowa jak my,to nawet na swieta nie przyjezdzal,bo tylko przeliczal ile moze zarobic.Wyjechal jak jego dzieci mialy 3 miesiace a drugie dwa latka.Dla mnie to chore.taka jestes szczesliwa to sie zajmij swoja cudowna rodzinka a nie wtykasz nos w zycie innych, zajmij sie dziecmi albo zrob mezowi laske przy wtorku[/quote]Zamilcz patologio i spadaj do swojej meliny.
[b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Myslalam, że miłość matki jest bezwarunkowa… Moze to wy robicie cos nie tak, że reaguje agresja?
Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.
Wreszcie Scott uwolnił się z patologii
[b]gość, 07-07-15, 19:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-07-15, 19:51 napisał(a):[/b]Wiedziałam, że kozaczkowe matki polki nigdy nie zrozumieją. To dziecko ma nie tylko ADHD, ale i inne zaburzenia psychiczne. Krzyczy, kopie, gryzie, bije. Potrafi pobić bardzo mocno bez powodu, po prostu podchodzi z furia i tłucze. Nie chcą go w żadnym przedszkolu, żłobku, świetlicy bo bije inne dzieci kiedy mu się podoba. Pluje mi w twarz i ciągnie za włosy, gowniarz ma 4 lata, a daje mi z liścia kiedy mu się podoba. Nigdy mu nie oddałam, zawsze podchodziłam do niego ze spokojem, od 2 roku życia prowadzę od jednego psychologa do drugiego. Zamierzam oddać go na jakiś czas do ośrodka zdrowia psychicznego. Wyobraźcie sobie jaki jest skoro obie babcie nie pozwalają go do siebie przewozić… Nie kocham go i już, a cieszyłam się na jego narodziny.Nie mogę cię potępiać ani nikt,kto tego nie doświadczył. Życzę siły i wytrzymałości.[/quote]trzeba bylo tak odrazy ze ma NIE TYLKO adhd,a nie najezdzajsz na matki polki z kozaczkatakie dziecko powinno dostawac leki uspokajajace, nawet takie ktore maja tylko adhd dostaja