Anna Wendzikowska po raz pierwszy komentuje swoje skandaliczne zachowanie w “UGOTOWANYCH”

Anna Wendzikowska o pracy w Dzień Dobry TVN Anna Wendzikowska o pracy w Dzień Dobry TVN

Anna Wendzikowska kilka dni temu ujawniła kulisy pracy w “Dzień Dobry TVN”. Wyznała, że była mobbingowana przez swoje producentki. Instagramowy post dziennikarki wywołał poruszenie wśród wielu kolegów i koleżanek z TVN-u, którzy także podzielili się swoimi historiami z pracy w telewizji.

Anna Wendzikowska zdradza kolejne szczegóły z pracy w TVN. Na jakich zasadach są wynagradzani pracownicy?

Anna Wendzikowska o pracy w Dzień Dobry TVN

Anna Wendzikowska po raz pierwszy skomentowała swój występ w programie “Ugotowani”. Wówczas nie wypadła za dobrze przed kamerami, ponieważ celebrytka była zdenerwowana i obrażona, bo jej danie się przypaliło.

A to pozwolę sobie skomentować. Zaproszono mnie do programu “Ugotowani” i tam ugotowano… Nigdy tego nie skomentowałam, ale chyba już czas. Bo za długo milczałam i już nie chcę. Program realizowany jest w formule, że niby kamera podgląda, mikroporty są starannie ukryte pod ubraniem, na wszelki wypadek dwa, gdyby jeden wysiadł. Jedzenie w piekarniku, reżyser woła: stop, nie słychać cię, trzeba poprawić dźwięk – tłumaczy.

Wspomina, że w czasie poprawiania mikrofonu przypaliło jej się danie, co spowodowało u niej złość. Ekipa zamiast zatrzymać nagranie dalej kręciła:

Idziemy do innego pokoju, trwa to 10-15 minut, bo trzeba zdjąć sukienkę, poprzyklejać kable jeszcze raz na taśmy. Wracamy, jedzenie przypalone. Nie byłam w tamtym czasie ani spokojna ani cierpliwa. Wkurzyłam się. Nie na jedzenie, ale na ekipę, która zamiast zatrzymać kamery i coś na to poradzić, bo przecież to była ich wina, kręciła dalej, jakby nigdy nic się nie stało… – czytamy.

Anna Wendzikowska ujawnia wiadomości byłych pracowników TVN-u: „Tych wiadomości „z wewnątrz” są dziesiątki”

Uważa, że koledzy z pracy po koleżeńsku mogli wyciąć fragment jej zdenerwowania:

I teraz najlepsze: rzecz się działa w stacji-matce, a ja z zasady ufam ludziom, więc zrezygnowałam z opcji autoryzacji, oglądania wcześniej i akceptu. Byłam PEWNA, że przecież nikt mi krzywdy nie zrobi. I szczerze: nigdy tego nie obejrzałam, wystarczyły mi opowieści innych – wyznaje. 

Przyznaje, że przeżyła to bardzo, a najbardziej telefon do producentki:

Mówię do niej: jak mogliście mi to zrobić? To jest totalnie nie w porządku. Usłyszałam kpiącą odpowiedź: Ania, pracujesz w TV. Powinnaś wiedzieć, jakimi prawami rządzi się reality show. Nic z tym nie zrobiłam… Ale uważam, że to jedna z okrutniejszych rzeczy, jakie mnie spotkały. Bo minęło 10 lat, a ja ciągle czytam, że “prawdziwą twarz pokazałam w “Ugotowanych””… Otóż nie, moi drodzy, zostałam zrobiona w chu*a – stwierdza Ania.

Anna Wendzikowska zdecydowała ujawnić także, co było ostateczną decyzją odejścia z “Dzień Dobry TVN”. Pokazała sms-y od koleżanki Anny Tatarskiej, która zajęła jej miejsce. Według Ani reporterka awansowała, bo donosiła na innych pracowników.

Anna Tatarska była moją koleżanką przez lata. Doskonale znała moją sytuację w redakcji. Wielokrotnie mówiłam jej o przykrych sytuacjach, które mnie spotykały. Współpraca z nią jako dziennikarzem zewnętrznym była kolejną próbą zmuszenia mnie do odejścia. Moje producentki nieoficjalnie (ale wracało to do mnie) mówiły wszystkim, z którymi współpracowałam, żeby nie proponowali mi wywiadów, bo jedyną gwarancją emisji jest to, żeby to przechodziło przez nie. Po czym dawały te wywiady A. Tatarskiej – pisze Wendzikowska.

TVN odpowiada Annie Wendzikowskiej!

Następnie zauważa, że Anna Tatarska ma w opisie na Instagramie “feministka”, co według gwiazdy jest hipokryzją:

Doskonale też wiedziała, co się działo w momencie, kiedy to się działo, bo jej powiedziałam: “hej, nie widzisz, co robisz”? Może mam za duże oczekiwania, ale wydaje mi się, że kobieta która tak mocno na każdym kroku podkreśla swój feminizm i szczyci się swoją prawością i walką o wartości, robiąca coś takiego, to totalna hipokryzja. Jest szansa, że to był w tym wszystkim najbardziej bolesny element. Tam gdzie ktoś cierpi, zawsze ktoś inny korzysta – ocenia.

Anna Wendzikowska o pracy w TVN
Anna Wendzikowska o pracy w TVN
Anna Wendzikowska ujawnia, dlaczego odeszła w "Dzień Dobry TVN"
Anna Wendzikowska ujawnia, dlaczego odeszła w “Dzień Dobry TVN”

 

 
13 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ci ludzi z TVN to głównie dzieci i wnuki byłych bezpieczników lub jak Kraśko i Olejnik PZPR

pracuje p.o.t.w.o.r..

pracuje p.o.t.w.o.r.

p.o.t.w.o.r. pracuje

W tej stacji pracuje p.o.t.w.o.r.

Ania W zjedz snickersa….

Przed kamerą wszystko musi wyglądać dobrze 🙂

Dała ciała, teraz nikt jej nie zatrudni

Feministka to jest w każdym przypadku hipokrytką.

Anna ksywa wina całego świata nie moja ma pretensje do wszystkich. Fajnie pluć na wszystkich i przy okazji poprawić sobie zasięgi. Odstręczające babsko. Następczyni też ją mobbingowała mimo, że w publikowanych SMS przywołuje dwa materiały a ta już się drze.

Chora na SMA Jagoda Michalak potrzebuje już tylko 119 tys. na terapię genową na refundację której nie zakwalifikowała się. Przy tej kwocie każda zł to drogocenny czas.