Anne Hathaway udowadnia, że blada cera też jest seksy (FOTO)

854 854

Choć show-biznes od lat lansuje modę na opaloną skórę, to znamy gwiazdy, które otwarcie sprzeciwiają się temu trendowi.

Jedną z nich jest Anne Hathaway, która oprócz uśmiechu od ucha do ucha znana jest również ze swojej wybitnie jasnej karnacji często dodatkowo podkreślanej przez strój.

Ostatnio aktorka zaprezentowała swoją bladość w pełnej krasie podczas premiery filmu One Day.

Oglądając jej zdjęcia naszła nas myśl, że gwiazda ma wymarzone warunki do tego, aby na wielkim ekranie wcielić się kiedyś w postać seksownej wampirzycy.

Podziwianie jej w tej roli mogłoby być naprawdę interesujące…

 

 
85 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

BLADA CERA JEST PRZE-ŚLI-CZNA!!!!!!Bycie bladą to moje największe marzenie. mam dosyć tej głupie śniadej skóry ;(!!!

Jest piękna, ja też chcę taką skórę.. :>

O błagam nie !!!! Tylko żeby ona nigdy nie zagrała w żadnych szmirowatych filmach o wampirach!!!!

Zazdroszcze. Mnie niestety słońce rekordowo szybko łapie:/

jest szatynką o ciemnych oczach, więc taka bladość jej nie pasuje, jest nienaturalna

ona jest dla mnie obrzydliwa… wcześniej jakoś bardziej mi się podobała wygląda jak trup w zestawieniu z ciemnym makijażem oczu..

tez jestem blada i strasznie tego nie lubie ale jej kolor skóry to juz przesada…jest wrecz sina..

ja jestem też blada i nie moge sie opalić

Niezmiennie mi się podoba 🙂 Zawsze wygląda tak szlachetnie, zwłaszcza zestawiona z blond solarkami. Ale de gustibus..

ona by mogła być bellą w zmierzchu hahah xd a nie sorry ZA ŁADNA…bella jest przeciez brzydka

Na szczęście w Dark Knigh Rises bedzie jeszce jedna kobieta kot.

Ma przepiękny, szlachetny kolor skóry! Taki alabastrowy. Ja też mam bardzo jasną karnację, ale niestety moja skóra ma bladożółty kolor i widać mi żyłki… dlatego lepiej wyglądam gdy się lekko opalę, …ale Anne – cudo!

Moim zdaniem najładniejszy odcień skóry to jest oliwkowy – marzę żeby taki mieć :/. No cóż – Białe chcą być czarne, Czarne chcą być białe.

gość, 09-08-11, 19:54 napisał(a):gość, 09-08-11, 19:49 napisał(a):gość, 09-08-11, 17:15 napisał(a):gość, 09-08-11, 14:44 napisał(a):gość, 09-08-11, 12:36 napisał(a):tylko plebs chodzi opalonyczasy ci się pomyliły, w dzisiejszych czasach bogate kobiety, rówież arystokratki, stać na złocistą, bezpieczną opaleniznę, wczasy na tropikalnych wyspach też jej sprzyjają. Kiedyś opalenizna = pracy w polu, a praca była niemodna, teraz to zupełnie co innego, a bladość najczęściej oznacza potato couch albo albinosa z alergią na świat. Zgadzam się ! Dzisiaj opalenizna kojarzy się ze sportem, ruchem, seksapilem i wakacjami w egzotycznych zakątkach.hahahaha to niezłą masz wyobraźnie, spalajcie sie nadal pasztety ;p lol, człowieku, toż to sama prawda. I piszę to mimo tego, że sama mam taką jasną skórę – typowa zima, ale latem oczywiście się trochę opalam, mimo, że nie leżę plackiem na plaży, a na solarce nigdy nie byłam. Trudno się nie opalić jak się spędza czas na słońcu, przecież nie będę chodzić pod parasolem, a blockera nie widzę sensu używać. I uwielbiam lekko złoty odcień skóry i piegi, które mi latem wyskakują na nosie i policzkach. Niektórzy to popadają ze skrajności w skrajność, jak nie biały jak mleko, to spalony na skwarkę :/ A pośrodku to nic niby nie ma? :/

GRA KOBIETE KOTA A WYGLADA JAK JOCKER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

zazdroszczę jej tej białej skóry… ja, choć nie opalam się od ponad roku, nigdy nie będę miała takiego odcienia :/

mi sie to nie podoba..tez jestem blada ale o innym odcieniu skory niz ona..ciezko sie opalam ale mimo wszystko wole byc troche opalona a nie..takie blade cialo jest nieapetyczne

gość, 09-08-11, 20:09 napisał(a):zazdroszczę jej tej białej skóry… ja, choć nie opalam się od ponad roku, nigdy nie będę miała takiego odcienia :/jak można zazdrościć komuś koloru skóry??? Co z ciebie za żałosny pustak :/

Anne jest piękna *.*

jest cudowna, ale Jima też moglibyście pokazać:D

gość, 09-08-11, 11:00 napisał(a):ktos wie jak uzyskac efekt takie bladej cery jak ma Anne jaki puder uzyc najlepiej?jest puder w naturze kupowałam, taki za 10 zł z firmy hean, tylko do tego potrzebna jest naturalnie blada cera żeby poprostu ulepszyć jej wygląd i nie za duzo bo będzie maska ;p … a wy ludzie ogarnijcie się z tą monką to ze spalenizna jest “modna” to nie oznacza że każdy chce być opalony no sorry, jak ja bym miała mieć taką opalenizne jak czekolada to bym sie wybieliła. naszczęście takiej nie mam i jest zajebiście

Uwielbiam Anne jest boska!!!

Co jak co, ale blada cera zawsze wygląda jakoś bardziej elegancko i arystokratycznie. Ja sama nigdy się nie opalam, bo z opalenizną czuję się brudna.A Anne jest tak świetną aktorką, ze mogę ją oglądać w każdej roli.

gość, 09-08-11, 19:49 napisał(a):gość, 09-08-11, 17:15 napisał(a):gość, 09-08-11, 14:44 napisał(a):gość, 09-08-11, 12:36 napisał(a):tylko plebs chodzi opalonyczasy ci się pomyliły, w dzisiejszych czasach bogate kobiety, rówież arystokratki, stać na złocistą, bezpieczną opaleniznę, wczasy na tropikalnych wyspach też jej sprzyjają. Kiedyś opalenizna = pracy w polu, a praca była niemodna, teraz to zupełnie co innego, a bladość najczęściej oznacza potato couch albo albinosa z alergią na świat. Zgadzam się ! Dzisiaj opalenizna kojarzy się ze sportem, ruchem, seksapilem i wakacjami w egzotycznych zakątkach.hahahaha to niezłą masz wyobraźnie, spalajcie sie nadal pasztety ;p

Niezdrowo wygląda taka karnacja i mało apetycznie.

Blada skóra jest nieapetyczna. Ja tam wolę zdrową, seksowną skórę Adriany Limy.

gość, 09-08-11, 17:15 napisał(a):gość, 09-08-11, 14:44 napisał(a):gość, 09-08-11, 12:36 napisał(a):tylko plebs chodzi opalonyczasy ci się pomyliły, w dzisiejszych czasach bogate kobiety, rówież arystokratki, stać na złocistą, bezpieczną opaleniznę, wczasy na tropikalnych wyspach też jej sprzyjają. Kiedyś opalenizna = pracy w polu, a praca była niemodna, teraz to zupełnie co innego, a bladość najczęściej oznacza potato couch albo albinosa z alergią na świat. Zgadzam się ! Dzisiaj opalenizna kojarzy się ze sportem, ruchem, seksapilem i wakacjami w egzotycznych zakątkach.

w którym miejscu ona udowadnia że bladość jest sexy? Nie jest, nie była i nie będzie. A córki młynarza niech się pocieszają, że KIEDYŚ blada skóra to arystokracja itp…

cudowna cera!!!!! opaleńcom mówimy nie!

gość, 09-08-11, 17:39 napisał(a):wygląda jak Joker.haha, pomyślałam o tym samym. Anne wygląda TRUPIO. bez przesady z ta bladością… delikatna opalenizna jest jak najbardziej OKEJ.

pomijajac odcien cery, to ona jest po prostu brzydka, jej twarz wyglada jakby straszyła:/

wygląda jak Joker.

uwielbian porcelanowe cery. a anne za neimal kazdarole

gość, 09-08-11, 14:44 napisał(a):gość, 09-08-11, 12:36 napisał(a):tylko plebs chodzi opalonyczasy ci się pomyliły, w dzisiejszych czasach bogate kobiety, rówież arystokratki, stać na złocistą, bezpieczną opaleniznę, wczasy na tropikalnych wyspach też jej sprzyjają. Kiedyś opalenizna = pracy w polu, a praca była niemodna, teraz to zupełnie co innego, a bladość najczęściej oznacza potato couch albo albinosa z alergią na świat. Zgadzam się ! Dzisiaj opalenizna kojarzy się ze sportem, ruchem, seksapilem i wakacjami w egzotycznych zakątkach.

mozna byc bladym ale ona swieci bladoscia…:)))

Nie podoba mi się jej karnacja. Wygląda jak duch.

Bladość jest piękna. Nie podobają mi sie w ogóle spalone, tlenione na blond wieśniary.

jest ładna. ale faktycznie, tak blada, że aż się komponuje z białym tłem 😛

wygląda bardzo ładnieja tez jestem taka blada i uwielbiam to

ądra się znalazła. gość, 09-08-11, 14:44 napisał(a):gość, 09-08-11, 12:36 napisał(a):tylko plebs chodzi opalonyczasy ci się pomyliły, w dzisiejszych czasach bogate kobiety, rówież arystokratki, stać na złocistą, bezpieczną opaleniznę, wczasy na tropikalnych wyspach też jej sprzyjają. Kiedyś opalenizna = pracy w polu, a praca była niemodna, teraz to zupełnie co innego, a bladość najczęściej oznacza potato couch albo albinosa z alergią na świat. No co Ty nie powiesz? Mądra się znalazła. Nie, bladość przede wszystkim cechuje kobiety o jasnych włosach i oczach. A tak swoją drogą, każdy lubi co innego – jedne kobiety lubią być opalone, inne blade i wszystko jest ok, póki nie mówimy o spalaniu się na skwarkę albo sztucznie wybielających specyfikach.

uwielbiam ją! i brawa dla niej,że nie opala się sztucznie jak inne niby gwiazdki. ja sama mam od urodzenia bardzo bladą skórę i dobrze mi z tym,choć nie przeczę opalam się na słońcu,ale na solarium nigdy w życiu nie pójdę(ono jest zarezerwowane dla idiotów)

gość, 09-08-11, 14:44 napisał(a):gość, 09-08-11, 12:36 napisał(a):tylko plebs chodzi opalonyczasy ci się pomyliły, w dzisiejszych czasach bogate kobiety, rówież arystokratki, stać na złocistą, bezpieczną opaleniznę, wczasy na tropikalnych wyspach też jej sprzyjają. Kiedyś opalenizna = pracy w polu, a praca była niemodna, teraz to zupełnie co innego, a bladość najczęściej oznacza potato couch albo albinosa z alergią na świat. Naturalność 😉

kurcze ja też jestem taka blada jak ona jednak nie potrafię tego wyeksponować 🙁 mając taką karnację trzeba się namęczyć z kosmetykami i pielęgnacją.

gość, 09-08-11, 12:36 napisał(a):tylko plebs chodzi opalonyczasy ci się pomyliły, w dzisiejszych czasach bogate kobiety, rówież arystokratki, stać na złocistą, bezpieczną opaleniznę, wczasy na tropikalnych wyspach też jej sprzyjają. Kiedyś opalenizna = pracy w polu, a praca była niemodna, teraz to zupełnie co innego, a bladość najczęściej oznacza potato couch albo albinosa z alergią na świat.

blada cera jest urocza, ale przede wszystkim naturalna. jak widzę jakąś gwiazdę lub chociażby zwykłą śmiertelniczkę wyglądającą, jakby ubrudziła się maką, to już jest to bezapelacyjna tandeta i look a’la draq queen.

no tak jak się białe babki opalają to wporzo to wtedy chodzi o opaleniznę a nie o to, ze maja kompleksy i chcą być czarne… dobre

nieopalane ciało zielenieje i wygląda niezdrowo, trzeba bardzo o skórę dbać, żeby dobrze wyglądała w tym kolorze

no tak jak się białe babki opalają to wporzo to wtedy chodzi o opaleniznę a nie o to, ze maja kompleksy i są czarne… dobre

Bardzo ładna, i do tego świetna aktorka.

🙂 a też się nie opalam już od lat. I nie powiem, brak słońca całkiem dobrze mojej cerze robi, chociaż czasami bym się uwaliła w jego blasku 🙂