Alicja Bachleda-Curuś budzi swoim romansem niemałe zainteresowanie. Czyta się komentarze, że robi to dla kariery i pieniędzy. Czyżby? Motyw finansowy raczej można wykluczyć. Najwyraźniej złośliwi muszą pogodzić się z tym, że Ala się po prostu zakochała…

Magazyn Życie na gorąco opublikował dość obszerny artykuł, w którym ze szczegółami opisuje majątek rodziny Bachledy-Curuś.

Jej ojciec, Tadeusz Bachleda-Curuś, jest geologiem. Zdaniem magazynu majątek jego szacuje się na 100 ml zł. A przecież pan Tadeusz ma tylko dwoje dzieci…

Stryj Ali, Adam Bachleda-Curuś, był w 1995-2001 burmistrzem Zakopanego. Dwa lata temu trafił na listę najbogatszych Polaków według tygodnika Wprost – zajął tam 69. miejsce.

Anonimowy analityk bankowy oszacował majątek Bachledów na ok. miliard złotych.

Ponoć podczas swojej wizyty w Polsce Colin Farrell zrozumiał, że Alicji wyraźnie nie pociąga jego fortuna, bo po prostu nie jest w biednej rodziny. Tak przynajmniej twierdzi osoba z zakopiańskiego klanu. Trudno powiedzieć, czy będzie to miało jakiś szczególny wpływ na trwałość uczucia aktora, który do stałych w miłości nie należy, niezależnie od pieniędzy, jakie za tym stoją.