Anne Hathaway uwielbia absynt

526 526

Anne Hathaway uchodzi za grzeczną, ułożoną panienkę. Nie romansuje, nie baluje, nie daje się fotografować w zawstydzających sytuacjach. Ma jednak wielką słabość – absynt.

Ostatnio widziano ją, jak kupowała pięć butelek trunku, chociaż w Stanach Zjednoczonych jest on zakazany. Cóż to jednak za problem dla gwiazdy.

Okazało się, że Anne urządza przyjęcie. Aby wszyscy bawili się tak, jak ona sama (czy dobrze,trudno powiedzieć), aktorka wypożyczyła też fontannę do serwowania alkoholu.

Zapytana przez media o zakup wspomnianego alkoholu Hathaway powiedziała niewinnie:

– Cóż, nikt nie złapał mnie za rękę. Po cichu mogę grzeszyć, ile chcę.

 
24 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Piękkkkknnnnaaaaaaaaaaaaaaa

Spoko jest:))

każdy ma jakieś słabości

też mi wielkie rzeczy…

spoko kobieta, do wszystkiego podchodzi na luzie

jest bardzo ładna

zakazany? w stanie ny mozna kupic absynth. moze nie orginalny z czech, ale w sklepach jest.

a co to za absynt,którego nie mozna w stanc

Ja tez lubie 🙂

Nawet jest fajna.

nie lubię jej.

hehe, cicha woda brzegi rwie

ona jest swietna!wiec jej grzechy odpuszczamy 😉

A niech robi co chce.

ee tam..młoda jest, niech imprezuje 😉

Roksi, 14-03-08, 11:20 napisał(a):A niech sobie używa życia :)dokladnie

;p fajna jest 😉

A niech sobie używa życia 🙂

bo do absyntu nie dodaje sie już substancji halucynogennych.alkohol jak alkohol, moze trochę mocniejszy, ale za to sława pozostala.Dla Anne brawa za to, ze nie udaje swietej:)

właśnie wczoraj piłam to zielone cudo=) halucynacji żadnych,ale upić się można:D W ogóle dobry jest absynt:)

A niech się dziewczyn a bawi 🙂

gość, 14-03-08, 00:29 napisał(a):zielony duszek…mniam haha firstZIELONA WRÓŻKA jak coś 😀 słaby alko. zero halucynacji po nim phi… po “tanim bełcie” ma sie lepsze fazy 😀

każdy ma jakiegoś bzika 😛

zielony duszek…mniam haha first