Balenciaga sprzedaje torbę wzorowaną na słynnej FRAKTA – reakcja Ikei BEZCENNA!
Kilka dni temu na modowych portalach pojawiła się informacja o nowej torbie domu mody Balenciaga.
Torba jest inspirowana kultową już torbą Ikei – Frakta. Duża, niebieska, z długimi uchwytami. Wygodna, w sam raz na zakupy.
Tylko cena zupełnie inna… O ile Ikea pakuje swoje produkty do toreb sprzedawanych w cenie 99 centów za sztukę, Balenciaga swą torbę oferuje w cenie… 2145 dolarów.
Bajka.
Ikea zareagowała szybko i błyskotliwie. W sieci pojawił się komentarz marki opisujący, jak rozpoznać oryginalną torbę IKEA FRAKTA.
Czytaj: Dziwne, ale internauci… płaczą po obejrzeniu tego filmu IKEA (FOTO)
Zobaczcie sami. I kto tu jest mistrzem?;)
Who wore it better? Balenciaga or IKEA? pic.twitter.com/LCB9Qri2xN
— Mikael Pawlo (@mpawlo) 18 kwietnia 2017
HAHAHAHAHA Balenciaga Is Selling the Ikea Tote for $2,145: https://t.co/BemTr6ttw4 via @TeenVogue pic.twitter.com/FvO3ag9EKa
— Thuy Ong 🥞 (@ThuyOng) 19 kwietnia 2017

Tyle pieniędzy za coś takiego,żeby to chociaż ładne było…
Głupi pomysł na zwrócenie na siebie uwagi klientów. Zamiast ich pozyskać tylko ich stracą.
Gdyby to Ikea skopuowała Balanciagę to wytoczyliby proces.
Torba Balenciagi jest z lepszego materialu, co widac. Poza tym jesli sa osoby, ktore sa gotowe placic tyle kasy na torbe, to kto bogatemu zabroni,
Cel osiągnięty – reklamę sobie zrobili. Teraz wszyscy o nich mówią.
Brzydki kolor pomijając brak oryginalności. Taki kolor dla torby IKEA ujdzie, bo to tylko narzędzie do przeniesienia zakupów z punktu A do punktu B. W przypadku torby za 2 koła to nie do pomyślenia.
IKEA – mistrz cietej riposty.To teraz IKEA powinna ich jeszcze pozwać. Ciekawe ile imbecylów to kupi od Balenciagi. Przecież gdyby nie wiedzieli, że jest klient, który to kupi, nie wyprodukowaliby takiego bezczelnego plagiatu.Wygląda na to, ze utalentowany Ghesquiere świetnie wyszedł na odejściu z domu mody, w którym najwyraźniej komuś zupełnie odbiło, np. Alexandrowi Wangowi, jeśli to jego ‘dzieło’.
Nie wiem kto jest szefem Balenciegi,ale nie chciałabym zatrudniać projektanta bez wyobraźni. Chyba,że to jakiś niewydarzony krewny dobrze opłacany.