Ben Affleck i Jennifer Garner OFICJALNIE biorą rozwód!
Oto dowód na to, że w każdej plotce jest odrobina prawdy. Wieści o rozwodzie Bena Afflecka (42 l.) i Jennifer Garner (43 l.) pojawiły się w październiku zeszłego roku. Jeden z tabloidów opisał wówczas napady zazdrości, które miewała Jenn. Później doszło do wymiany uśmiechów między Benem, a jego byłą ukochaną, Jennifer Lopez (45 l.).
W maju bieżącego roku kolejny tabloid poinformował o kryzysie w związku “Bennifer”. Aktorzy podobno juz wtedy byli w separacji. Dzisiaj TMZ podaje oficjalnie, że po 10 latach małżeństwa, Ben i Jenn postanowili zakończyć swoje małżeństwo. Przypomnijmy romantyczne początki ich związku – spotkanie na planie Pear Harbor i wybuch miłości podczas kręcenia zdjęć do Dardevilla.
Aktorzy wydali oficjalne oświadczenie, w którym zapewnili, że ich decyzja nie była pochopna, a bardzo dokładnie przemyślana. Zobowiązali się również do współpracy przy wychowaniu dzieci oraz zapewnili o wzajemnej miłości i przyjaźni. Oczywiście poprosili o zapewnienie im prywatności w tym trudnym czasie. Niebawem byli małżonkowie obiecali również, że wspólnie będą zajmować się wychowaniem trójki swoich pociech, 9-letniej Violet, 6-letniej Seraphiny i 3-letniego Samuela.
Teraz jasne staje się, skąd te ostatnie ustawki! Widać agenci gwiazd czuwają nad zachowaniem ich wizerunku…











co za idiota to pisal? “Daredevil” i “Pearl Harbor’ jak już coś
Zdradził ją. Albo jest gejem.
To prawda, że matki zbytnio chołubią swoich synów – to nagminne! Często więcej obowiązków nakładają na córki. Synom się więcej wybacza. Nie wiem dlaczego tak jest, ale podejrzewał, że różnica płci i w pewnym sensie podłoże seksuologiczne są sprawcami. Bo przecież tzw córeczka tatusia to też nie mit.
Wlasnie ogladalam na pudlu reportaz ludzi ktorzy wracali z tunezji do pl… Matko! Jaka chamowa i prostactwo swietowali jak gdyby nic sie nie stalo kiedy nie zyje prawie 40 osob a na koniec wisienka na torcie- oklaski przy wyladowaniu!!! Wies buractwo i prostactwo!
[b]gość, 01-07-15, 22:10 napisał(a):[/b]Jak pięknie napisane!!!faceci są wychowywani na darmozjadów,mamusie wmawiają jesteś cudowny synuś,mój kochany,najpiękniejszy najukochańszy na świecie,wyrasta później taki pan i władca z takim ego że ledwo pomieścić w mieszkaniu!!! debil który nie nadaję się do partnerskiego związku!!!który nie wie że kobietę trzeba szanować,a nie rozkazywać,tłuc ile wlezie,niszczyć psychicznie!!taki darmozjad przeważnie staję się alkoholikiem,babiarzem,hazardzistą ogólnie jest tak zaburzony że w sypią mu się kolejne związki,małżeństwa zostaję całkowicie sam z palcem w dupie!!drogie mamy tak bardzo zakochane w swoich synusiach mamy XXI wiek ogarnijcie się!!Cieszy mnie to że kobiety są dziś wyzwolone od takich łajdaków i świetnie dają sobie radę bez facetów!!!Bravo!!Spokojnie. Kobiety są po cześci same sobie winne. te co daja się tłuc, wyzywać, źle traktować, obsługiwać facetów i nawet nie wiem co jeszcze. Dlatego ja swoim córeczkom powtarzam że wszyscy faceci to debile (żeby nie były rozczarowane potem) bo powinno ich ię uzywać jak szminki-do ust, duzo radości ale jednak szybko się nudzi nie warto się przywiązywać;]
[b]gość, 01-07-15, 22:10 napisał(a):[/b]Jak pięknie napisane!!!faceci są wychowywani na darmozjadów,mamusie wmawiają jesteś cudowny synuś,mój kochany,najpiękniejszy najukochańszy na świecie,wyrasta później taki pan i władca z takim ego że ledwo pomieścić w mieszkaniu!!! debil który nie nadaję się do partnerskiego związku!!!który nie wie że kobietę trzeba szanować,a nie rozkazywać,tłuc ile wlezie,niszczyć psychicznie!!taki darmozjad przeważnie staję się alkoholikiem,babiarzem,hazardzistą ogólnie jest tak zaburzony że w sypią mu się kolejne związki,małżeństwa zostaję całkowicie sam z palcem w dupie!!drogie mamy tak bardzo zakochane w swoich synusiach mamy XXI wiek ogarnijcie się!!Cieszy mnie to że kobiety są dziś wyzwolone od takich łajdaków i świetnie dają sobie radę bez facetów!!!Bravo!!Do gościa z 11:41!!!!
on był szaleńczo zakochany tylko w J.LO
[b]gość, 01-07-15, 21:24 napisał(a):[/b]on był szaleńczo zakochany tylko w J.LOjakby tak bylo to by sie tak latwo nie rozstali
szkoda 🙁 zakończenie związku zawsze jest trudne
Jak pięknie napisane!!!faceci są wychowywani na darmozjadów,mamusie wmawiają jesteś cudowny synuś,mój kochany,najpiękniejszy najukochańszy na świecie,wyrasta później taki pan i władca z takim ego że ledwo pomieścić w mieszkaniu!!! debil który nie nadaję się do partnerskiego związku!!!który nie wie że kobietę trzeba szanować,a nie rozkazywać,tłuc ile wlezie,niszczyć psychicznie!!taki darmozjad przeważnie staję się alkoholikiem,babiarzem,hazardzistą ogólnie jest tak zaburzony że w sypią mu się kolejne związki,małżeństwa zostaję całkowicie sam z palcem w dupie!!drogie mamy tak bardzo zakochane w swoich synusiach mamy XXI wiek ogarnijcie się!!Cieszy mnie to że kobiety są dziś wyzwolone od takich łajdaków i świetnie dają sobie radę bez facetów!!!Bravo!!
urodzila jemu syna i jej podziekowal :/
jak zwykle-szkoda dzieci
[b]gość, 01-07-15, 20:15 napisał(a):[/b]Fajna kobitka, taka normalna. Niestety pewnie mu się znudziła po prostu. Teraz znajdzie sobie jakąś 25 latke i taka jest brutalna prawda. Szkoda.Dokładnie. Jennifer sprawia wrażenie naprawde fajnej babki, widać że ma gdzieś tych wszystkich próżnych i pustych ludzi z branży, że rodzina jest dla niej najważniejsza. A facet jak to facet, pewnie ma kryzys wieku średniego. Na bank znajdzie sobie teraz jakąś młodą sikse.
[b]gość, 01-07-15, 09:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 08:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 08:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 07:58 napisał(a):[/b]Obleśna ta baba, wygląda jak zapuszczony plastuś i od samego patrzenia na nią robi się niedobrze, te jej obrończynie muszą być równie “urocze”Kultury i dobrych manier cię w domu nie nauczyli?[/quote]Widać nie:) Odezwała się małolata zapatrzona na te wszystkie zrobione plastikowe lale. Świat faktycznie schodzi na psy i to przez duże P.Garner jest normalną kobietą, a nie plastikowym lachonem świecącym cyckami i dupskiem, ale z wielką sieczką w głowie.[/quote]Widac,ze rownie zapuszczone matki polki czuja wielka solidarnosc. Trzeba byc madra i oddana zona,ale nie ukrywajmy – jak sie wyglada jak ta baba,to chlop ds dyla, bo kazdy chce miec atrakcyjna kobiete, nawet jesli jest brzydka jak garner[/quote]Co ty pieprzysz, facet da dyla ? A to lancuchem go do siebie przykuła ? Przeciez widzialy galy co braly wiec jakby mu sie nie podobala to by nawet na nia nie spojrzal 10 lat temu
[b]gość, 01-07-15, 12:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 23:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 23:38 napisał(a):[/b]10 lat sporo czasu ze soba przezyli, jednak sie wypalilo. Ja ich rozumiem po kilku latach u niektorych par przychodzi taki moment ze chocby staneli na glowie to nie bedzie tego czegos, maja do siebie szacunek, sympatie i nic wiecej , prawdziwa milosc zawsze weryfikuje czas i tu mamy przyklad , iz mimo wielu lat ratowanie zwiwzku sie nie powiodlo.Ja po 10 latach nadal sie budze i zasypiam z mysla, ze kocham swojego faceta do szalenstwa. Nawet jesli to szalenstwo to tylkobwspolne chipsy i piwo przed tv :)[/quote]Że ty to nie wątpię. Większość kobiet ma naturę psów i jest ślepo wierna swoim panom. Pytanie czy on cię jeszcze kocha po 10 latach?[/quote]A dlaczego niby miałby jej nie kochać? Jakieś niepowodzenia w życiu uczuciowym że wylewasz z siebie taki jad? 😉
Zaraz media będą dociekać, które zdradziło i będzie młyn…
[b]gość, 01-07-15, 17:42 napisał(a):[/b]Nie wiem dlaczego ale B.Affleck sprawia wrażenie strasznego buca, zawsze ma minę jakby uważał się za lepszego od innychMina jak mina… Ludzie mają różne twarze, czasem zdają się byc niemili, podczas gdy w rzeczywistości jest inaczej. Znam wielu nieśmiałych ludzi chowających się pod groźną miną. Myślę, że taie ocenianie jest nie fair
Fajna kobitka, taka normalna. Niestety pewnie mu się znudziła po prostu. Teraz znajdzie sobie jakąś 25 latke i taka jest brutalna prawda. Szkoda.
Nie wiem dlaczego ale B.Affleck sprawia wrażenie strasznego buca, zawsze ma minę jakby uważał się za lepszego od innych
żałosne , narobić dzieci a potem się rozwodzić , wielkie zasrane miłości , żal mi takich ludzi
szkoda, wydawało sie że z TA Jennifer sie uda. Jej zależało, ale widocznie Affleck tego nie docenił, bedzie tego załował no i 3 dzieci? czemu spłodzili tyle dzieci skoro mieli problemy ? jezu szkoda dzieci..
Z moich obserwacji wynika ze rozwody sa popularne odkad kobiety poszly do pracy. Sa w stanie sie utrzymac, maja swoje sprawy nie tylko zwiazane z rodzina, maja swoje pieniadze. Jak kobiety byly na utrzymaniu mezow, nie pracowaly, nie studiowaly, nie mialy dokad pojsc, nie mialy wyksztalcenia ani perspektyw, no to co takie kobiety mialy zrobic? Dokad mialy odejsc od znecajacych sie nad nimi mezow? Faceci czuli przyzwolenie na zdrady, bicie, ponizanie, na chodzenie do kogo i kiedy chcieli, na wracanie po nocach, a kobiety plakaly w poduszke. Kobieta musiala wszystko w domu ogarnac, zajac sie dziecmi oraz sama musiala jeszcze jakos zadbac o siebie. Dzisiaj kobiety nie daja sobie juz tak w kasze dmuchac i powiem krotko – jestem z nich dumna. Niby tak wszyscy szydza z sufrazystek czy “wasatych feministek”, jak sie je obrazliwie okresla, ale ja jestem im bardzo wdzieczna ze nie musze zyc w podobnej kulturze jak dzisiejsza kultura krajow arabskich. Bo niestety ale jeszcze 50 lat temu mniej wiecej takie cos mielismy w Polsce- zero szacunku do kobiet a jedynie wymagania. I ciesze sie, ze popularne robi sie gender (radze zamiast krytykowac najpierw poczytac co to jest) bo dzieki temu moze faceci zrozumieja, ze maja tak samo orzystosowane rece do mycia podlog czy zmiany pieluchy u dziecka, jak kobiety.
szkoda, jestem po rozstaniu i wiem, że to jest prawdziwa tragedia bo życie potem nie jest łatwe dla nikogo dlatego każdemu mówię, że trzeba utrzymać związek jeżeli istnieje jeszcze taka szansa…
[b]gość, 01-07-15, 11:27 napisał(a):[/b]szkoda, jestem po rozstaniu i wiem, że to jest prawdziwa tragedia bo życie potem nie jest łatwe dla nikogo dlatego każdemu mówię, że trzeba utrzymać związek jeżeli istnieje jeszcze taka szansa…Zgadzam się. A jeśli rozstanie, to najpierw sobie uwić wygodne gniazdko na boku, żeby potem nie pojechać tyłkiem po betonie.
Szkoda, wygladaja na fajna pare…
Do kolezanki nizej- dlaczego narzekasz ze kobiety wychowuja synow na maminsynkow? Znowu kobietom sie cos zarzuca? A moze niech ojcowie zaczna wychowywac swoje dzieci zamiast zwalac wszystko na swoje zony? Moze jakby synowie byli wychowywani nie tylko przez matki ale tez przez ojcow to wtedy byloby lepiej? Czyli wina lezy po stronie kobiet, ze wychowuja synow na maminsynkow, czy po stronie ojcow, ze nie wychiwuja swoich synow?
[b]gość, 30-06-15, 23:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 23:38 napisał(a):[/b]10 lat sporo czasu ze soba przezyli, jednak sie wypalilo. Ja ich rozumiem po kilku latach u niektorych par przychodzi taki moment ze chocby staneli na glowie to nie bedzie tego czegos, maja do siebie szacunek, sympatie i nic wiecej , prawdziwa milosc zawsze weryfikuje czas i tu mamy przyklad , iz mimo wielu lat ratowanie zwiwzku sie nie powiodlo.Ja po 10 latach nadal sie budze i zasypiam z mysla, ze kocham swojego faceta do szalenstwa. Nawet jesli to szalenstwo to tylkobwspolne chipsy i piwo przed tv :)[/quote]Że ty to nie wątpię. Większość kobiet ma naturę psów i jest ślepo wierna swoim panom. Pytanie czy on cię jeszcze kocha po 10 latach?
no czyli w każdej plotce jest ziarno prawdy
[b]gość, 01-07-15, 11:41 napisał(a):[/b]Z moich obserwacji wynika ze rozwody sa popularne odkad kobiety poszly do pracy. Sa w stanie sie utrzymac, maja swoje sprawy nie tylko zwiazane z rodzina, maja swoje pieniadze. Jak kobiety byly na utrzymaniu mezow, nie pracowaly, nie studiowaly, nie mialy dokad pojsc, nie mialy wyksztalcenia ani perspektyw, no to co takie kobiety mialy zrobic? Dokad mialy odejsc od znecajacych sie nad nimi mezow? Faceci czuli przyzwolenie na zdrady, bicie, ponizanie, na chodzenie do kogo i kiedy chcieli, na wracanie po nocach, a kobiety plakaly w poduszke. Kobieta musiala wszystko w domu ogarnac, zajac sie dziecmi oraz sama musiala jeszcze jakos zadbac o siebie. Dzisiaj kobiety nie daja sobie juz tak w kasze dmuchac i powiem krotko – jestem z nich dumna. Niby tak wszyscy szydza z sufrazystek czy “wasatych feministek”, jak sie je obrazliwie okresla, ale ja jestem im bardzo wdzieczna ze nie musze zyc w podobnej kulturze jak dzisiejsza kultura krajow arabskich. Bo niestety ale jeszcze 50 lat temu mniej wiecej takie cos mielismy w Polsce- zero szacunku do kobiet a jedynie wymagania. I ciesze sie, ze popularne robi sie gender (radze zamiast krytykowac najpierw poczytac co to jest) bo dzieki temu moze faceci zrozumieja, ze maja tak samo orzystosowane rece do mycia podlog czy zmiany pieluchy u dziecka, jak kobiety.Oczywiście wszystko co napisałaś jest prawdą. Jednak jesteśmy stworzeni do bycia w związkach. Związki powinny ewoluować i ludzie, z właszcza mężczyźni powinni być wychowywani do związków partnerskich. Jak te wszystkie kobiety wychowują swoich synów. Na rozpieszczonych maminsynków nie szanujących kobiet.
szkoda ich, wydawali się dobraną parą
[b]gość, 01-07-15, 09:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 07:29 napisał(a):[/b]Dlatego ja nigdy nie chcę mieć męża i dzieci. Boję się, że któregoś dnia mój mąż swtierdzi, że chce odejść. Mój chłopak mówi mi, że będzie mnie kochać do końca życia i kiedyś zostaniemy małżeństwem, ale ja tego nie chcę. Chcę być z nim, ale nie jako żona. Po za tym to nic ślub nie zmieni, to tylko papierek. Dokładnie. Myślę tak samo. Za czasów naszych rodziców cz dziadków małżeństwa też przeżywały kryzysy, miłość się wypalała, ale jednak związki potrafiły przetrwać. Bo ludzie mieli inaczej poukładane w głowie, chciało im się walczyć o związek. A teraz, jak jest nawet mały zgrzyt w związku, najlepiej iść po najmniejszej lini oporu i się rozstać. I nawet jakby mi facet wmawiał, że będzie mnie kochał do końca życia i mnie nie opuści, to mu nie uwierzę. Tu nie chodzi o to, że boję się, że się wypali miłość, ale o kompletny brak zainteresowania, żeby walczyć o związek, o wszystko, co co się stworzyło z partnerem.[/quote]pokolenie naszych dziadkow i rodzicow nie za bardzo mialo gdzie isc bo albo nie bylo mieszkan albo perspektyw.te kobiety ktore byly na u3maniu meza musialyby wrocic do swoich rodzicow i isc do pracy.poza tym ludzie obawiali sie tez co powiedza inni dlatego dusili sie we wlasnym sosie i yli nieszczesliwi.dzisjest inaczej,szkoda ze ludzie tak szybko sie poddaja ale tez sa wieksze mozliwosci.z drugiej strony ludzie tez sie zmieniaja….bo sa tylko ludzmi
kolejne pokrzywdzone dzieci
[b]gość, 01-07-15, 08:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 08:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 07:58 napisał(a):[/b]Obleśna ta baba, wygląda jak zapuszczony plastuś i od samego patrzenia na nią robi się niedobrze, te jej obrończynie muszą być równie “urocze”Kultury i dobrych manier cię w domu nie nauczyli?[/quote]Widać nie:) Odezwała się małolata zapatrzona na te wszystkie zrobione plastikowe lale. Świat faktycznie schodzi na psy i to przez duże P.Garner jest normalną kobietą, a nie plastikowym lachonem świecącym cyckami i dupskiem, ale z wielką sieczką w głowie.[/quote]obawiam sie, ze twoja wypowiedz rowniez jest pozbawiona klasy. nie potraficie sformulowac krytycznej wypowiedzi bez wyzwisk i wulgaryzmow typu “obleśna”, “lachon”, “dupsko”?
[b]gość, 01-07-15, 10:26 napisał(a):[/b]kolejne pokrzywdzone dziecijak widac ludzie hetero tez czasem krzywdza dzieci (te “czasem” to tak w 50%).
A ja uwielbiam wieczory przy filmie z piwkiem i czipsami. Nie codziennie, bo robimy to wyjątkowo rzadko, ale bardzo to lubię.
Ludzie sie zmieniaja. Nigdy za facetami nie latalam, po cichu sie zakochiwalam i cierpialam przez milosc bez wzajemnosci. Mialam jakiegos jednego chlopaka ale szybko mnie rzucil az poznalam obecnego. No ideal. Nie zdradzilby, ma poczucie obowiazku wiec jakby byly dzieci to by nie odszedl, zapewnilby byt rodzinie bo duzo zarabia, jest czuly, lojalny, romantyczny, nie szlaja sie z kolegami, nie oglada sportu 🙂 tylko co z tego skoro po ok 3 latach zwiazku zauwazylam ze pieniadze i kariera to jego najwiekszy priorytet? Wczesniej nic na to nie wskazywalo. A odkad zamieszkalismy za granica to jeszcze probuje zyc w identyczny sposob jak jego starszy 6 lat brat i przestal myslec samodzielnie. Takze ja rozumiem te rozwody bo czasami jednej stronie tak sie w glowie popraewraca ze nie ma o co walczyc. Egoizm zabija milosc a to ona powinna byc na pierwszym miejscu. Niestety czesto przestaje byc.
Ja jej sie nie dziwie… Poswiecila kariere dla rodziny, widac bylo ze probowala to wszystko ogarnac dla dobra ogolu. A on co, kariera w rozkwicie, nagrody sie leja, kasa splywa a rodzine zostawil na glowie zonie… Nie chce nic mowic bo wiem ze zostanie to zle odebrane ale moim zdaniem posiadanie dzieci zabija milosc. Pojawia sie potrzeba ograniczenia czegos we wlasnym zyciu na rzecz dzieci, co na dluzsza mete moze czlowieka po prostu unieszczesliwiac. Ja sama jestem taka osoba ze nie chcialabym siedziec w domu z dziecmi i patrzec jak mezus robi kariere. Nie jestem karierowiczka ale to przyjemnosc miec fajna prace z fajnymi ludzmi i nie chcialabym zostac na cale lata w domu z dziecmi. Wydaje mi sie, ze Jennifer tez nest taka kobieta bo watpie zeby hazard byl powodem rozwodu. Nie dziwie sie ze kobiety maja dosc zycia w roli meczennicy ktora musi trzymac rodzine w kupie a przecietna kobieta o srednich zarobkach sama jeszcze musi posprzatac, ugotowac, zrohic zakupy, wyprac itd…
Piękną byli parą, a jeszcze ładniejszą RODZINĄ. Naprawdę szkoda przede wszystkim z uwagi na dzieci.
Nie wiedzialam ze Ona jest po 40stce i ma trojke dzieci. Wyglada wspaniale
Rozwody byly od zawsze, w swiecie ludzi rozgarnietych i swiatlych nie sa niczym niezwyklym. Te malzenstwo trwalo 10 lat, a doniesienia ze jest zle sa od jakiegos czasu, rowniez o tym ze Ben Affleck ma klopoty z hazardem i alkoholem. Wiec, co ma zrobic zona? Holowac 3 dzieci i meza, ktory ma ja w doopie? Lub jej maz? Dobrze sie bawi, dzieci i nocne imprezy nie ida w parze… Rozjesc sie i probowac ulozyc sobie zycie. Ci co pisza, ze za czasow naszych rodzicow tak latwo ludzie sie nie rozwodzili, tylko probowali naprawiac…. Hahaha, nic nie probowali zwykle nie mieli innego wyjscia, brak kasy, mieszkania, przymykanie oczu i cierpienie. Nie znam ani jednej pary z pokolenia moich rodzicow ktorzy byli na terapi malzenskiej, co najwyzej u ksiedza po obrazek.
Dlaczego ona na każdym zdjęciu wygląda jakby szła jak kaczka
[b]gość, 01-07-15, 08:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 02:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 01:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 23:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 23:38 napisał(a):[/b]10 lat sporo czasu ze soba przezyli, jednak sie wypalilo. Ja ich rozumiem po kilku latach u niektorych par przychodzi taki moment ze chocby staneli na glowie to nie bedzie tego czegos, maja do siebie szacunek, sympatie i nic wiecej , prawdziwa milosc zawsze weryfikuje czas i tu mamy przyklad , iz mimo wielu lat ratowanie zwiwzku sie nie powiodlo.Ja po 10 latach nadal sie budze i zasypiam z mysla, ze kocham swojego faceta do szalenstwa. Nawet jesli to szalenstwo to tylkobwspolne chipsy i piwo przed tv :)[/quote]po prostu kochasz faceta bez pasji….bo jak jest tylko chipsy i piwo przed tv to faktycznie jest to szaleństwo bądź desperacja!!!!!!!!!!!!mój eks grał w gry komputerowe i nadal w nie gra!!dałam nogo po roku to i tak długo się męczyłam!!!jeżeli dalej bym z nim była było by to szaleństwo z mojej strony!![/quote]Dla mnie chipsy i piwo to nie wspolnie fajnie spedzony czas a rutyna… Mi tez sie zdarza ogladanie filmow razem plus chipsy ale to raczej rzadkosc[/quote]Każdy związek jest inny! Dla jednych oglądanie filmów na kanapie to nuda i rutyna. Dla innych – jak i dla mnie – to błogi spokój i poczucie bezpieczeństwa, kiedy się przytulamy, razem śmiejemy i komentujemy film. Nie wolno oceniać czyichś preferencji, każdy lubi coś innego i co innego sprawia mu radość![/quote]Masz tu racje
[b]gość, 01-07-15, 08:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 08:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 07:58 napisał(a):[/b]Obleśna ta baba, wygląda jak zapuszczony plastuś i od samego patrzenia na nią robi się niedobrze, te jej obrończynie muszą być równie “urocze”Kultury i dobrych manier cię w domu nie nauczyli?[/quote]Widać nie:) Odezwała się małolata zapatrzona na te wszystkie zrobione plastikowe lale. Świat faktycznie schodzi na psy i to przez duże P.Garner jest normalną kobietą, a nie plastikowym lachonem świecącym cyckami i dupskiem, ale z wielką sieczką w głowie.[/quote]Widac,ze rownie zapuszczone matki polki czuja wielka solidarnosc. Trzeba byc madra i oddana zona,ale nie ukrywajmy – jak sie wyglada jak ta baba,to chlop ds dyla, bo kazdy chce miec atrakcyjna kobiete, nawet jesli jest brzydka jak garner
Patrząc na te zdjęcia, wydaje mi się, że to jej bardziej zależało…
[b]gość, 01-07-15, 07:29 napisał(a):[/b]Dlatego ja nigdy nie chcę mieć męża i dzieci. Boję się, że któregoś dnia mój mąż swtierdzi, że chce odejść. Mój chłopak mówi mi, że będzie mnie kochać do końca życia i kiedyś zostaniemy małżeństwem, ale ja tego nie chcę. Chcę być z nim, ale nie jako żona. Po za tym to nic ślub nie zmieni, to tylko papierek. Dokładnie. Myślę tak samo. Za czasów naszych rodziców cz dziadków małżeństwa też przeżywały kryzysy, miłość się wypalała, ale jednak związki potrafiły przetrwać. Bo ludzie mieli inaczej poukładane w głowie, chciało im się walczyć o związek. A teraz, jak jest nawet mały zgrzyt w związku, najlepiej iść po najmniejszej lini oporu i się rozstać. I nawet jakby mi facet wmawiał, że będzie mnie kochał do końca życia i mnie nie opuści, to mu nie uwierzę. Tu nie chodzi o to, że boję się, że się wypali miłość, ale o kompletny brak zainteresowania, żeby walczyć o związek, o wszystko, co co się stworzyło z partnerem.
[b]gość, 01-07-15, 08:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 07:58 napisał(a):[/b]Obleśna ta baba, wygląda jak zapuszczony plastuś i od samego patrzenia na nią robi się niedobrze, te jej obrończynie muszą być równie “urocze”Kultury i dobrych manier cię w domu nie nauczyli?[/quote]Widać nie:) Odezwała się małolata zapatrzona na te wszystkie zrobione plastikowe lale. Świat faktycznie schodzi na psy i to przez duże P.Garner jest normalną kobietą, a nie plastikowym lachonem świecącym cyckami i dupskiem, ale z wielką sieczką w głowie.
jeśli masz kłopoty z ciążą albo z poczęciem, zwróć się w modlitwach o wsparcie do Jana Pawła II i Najświętszej Panienki
[b]gość, 01-07-15, 08:30 napisał(a):[/b]teraz będzie powrót do lopezNie zdziwiłabym się.
[b]gość, 01-07-15, 02:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-07-15, 01:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 23:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-06-15, 23:38 napisał(a):[/b]10 lat sporo czasu ze soba przezyli, jednak sie wypalilo. Ja ich rozumiem po kilku latach u niektorych par przychodzi taki moment ze chocby staneli na glowie to nie bedzie tego czegos, maja do siebie szacunek, sympatie i nic wiecej , prawdziwa milosc zawsze weryfikuje czas i tu mamy przyklad , iz mimo wielu lat ratowanie zwiwzku sie nie powiodlo.Ja po 10 latach nadal sie budze i zasypiam z mysla, ze kocham swojego faceta do szalenstwa. Nawet jesli to szalenstwo to tylkobwspolne chipsy i piwo przed tv :)[/quote]po prostu kochasz faceta bez pasji….bo jak jest tylko chipsy i piwo przed tv to faktycznie jest to szaleństwo bądź desperacja!!!!!!!!!!!!mój eks grał w gry komputerowe i nadal w nie gra!!dałam nogo po roku to i tak długo się męczyłam!!!jeżeli dalej bym z nim była było by to szaleństwo z mojej strony!![/quote]Dla mnie chipsy i piwo to nie wspolnie fajnie spedzony czas a rutyna… Mi tez sie zdarza ogladanie filmow razem plus chipsy ale to raczej rzadkosc[/quote]Każdy związek jest inny! Dla jednych oglądanie filmów na kanapie to nuda i rutyna. Dla innych – jak i dla mnie – to błogi spokój i poczucie bezpieczeństwa, kiedy się przytulamy, razem śmiejemy i komentujemy film. Nie wolno oceniać czyichś preferencji, każdy lubi coś innego i co innego sprawia mu radość!
[b]gość, 01-07-15, 07:58 napisał(a):[/b]Obleśna ta baba, wygląda jak zapuszczony plastuś i od samego patrzenia na nią robi się niedobrze, te jej obrończynie muszą być równie “urocze”Kultury i dobrych manier cię w domu nie nauczyli?