“Bełkot”. Ludzi wyszli z koncertu polskiej gwiazdy. Skandal to mało powiedziane
Zespół Kult od dekady cieszy się statusem jednej z najważniejszych formacji na polskiej scenie muzycznej. Ich koncerty przyciągają tysiące ludzi, a wokalista zespołu Kazik Staszewski uchodzi za legendę, która wylansowała ponadczasowe hity.
Niedawno odbył się koncert w Zielonej Górze, w którym fani liczyli na mocny energetyczny występ, lecz jak wynika z komentarzy dla wielu okazał się dużym rozczarowaniem. Dlaczego tak się stało?
Skandal na koncercie Kultu
Według relacji w sieci muzycy Kultu zjawili się na scenie zgodnie z planem, ale wokal wokalisty pozostawiał wiele do życzenia. W komentarz przejawia się oskarżenie o niewyraźnie śpiewanie, a nawet ,,bełkot”. ”Jastrząb Post” dotarł do uczestniczki koncertu, która relacjonuje:
Kazik w pewnym momencie zapytał gitarzystę, czy zagrają piosenkę o “dzieciach”. Chodziło o “Gdy nie ma dzieci”, a zagrali ją dwie piosenki wcześniej. Ludzie ustawiają się do wyjścia. Wieczór już nie będzie dobry…
Fani komentują koncert Kultu
Co więcej, to nie jedyny komentarz, bo z relacji osób obecnych na danym koncercie wynika, że część fanów opuściła halę jeszcze w trakcie trwającego koncertu Kultu. W sieci pojawiła się fala nieprzychylnych komentarzy oceniających występ zespołu.
- Przepraszam, gdzie można pisać o zwrot za koszty zakupu biletów? Towar niezgodny z opisem.
- Pierwszy raz w życiu wyszłam z koncertu w jego trakcie… Żal, żenada.
- Byłem na koncercie Kultu, ale nie było tam Kazika. A jeśli był, to bardziej jako mocno “niedysponowany” wujo na weselu o czwartej nad ranem.
- Tragedia. Zero szacunku dla fanów. Zespół ratował sytuację, ale Kaziku, zawiodłeś na całej linii.
- Nie będę wyrokował, co się stało, ale fakt jest jeden – bełkot i fałsz to nie koncert.
- “Idę prosto”? Chyba nie dziś… Kazik, miej jaja i przeproś fanów.
Jak można zauważyć po napływających się komentarzach fani nie są zadowoleni ze spotkania ze swoim idolem. Coraz większa ilość osób żąda od Kazika Staszewskiego oficjalnych, publicznych przeprosin. Dodatkowo, fani zarzucają mu brak profesjonalizmu i szacunku.
Nagranie z koncertu Kazika
Jakby jeszcze było mało, to dodatkowe emocje wywołało nagranie, które po zakończeniu koncertu trafiło na media społecznościowe Kultu. Na opublikowanym video nie słychać żadnych przeprosin ze strony zespołu, a za to podziękowania dla publiczności oraz fragmentem utworu… „Wódka” wykonywanego przez Kazika na scenie.
Wielu fanów nie kryje swojego zażenowania postawą wokalisty i twierdzi, że jest to kolejny pretekst do spekulacji. Co więcej, niektórzy wprost sugerują, że tytułowy trunek mógł mieć związek z kondycją artysty tego wieczoru. W komentarzach nie brakuje gorzkich uwag, memów i porównań do „wytoczonego wujka z wesela”.
Do sprawy zaczęły dołączać kolejne lokalne media, które próbowały skontaktować się z managementem zespołu. Jak na razie bez odpowiedzi. Na ten moment pozostają więc jedynie nagrania z sali, relacje fanów oraz narastająca dyskusja w sieci o tym, czy był to jednorazowy „wypadek przy pracy”, czy też sygnał, że Kazik powinien publicznie zabrać głos i odnieść się do zarzutów rozczarowanych fanów.
@aque1840 kult trasa pomaranczowa w zielonej gorze
♬ original sound - aque


ja nie chodze na kuncerty narcystow
Po tym co usłyszałem na co najmniej minutowym nagraniu mógłbym śmiało prosić o zwrot pieniędzy za bilet
No cóż starość nie radość