Babcia Caroline Derpienski udzieliła wywiadu. Ujawniła całą prawdę o wnuczce

Caroline Derpieński, fot: KAPiF Caroline Derpieński, fot: KAPiF

Carolina Derpienski to jedna z najbardziej kontrowersyjnych polskich influencerek – zbudowała internetową karierę na pokazywaniu swojego luksusowego życia – nie wyrażając przy tym ani krzty pokory i skromności. Jednak Karolina Derpieńska jest też osobą pełną tajemnic – część z nich zdradziła teraz jej babcia.

Kulisy kariery Caroline Derpienski

Karolina Derpieńska pochodzi z Podlasia, a obecnie łączy życie za granicą w życiem w Polsce. Jej historia jest pełne zagadek – zarówno jej teraźniejsza kariera jako “dolarsowa królowa”, jak i zagadkowa przeszłość, a szczególnie relacja z rodzicami. Derpienski miała mieć ciężkie dzieciństwo – jej matka była bardzo wymagająca, miała stosować wobec niej przemoc, a ojciec wyjechał do Stanów Zjednoczonych, zostawiając córkę w Białymstoku.

Jej opowieści dotyczące dzieciństwa bywały niespójne i często się zmieniały – kiedyś nawet dzwoniła do matki w trakcie transmisji na żywo, a w jej trakcie padło wiele przykrych słów. W niedawnej rozmowie z naszą redakcją Derpieński wyjawiła prawdę o jej relacji z rodzicami.

Ja uważam, że w naszym życiu rodziną nie są osoby spokrewnione więzami krwi, a osoby, które w potrzebie nie zostawiły. Kiedy było trudno np. poszły na terapię i próbowały wszystko robić, aby być w twoim życiu. Albo przyjaciele, którzy są z tobą nie dla korzyści. Więc moim zdaniem właśnie obce osoby to jest rodzina zwłaszcza moim przypadku – wyznała.

Zobacz więcej: Tajemnicza śmierć gwiazdy pierwszego “Big Brothera”. Znaleziono ją w mieszkaniu

Babcia Caroline Derpienski opowiedziała o trudnym dzieciństwie wnuczki

W życiu młodej Karoliny niezwykle ważną rolę odgrywała jej babcia – Halina Derpieńska, która w rozmowie z Pudelkiem opowiedziała o jej trudnym dzieciństwie, w tym także trudnej relacji z matką.

Karolina była artystyczną duszą. Skąd to się wzięło? Nie wiem, bo nikt w jej rodzinie nie przejawiał takich skłonności. Ładnie rysowała i angażowała się w różne działania twórcze; mogłaby zajść daleko, gdyby nie problemy rodzinne. Jej matka była apodyktyczna, jeśli chodzi o edukację. Karolina nie miała chwili wytchnienia; wracała ze szkoły i od razu szła na korepetycje. Nigdy nie chodziła do przedszkola. Pamiętam, że lubiła się bawić, a ja starałam się zapraszać do niej koleżanki, gdy była u nas na wsi, ale szybko od niej uciekały. Potrafiła też być ciepłym dzieckiem, a ja byłam dla niej cierpliwa, ponieważ dostrzegałam jej trudną sytuację – powiedziała pani Halina.

Niestety, Karolina zerwała ze swoją babcią i ojcem wszelkie kontakty, choć bardzo jej pomogli.

Starałam się jej pomóc, wspierając ją finansowo. Zabieraliśmy ją z mężem na wakacje; kilkakrotnie wyjeżdżaliśmy do Grecji, na Malediwy oraz do sąsiednich krajów, takich jak Litwa, Łotwa czy Estonia. Ojciec kupił jej mieszkanie w Białymstoku, by mogła się usamodzielnić. Nasz kontakt urwał się, gdy poznała “dziadzia”, tak go nazywam. W międzyczasie zadzwoniła do mnie raz, kiedy potrzebowała pieniędzy, które oczywiście jej wysłaliśmy. To, jak postąpiła wobec ojca, który by jej nieba przychylił, bo to jego jedyne dziecko, oraz wobec mnie, jest niewybaczalne. Nie mogłam uwierzyć w to, co opowiada o nim w mediach

Zobacz więcej: “Moja rodzina”. Wojewódzki zaskoczył wyznaniem przed świętami

Babcia Caroline Derpienski zdradziła tajemnice swojej wnuczki

Pani Halina opowiedziała także, co sądzi o obecnej sytuacji życiowej swojej wnuczki.

Przyjechała do Polski na maturę, zdała ją, ale do mnie już się nie odezwała. Nie zaczęła studiów i nie ma żadnego wykształcenia. Boję się, że źle na tym wyjdzie, bo uroda się skończy, a lata lecą, ale nie chcę się narzucać. Gdyby sytuacja się powtórzyła i znowu potrzebowała pomocy, nie pomogłabym już. Nie mam ochoty pomagać, bo tak mi podziękowała… Taka to urocza Karolinka. Kiedy potrzebowała wsparcia, odezwała się do mnie, ale generalnie nie mamy ze sobą kontaktu. Zdarza mi się zerknąć, co u niej, ale specjalnie jej nie szukam. Słyszałam, że teraz chce zostać piosenkarką. Jest mi przykro, że tak to wszystko potoczyło, bo poświęciliśmy jej wiele serca i pieniędzy. Czasami jakiś “obszczymurek” ze wsi, gdzie mieszkam, mówi: “O, pani wnuczka Karolinka to jest wesoła dziewczynka”. Co mogę powiedzieć? Że kłamie? Skoro ma rację

Caroline odniosła się do wypowiedzi swojej babci – na swojej relacji na Instagramie nie gryzła się w język.

Halina zniszczyła mojej matce psychikę. Dwa razy podała mnie do sądu o pieniądze. Jest potworem! Znalazła kochankę oraz nową żonę dla mojego ojca! Halina zawsze mówiła przy mnie źle o mojej matce. Zawsze jej nienawidziła – stwierdziła “dolarsowa królowa”.

Derpienski twierdzi, że jej babcia kłamie, a od swojej rodziny tak naprawdę nie dostała nic, a za jej sukces odpowiada ona sama.

Ja od rodziny dostałam zero. Wyszłam z zerem na koncie z domu, z zerem zapisanych nieruchomości. Zaczęłam od nowa po swojemu. Mój wybór. Pochodzę z popi***nej rodziny, pełnej negatywnej energii, konfliktów i faworyzowania…
Caroline Derpienski fot. KAPiF
Caroline Derpienski fot. KAPiF
Caroline Derpienski fot. KAPiF
Caroline Derpienski fot. KAPiF
Caroline Derpienski fot. KAPiF
Caroline Derpienski fot. KAPiF
Caroline Derpieński święta/AKPA
Caroline Derpieński święta/AKPA
Caroline Derpieński/AKPA
Caroline Derpieński/AKPA
 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

5 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Tyle osób teraz ma borderlines, co za czasy!!

Nieciekawa osoba, coś nie tak z główką.

Cale te,, opowiesci” sa tylko dla pieniedzy!!!!! Klasy brak, sloma wystaje z butow a paplanie i obwinianie jeszcze pogarsza sytuacje🤷‍♀️Plastikowa ,, DAMA” zostanie sama na stare lata🤷‍♀️Na rozum u niej juz za pozno wiec niech kase zbiera……..

Nic nie dostała od rodziny. A mieszkanie od ojca? Raz matka jest potworem, teraz babcia. Stary sponsor ma jeszcze kase., a co po nim, kolejny? W twoim swiecie liczy się tylko cialo. Posłuchaj babci, mlodosc szybko mija.

Raz, ze to odgrzewany kotlet. A dwa… po co to? Rozumiem klikalnosc etc, ale chyba sa jakies granice? Kazdy kto troche blizej przesledzil wypowiedzi Karoliny widzi, ze ma nieprzepracowane problemy. Jej historia nie jest historia sukcesu.