Anna Popek: Mam za co dziękować Panu Bogu

6-R1 6-R1

Gwiazdy też kochają pielgrzymki. Wczoraj pisaliśmy o tym, jak to Ania Piszczałka na pielgrzymce pokonywała dziennie dystans 40 kilometrów. Okazuje się, że takie wycieczki lubi też Anna Popek.

Dziennikarka wzięła w tym roku dział w pielgrzymce na Jasną Górę. Była to jej taka pierwsza wycieczka od 30 lat.

Mam za co dziękować Panu Bogu, więc poszłam. Nie byłam na pielgrzymkach od 30 lat, bo chodziłam jako młoda dziewczyna. I teraz, po 30 latach, wróciłam znowu na szlak pielgrzymkowy. To jest uczucie, którego nie da się z niczym porównać. Cudowny stan takiego trudu pątniczego, który naprawdę uspokaja serce i jakoś tak rozświetla duszę – mówi prezenterka w rozmowie z agencja informacyjną Newseria Lifestyle.

Przypomnijmy, dwa lata temu Popek spędziła andrzejki w klasztorze w Rytwianach.

&nbsp
Anna Popek: Mam za co dziękować Panu Bogu

Anna Popek: Mam za co dziękować Panu Bogu

   
10 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Wysilek fizyczny zwykle uspokaja serce i uswietla dusze…Niech zrzuci 7 ton wegla do piwnicy, tez jej bedzie blogo.

Niesamowita kobieta, czarująco piękna. Z wiekiem nabiera zmysłowości.

zrobiłbym jej dokładną patelnię

Za gruba córkę z którą się wstydzi pokazywać???

Szacun! Nie byłam ani razu na pieszej pielgrzymce, ale podziwiam tych którzy chodzą.

to dobrze,ze oczyscila umysl,moze bedzie wreszcie normalna,dobrze zrobila

Pieknie o ze otwarcie o tym mówi Pozdrawiam wszystkich pielgrzymów !!:)

piekna kobieta

minetkę robiłbym jej codziennie

Oczyszczenie daje przede wszystkim samokrytyka. Przecież chodzi o to, żeby dostrzec swoje grzechy – jeśli już mowa o pielgrzymkach w wierze chrześcijańskiej.