Amy Winehouse przechodzi na buddyzm
Amy Winehouse przechodzi na buddyzm. Piosenkarka widzi w nowej wierze nadzieję na wygranie walki z narkotykami.
Na razie gwiazda wykonuje tradycyjne buddyjskie pieśni.
– Twierdzi, że napełniają ją pozytywną energią – mówi znajomy Amy, która w trakcie śpiewania ma zawsze przy sobie buddyjskie koraliki zawinięte w czerwoną, jedwabną chustę.
Odwyk nie pomógł, lekarze nie pomogli, rodzina też nie. Faktycznie, teraz już trzeba prosić o pomoc siłę wyższą.
byłą piękna..
he he he czego ona jeszcze nie wymyśli…..
Może jej pomoże
brawo amy!!trzymam kciuki!!love u
sweet_bejbe, 02-09-08, 21:01 napisał(a):mam lepszy głos jag ona ! Ja bende jej nastempczyniom ;* hihi omg najpierw naucz sie pisac a potem idz sie utop idiotko ok ?
wiara sprawia cuda
Zobaczymy co z tego wyjdzie…może akurat jej się uda ?
skoro tego potrzebuje, to nie widzę problemu 😉
mam lepszy głos jag ona ! Ja bende jej nastempczyniom ;* hihi
gość, 02-09-08, 16:13 napisał(a):janis joplin XXI wieku. mam nadzieje, ze nie skonczy tak samododam jeszcze Morrisona. jest cudowna. Niech wierzy nawet w misia Corralgola byleby przeżyła.
Jest cudowna.. niech spiewa : ((((! Niech zyje… taka mloda jest!! :<
Może jej to jakoś pomoże… Trzymaj się Amy, jesteś cudowna!
gość, 02-09-08, 16:13 napisał(a):janis joplin XXI wieku. mam nadzieje, ze nie skonczy tak samoja rowniez mam taka nadzieje, ale Janis byla milion razy lepsza [*]
nie wiem, czy coś jest w stanie jej pomóc. Ale nie moge uwierzyć w to, że rodzina dopuszcza do czegoś takiego. Owszem, ona jest osobą dorosłą, ale czy rodzice nie są w stanie “upilnować” tego by ukończyła wszelkie kuracje i odwyki ?? dla mnie to jest nie do pojęcia. Jak można patrzeć na własne dziecko i widzieć jak powoli doprowadza się do śmierci. Taka prawda. Bardzo przykra zresztą. Gdyby chociaż jeden odwyk ”zaliczyła”, ale tak poważnie, to myślę, że byłaby w stanie zrozumieć choć trochę, że wyrządza sobie coraz większą krzywdę….to jest okropne….tak młoda i niezwykle utalentowana osoba….jak jeszcze rok temu wyglądała, a jak dziś…..???
jak ma to jej pomoc w chorobie,to czemu nie…
Pewnie nie chodzi o Buddyzm tylko o sektę wzorującą się na kulturze Buddyzmu.
Ubezwłasnowolnić ją i na detox!!!
janis joplin XXI wieku. mam nadzieje, ze nie skonczy tak samo
Akt rozpaczy i szukanie ratunku. Ale do póki nie zrobi porządku w swojej głowie, to żaden Bóg jej nie pomoże.
Możę rzeczywiście jej to pomożę…