Beyonce: Kobiety muszą zarabiać tyle, co mężczyźni

beyonce-R1 beyonce-R1

Beyonce dość często wypowiada się na tematy społeczne. Właśnie zabrała głos w sprawie równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Zdaniem gwiazdy równe prawa dla płci to mit. Nawet w Ameryce.

Dziś kobiety w USA stanowią połowę wszystkich pracujących, ale średnio zarabiają tylko 77 procent tego, co mężczyźni – pisze Beyonce.

Dopóki kobiety i mężczyźni będą mówić, że takie nierówności są nieuniknione, te rzeczy się nie zmienią – uważa piosenkarka. – Mężczyźni muszą się domagać, by ich żony, córki, matki i siostry zarabiały więcej – proporcjonalnie do ich kwalifikacji, a nie ze względu na płeć

– podkreśla Beyonce.

Dopiero wtedy będzie można mówić o równości, gdy kobiety i mężczyźni będą mieć zagwarantowane równe płace i jednakowy szacunek – dodała gwiazda.

Beyonce: Kobiety muszą zarabiać tyle, co mężczyźni
   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

21 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 15-01-14, 15:30 napisał(a):Odezwała sie miliarderkaWłaśnie. Miliarderka. Miliarderka, którą obchodzą losy kobiet zarabiające mniej od niej i żyjące normalnie. Miliarderka która zna realia i nie przechodzi obok nich obojętnie. Mogłaby się wypiąć na biedaków i stwierdzić, że ma gdzieś inne kobiety bo sama śpi na pieniądzach. Nie jest zmanierowana tak jak to niektórzy myślą. Jest bardziej przyziemna swoim światopoglądem niż niektórzy ludzie żyjący skromniej niż ona.

Ja tam nie chce równouprawnienia – faceci sa silniejsi, wole zeby mi płacił za wszystko czytaj zarabiał wiecej, a ja wychowam jego dzieci – my rodzimy oni pracują. Bo jak tak dalej bedzie baby to skończy sie na tym ze okres nie okres ciąża nie ciąża, będziecie musiały być tak dyspozycyjne jak facet, gotowanie, pranie, sprzątanie, dzieci, praca – dziękuje bardzo

musze przyznać jej rację chcociaż jej nie lubie. to własnie jest sprawa dla feministek. zarobki adekwatne do stanowiska i umiejętności a nie postulaty o tym ,żeby likwidować podziały w toaletach. Ludzie ciemni nie moga sobie wbić do głów ,że równouprawnienie to nie jest to ,że kobiety zaczną się zachowywać jak faceci tylko ,że będą mieć rwne płace. A argument o kopalniach jest tak tragicznie załosny. polecam wszystkim lekture Germinala E.Zoli o pracy w XIX kopalnii gdzie pracowali wszyscy – kobiety i mężczyźni i to od 8 roku zycia.

Pojęcie równouprawnienia nie dotyczy tylko płac. Płace to tylko jeden element całej tej absurdalnej feministycznej machiny. Oczywiscie ze warto walczyc o rowne płace, ale w równouprawnieniu o co innego chodzi. Nie wpadajcie w pułapkę dziewczyny bo będziecie żałować.

Ależ odkrywcze

gość, 15-01-14, 11:35 napisał(a):gość, 15-01-14, 06:30 napisał(a):Dokładnie o to chodzi w Równouprawieniu, a nie o to żeby kobieta musiała pracować jako górnik .Otóż to! Nie chodzi o to, żeby kobiety stawały się mężczyznami, czy żeby różnice między płciami zacierały się. Kobieta musi być szanowana i doceniana za to, że jest kobietą i robi rzeczy na swój sposób, a nie za to, że stara się zachowywać i myśleć jak mężczyzna. Jesteśmy różni po to by się uzupełniać, a nie żeby dążyć do unifikacji. Jestem za feminizmem, ale tym mądrym, a nie tym na styl skandynawski, gdzie kobiecość zanika.Bardzo sensowny komentarz. I dajcie sobie spokój z pisaniem, że u Was w pracy tak nie jest. Wasz przykład nie koniecznie może być wyznacznikiem sytuacji na całym świecie- zrozumcie to w końcu!

Odezwała sie miliarderka

gość, 15-01-14, 14:27 napisał(a):Bzdura moi koledzy ratownicy zarabiali tyle samo a czasem nawet otrzymywali mniejsze premie ,sanitariesze mieli mniejsze stawki i nie przypominam sobie żadnych pretensji w tej kwesti.To, że akurat w Twoim zawodzie było OK nie oznacza, że wszędzie tak jest. Poza tym jej chodzi tez o to, że kobiety muszą pracować kilka razy ciężej na to, co facet osiągnie z palcem w nosie. Te szanse powinny być wyrównanie. Nie powinno się na kobietę patrzeć przez pryzmat jej płci, ale przez pryzmat możliwości. Tu nie chodzi tylko o kwestie wynagrodzenia, ale też podejścia, mentalności.

Dobrze, że to napisała. Może ludzie wreszcie zrozumieją o co jej chodzi kiedy mówi, że jest feministką. Właśnie taki feminizm lubie- zdroworozsądkowy, realny. Cieszę się, że zaczęła się bardziej udzielać w tej kwestii.

Beyonce zejdź na Ziemię. Tutaj kobieta jest i zawsze będzie obywatelką drugiej kategorii. Nie zmienisz tego. Urodziłaś córkę na taki świat.

Bzdura moi koledzy ratownicy zarabiali tyle samo a czasem nawet otrzymywali mniejsze premie ,sanitariesze mieli mniejsze stawki i nie przypominam sobie żadnych pretensji w tej kwesti.

gość, 15-01-14, 08:44 napisał(a):niestety to sie raczej nie zmieni,faceci na to nie pozwolą,poprzez te zarobki chcą kobietom pokazać że to jednak oni są lepsi i kobiety im nie dorównająTu nie chodzi o ego. Mężczyźni nigdy nie pozwolą na sytuację, kiedy kobieta może mieć inną drogę do utrzymania się i pieniędzy, niż przez łóżko mężczyzny. To bym im odebrało władzę nad kobietami i musieli by się zacząć z kobietami liczyć. Mężczyźni wykorzystują kobiety trzymając je w finansowych szachu. Kobieta sprząta, gotuje, rodzi dzieci do tego często pracuje, jest wykorzystywana jak wół roboczy, a kiedy facet ją zajeździ na śmierć albo się nią znudzi, może ją porzucić bez żadnych konsekwencji. Świat został zbudowany przez mężczyzn i służy wyłączanie zaspokojeniu ich potrzeb i ich wygodzie. A podstawą jest tu ekonomiczne podporządkowanie kobiety.

dziwne bo ja pracując w kilku firmach nigdy nie spotkałam sie aby faceci zarabiali wiecej, jedna stawka, zawsze

PuchaczBee, 15-01-14, 07:57 napisał(a):Trudno sie z nia nie zgodzic, niech sie nieroby wezma za nauke, poszerzanie swoja kwalifikacje, maja jakies cele zawodowe, probuja sie rozwijac, a nie tylko narzekaja.w którym momencie ona powiedziała o tym co napisałeś bo chyba czytać nie umiesz

gość, 15-01-14, 10:24 napisał(a):dziwne bo ja pracując w kilku firmach nigdy nie spotkałam sie aby faceci zarabiali wiecej, jedna stawka, zawszeja się z tym spotkałam. pracuje w zawodzie zdominowanym przez mężczyzn i mimo skończonych studiów i kursów poszerzających moje kwalifikacje muszę udowadniać, że nie jestem z protekcji czy z przypadku. mój kolega na równoległym stanowisku zarabia więcej ode mnie mimo, że nie ma połowy tych papierów, które ja mam i uwierz mi, on wcale dobrze przy mnie nie wypada. trudniej mi się nawet doprosić o rekompensatę nadgodzin. najzabawniejsze jest to, że on też to zauważa.

niestety to sie raczej nie zmieni,faceci na to nie pozwolą,poprzez te zarobki chcą kobietom pokazać że to jednak oni są lepsi i kobiety im nie dorównają

Dokładnie równouprawnienie

gość, 15-01-14, 06:30 napisał(a):Dokładnie o to chodzi w Równouprawieniu, a nie o to żeby kobieta musiała pracować jako górnik .Otóż to! Nie chodzi o to, żeby kobiety stawały się mężczyznami, czy żeby różnice między płciami zacierały się. Kobieta musi być szanowana i doceniana za to, że jest kobietą i robi rzeczy na swój sposób, a nie za to, że stara się zachowywać i myśleć jak mężczyzna. Jesteśmy różni po to by się uzupełniać, a nie żeby dążyć do unifikacji. Jestem za feminizmem, ale tym mądrym, a nie tym na styl skandynawski, gdzie kobiecość zanika.

ma rację, uwielbiam ją

Trudno sie z nia nie zgodzic, niech sie nieroby wezma za nauke, poszerzanie swoja kwalifikacje, maja jakies cele zawodowe, probuja sie rozwijac, a nie tylko narzekaja.

Dokładnie o to chodzi w Równouprawieniu, a nie o to żeby kobieta musiała pracować jako górnik .