Anita Lipnicka i John Porter rozstali się
To była jedna z największych miłości naszego show-biznesu. 12 lat temu zeszły się ścieżki Anity Lipnickiej (40 l.) i Johna Portera (64 l.). 9 lat temu piosenkarka urodziła córkę, Polę. Para była blisko nie tylko w życiu, ale i na scenie. Anita i John nagrywali wspólne płyty, razem koncertowali.
Ale ostatnio coraz głośniej było o kryzysie w związku. I choć fani mieli nadzieję, że między artystami wszystko się ułoży, dziś w nocy na profilu FB Portera pojawił się wpis, który jednoznacznie informuje o rozstaniu.
Anita i ja poszliśmy własnymi drogami – to była piękna podróż pełna miłości, wina i muzyki, nie z tego świata. Mamy cudowną córkę, która zawsze będzie czuła naszą miłość.
Kochamy się, ale czas, miejsca i okoliczności rozdzieliły nas. Jesteśmy pogodzeni z tą sytuacją, dlatego prosimy o uszanowanie naszej prywatności i o to, byście kochali nas tak, jak my kochamy was, nasi wierni, wspaniali fani. nadal będziemy wspólnie koncertować, ponieważ śpiewamy o miłości o jej znaczeniu. Miłość jest tajemnicą i uwielbiamy to – napisał Porter.
Anita Lipnicka 13 czerwca napisała zaś:
Z okazji mojej 40stki, chciałabym życzyć wszystkim, aby byli dzielni i radzili sobie beze mnie. Albowiem od jutra zamierzam żyć dla siebie. Stanę się mniej dobrą mamą i jeszcze gorszą niby-żoną. Jako z córki będzie ze mnie też marny pożytek. Trudno. Robię sobie fajrant. Od teraz będę tylko łapać motyle, wąchać kwiatki i zmieniać sukienki (tak, tak, kupię więcej sukienek, a jeansy oddam bezdomnym!) No i w ogóle mam szereg planów, o których tutaj nie wspomnę. To są moje sekrety. I nikomu nic do nich. Dzięki za wszystkie życzenia, ale mam swoje. Pa!
P.s. Tym co jeszcze tu nie dotarli zdradzę tylko, że nie ma się czego bać. To może być całkiem miły nowy początek:))
Anita
Z okazji mojej 40stki, chciałabym życzyć wszystkim, aby byli dzielni i radzili sobie beze mnie. Albowiem od jutra…
Posted by Anita Lipnicka on 13 czerwca 2015



On napisał pod publiczkę a ona sfrustrowana pragnie miłości i zauważenia. Powodzenia Anita!!!
[b]gość, 18-06-15, 09:19 napisał(a):[/b]Wszystkie laski, co biora starych dziadów płaczą w kacie i żałują swojej mlodosci straconej na gotowaniu i obsludze technicznej starej sflaczalej pałki i zwisających na metr orzeszków. Taki stary to tylko lubi oral. Nie staje mu i śmierdzi. Pieniadze tego nie rekompensują.Widzę, że koleżanka obeznana i obsłudze starego sflaczałego k*tasa. Gratulacje.
polki lubią starych facetów
Ile Półek sie podli za kase ze starymi dziadami
a co ona ma takie szerokie karczycho jak pucian
Jej wpis brzmi jak realizowanie zalecen psychoterapeuty dla kogos w depresji …. Wspolczuje.
I co??? Jej macica oszalała, czy staremu brytolowi odbiło?
on to genialny arysta ona dziewucha z prowincji i dlatego skończyli love
Wszystkie laski, co biora starych dziadów płaczą w kacie i żałują swojej mlodosci straconej na gotowaniu i obsludze technicznej starej sflaczalej pałki i zwisających na metr orzeszków. Taki stary to tylko lubi oral. Nie staje mu i śmierdzi. Pieniadze tego nie rekompensują.
Pewnie znalazł sobie młodszą, stąd jej rozgoryczenie…
Niestety, sila sie na eleganckie rozstanie, ale wpis Anity sugeruje cos innego. Widac rozgoryczenie, rozczarowanie i zal. W sumie jako mloda dziewczyna zwiazala sie ze starym gachem, stracila przy nim 12 lat. Tak, specjalnie napisalam stracila, gdyby bylo inaczej nie pisalaby takich postow, bunt 40latki.
Ale co tu wszyscy przeżywacie? Wasza sprawa? Czytam że jakieś malutkie dziewczynki tu lament że “ojeju jak sie rozstali to nie była prawdziwa miłość” ojejusiu nie rozpłaczcie się! A prawdziwa to jaka?? Po grób?? A kto wam takich bajeczek naopowiadał? Disney chyba! Dzieweczki biedne hahah
Nieładnie potraktowała swoich fanów, zupełny brak klasy:/
A do tej pory żyła dla niego? skąd ja to znam
I po huj publicznie pisać???? Się pytam??????
[b]gość, 17-06-15, 17:20 napisał(a):[/b]Moj partner jest 23 lata starszy i nie!!! Nie jest dla mnie starym dziadem widac m8ze miala dosyc usugiwania wszystkim naokolo i jego zazdrosci wiec sie uwolnila, gratuluje i zycze szczescia wsrod motyliskoro nie jest dla Ciebie starym dziadem, to co Ty tu jeszcze robisz na kozaku? Nie powtarzasz sobie na jutrzejsze zajęcia z przyrody??? Zobaczymy jak napiszesz egzamin szóstoklasisty, mam nadzieję, że wtedy też bedziesz taka mądra, jak tu teraz
Wciąż się kochamy – tylko że każde z kimś innym!
Ależ ona jest pusta.
A po co jej ten staruch
Zarozumiałe babsko. Co to za tekst: “dziękuję za życzenia ale mama własne” – mogła jeszcze dopisać pocałujcie mnie w dupę. Chamówa. Widać że on ma więcej klasy.
On napisał ładnie, ona … dziwnie…
Moj partner jest 23 lata starszy i nie!!! Nie jest dla mnie starym dziadem widac m8ze miala dosyc usugiwania wszystkim naokolo i jego zazdrosci wiec sie uwolnila, gratuluje i zycze szczescia wsrod motyli
Boże, odwaliło jej. Kryzys wieku średniego jak nic.
To nie jest dobre co zrobili. Ani dla nich ani dla dziecka. Krzywdza sie. To cale pisanie na fb to tylko mydlenie oczu
[b]gość, 17-06-15, 14:55 napisał(a):[/b]NIGDY NIE MOGŁAM ZROZUMIEĆ JEJ ZAFASCYNOWANIA TY STARYM DZIADEM:)))a najdziwniejsze jest to, że właśnie zawsze ona wyglądała na bardziej zakochaną i zaangażowaną
Ważne żeby rozstać się kulturalnie, z klasą. Zwłaszcza ze jest dziecko. Rzadko się jednak tak dzieje a najbardziej pokrzywdzone są własnie dzieci….
NIGDY NIE MOGŁAM ZROZUMIEĆ JEJ ZAFASCYNOWANIA TY STARYM DZIADEM:)))
[b]gość, 17-06-15, 14:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-15, 14:14 napisał(a):[/b]To przykre, że przez X lat ludzie są dla siebie wszystkim i nagle koniec. I to tylko potwierdza moją tezę że żadna miłość po grób nie istnieje. Na początku jest chemia później przyzwyczajenie a dla tych co odwazniejsi jest też rozstanie.Jesteś w błędzie. To potwierdza tylko że istnieje miłość i “miłość”.[/quote]Znam kilka starszych par które raczej nie są ze sobą z przyzwyczajenia… ale to przypadki do policzenia na jednej ręce, prawdziwa miłość to skarb, a skarby są bardzo rzadkie, ja dalej szukam (skarbu, nie miłości)
Pamietam poczatki ich relacji gdy nagrywali pierwszy wspolny singiel,duzo mowilo sie wtedy o nich. Szkoda ze sie rozstali. Lubilam ta parę. Kurde to bylo 12 lat temu,ma sie wrazenie jakby bylo wczoraj.
fajie, ze sa przyjaciolmi , wszystkiego dobrego.btw skad jest john porter? i czy mowi po polsku?
[b]gość, 17-06-15, 14:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-06-15, 14:14 napisał(a):[/b]To przykre, że przez X lat ludzie są dla siebie wszystkim i nagle koniec. I to tylko potwierdza moją tezę że żadna miłość po grób nie istnieje. Na początku jest chemia później przyzwyczajenie a dla tych co odwazniejsi jest też rozstanie.Czemu przykre? Sa przyjaciółmi.[/quote]Ciężko mi uwierzyć w przyjaźń po rozstaniu. Być może się mylę.
[b]gość, 17-06-15, 14:14 napisał(a):[/b]To przykre, że przez X lat ludzie są dla siebie wszystkim i nagle koniec. I to tylko potwierdza moją tezę że żadna miłość po grób nie istnieje. Na początku jest chemia później przyzwyczajenie a dla tych co odwazniejsi jest też rozstanie.Czemu przykre? Sa przyjaciółmi.
[b]gość, 17-06-15, 14:14 napisał(a):[/b]To przykre, że przez X lat ludzie są dla siebie wszystkim i nagle koniec. I to tylko potwierdza moją tezę że żadna miłość po grób nie istnieje. Na początku jest chemia później przyzwyczajenie a dla tych co odwazniejsi jest też rozstanie.Jesteś w błędzie. To potwierdza tylko że istnieje miłość i “miłość”.
Ta z kwiatami to Lipnicka???
To przykre, że przez X lat ludzie są dla siebie wszystkim i nagle koniec. I to tylko potwierdza moją tezę że żadna miłość po grób nie istnieje. Na początku jest chemia później przyzwyczajenie a dla tych co odwazniejsi jest też rozstanie.
hm ciekawie brzmi….