Amy Winehouse nie ma forów

403 403

Amy Winehouse odmówiono wizyty u męża Blake’a, który przebywa w więzieniu. Podobnie było dzień wcześniej.

Powód? Piosenkarka przyszła za… późno.

Jak się okazało strażnicy byli nieprzekupni i ani myśleli ułatwiać Amy całej sprawy.

– Błagała i prosiła, ale nie wpuszczono jej – mówi świadek. – Zasady to zasady. Jak się spóźnisz, nie wejdziesz. Odwiedzający muszą przychodzić przed obiadem. Najwyraźniej Amy nie wstaje tak wcześnie z łóżka.

Tak bardzo jej zależy…

 
15 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

A to pech . 😛

oh biedactwo, nie uznali jej widać za aż tak ważną żeby mogli sobie odpuścić.

oj na pewno bardzo zalezy skoro sie spoznia

i dobrze zrobili, jakby jej tak zalezalo to by byla punktualna i tyle

trudno,pójdzie innym razem.

OPna jest chora z miłości…i to do takiego Debila ;/

Trudno, bywa. I tak ją lubię.

Dobrze zrobili, że jej nie wpuścili. Niby za co należy jej się jakieś faworyzowanie? To po pierwsze, a po drugie ten jej mężulek z tego co o nim słychać może ją jedynie pociągnąć (jeszcze bardziej) na dno.

co to za mąż który siedzi lepiej już nie mogła wybrać

Zasady to zasady! I dobrze, że jej nie wpuścili.

nie zależy jej

zalezy, ale jak wieczorem “daje czadu”to rano nie ma sily wstac i dlatego jest za pozno…

i dobrze dlaczego znane osoby maja mieć jakieś przywileje? tak to sie zarzekają że są zwykłymi ludźmi więc powinni być tak traktowani!

Chyba mało jej zależy…

Lubie Amy :):)