Pamiętacie go?

Brat Nicka Cartera z Backstreet Boys, niegdyś mały, słodki śpiewający chłopczyk, serwowany spragnionym nastolatkom, dziś już kryminalista.

Policja złapała go za przekroczenie prędkości i co znalazła? Marihuanę. A dokładniej 57 gram.

Aaron spędził noc w areszcie, a rano miał znaleźć się w sądzie.