Allen złamał prawo autorskie w swoim filmie?
Wytwórnia Sony Pictures Classics została pod koniec ubiegłego tygodnia pozwana przez spadkobierców praw do prozy amerykańskiego pisarza Williama Faulknera. Wszystko przez hit nakręcony przez Woody Allena – O północy w Paryżu.
Sporny fragment dotyczy tekstu wypowiedzianego w filmie przez bohatera granego przez Owena Wilsona:
– Przeszłość żyje. Właściwie, to nawet nie jest przeszłością. To słowa Faulknera. Miał rację. Jego też spotkałem. Wczoraj na kolacji.
Właściciele praw stwierdzili, że jest to już podstawą dochodzenia odszkodowania. Ich zdaniem dialog zawiera słowa pochodzące z powieści Requiem dla zakonnicy, Williama Faulknera.
Przedstawiciele Faulkner Literary Rights LLC domagają się odszkodowania za szkody, udziału w zyskach filmu oraz pokrycia kosztów sądowych.
Z drugiej strony adwokaci Sony Pictures Classics uważają, że argumenty przedstawione w pozwie są niepoważne, i że pozew zostanie oddalony.

ten film był żenujący
gość, 30-10-12, 16:01 napisał(a):Przeciez powiedziano w filmie czyje to slowa, wiec nie rozumiem tego pozwu.co z tego, ze powiedziano?jak twoi znajomi zaczna sprzedawac masc na hemoroidy i dadza na opakowaniu twoje zdjecie i podpisza je, czyje to zdjecie, to bedzie ok?wystarczy podpisac i juz mozna wykorzystywac czyjs wizerunek, nazwisko, tworczosc?jest cos takiego jak wlaczanie do dorobku narodowego ale to nastepuje dopiero iles lat po smierci autora.
Poza tym, Faulkner nie żyje od 1962 roku.
Ty, gość poniżej, nie bądź taki mądry. Jest coś takiego jak cytowanie i jest to dopuszczalne. To co oni zrobili nie jest ani plagiatem ani naruszeniem wizerunku. Porównanie z maścią na hemoroidy, jest za przeproszeniem właśnie z d… wzięte.
on powinien być ukarany surowo, ale za zatrudnienie tego brzydala Wilsona
Do dzis wspolczuje jego bylej zonie, trudno jest wychowac wspolnie dziecko , ktore pozniej zostaje nastepna zona I powija mu dzieci, mysle ze ta sytuacja odcisnela na jego bylej partnerce niebywale pietno..
Allen jest wielkim przestępcą, używa od lat liter z alfabetu i słów języka angielskiego.Ktoś z pewnością w USA ma prawa wyłączne do liter i słowników 🙂
pieprzy własne dziecko. Z innymi prawami tez mogl nie dac rady.
pozwy – ulubiony sport amerykanów
Allen zawsze czerpał od innych, jego filmy to jedno wielkie nawiązanie do kultury więc nie rozumiem o co ten szum.
Weź tę dziewę i rozdziewicz – jak powiedział H. Sienkiewicz…
Chinka tak chciała więc zamknijcie durne japy
jak to jest, ze stary obrzydliwy pedofil nie jest karany za swoje zboczenia, bo ma miliony i jest znany
Bardzo lubię Woodego Allena.
bardzo fajny ten film! 🙂 taki inny w pozytywnym tego slowa znaczeniu.
to ten stary co posuwa swoje adoptowane chińskie dziecko? ale syf
dokłądnie. Gdy chodzi o kase, ludzie posuna sie do najwiekszych idiotyzmow. Skoro jest zrodlo, to o co chodzi? To cytat, dopuszczalny.
Przeciez powiedziano w filmie czyje to slowa, wiec nie rozumiem tego pozwu.