Amy Winehouse bolały nowe piersi…
Pisaliśmy już, że Amy Winehouse postanowiła dodać sobie nieco uroku powiększając piersi z rozmiaru B na D.
Kilka dni po zabiegu piosenkarka poczuła się ponoć nie najlepiej. Pojechała do kliniki, po drodze kupiła sobie w restauracji zapas mięsa z pieczonego kurczaka mówiąc, że nie będzie jadła szpitalnego jedzenia.
Na miejscu okazało się, że Amy jest w całkiem dobrej kondycji. Zatrzymano ją na obserwację sugerując, że po takim zabiegu powinna raczej siąść na pupie i odpocząć, zamiast biegać po mieście.
Amy naprawdę miewa czasem trudne chwile.
ja też chcę zobaczyć te cycki ; ]
no niezle niezle
nieeeeeeeeeeeeeee….. a tak ja cenilem za oryginalnosc :~ jeg
zagubiona jest szkoda takiego talentu
chce zobaczyc te cycki ;p
Po co jej sztuczne cycki skoro wcale nie była jakaś płaska?
a niech je na dobre jej to wyjdzie
ona ma racje. Jedzenie w angielskim szpitalu to jak to ktorys z pacjentow okreslil: klej z tapet wymieszany z owsianka sprzed miesiaca.
i po cholere sobie zrobila te cycki ? niech sobie jeszcze wlosy na blond zrobi … zal
idiotka jak sie patrzy. Sztuczne cycki to najbardziej lamerski z zabiegow. Nawet facet moze sobie zrobic. hahaha
ffortaleza, 13-10-09, 09:25 napisał(a):i po cholere sobie zrobila te cycki ? niech sobie jeszcze wlosy na blond zrobi … zalWłosy blond juz miała. Może cycki też sobie zmiejszy, jak sie jej ich odechce :P.
Kupiła ale chyba kilo koki ..:P
ojej głupich sie pytacie
eeeeeeeeeee,żenada…
łomatko, rozmiar D jest dla niej za duży, będzie wyglądała nieproporcjonalnie!
ciekawe ile w tym prawdy..