Beata Tyszkiewicz usłyszała, że ma raka. Na ten sam typ nowotworu zmarła Anna Przybylska
Beata Tyszkiewicz przeszło dekadę temu niespodziewanie zniknęła z show-biznesu. Powodem jej zniknięcia były jej problemy zdrowotne. Jak przyznała, pewnego dnia usłyszała przerażającą diagnozę.
Beata Tyszkiewicz to legenda aktorstwa
Beata Tyszkiewicz od dekad uchodzi za jedną z największych legend polskiego kina. Aktorka ma na koncie ponad sto ról filmowych i telewizyjnych, a jej charakterystyczna elegancja sprawiła, że często obsadzano ją w rolach arystokratek. Jedną z najbardziej pamiętnych kreacji była postać Izabeli Łęckiej w filmowej adaptacji powieści “Lalka”.
Przez lata artystka była również aktywna poza planem filmowym. Chętnie angażowała się w projekty charytatywne, a także pojawiała się w popularnych programach telewizyjnych. Wielu widzów pamięta ją przede wszystkim jako jurorkę programu “Taniec z gwiazdami” emitowanego przez TVN, gdzie oceniała występy uczestników w latach 2005 2010. Później wróciła do tej roli w programie “Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” nadawanym przez Polsat w latach 2014 2017.
Nagłe zniknięcie Beaty Tyszkiewicz
W ostatnich latach aktorka zmagała się jednak z poważnymi problemami zdrowotnymi. W maju 2017 roku przeszła rozległy zawał serca, który znacząco wpłynął na jej życie. To nie był jednak jedyny trudny moment związany ze zdrowiem. W przeszłości lekarze przekazali jej również informację o podejrzeniu poważnej choroby – raku trzustki.
Ten typ nowotworu jest szczególnie groźny i właśnie z nim zmagała się znana polska aktorka Anna Przybylska. W lipcu 2013 roku przeszła operację usunięcia guza trzustki w jednej z klinik w Gdańsku. Leczyła się również w Szwajcarii, jednak mimo podjętej walki z chorobą zmarła 5 października 2014 roku.
U Beaty Tyszkiewicz zdiagnozowano raka
Jak się później okazało, w przypadku Beata Tyszkiewicz doszło do pomyłki. Diagnoza o nowotworze trzustki była błędna. Aktorka po latach opowiedziała o tej sytuacji w jednym z wywiadów.
Jak mi kiedyś powiedziano, że mam raka trzustki, to powiedziałam: Dlaczego nie ja? Przecież wszyscy chorują. Dzieci, młodzi ludzie, więc dlaczego nie ja. Lekarz powiedział wtedy: “Wie pani, 25 lat pracuję i jeszcze tego nie słyszałem. Wszyscy mówią: dlaczego właśnie mnie to spotkało? – mówiła w wywiadzie z Vivą!.
Ostatecznie okazało się jednak, że nie choruje na raka, co przyniosło wielką ulgę zarówno jej samej, jak i jej bliskim.
Na raka nie chorowałam. Lekarze po prostu nie mogli odkryć, że jestem uczulona na gluten, a efekty i objawy są podobne. Robili mi wszystkie badania, ale nie zrobili tego jednego, które wskazałoby prawdę. Dopiero potem okazało się, że to jednak nie rak, ale uczulenie. Tak bywa czasami. Taką mamy medycynę – podsumowała.





Co za bzdury tekst. Wprowadzacie ludzi w błąd durnym nagłówkiem.