Agnieszka Woźniak-Starak wspomina dzień, w którym poznała Piotra Staraka

szulim-g-R1 szulim-g-R1

Klamka zapadła. Agnieszka Szulim oddała serce i rękę mężczyźnie, o którym mówi dziś, że jest jej wymarzonym mężem. Przyjęła też jego nazwisko. Teraz w wywiadach może z nostalgią wspominać czas, kiedy poznawała obecnego partnera.

Robi to na łamach Pani z rozmowie z Małgorzatą Domagalik.

Agnieszka wspomina okoliczności poznania Staraka:

Pamiętam, jak pierwszy raz go tutaj, w domu, zobaczyłam. Przyjechaliśmy do niego ze znajomymi, chociaż nie miałam na to ochoty. […] Bo nie chciało mi się jechać – opowiada.

To była niedziela, wolny dzień i wtedy myślałam, że nie mam ochoty poznawać żadnego Staraka – wspomina celebrytka.

Kiedy jednak poznała Piotra, poczuła, że jest jej dobrze w jego towarzystwie:

Pamiętam, jak wyglądał, ale przede wszystkim uderzyło mnie to, że spotkałam bardzo ciepłego mężczyznę. I potem z kolei nie miałam ochoty stąd wyjść, bo dobrze się czułam w jego towarzystwie.

Po tym spotkaniu w domu Staraka nastąpił splot pewnych okoliczności – Agnieszka i Piotr spotykali się przez przypadek w różnych miejscach. Obecny mąż dziennikarki zwracał jej wtedy żartobliwie uwagę, że to jednak nie jest kwestia przypadku:

Minął rok albo więcej od chwili, jak zaczęliśmy się spotykać, a potem ciągle wpadałam na niego gdzieś na ulicy i w różnych dziwnych okolicznościach, np. ósma rano, kolejka po wizę w ambasadzie amerykańskiej. Wpadaliśmy na siebie tak często, że jak podawałam nam na taśmę rzeczy do sprawdzenia, to on się odwrócił, popatrzył na mnie i powiedział: “Co ty za mną tak chodzisz?” (śmiech). A to był przypadek. W tej ambasadzie dużo czasu spędziliśmy. On ciągle mówił: “Czytaj znaki. To, że tak często się spotykamy, to jest znak”. Ale potem musiało jeszcze minąć trochę czasu (śmiech) – opowiada Agnieszka Starak-Woźniak.

A więc jednak. Nie przypadek – to przeznaczenie!

Agnieszka Woźniak-Starak wspomina dzień, w którym poznała Piotra Staraka

Agnieszka Woźniak-Starak wspomina dzień, w którym poznała Piotra Staraka

Agnieszka Woźniak-Starak wspomina dzień, w którym poznała Piotra Staraka

Agnieszka Woźniak-Starak wspomina dzień, w którym poznała Piotra Staraka

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

14 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Macie rację – to nie przypadek. To pieniądze 😛

Zycze im bardzo duzo szczescia!

wow, ale fajna historia 🙂 ostatnio taki film oglądałam, ze się tak ciągle spotykali przypadkiem…. i w końcu zakończyli jako małżeństwo 🙂

Mam serdecznie dosyć dwóch osób: Szulim i Rozenek.

[b]gość, 21-09-16, 12:40 napisał(a):[/b]Ona miała męża… On dziewczynę… To jakie znaki do cholera.. Mam męża i mam się uganiac za mężem koleżanki bo widzę jakieś znaki… Głupota.. Jakby męża kochała to by została przy nim…!!!!! A tak to tylko kasa kasa kasamaz byl za biedny,a aga miala wieksze aspiracje, wiec jak sie trafila okazja i milioner to skorzystala jak wiadac..

zalosna baba, niech powie jak odbila go przyjaciolce natalii klimas, pewnie juz wtedy miala ochotke na jego kase, gdy natalia z nim byla..ale przebiegla jest udalo jej sie i jest zona milionera, wiec sie nie dziwie ze taka jest szczesliwa i tak sie chwali, dla niej kasa to wszystko..zaraz bedzie dzieciak i ustawiona do konca zycia.. jak ta kasa zmienia ludzi, kiedys byla przeciwniczka dzieci a teraz juz nie

Ona miała męża… On dziewczynę… To jakie znaki do cholera.. Mam męża i mam się uganiac za mężem koleżanki bo widzę jakieś znaki… Głupota.. Jakby męża kochała to by została przy nim…!!!!! A tak to tylko kasa kasa kasa

miała zniknąć, a strach otworzyć kompa. I diwi się potem, że ma taki hejt ???

poznała ich ze sobą ówczesna dziewczyna Piotrka a jej przyjaciółka Natalia Klimas, ale o tym się nie zająknie ta manipulantka

Aga jestescie superPiekna para!

Nie miałą ochoty wyjść z jego domu… Hmm, ciekawe czemu ;). Może przez warunki mieszkaniowe ?

Dzis zaczynaja sie prace w sejmie nad projekt ustawy antyaborcyjnej, w mysl ktorej miedzy innymi prokurator ma przesłuchiwać kobiety po poronieniach. Nie jest to nawet w połowie tak ciekawe jak wyznania szulimowej, ale chyba wypada wiedzieć

Niskie laski są brzydkie!

Lepiej niech nic nie mow