Anita Werner i jej partner przeżyli chwile grozy na Hawajach: “Wyły syreny i przychodziły kolejne alerty…”

AKPA/Instagram/anita_werner_official AKPA/Instagram/anita_werner_official

Anita Werner wraz ze swoim partnerem Michałem Kołodziejczykiem wybrali się na rajskie wakacje. Niestety beztroski urlop przysporzył im trochę strachu, bo miejsce, w którym się znajdowali, było zagrożone falami tsunami po trzęsieniu ziemi. Na szczęście parze dziennikarzy już nic nie grozi, a odpowiednia reakcja lokalnych władz zapewniła im bezpieczeństwo.

Anita Werner przekazała pilny komunikat w „Faktach” TVN. Mówi o zagrożeniu dla widzów

Anita Werner zrelacjonowała niepokojącą sytuację na wakacjach

Anita Werner to jedna z najpopularniejszych dziennikarek i gwiazda TVN-u, która od lat prowadzi “Fakty”. Prezenterka i jej partner Michał Kołodziejczyk, który jest dziennikarzem sportowym, postanowili wybrać się na urlop, a tym razem padło na Hawaje. Niestety wakacyjną sielankę przerwało trzęsienie ziemi w rejonie Kamczatki, które sprawiło, że państwa znajdujące się wokół Pacyfiku zaczęły szykować na nadejście tsunami.

Bartosz Gelner zaskakuje wyznaniem: „Nie mogę przestać patrzeć na te panie”. Cielecka ma powody do obaw?

Dziennikarka opublikowała teraz na swoim Instagramie obszerny post, w którym zrelacjonowała wydarzenia z ostatnich godzin i ewakuację. Na początku Werner podziękowała wszystkim za troskę i wyjaśniła, że nie byli przez chwilę dostępni, ponieważ oszczędzali baterie w telefonie i nie chcieli siać niepotrzebnej paniki.

Skupiliśmy się na słuchaniu zaleceń miejscowych władz (…). Nie wracaliśmy do domu po żadne rzeczy, pojechaliśmy prosto do miasteczka Mililani (…). Droga, która zajmuje zazwyczaj 25 minut, tym razem trwała półtorej godziny. Był korek, jednak spory zapas czasu sprawiał, że nie było żadnej paniki, a wszyscy na drodze byli dobrze zorganizowani i uprzejmi – pisała dziennikarka na Instagramie.

Gwiazdy na gali wręczenia Nagrody Mariusza Waltera! OLŚNIEWAJĄCA Martyna Wojciechowska, Anita Werner z ukochanym (FOTO)

Anita Werner dodała również, że cały czas słuchali lokalnego radia i śledzili lokalne serwisy internetowe, aby wiedzieć, co się dzieje. W razie potrzeby zaopatrzyli się nawet w potrzebne i awaryjne artykuły. Pomimo stale wyjących syren i ostrzegających alertów, na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Dziennikarka twierdzi również, że miasto mimo panującego zagrożenia było na tyle zorganizowane, że nie odczuwali przy tym niebezpieczeństwa.

W Mililani wyły syreny i przychodziły kolejne alerty na telefony komórkowe. W sklepie kupiliśmy wodę i koce, gdyby trzeba było spędzić noc w samochodzie. Później spędzaliśmy czas w przepełnionej knajpce, oglądając telewizję i wyczekując kolejnych informacji (…). Wróciliśmy do domu, lokalne media informują, że na Oahu lokalnie podtopiony został tylko teren wokół portu w Haleiwie. Mieliśmy dużo szczęścia, jednak dzięki odpowiednim informacjom władz i stosowaniu się do zaleceń, ani przez chwilę nie czuliśmy się zagrożeni – podusmowała Werner.

Instagram/anita_werner_official
AKPA
AKPA
 

Klaudia Jaroszek - Redaktor

Klaudia Jaroszek redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką lifestyle’ową i show-biznesową, a szczególną pasją darzy obszar modowo-urodowy wśród gwiazd. Wcześniej związana z serwisem newsowym i modowym oraz rozgłośniami radiowymi.

1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Nie dla tej Pani, co mnie jej urlop i obrawa o tsunami🤦‍♀️