Allegra Versace: Chciałam być nikim

528 528

Córka Donatelli Versace i Paula Becka, Allegra Versace, udzieliła wywiadu magazynowi La Republica.

Rzadka to okazja, bo Allegra do tej pory unikała publicznych występów i wywiadów. O jej anoreksji powiedzieli światu rodzice. Allegra przez lata trwała w cieniu sławnych rodziców, dziś zaczyna mówić o tamtym czasie.

Kiedy wracam do czasu mojej nieobecności, przypominam sobie, jak bardzo byłam wtedy zagubiona – mówi Allegra. – Nie potrafiłam poradzić sobie z rzeczywistością czując skierowane na mnie zewsząd spojrzenia.

Nade wszystko chciałam jednego – być nikim, nie być rozpoznawalną, tak, by już nikt na mnie nie polował – wspomina dziewczyna.

Zawsze, gdziekolwiek się znalazłam, byłam Versace. Nie mogłam uciec i to mnie dobijało. Znienawidziłam Los Angeles.

Versace mówi również tak:

Sądzę, że można robić wszystko, jeśli się czuje wolność, jeśli jest się sobą, a nie tym, kim chcieliby cię widzieć inni. Jeśli nie widzisz fotografa za każdym rogiem i jeśli nie pogrążają cię plotki, które potrafią bardzo zranić.

Allegra wspomniała również zamordowanego w 1997 roku wujka, Gianni, z którym zżyła się bardzo jako dziewczynka (tu znajdziecie ich wspólną fotografię).

Przez lata żyłam w ciemności. Nie pamiętałam prawie nic sprzed dnia, w którym to się stało. Zapomniałam nawet, jak on wyglądał, pogrzebałam wszystkie uczucia, jakie żywiłam wobec wujka. Potem wspomnienia zaczęły wracać… uczucia, przebłyski szczęśliwych chwil. W końcu uwolniłam się od
pustki, która tak bardzo mnie przerażała
.

\"\"
 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

17 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

a nie czasem repuBBlica?

ona nie miala rodziny, tylko obowiązki od małego. nikt nią nie pokierował w sferze emocjonalnej, psychicznej, duchowej, motywacyjnej. była zaprogramowana na jeden kierunek, niemożność decydowania o sobie, niekonsekwencja rodziców, w tym przypadku jej matki, która miała problemy z narkotykami, spowodowało, iż nie ukształtowała poprawnie swojej tożsamości, teraz też pomimo odpowiedniego wieku, nie posiada tożsamości dojrzałej.

gość, 08-06-11, 09:19 napisał(a):gość, 08-06-11, 07:14 napisał(a):czyli mieć wszystko to za mało..jesli masz na mysli rzeczy materialne czy pelne konto bankowe to tak – nigdy pieniadze nie kupia szczescia.Pieniądze dają szczęście tym, którzy potrafią z nich korzystać.

Bardzo madry komentarz (ten drugi). Zadko kiedy mozna tak madre komentarze przeczytac na portalach plotkarskich zamiast wciaz o tylko Kim Kardashian. Brawo!!!______________________________________Ale te gwiazdki narzekają. Mój ojciec wyprowadził się jak miałam 16 lat, potem matka wyrzuciła mnie z domu,bo ważniejszy był alkohol i nowy kochanek. Zamieszkałam katem u chłopaka, jego rodzina krzywo na mnie patrzyła, bo dla nich byłam z patologicznej rodziny.Matki nie widziałam wiele lat. Skończyłam studia, mamy z narzeczonym swoje mieszkanie, nie pije, nie biore narkotyków.Nawet depresji nie miałam, bo nie było czasu się załamać. Allegra sama sobie jest winna. Żal tylko,że ma tak słabą psychikę.Denerwują mnie ludzie którzy tak mówią jak ty w stylu: “Miałam bardzo ciężkie życie i poradziłam sobie. Skoro ja sobie poradziłam to inni też powinni.”Otóż nie. Każdy człowiek jest inny. Jeden się rodzi niechciany ale z mocną psychiką od urodzenia i z genetycznie twardą dupą, taki rodzaj człowieka potrafi się łokciami rozpychać między innych żeby mu miejsce zrobili bo jest taki ważny i drzeć paszcze że mają mu zrobić to, to i tamto i wszystkich poustawiać wokół siebie. Inny urodzi się niby chciany a od dziecka nieśmiały, nie potrafiący sobie poradzić z rzeczywistością, a każda próba odnalezienia się jakoś w tym świecie nie przynosi efektów. Jakby tego pierwszego rzucić na głęboką wodę to skurczybyk wypłynie, nauczy się pływać sam i wypłynie. Drugi nie nauczy się pływać, utonie nie radząc sobie albo z desperacji sam popełni samobójstwo. Ale oczywiście ten pierwszy gatunek mierzy wszystkich swoją miarką i myśli że wszyscy ludzie są tak samo silni jak on i że sami są sobie winni jeśli sobie nie poradzili. To jest bardzo krzywdzące uproszczanie. Każdy człowiek jest inny i ma inną psychikę, charakter, odporność.

Śliczne, subtelne z niej dziecko. kiedy dorośnie na tyle, żeby się pozbierać???? Czego jej gorąco życzę.

jakby przyjechala do polski nikt by jej nie rozpoznal;)

gość, 08-06-11, 10:24 napisał(a):Ale te gwiazdki narzekają. Mój ojciec wyprowadził się jak miałam 16 lat, potem matka wyrzuciła mnie z domu,bo ważniejszy był alkohol i nowy kochanek. Zamieszkałam katem u chłopaka, jego rodzina krzywo na mnie patrzyła, bo dla nich byłam z patologicznej rodziny.Matki nie widziałam wiele lat. Skończyłam studia, mamy z narzeczonym swoje mieszkanie, nie pije, nie biore narkotyków.Nawet depresji nie miałam, bo nie było czasu się załamać. Allegra sama sobie jest winna. Żal tylko,że ma tak słabą psychikę.Denerwują mnie ludzie którzy tak mówią jak ty w stylu: “Miałam bardzo ciężkie życie i poradziłam sobie. Skoro ja sobie poradziłam to inni też powinni.”Otóż nie. Każdy człowiek jest inny. Jeden się rodzi niechciany ale z mocną psychiką od urodzenia i z genetycznie twardą dupą, taki rodzaj człowieka potrafi się łokciami rozpychać między innych żeby mu miejsce zrobili bo jest taki ważny i drzeć paszcze że mają mu zrobić to, to i tamto i wszystkich poustawiać wokół siebie. Inny urodzi się niby chciany a od dziecka nieśmiały, nie potrafiący sobie poradzić z rzeczywistością, a każda próba odnalezienia się jakoś w tym świecie nie przynosi efektów. Jakby tego pierwszego rzucić na głęboką wodę to skurczybyk wypłynie, nauczy się pływać sam i wypłynie. Drugi nie nauczy się pływać, utonie nie radząc sobie albo z desperacji sam popełni samobójstwo. Ale oczywiście ten pierwszy gatunek mierzy wszystkich swoją miarką i myśli że wszyscy ludzie są tak samo silni jak on i że sami są sobie winni jeśli sobie nie poradzili. To jest bardzo krzywdzące uproszczanie. Każdy człowiek jest inny i ma inną psychikę, charakter, odporność.

ma wszystko a jeszcze jej źle, kop w zad by się należał tak szczerze, sama się unieszczęśliwia

w dupach im się poprzewracało – głupia laska

biedna dziewczyna tak naprawdę…. chore dziecko chorych rodziców…

Ale te gwiazdki narzekają. Mój ojciec wyprowadził się jak miałam 16 lat, potem matka wyrzuciła mnie z domu,bo ważniejszy był alkohol i nowy kochanek. Zamieszkałam katem u chłopaka, jego rodzina krzywo na mnie patrzyła, bo dla nich byłam z patologicznej rodziny.Matki nie widziałam wiele lat. Skończyłam studia, mamy z narzeczonym swoje mieszkanie, nie pije, nie biore narkotyków.Nawet depresji nie miałam, bo nie było czasu się załamać. Allegra sama sobie jest winna. Żal tylko,że ma tak słabą psychikę.

a niby skąd wiecie że rodzice jej nie kochali? poza tym ile jest rodzin patologicznych w pl gdzie dzieci muszą się same sobą zajmować i jeszcze rodzeństwem bo rodzice chleją? i te dzieci się nie załamują, a ona miała wszystko i co? też mało..

gość, 08-06-11, 07:14 napisał(a):czyli mieć wszystko to za mało..jesli masz na mysli rzeczy materialne czy pelne konto bankowe to tak – nigdy pieniadze nie kupia szczescia.

No i zasadniczo się udało.

czyli mieć wszystko to za mało..

zalezy co rozumiesz pod pojeciem wszystko, dla mnie w sklad wszystkiego, przede wszystkim wchodzi milosc (np.rpdzicow). Tam tego nie ma, co widac po Allegrze

zalezy co rozumiesz pod pojeciem wszystko, dla mnie w sklad wszystkiego, przede wszystkim wchodzi milosc (np.rpdzicow). Tam tego nie ma, co widac po Allegrze