Beyonce jedząc w hotelu robi coś, czego obsługa nie może jej wybaczyć

beyg-R1 beyg-R1

Beyonce (36 l.) z pewnością zasłużyła na miano prawdziwej divy. Od lat pozostaje na szczycie i nie bez powodu. Ma wielki talent. Czy z tego powodu woda sodowa uderzyła jej do głowy? Krąży opinia, że nie, a jednak: jeden z pracowników hotelu doniósł o nieładnym zachowaniu gwiazdy.

HIT! Blue Ivy Carter mistrz – zobaczcie, jak RZĄDZI rodzicami

Beyonce i Jay-Z często jedzą w hotelu Beverly Hills w Los Angeles. Mimo, że para ma majątek, okazuje się, że nie dają napiwków. Robi to czasem Jay-Z, ale wtedy żona karci go wzrokiem.

Jeden z pracowników zdradził portalowi RadarOnline:

Beyonce i Jay-Z często przychodzą do hotelu Beverly Hills, w którym obsługa jej nienawidzi, bo nie zostawia żadnych napiwków. Wymyślili jej nawet przezwisko: „Cheap-yonce”.

Oto, jak trzecie dziecko Kim i Kanye uratowało ich relacje z Beyonce i Jayem-Z

Nie raz słyszeliśmy o tym, że gwiazda udziela się charytatywnie. Teraz skąpiłaby na napiwkach? Co myślicie?

Beyonce jedząc w hotelu robi coś, czego obsługa nie może jej wybaczyć

Beyonce jedząc w hotelu robi coś, czego obsługa nie może jej wybaczyć

   
26 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 09-02-18, 21:32 napisał(a):W USA napiwki to podstawa pensji, często cała pensja! U nich sprawa napiwków wyglada zupełnie inaczej niż u nas. Brak napiwku oznacza kompletny brak klasy i np brak produktów na kolacje dla kelnerki!Cała pensja? A co? Szef im pensji nie wypłaca?

Tak często nie ma żadnej pensji wypłacanej tylko jest praca za napiwki 🙂 i dokładnie szef im pensji nie wypłaca bądź jest ona bardzo mała. Tak jak pisałam w Las Vegas gdzie są najlepsze kluby, restauracje kelnerzy, barmani pracują w większości miejsc tylko za napiwki.

Ale, zes strzeliła jak kula w płot, właśnie w luksusowych restauracjach najczęściej pensji nie ma w ogóle i teraz zastanów się dlaczego. Może w końcu połączysz fakty 🙂

Hahah….zabawne, ze najbardziej o pensji kelnera krzycza ci, ktorzy napiwkow nie daja. Co kogo obchodzi, ile zarabia kelner, napiwek wypada zostawic za obsluge. To mile, kiedy zabiegany kelner traktuje goscia jak najwazniejsza osobe w lokalu. To praca nie polegajaca na automatycznie wykonywanych czynnosciach jak np. Kasjer. Kelner jest wizytowka lokalu, I od jego podejscia do klienta wiele zalezy.

pojęcia o pracy kelnera nie masz. W luksusowych miejscach stawka minimalnie większa, głównie napiwki. W Stanach napiwki to norma, wręcz obowiązek. A uwierz mi, obsługiwanie gwiazd typu Beyonce to nic przyjemnego. Klasę ma Damon, Eastwood i niewielu więcej.gość, 10-02-18, 10:14 napisał(a):Ona nie idzie do pierwszej lepszej restauracji z brzegu tylko raczej chodzi do restauracji luksusowych i tak jak zapewne się domyślasz kelnerki nie zarabiają tam 3 dolary . I powtarzam : Jak kelnerką nie odpowiada pensja to na jaki h tam pracują. Niech idą gdzie indziej pracować . Mam nadzieje ,że jej meneger w związku z tą plotką zareaguje do właściciela restauracji i powie ,że Pani Carter już na pewno gościem nie będzie w ich lokalu a personel zostanie zwolniony. I nie bronie Beyonce ale ogólnego buntu za brak napiwków. Inni też z harują i nikt nie narzeka na napiwki.

Ona nie idzie do pierwszej lepszej restauracji z brzegu tylko raczej chodzi do restauracji luksusowych i tak jak zapewne się domyślasz kelnerki nie zarabiają tam 3 dolary . I powtarzam : Jak kelnerką nie odpowiada pensja to na jaki h tam pracują. Niech idą gdzie indziej pracować . Mam nadzieje ,że jej meneger w związku z tą plotką zareaguje do właściciela restauracji i powie ,że Pani Carter już na pewno gościem nie będzie w ich lokalu a personel zostanie zwolniony. I nie bronie Beyonce ale ogólnego buntu za brak napiwków. Inni też z harują i nikt nie narzeka na napiwki.

Beyonce nie idzie do pierwszej lepszej restauracji z brzegu tylko raczej chodzi do restauracji luksusowych i tak jak zapewne się domyślasz kelnerki nie zarabiają tam 3 dolary . I powtarzam : Jak kelnerką nie odpowiada pensja to na jaki hoy tam pracują ? Niech idą gdzie indziej pracować . Mam nadzieje ,że jej meneger w związku z tą plotką zareaguje do właściciela restauracji i powie ,że Pani Carter już na pewno gościem nie będzie w ich lokalu a personel zostanie zwolniony. I nie bronie Beyonce ale ogólnego buntu za brak napiwków. Inni też z harują i nikt nie narzeka na napiwki.

Beyonce nie idzie do pierwszej lepszej restauracji z brzegu tylko raczej chodzi do restauracji luksusowych i tak jak zapewne się domyślasz kelnerki nie zarabiają tam 3 dolary . I powtarzam : Jak kelnerką nie odpowiada pensja to na jaki hoy tam pracują ? Niech idą gdzie indziej pracować . Mam nadzieje ,że jej meneger w związku z tą plotką zareaguje do właściciela restauracji i powie ,że Pani Carter już na pewno gościem nie będzie w ich lokalu a personel zostanie zwolniony. I nie bronie Beyonce ale ogólnego buntu za brak napiwków. Inni też zapierrrdalają i nikt nie narzeka na napiwki.

Beyonce nie idzie do pierwszej lepszej restauracji z brzegu tylko raczej chodzi do restauracji luksusowych i tak jak zapewne się domyślasz kelnerki nie zarabiają tam 3 dolary . I powtarzam : Jak kelnerką nie odpowiada pensja to na jaki hoy tam pracują ? Niech idą gdzie indziej pracować . Mam nadzieje ,że jej meneger w związku z tą plotką zareaguje do właściciela restauracji i powie ,że Pani Carter już na pewno gościem nie będzie w ich lokalu a personel zostanie zwolniony. I nie bronie Beyonce ale ogólnego buntu za brak napiwków. Inni też zapierrrdalają i nikt nie narzeka na napiwki.

Zgadzam się mogę dać ale nie muszę , taki głupi zwyczaj to tylko dla tego że jak kolejnym razem przyjdziesz do restauracji to żeby kelner ci nie naplul , ale gdy nie będzie dążył cię sympatią to i tak ci napluje ,bez względu na to ile dałaś

Tak, w wielu wypadkach nie maja w ogóle pensji albo jest to np 3$ za godzinę. Napiwki dzieła się zreszta na cała załogę często. Podkreślam w Stanach jest przymus napiwków zwłaszcza w restauracjach właśnie z tego powodu, ze to ich podstawa zarobku i Amerykanie (na poziomie) nigdy o tym nie zapominają. Nie mówię, ze się z tym zgadzam czy nie ale taka jest prawda. W przypadku barmanów jest podobnie, pracują tylko za napiwki ale często dobrze na tym wychodzą 🙂 w takim Las Vegas są castingi na kelnerki i barmanów jak do filmu gdzie przyjeżdzają ludzie z całego kraju.

gość, 09-02-18, 21:10 napisał(a):A ja mam ambiwalentne mysli w zwiazku z napiwkami. Wszyscy ludzie ktorzy pracuja, dostaja pensje. Kelnerzy, taksowkarze itd. A to wlasnie nadal dajemy kelnerom, obsludzr i taksowkom napiwki. Ba! Napiwki sa wrecz wymagane! Ja czasami daje napiwki, czasami nie. Sama kiedys dostalam napiwek i to dosc spory, mimo ze pracowalam w sklepie monopolowym w czasie studiow. Bylo to bardzo mile, przyznaje, nie spodziewalam sie. Ale uwazam, ze to powinno byc dobrowolne, a nie konieczne.

Jak pozbawiona kelnerke zarobku?! One tam charytatywne pracują? ! Mają pensje nie gadajcie bzdur że nie maja co jeść i pozbawia się je kolacji czy nie maja wypłaty. Masakra 1,5 tys dolarów to nie wyplata? Jak nie pasuje niech zmienia pracę. Jak Beyonce zostawi po 100 $ napiwki to sknera. Ile ma im dać? Milion?

gość, 09-02-18, 21:10 napisał(a):A ja mam ambiwalentne mysli w zwiazku z napiwkami. Wszyscy ludzie ktorzy pracuja, dostaja pensje. Kelnerzy, taksowkarze itd. A to wlasnie nadal dajemy kelnerom, obsludzr i taksowkom napiwki. Ba! Napiwki sa wrecz wymagane! Ja czasami daje napiwki, czasami nie. Sama kiedys dostalam napiwek i to dosc spory, mimo ze pracowalam w sklepie monopolowym w czasie studiow. Bylo to bardzo mile, przyznaje, nie spodziewalam sie. Ale uwazam, ze to powinno byc dobrowolne, a nie konieczne.ja też mam mieszane uczucia co do napiwków… w koncu jet to praca jak każda inna za pensję – w innych zawodach za wykonaną pracę napiwku nikt nie płaci. To wymuszanie obowiązku płacenia jest coraz dziniejsze w dzisiejszych czasach

Do 21:32 wiesz, jest mnostwo zawodow ktore maja kontakt z klientem i wiele z nich napiwkow nie dostaje i musza sobie sami kolacje fundowac. Owszem, praca kelnera to coezka praca. Caly dzien na nogach, ale ludzie w wielu pracach rowniez sa caly dzien na nogach i nie dostaja napiwkow.

Prosto w twarz nikt Ci nie powie, ze się gniewa ale to ze się pozbawi kelnerkę zarobku sprawia, ze ludzie wiedza ze jest się chamem…

16:28 lepiej nie denerwowac osoby ktora Cie karmi, bo nie dostala napiwku? To juz chamstwo, ze mamy sie bac kucharza, czy kogos kto nas obsluguje, ze spieprzy nam usluge, niezauwazalnie dla nas. To nie haracz, a dobra wola kupujacego.

A myślałam,że je jak świnia 😆

A ja mam ambiwalentne mysli w zwiazku z napiwkami. Wszyscy ludzie ktorzy pracuja, dostaja pensje. Kelnerzy, taksowkarze itd. A to wlasnie nadal dajemy kelnerom, obsludzr i taksowkom napiwki. Ba! Napiwki sa wrecz wymagane! Ja czasami daje napiwki, czasami nie. Sama kiedys dostalam napiwek i to dosc spory, mimo ze pracowalam w sklepie monopolowym w czasie studiow. Bylo to bardzo mile, przyznaje, nie spodziewalam sie. Ale uwazam, ze to powinno byc dobrowolne, a nie konieczne.

Chyba was posrało. Moja siostra mieszka z chłopakiem w stanach i mówię jej o tym a ona jasno mówi że obowiązkowe nie sa ale przeważnie zostawiają drobna kwotę. Ale nikt się nie gniewa jak ktoś nie zostawi. Co z tego że ma miliony na koncie? Guwno kogo to obchodzi

gość, 09-02-18, 15:06 napisał(a):Sama pracuję w gastronomii i napiszę jedno napiwki NIE są obowiązkowe, a to ile kto zarabia to nie sprawa kelnerów. Jak ktoś chce to może zostawić napiwek ale nie ma obowiązku nie ważne ile zarabia.W USA napiwki są obowiązkowe. Fakt to są jej pieniądze, ale mimo wszystko jakies zasady społeczne też ja obowiazują. Lepiej nie denerwować osoby która cię karmi.

Tylko co może być gorszego od roszczeniowego kelnera…

Zawsze wyrachowana udaje idealną widać że patrzy na innych z gory

W USA napiwki to podstawa pensji, często cała pensja! U nich sprawa napiwków wyglada zupełnie inaczej niż u nas. Brak napiwku oznacza kompletny brak klasy i np brak produktów na kolacje dla kelnerki!

Tu w stanach Te “obowiazkowe ” napiwki I to 20%dla wszystkich to Jedna Z wielu glupot

Sama pracuję w gastronomii i napiszę jedno napiwki NIE są obowiązkowe, a to ile kto zarabia to nie sprawa kelnerów. Jak ktoś chce to może zostawić napiwek ale nie ma obowiązku nie ważne ile zarabia.