Basia Kurdej-Szatan dawno nie pokazywała synka Henia. Dodała nowe zdjęcie – wdał się w mamę!

Basia Kurdej-Szatan dawno nie pokazywała synka Henia. Dodała nowe zdjęcie - wdał się w mamę! Basia Kurdej-Szatan dawno nie pokazywała synka Henia. Dodała nowe zdjęcie - wdał się w mamę!

Basia Kurdej-Szatan (35 l.) we wrześniu zeszłego roku doczekała się upragnionego synka Henia. Gwiazda od razu pokazała jego twarz na Instagramie. Na najnowszym zdjęciu widać, że chłopiec sporo urósł. Ma włosy po mamie.

Rozczochrana Basia Kurdej-Szatan pyta: „A czy Wasi mężowie Was kochają 5 miesięcy po porodzie?”

Basia Kurdej-Szatan pokazała syna

Basia Kurdej-Szatan i jej mąż Rafał Szatan mają 9-letnią córkę Hannę. O drugie dziecko starali się dość długo. Obecnie są szczęśliwymi rodzicami dwójki.

Staramy się już od 1,5 roku co najmniej, ale nie wychodzi… Może ta moja borelioza źle na to wpływa? Trudno powiedzieć. Hania również marzy o rodzeństwie. Jak miała 6 lat, to miała taki rok, że praktycznie codziennie pytała, kiedy będzie miała brata albo siostrę. (…) Ewidentnie chce rodzeństwa. I my też tego chcemy. Oboje wiemy, że to piękne i ważne mieć rodzeństwo i na pewno chcemy jej je dać…Mam nadzieję, że się uda – mówiła w rozmowie z Katarzyną Burzyńską-Sychowicz dla Baby By Ann.

Barbara Kurdej-Szatan w kostiumie kąpielowym po PORODZIE. „Na pewno niedawno urodziłaś?”

Aktorka pokazała nowe zdjęcia z Heniem na Instagramie. Widzimy, że ma blond włosy, takie jak mama.

  • Śliczny odcień włosków ma Heniu🥰
  • Ale fajny blondasek po mamci😍❤️
  • Śliczny chłopczyk 😍 – czytamy w komentarzach.

Basia Kurdej-Szatan pozuje z roześmianym Heniem: „Ale on do Ciebie podobny”

 
3 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Czy ktoś z Was czytał coś o diecie Anusi? Kobieta zrzuciła 15 kilogramów jedząc pokarmy o niskim indeksie glikemicznym i stosując dodatkowo parę innych rzeczy. Warto poczytać w wyszukiwarce google. Ja już próbowałam chyba wszystkiego co możliwe i ciągle jestem gruba 🙁 jeżeli ktokolwiek stosuje tą dietę to z miłą chęcią porozmawiam, pozdrawiam ;).

Ale masz złości w sobie. Idź do spowiedzi