Amy Winehouse chciała popełnić samobójstwo w wieku 10 lat!

amy-winehouse-r1-R1 amy-winehouse-r1-R1

Książka Amy Winehouse: The Untold Story autorstwa Chloe Govana ujawniła szokujące i nikomu nieznane fakty z życia gwiazdy.

Od zawsze wiadomo było, że w domu rodzinnym Winehouse’ów nigdy nie działo się zbyt dobrze. Ojciec piosenkarki zostawił swoją żonę dla innej kobiety, co było dla niej wielkim ciosem.

W efekcie dziesięcioletnia Amy Winehouse przedawkowała leki i zwijającą się w konwulsjach odnalazła koleżanka.

Amy wiele się nacierpiała z powodu rozstania rodziców. Starała się nie uzewnętrzniać uczuć, ale tak naprawdę fakt, że jej ojciec zostawił mamę dla innej kobiety, odebrała jako porzucenie – opisuje autorka.

Książka ujawnia też, że młoda wokalistka już od najmłodszych lat miała kontakt z narkotykami:

Jako 10-latka wypaliła pierwszego skręta. Dla wielu był to znak, że znalazła się na drodze do samozagłady.

The Untold Story mówi również wiele o destrukcyjnym związku młodej gwiazdy z Blakiem Fielderen-Civilem, którego obarcza się o uzależnienie artystki od twardych narkotyków.

Bał się, że pewnego dnia Amy zacznie go postrzegać jako pijawkę i usunie go z jej życia. Jeżeli jednak była naćpana, szanse na to, że tak się stanie, były mniejsze. Ktoś mógłby powiedzieć, że w ten sposób Blake sabotował jej karierę – napisała autorka.

Aż trudno uwierzyć, że nikomu nie udało się jej pomóc…

&nbsp
Amy Winehouse chciała popełnić samobójstwo w wieku 10 lat!
 
18 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ja w wieku 10-16 lat probowalam sie zabic przynajmiej 5 razy juz sama nie pamietam

Racja ta wypowiedz pod spodem ;(((

Ludzie mówią, że to wyłącznie jej wina, że doprowadziła siebie do takiego stanu. Ale nie sądzę, aby ktokolwiek zdawał sobie sprawę z tego, w jak straszne uzależnienie się uwikłała. To dramat. Popatrzcie na zdjęcia, może wtedy zrozumiecie.

Kocham amy, mimo ze nie lubie takiej muzyki, to jednak ją kocham!

Tne sie, przedawkowuje tableki tylko zawsze konczy sie ich wyzyganiem… Rodzice nic nie widza albo tylko udaja. Wiedza ze sie tne ale nic z tym nie robia. Tylko praca kasa i inni. Mam mysli proby samobojcze i w koncu chce sie zabic. Myslalam ze sa odpowiedni ludzie kolo mnie. Mylilam sie. Albo wyzywaja albo bardziej niszcza psychike lub sa jak cos chca… Nie wytrzynuje..

Chyba tylko wysłanie Amy na bezludną wyspę, gdzie żyłaby żywiąc się wyłącznie mlekiem kokosowym, byłby dla niej ratunkiem

Bardzo mi jej żal, miała taki wspaniały głos a tak zniszczoną psychikę i smutne życie… smutno patrzeć na czyjeś publiczne upadki, jak historia Amy, załamanie nerwowe Britney czy Lindsay Lohan której już nikt chyba nie pomoże 🙁

Możemy się modlić za osoby kuszone do samobójstwa…www.lechitiel.net

;(

Szkoda..

smutna historia, Amy mogłaby zyc, gdyby kiedyś ludzie wokół niej byli bardziej odpowiedzialni

tak sie koncza wlasnie skoki w bok, sex z byle kim i pierdu pierdu. rodzice ktorzy nie biora odpowiedzialnosci za swoje dzieci są godni wszystkiego co najgorsze..

Ale kogo to obchodziMnie i milion innych osob

“co się odwlecze to nie uciecze”

Ale kogo to obchodzi?

Zacpala sie sama, to jej wina

poryta glowe juz od malego miala i tak jest dziwne,ze dozyla takiego wieku.