Beyonce i Jay Z zwrócili się do Baracka Obamy z niecodzienną prośbą
Wyjątkowi ludzie wymagają wyjątkowej opieki?
Miarą potęgi Beyonce (35 l.) i Jaya Z (47 l.) jest ich przyjaźń z Barakiem Obamą i jego żoną, Michelle.
Ostatnio raper i wokalistka zwrócili się z pewną prośbą do byłego prezydenta USA. Chodziło o bezpieczeństwo bliźniaków.
Od ich przyjścia na świat w rezydencji Carterów pojawiło się 18 nowych pracowników, w tym ochrona. Właśnie o bezpieczeństwo Sira i Rumi chodzi.
Zobacz: Pracowała dla Kim i Kanye, gdy przyszła do Beyonce…
Jay Z chciał poznać szczegóły chronienia prezydenta i wziął od Baracka namiary na najlepszych ochroniarzy w państwie. Na zapewnienie bezpieczeństwa rodzinnie raper wydaje 25 tysięcy dolarów dziennie.

Od razu niech biorą ochronę prezydenta! kto bogatemu zabroni!
Kto bogatemu zabroni?…
I tak staje się czlowiek więźniem, kupujesz drogie auto martwisz się że go ukradna lub zniszczą, kupujesz wielki dom montujesz kamery, czujniki zatrudniasz ochronę, idziesz po ulicy wokół Ciebie ochrona, rodzisz dzieci i zatrudniasz ochronę żeby ich nikt nie porwał dla okupu, pieniądze które nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazic=wiezienie.
Gruba przesada, ale może mają powody do obaw,może wiele osób wkradało sie do ich domu itd to wtedy im sie nie dziwię -w końcu mają kasy jak lodu to nie wpłynie to znacząco na ich oszczędności