Amy Winehouse nie ma forów
Amy Winehouse odmówiono wizyty u męża Blake’a, który przebywa w więzieniu. Podobnie było dzień wcześniej.
Powód? Piosenkarka przyszła za… późno.
Jak się okazało strażnicy byli nieprzekupni i ani myśleli ułatwiać Amy całej sprawy.
– Błagała i prosiła, ale nie wpuszczono jej – mówi świadek. – Zasady to zasady. Jak się spóźnisz, nie wejdziesz. Odwiedzający muszą przychodzić przed obiadem. Najwyraźniej Amy nie wstaje tak wcześnie z łóżka.
Tak bardzo jej zależy…
A to pech . 😛
oh biedactwo, nie uznali jej widać za aż tak ważną żeby mogli sobie odpuścić.
oj na pewno bardzo zalezy skoro sie spoznia
i dobrze zrobili, jakby jej tak zalezalo to by byla punktualna i tyle
trudno,pójdzie innym razem.
OPna jest chora z miłości…i to do takiego Debila ;/
Trudno, bywa. I tak ją lubię.
Dobrze zrobili, że jej nie wpuścili. Niby za co należy jej się jakieś faworyzowanie? To po pierwsze, a po drugie ten jej mężulek z tego co o nim słychać może ją jedynie pociągnąć (jeszcze bardziej) na dno.
co to za mąż który siedzi lepiej już nie mogła wybrać
Zasady to zasady! I dobrze, że jej nie wpuścili.
nie zależy jej
zalezy, ale jak wieczorem “daje czadu”to rano nie ma sily wstac i dlatego jest za pozno…
i dobrze dlaczego znane osoby maja mieć jakieś przywileje? tak to sie zarzekają że są zwykłymi ludźmi więc powinni być tak traktowani!
Chyba mało jej zależy…
Lubie Amy :):)