“Ustawiał nas w rzędzie i po kolei bił…”. Najsłynniejszy szef kuchni w oku skandalu
Skandale w świecie show-biznesu nie są nowością, jednak nieczęsto słyszy się o aferach związanych ze światem gastronomicznym. Jedna z najbardziej renomowanych restauracji na świecie mierzy się z globalnym kryzysem. Wszystko za sprawą skandalicznego zachowania jego twórcy. Pracownicy w końcu przerywają milczenie i opisują koszmar. Padły pierwsze konsekwencje.
Renoma jakich mało i uznanie na całym świecie
Restauracja Noma jest uznawana za jedną z najbardziej wpływowych restauracji XXI wieku. Stworzyła nowy styl gotowania, zmieniła postrzeganie kuchni nordyckiej i przez lata wyznaczała globalne trendy gastronomiczne. Jej fenomen polega nie tylko na jakości jedzenia, ale także prestiżu, na który przez lata pracował jej założyciel.
René Redzepi urodził się i dorastał w Kopenhadze, gdzie zlokalizowana jest słynna restauracja. Karierę gastronomiczną rozpoczął jako bardzo młody kucharz, pracując w znanych europejskich restauracjach, m.in. w Hiszpanii. Z czasem zaczął stawiać na samodzielny sukces. W 2003 roku otworzył restaurację Noma, która okazała się nowością na rynku. Kuchnia korzystała niemal wyłącznie z lokalnych składnikach tradycyjnych dla Skandynawii.
Reputacja rozrastała się na cały świat, a lokal był wielokrotnie tytułowany “najlepszą restauracją świata”. Popularność i uznanie zdobył także sam kucharz. René Redzepi otrzymał nawet tytuł szlachecki z rąk duńskiej królowej. Przez lata jego renoma była nieskazitelna.
Idealny obrazek zaczął jednak się zniekształcać, gdy kucharz sam przyznał się do trudnego traktowania pracowników. Praca w kuchni wiąże się ze stresem i presją czasu, na co szef miał reagował złością i “popchnięciami”. Gwiazdor gastronomii zapewnił jednak, że terapia pomogła mu poprawić zachowanie. “The New York Times” postanowił przyjrzeć się sprawie. Byli pracownicy przerwali milczenie i przedstawili piekielny obraz pracy w renomowanej restauracji.

Byli pracownicy przerwali milczenie. Koszmarna wizja najsłynniejszej restauracji na świecie
„The New York Times” dotarł do kilkudziesięciu byłych pracowników i praktykantów, którzy pracowali w restauracji. Renoma i prestiż przyciągała gastronomiczne talenty z całego świata, w tym z Polski. Wspomnienia z kuchni są jednak o wiele gorsze niż to, co przestawiał twórca Nomy. Członkowie zespołu opowiadali o przemocy słownej, psychicznej, a nawet fizycznych atakach. Błąd jednej osoby skutkował karą dla wszystkich.
Ustawiał nas w rzędzie i po kolei bił pięścią w klatkę piersiową, wykrzykując przy tym przekleństwa – relacjonował jeden z byłych pracowników.
Praca odbijała się na samopoczuciu całej grupy. Przez wiele lat nikt nie miał pojęcia, przez co przechodzili pracownicy.
Pójście do pracy przypominało pójście na wojnę. Trzeba było się zmuszać, być silnym, nie okazywać strachu – brzmiało kolejne wyznanie.
Sprawa szybko została nagłośniona i przyniosła pierwsze konsekwencje. Restauracja Noma została “tymczasowo zamknięta”, a twórca zabrał głos.
Twórca Nomy wydał oświadczenie. Spotkały go konsekwencje
W odpowiedzi na artykuł, który pojawił się w “The New York Times” René Redzepi wydał oświadczenie, w którym przepraszał byłych współpracowników. Wskazał wiele czynników, które mogły doprowadzić go do niezdrowej relacji w pracy.
Chociaż nie rozpoznaję wszystkich szczegółów w tych historiach, widzę jednak, że odzwierciedlają one moje dawne zachowanie na tyle, aby zrozumieć jego szkodliwość dla osób, z którymi współpracowałem. Wszystkich, których pod moim kierownictwem skrzywdziłem z powodu mojej złej oceny sytuacji lub gniewu, bardzo przepraszam – podjąłem pracę nad sobą, aby to zmienić. Kiedy zacząłem pracę w gastronomii, trafiłem do restauracji, w których wrzaski, poniżanie i strach były typowe. Pamiętam, że jako młody kucharz pomyślałem sobie, że jeśli będę miał własną restaurację, nigdy nie będę takim szefem. Ale kiedy otworzyliśmy Nomę i napięcie zaczęło rosnąć, okazało się, że zmieniam się w szefa kuchni, jakim nigdy nie chciałem się stać. Dekadę temu zacząłem mówić otwarcie o moim zachowaniu w kuchni – o wybuchach, gniewie, a czasami także przemocy fizycznej, gdy krzyczałem i popychałem ludzi, robiłem rzeczy, które są nieakceptowalne. Nie umiałem radzić sobie z presją, małe błędy wydawały mi się wielkimi problemami i reagowałem w sposób, którego dzisiaj bardzo żałuję.
Na tym jednak nie koniec. W mediach społecznościowych szefa kuchni pojawiło się nagranie, na którym osobiście przeprasza aktualny zespół. Jednocześnie przekazał informację swojej rezygnacji ze stanowiska.
Ostatnie tygodnie ściągnęły uwagę i wywołały ważne rozmowy na temat naszej restauracji, naszej branży, a także mojego dawnego stylu zarządzania. […] Przeprosiny nie wystarczą, biorę odpowiedzialność za swoje działania. Po dwóch dekadach budowy i prowadzenia restauracji, postanowiłem ustąpić i pozwolić naszym świetnym ludziom kierować teraz Nomą i wprowadzić ją w nowy okres.
René Redzepi po ponad 20 latach przekazuje obowiązki zespołowi restauracji Noma. Sam zapewnia o chęci pracy nad poprawą swojego zachowania.





powinni mu wytoczyć procesy za kogo się h..jek miał za kogos lepszego??????? zwykłyy typ z umiejętnościa gotowania ale widac nie człowiek, dziwie sie ze nikt mu tej ręki nie połamał po napaści z jego strony
Sporej ilości osób, które poczują promyczek władzy i pieniądze, odwala..