Atak na ubezpieczone na 40 milionów $ nogi Taylor Swift!
W zeszłym tygodniu uprzejmie informowaliśmy Was, że Taylor Swift (25 l.) podobno ubezpieczyła swoje nogi na 40 milionów dolarów.
Piosenkarka jest dumną właścicielką nóg określanych jako najpiękniejsze w show biznesie. Ubezpieczyciele oszacowali, że gdyby nogi piosenkarki ucierpiały w jakimś wypadku, jej kariera stanęłaby pod ogromnym znakiem zapytania, ponieważ nie mogłaby już robić show na koncertach, a jak wiadomo, te są najbardziej korzystne z punktu widzenia kieszeni sław. Ani płyty, ani kontrakty reklamowe nie przynoszą takich dochodów jak trasy koncertowe.
Była dziewczyna Harry’ego Stylesa przestraszyła ostatnio fanów publikując na swoim instagramie zdjęcie zakrwawionej nogi. Co się stało?
Świetna robota Meredith, własnie staram się ciebie pokochać, a ty wisisz mi 40 milionów dolarów – zażartowała Taylor.
Kim jest agresywna Meredith? To kicia piosenkarki. Drapieżna?


[b]gość, 17-03-15, 07:40 napisał(a):[/b]Koty liżą masło.jak trzymasz maslo otwarte, luzem, to kazda mucha gowno-lubka tez je polize. moze pora pomyslec o zamykanej, higienicznej maselniczce?
[b]gość, 17-03-15, 18:42 napisał(a):[/b]do anonima z 11:18Dla Ciebie to nowość, a dla ludzi ze wsi już nie, więc zachowaj te swoje “co innego zabijać świnki morskie, które się jada” (cóż za hipokryzja!) dla siebie i nie chwal się takim tokiem myślenia publicznie.PS. Świnki nie są TRADYCYJNĄ potrawą. A jak dla Ciebie istnieją zwierzęta bardziej godne śmierci i te, które nadają się tylko do głaskania to proponuję uderzyć z rozpędu w mur. KAŻDE zwierze zasługuje na życie, bo każde czuje.W Ameryce pld świnki morskie SĄ tradycyjną potrawą. To nie jest dla mnie nowość, tylko zastanawiam się dlaczego nie mozna z tym skończyć. Czy wykastrowanie zwierząt to jest taki ogromny problem?
do anonima z 11:18Dla Ciebie to nowość, a dla ludzi ze wsi już nie, więc zachowaj te swoje “co innego zabijać świnki morskie, które się jada” (cóż za hipokryzja!) dla siebie i nie chwal się takim tokiem myślenia publicznie.PS. Świnki nie są TRADYCYJNĄ potrawą. A jak dla Ciebie istnieją zwierzęta bardziej godne śmierci i te, które nadają się tylko do głaskania to proponuję uderzyć z rozpędu w mur. KAŻDE zwierze zasługuje na życie, bo każde czuje.
[b]gość, 17-03-15, 08:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-15, 08:30 napisał(a):[/b]Jak byłam na wsi to małe kociaki topiliśmy w jeziorku. Aby było to humanitarne to trzeba było topić nowo narodzone co jeszcze ślipka mają zalepione błoną.Koty do wora a wór do jeziora :)Och jacy wy humanitarni. A o sterylizacji nie słyszałaś? Dlaczego sama nie rodzisz dzieci i ich nie topisz? Tylko podejrzewam ze się zabezpieczasz. I dobrze. Bo jeszcze by były podobne.małe gnidy.[/quote]Na wsiach tak się robi, koty nie są od pieszczenia tylko od pozbywania się gryzoni. Zabijanie młodych jest bardzo nie “ok”, ale któremu wieśniakowi chciałoby się myśleć o czymś takim jak weterynarz i jeszcze dodatkowo wykładaniu na kota kasy? No pomyśl dziewczyno trochę. Różne są miejsca na ziemi, ludzie jedzą pieczone na grillu świnki morskie- bo nie traktują ich jak “mysiów pysiów” tylko jak krowę czy kurę – MIĘSO i tyle. Nie każdy podchodzi w taki sposób do życia i ma do tego prawo. Nie jestem autorką pierwszego posta, ale Twój popis braku logiki sprowokował mnie do odpowiedzi.“Dlaczego sama nie rodzisz dzieci i ich nie topisz?” – Pytasz dlaczego nie topi dzieci, za chwile sama zauważasz, że pewnie się zabezpiecza aby ich nie było po czym dodajesz, że to dobrze, bo też byłyby małymi gnidami. Tylko gdyby ona była małą gnidą to dzieci nie miałaby, bo by je topiła. Myśl trochę.
[b]gość, 17-03-15, 10:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-15, 08:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-15, 08:30 napisał(a):[/b]Jak byłam na wsi to małe kociaki topiliśmy w jeziorku. Aby było to humanitarne to trzeba było topić nowo narodzone co jeszcze ślipka mają zalepione błoną.Koty do wora a wór do jeziora :)Och jacy wy humanitarni. A o sterylizacji nie słyszałaś? Dlaczego sama nie rodzisz dzieci i ich nie topisz? Tylko podejrzewam ze się zabezpieczasz. I dobrze. Bo jeszcze by były podobne.małe gnidy.[/quote]Na wsiach tak się robi, koty nie są od pieszczenia tylko od pozbywania się gryzoni. Zabijanie młodych jest bardzo nie “ok”, ale któremu wieśniakowi chciałoby się myśleć o czymś takim jak weterynarz i jeszcze dodatkowo wykładaniu na kota kasy? No pomyśl dziewczyno trochę. Różne są miejsca na ziemi, ludzie jedzą pieczone na grillu świnki morskie- bo nie traktują ich jak “mysiów pysiów” tylko jak krowę czy kurę – MIĘSO i tyle. Nie każdy podchodzi w taki sposób do życia i ma do tego prawo. Nie jestem autorką pierwszego posta, ale Twój popis braku logiki sprowokował mnie do odpowiedzi.“Dlaczego sama nie rodzisz dzieci i ich nie topisz?” – Pytasz dlaczego nie topi dzieci, za chwile sama zauważasz, że pewnie się zabezpiecza aby ich nie było po czym dodajesz, że to dobrze, bo też byłyby małymi gnidami. Tylko gdyby ona była małą gnidą to dzieci nie miałaby, bo by je topiła. Myśl trochę.[/quote]My nie mieszkamy w jakimś ciemnogrodzie, tylko w Polsce. Mamy telewizje, internet, a weterynarze naprawdę pojawiają sie na wsi. Trzeba być jakąś bestią, żeby zabijać w taki sposób małe zwierzęta. Takich ludzi powinno się umieszczać w zakładach zamkniętych, bo co innego zabijać świnki morskie, które tradycyjnie się jada, a mordować z zimną krwią nowonarodzone koty.
“To nowa kicia piosenkarki”NOWA? ma ja od 2011…
[b]gość, 17-03-15, 08:30 napisał(a):[/b]Jak byłam na wsi to małe kociaki topiliśmy w jeziorku. Aby było to humanitarne to trzeba było topić nowo narodzone co jeszcze ślipka mają zalepione błoną.Koty do wora a wór do jeziora :)[/Szkoda, ze tych polmozgow wiesniakow z toba na czele, ktos nie sprobowal troche podtopic. Zeby bylo humanitarnie, mozna byloby jedynie topic tylko do pewnego momentu, zeby dalo sie jeszcze odratowac, moze wtedy do tych pustych glow dotarloby ile cierpienia zadaja innym stworzeniom, ktore ten bol fizycznie odczuwaja tak samo jak my.
[b]gość, 17-03-15, 07:40 napisał(a):[/b]Koty liżą masło.u mnie nie liżą, ale pewnie dlatego, że się je szybko chowa do lodówki, ale za to liżą mydło:/ najlepiej się przestawić na takie w płynie
[b]gość, 17-03-15, 08:30 napisał(a):[/b]Jak byłam na wsi to małe kociaki topiliśmy w jeziorku. Aby było to humanitarne to trzeba było topić nowo narodzone co jeszcze ślipka mają zalepione błoną.Koty do wora a wór do jeziora :)Och jacy wy humanitarni. A o sterylizacji nie słyszałaś? Dlaczego sama nie rodzisz dzieci i ich nie topisz? Tylko podejrzewam ze się zabezpieczasz. I dobrze. Bo jeszcze by były podobne.małe gnidy.
Oj, kotom się po prostu wybacza 🙂
[b]gość, 17-03-15, 07:40 napisał(a):[/b]Koty liżą masło.Właśnie! Wskakują na stół, liżą masło, Ty je potem jesz i ghrrrrghghg…!
Koty liżą masło.
Jak byłam na wsi to małe kociaki topiliśmy w jeziorku. Aby było to humanitarne to trzeba było topić nowo narodzone co jeszcze ślipka mają zalepione błoną.Koty do wora a wór do jeziora 🙂