Amanda Seyfried w Glamour: Miałam ataki paniki
Mówi się, że każdy ma jakiegoś bzika.
Amanda Seyfried ma i to takiego, który utrudnia jej życie.
Wcale nie chodzi o dziwne hobby, a… ataki paniki, na które cierpi.
W wywiadzie dla magazynu Glamour gwiazda zdradziła, że nagle potrafi ogarnąć ją niebywały strach o przeróżne rzeczy.
Obecnie jest na terapii. Czy skutkuje? Cóż, ona jest zadowolona, bo poczuła ulgę.
– Terapeuta powiedział mi, że świetnie sobie poradziłam, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie – wyznała. – Wciąż zdarza mi się być bardzo nerwową i to zapewne z powodu tego, że generalizuję rzeczy i za dużo rozmyślam. Zaczynam martwić się o rodziców czy psa i nagle wyobrażam go sobie, jak otwiera okno w moim mieszkaniu i wypada przez nie. Nawet, jeśli sama tego okna nie mogę otworzyć.
Miałam ataki paniki bardzo często od 16 roku życia, połączone z nieprzerwanym lękiem. koszmarne uczucie, też byłam na terapii. Teraz mam 19 lat i staram się nad tym panować, właściwie czasami mam tylko jakieś paranoiczne myśli.
Trochę grubo wyszła na tej okładce- w okolicach brzucha. Czy ona nie jest przypadkiem w ciąży?
Też mam ataki paniki. Jestem ciekawa jak wiele osób na to cierpi, bo mało kto się przyznaje…
tez tak mam 😉
ja też tak mam i myślę że większość osób tak ma
Uwielbiam ja jest bardzo utalentowana aktorka mimo mlodego wieku. faktycznie rola w chloe jest niesamowita, zagrala mistrzowsko!grala tam tez nina dobrev ale jakos slabo sie popisala..a sa w podobnym wieku
ma niebywałą urodę! piękna Kobieta.. a rola w filmie Chloe niezwykle zmysłowa jest..
tez tak mam…
wiele osob tak ma tylko nie kazdy sie przyznaje i nie kazdy wie co to jest …