Beyonce ogłosiła wielką nowinę
Od kilku dni internet huczy od “wielkich wieści”, które w popularnym programie śniadaniowym, Good Morning America, miała ogłosić Beyonce (33 l.). Ciąża? Kolejna płyta? Rozwód? A może kolejna trasa z Jayem Z?
Całą Amerykę i nie tylko spotkało wielkie rozczarowanie. Królowa Bey narobiła tyle zamieszania, by… oznajmić światu, że przechodzi na weganizm!
Wielkie rozczarowanie – tak można nazwać wyznanie Beyonce. Oburzeni są również fani, którzy nie zostawili na piosenkarce suchej nitki. W końcu tyle szumu o to, by powiedzieć, że królowa Bey nie zje więcej mięsa?
Przypomnijmy, gwiazda ma firmę kateringową, która oferuje dania wegańskie dostarczane do domu klienta przez 22 dni. Jest to hołd “wegańskiemu wyzwaniu”, które państwo Carter podjęli dwa lata temu i zrzucili wówczas sporo kilogramów.
Co sądzicie o “wielkim wyznaniu Beyonce”?





królowa ? kogo i czego ona nigdy nie była i nie będzie królową mimo że tego pragnie ja rozumiem królowa muzyki madonna królowa brytyjska Elżbieta II kozak nie wmawiaj nam głupot bo małe siksy to łykają tylko debile jej słuchają zresztą niedawno był nawet o tym artykuł
wszystko super, tyle, że wasz weganizm nie zmniejszy produkcji mięsa, po prpstu więcej się zmarnuje i pójdzie do smieci. ot i tyle będzie ekologii z waszego weganizmu…—————————————–Inteligencja poziom 1000. ————————————————ja pierdziu – co za idiotka!! mięso sie zmarnuje? a rozumiesz co znaczy popyt i podaż? nie? zastanów sie mocno nad sobą- bo inteligencją delikatnie mówiąc nie grzeszysz…. Ale kto nie grzeszy? Ja widzę że ty widocznie. A ty myslisz że jakiś niewielki procent wegan zmieni popyt i biznes mięsny odczuje deficyt w związku z tym przestaną produkować, zabijać i wreszcie hodować t biedne zwierzątka bo kilka idiotek będzie wcinać bób z fasolą?? ————————————————————WTF? Kolejna padlinożerna idiotka się odezwała? primo- rozważana jest sytuacja gdyby znacząca ilość ludzi przeszła na dietę wege; secundo już na ten moment konsumpcja mięsa wielu krajach spada- w samej tylko Polsce wegan/wegetarian jest ponad 13%, w Niemczech 15%, w Kanadzie blisko 20% ? to jest wg ciebie garstka- doucz sie trochę, i pomyśl – to nie boli i nie obrażaj mądrzejszych i lepszych od siebie.
wszystko super, tyle, że wasz weganizm nie zmniejszy produkcji mięsa, po prpstu więcej się zmarnuje i pójdzie do smieci. ot i tyle będzie ekologii z waszego weganizmu…Inteligencja poziom 1000.[/quote]ja pierdziu – co za idiotka!! mięso sie zmarnuje? a rozumiesz co znaczy popyt i podaż? nie? zastanów sie mocno nad sobą- bo inteligencją delikatnie mówiąc nie grzeszysz….[/quote]Ale kto nie grzeszy? Ja widzę że ty widocznie. A ty myslisz że jakiś niewielki procent wegan zmieni popyt i biznes mięsny odczuje deficyt w związku z tym przestaną produkować, zabijać i wreszcie hodować t biedne zwierzątka bo kilka idiotek będzie wcinać bób z fasolą??[/quote]Kolejna padlinożerna idiotka się odezwała? primo- rozważana jest sytuacja gdyby znacząca ilość ludzi przeszła na dietę wegesecundo już na ten moment konsumpcja mięsa wielu krajach spada- w samej tylko Polsce wegan/wegetarian jest ponad 13%, w Niemczech 15%, w Kanadzie blisko 20% ? to jest wg ciebie garstka- doucz sie trochę, i pomyśl – to nie boli i nie obrażaj mądrzejszych i lepszych od siebie.
W nowym teledysku wcina burgera…Kiepska promocja weganizmu… A może to burger z ciecierzycy hehehW okół weganizmu narosło wiele krzywdzących mitów (prawda jest taka, że nadgorliwość może być gorsza od faszyzmu, powinni wypowiadać się ludzie, którzy drążą temat, mają duuużą więdzę na temat żywienia, a nie “przeciętny kowalski”, który powtarza slogany wmówione mu przez lata np. kiedyś mówiono, że ropa naftowa, a nawet pierwiastek rad jest lekiem na większość chorób…i co? wszyscy w to wierzyli!). Może być to tylko dieta lub styl zycia. NIe powinno nikogo to obchodzić co wcina. Czy jest nie zdrowa? KAŻDA dieta czy sposób żywienia może być niezdrowy! Jeśli je się z głową i tak, że odczuwa się pozytywny wpływ na swoje zdrowie (każdy jest inny i moim zdaniem nie ma idealnej diety dla każdego) to dlaczego ma zacząć na siłę jest mięso i inne produkty odzwierzęce?
[b]gość, 09-06-15, 19:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 19:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 18:55 napisał(a):[/b]Wegetarianizm ok. Tylko ryby… jajka bez miesa. Ale weganizm? Skoro jest tak zdrowy dlaczego 99% kobiet (nawet slawnych) rezygnuje z niego w okresie ciazy??? Podaj wykres, jakieś dane, które na to wskazują. Słyszałam tylko o jedne znanej, która to zrobiła. Co jej odwaliło nie wiem. Bo to nijak ma się z prawdą. Widocznie dała sobie wmówić jakąś głupotkę. Zresztą była wega wiedziała jak się wtedy czuła i jakie miała badania. Widocznie świetne bo nie ryzykowałaby swojego zdrowia. Z tą dietą jest tak ja z dietą białkową. Ludzie jedzą na niej tylko serki wiejskie, jajka i kurczaki i się dziwią czemu ta dieta szkodzi. Tak samo większość mięsożerców myśli,że weganizm to warzywa i owoce. Nigdy nie jadłam tak różnych i tak zdrowych rzeczy jak teraz. O wielu tych rzeczach nawet nie miałam pojęcia.[/quote]dieta weganska (uczciwa) nie zawiera b12. osoby bedace na tej diecie MUSZA przyjmowac sztucznie te witamine (wliczamy w to tofu sztucznie wzbogacane w b12 i tego typu pokarmy). niektorzy uwazaja, ze takie sztuczne zabawy, to nie jest specjalne zdrowe dla plodu.[/quote]Akurat suplementacja B12 jest w ciąży zalecana, bo nawet osoby mięsożerne nie dostarczają sobie prawidłowych dawek w pożywieniu. W czasie ciąży to zapotrzebowanie jeszcze wzrasta, przecież kobieta nosi w sobie nowe-dodatkowe życie. Jako ginekolog położnik też mogę zalecić dietę wegańską na każdym etapie życia człowieka.
[b]gość, 10-06-15, 22:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 22:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 22:45 napisał(a):[/b]Szok. Tyle już było badań z których wynika, że np weganie mają niższe ciśnienie krwi, rzadziej chorują na cukrzycę, niedokrwienność serca, obarczeni są mniejszym ryzykiem zachorowania na niektóre nowotwory, mają lepszy nastrój, niższe ciśnienie krwi, cholesterol, mniej narażeni są na otyłość itd, a te wszystkowiedzące idiotki na kozaku wiedzą lepiej i jak zdarta płyta będą powtarzać, że mięso jest potrzebne. Brak słów. Jedynie jest problem z żelazem ale z tym też można sobie poradzić.Zapomniałam dodać, że kobiety weganki żyją średnio 9 lat dłużej, a mężczyźni 6 czy 7 nie pamiętam od mięsożerców. Tak więc tak tak tak mięso jest potrzebne ale faktycznie tylko tym, którzy nie potrafią z niego zrezygnować.[/quote]Co więcej, z badań też wynika, że przeciętny wegetarianin jest lżejszy od przeciętnego padlinożercy o ok 12 kg:)[/quote]A to ładnie, z moim teraz marnych 48 kg zostałoby mi 36 ;D Chyba się skuszę. Przeżyję to czy będę spoczywać w wegańskim grobie a na koniec zjedzą mnie nie wegańskie robaczki hihi
[b]gość, 11-06-15, 02:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 14:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 14:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 13:53 napisał(a):[/b]Też się nad tym zastanawiam. Obecnie jem kurczaki, indyki i ryby i zrobiło mi się szkoda tych zwierząt, wiele cierpienia, bezsensownego, ludzkie okrucieństwo i nastawienie tylko na zysk. Przeraża mnie to i powolutku eliminuję mięso. Z jednej strony smakuje mi ale jem je 2 razy w tygodniu. Jakoś mam dość tego wszystkiego złego co się tym zwierzakom dzieje. Wiem, że świata nie zmienię ale może to mały krok aby im pomóc? Jak ktoś chce niech je ale Ja postaram się przejść na weganizm.Co do newsa Beyonce zrobiła za dużo szumu to fakt ale cel fajny i ją popieram :)Pozdrawiam wszystkich ;)Bardzo fajny wpis, też mam tak samo jak ty. Chce przejsc na wegetarianizm, w chwili obecnej jem tylko kurczaki..Mieszkam na wsi od urodzenia, kocham zwierzęta, i nie chce ich zjadać. Miastowym łatwiej jest jesc mieso, bo nie widza krow, świn, koni sprzedawanych na rzeź, a mi zawsze serce pęka na tai widok[/quote]wszystko super, tyle, że wasz weganizm nie zmniejszy produkcji mięsa, po prpstu więcej się zmarnuje i pójdzie do smieci. ot i tyle będzie ekologii z waszego weganizmu…[/quote]Inteligencja poziom 1000.[/quote]ja pierdziu – co za idiotka!! mięso sie zmarnuje? a rozumiesz co znaczy popyt i podaż? nie? zastanów sie mocno nad sobą- bo inteligencją delikatnie mówiąc nie grzeszysz….[/quote]Ale kto nie grzeszy? Ja widzę że ty widocznie. A ty myslisz że jakiś niewielki procent wegan zmieni popyt i biznes mięsny odczuje deficyt w związku z tym przestaną produkować, zabijać i wreszcie hodować t biedne zwierzątka bo kilka idiotek będzie wcinać bób z fasolą??
Ja nie wiem, ale dla mnie wegetarianie to totalni kretyni. Jak mozna wywyzszac sie dlatego, że wpierdala się ogorki z tofu? Ta pycha i wyzszosc bije od was, az niedobrze się robi. Nie spotkalam jeszcze wege, ktory nie ma bolu dupy na punkcie swojej diety. A tak przy okazji, jesli mieso takie jest ble to dlaczego w sklepach sa a’la gulasze, schabowe i mielon przypominajace w smaku mieso, ktore jest takie fuj:P No i na niekorzysc miesa przemawia tez to, że trzeba je zastepowac soja. Naprawdę, w ogóle nie jest potrzebne po pierwsze to trochę kultury, a po drugie zadam ci proste pytanie:nie rusza cie to ja te biedne zwierzęta cierpią w rzeźniach i wcześniej, nie przeszkadza ci hodowla przemysłowa zwierząt, która niszczy naszą planetę bardziej niż przemysł morski, lądowy i powietrzny razem wzięte? Jeśli nie- to sam sobie odpowiedz kim jesteś….aha – tak na koniec- wiesz dlaczego potrawy wege przypominają kotleta, pasztet itd…serio? nie wiesz?oświecę cię zatem:ponieważ choć ciężko ci to zrozumieć, są ludzie na tym świecie którzy kochają zwierzęta i nie chcą zadawać im cierpienia- a jednocześnie latami jedli mięso- przyzwyczaili się do tego smaku i teraz dzięki tym potrawom a’la… mogą łatwiej przejść na dietę wege…
[b]gość, 10-06-15, 23:06 napisał(a):[/b]Co więcej. Było w Uwadze. Klinika pediatrii Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie przeprowadziła szczegółowe badania dzieci na diecie wegańskiej mięsnej. Cel był jeden – przekonać się czy dieta wegańska jest zdrowa i bezpieczna.cyt:”Przebadaliśmy około 150 dzieci z tego około 70 na diecie wegańskiej, wegetariańskiej. Więcej odchyleń od diety żywieniowej zdarzało się w diecie tradycyjnej. To były nadmiary tłuszczy, cholesterolu i duże niedobory błonnika, witaminy E i magnezu – mówi Małgorzata Desmond, specjalista ds. żywienia.”Jeszcze tępaki macie jakieś pytania.Kto sie przezywa sam sie tak nazywa
Ja nie wiem, ale dla mnie wegetarianie to totalni kretyni. Jak mozna wywyzszac sie dlatego, że wpierdala się ogorki z tofu? Ta pycha i wyzszosc bije od was, az niedobrze się robi. Nie spotkalam jeszcze wege, ktory nie ma bolu dupy na punkcie swojej diety. A tak przy okazji, jesli mieso takie jest ble to dlaczego w sklepach sa a’la gulasze, schabowe i mielon przypominajace w smaku mieso, ktore jest takie fuj:P No i na niekorzysc miesa przemawia tez to, że trzeba je zastepowac soja. Naprawdę, w ogóle nie jest potrzebne_________________________________________________Po pierwsze to trochę kultury, a po drugie zadam ci proste pytanie: nie rusza cie to ja te biedne zwierzęta cierpią w rzeźniach i wcześniej, nie przeszkadza ci hodowla przemysłowa zwierząt, która niszczy naszą planetę bardziej niż przemysł morski, lądowy i powietrzny razem wzięte? Jeśli nie- to sam sobie odpowiedz kim jesteś…. aha – tak na koniec- wiesz dlaczego potrawy wege przypominają kotleta, pasztet itd…serio? nie wiesz? oświecę cię zatem: ponieważ choć ciężko ci to zrozumieć, są ludzie na tym świecie którzy kochają zwierzęta i nie chcą zadawać im cierpienia- a jednocześnie latami jedli mięso- przyzwyczaili się do tego smaku i teraz dzięki tym potrawom a’la… mogą łatwiej przejść na dietę wege…
[b]gość, 09-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 14:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 14:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 13:53 napisał(a):[/b]Też się nad tym zastanawiam. Obecnie jem kurczaki, indyki i ryby i zrobiło mi się szkoda tych zwierząt, wiele cierpienia, bezsensownego, ludzkie okrucieństwo i nastawienie tylko na zysk. Przeraża mnie to i powolutku eliminuję mięso. Z jednej strony smakuje mi ale jem je 2 razy w tygodniu. Jakoś mam dość tego wszystkiego złego co się tym zwierzakom dzieje. Wiem, że świata nie zmienię ale może to mały krok aby im pomóc? Jak ktoś chce niech je ale Ja postaram się przejść na weganizm.Co do newsa Beyonce zrobiła za dużo szumu to fakt ale cel fajny i ją popieram :)Pozdrawiam wszystkich ;)Bardzo fajny wpis, też mam tak samo jak ty. Chce przejsc na wegetarianizm, w chwili obecnej jem tylko kurczaki..Mieszkam na wsi od urodzenia, kocham zwierzęta, i nie chce ich zjadać. Miastowym łatwiej jest jesc mieso, bo nie widza krow, świn, koni sprzedawanych na rzeź, a mi zawsze serce pęka na tai widok[/quote]wszystko super, tyle, że wasz weganizm nie zmniejszy produkcji mięsa, po prpstu więcej się zmarnuje i pójdzie do smieci. ot i tyle będzie ekologii z waszego weganizmu…[/quote]Inteligencja poziom 1000.[/quote]ja pierdziu – co za idiotka!! mięso sie zmarnuje? a rozumiesz co znaczy popyt i podaż? nie? zastanów sie mocno nad sobą- bo inteligencją delikatnie mówiąc nie grzeszysz….
[b]gość, 10-06-15, 22:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 22:45 napisał(a):[/b]Szok. Tyle już było badań z których wynika, że np weganie mają niższe ciśnienie krwi, rzadziej chorują na cukrzycę, niedokrwienność serca, obarczeni są mniejszym ryzykiem zachorowania na niektóre nowotwory, mają lepszy nastrój, niższe ciśnienie krwi, cholesterol, mniej narażeni są na otyłość itd, a te wszystkowiedzące idiotki na kozaku wiedzą lepiej i jak zdarta płyta będą powtarzać, że mięso jest potrzebne. Brak słów. Jedynie jest problem z żelazem ale z tym też można sobie poradzić.Zapomniałam dodać, że kobiety weganki żyją średnio 9 lat dłużej, a mężczyźni 6 czy 7 nie pamiętam od mięsożerców. Tak więc tak tak tak mięso jest potrzebne ale faktycznie tylko tym, którzy nie potrafią z niego zrezygnować.[/quote]Co więcej, z badań też wynika, że przeciętny wegetarianin jest lżejszy od przeciętnego padlinożercy o ok 12 kg:)
[b]gość, 10-06-15, 22:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 22:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 22:45 napisał(a):[/b]Szok. Tyle już było badań z których wynika, że np weganie mają niższe ciśnienie krwi, rzadziej chorują na cukrzycę, niedokrwienność serca, obarczeni są mniejszym ryzykiem zachorowania na niektóre nowotwory, mają lepszy nastrój, niższe ciśnienie krwi, cholesterol, mniej narażeni są na otyłość itd, a te wszystkowiedzące idiotki na kozaku wiedzą lepiej i jak zdarta płyta będą powtarzać, że mięso jest potrzebne. Brak słów. Jedynie jest problem z żelazem ale z tym też można sobie poradzić.Zapomniałam dodać, że kobiety weganki żyją średnio 9 lat dłużej, a mężczyźni 6 czy 7 nie pamiętam od mięsożerców. Tak więc tak tak tak mięso jest potrzebne ale faktycznie tylko tym, którzy nie potrafią z niego zrezygnować.[/quote]Co więcej, z badań też wynika, że przeciętny wegetarianin jest lżejszy od przeciętnego padlinożercy o ok 12 kg:)[/quote]otóż to- popatrzcie na B- ona schudła fenomenalnie- i to widać na zdjeciach robionych przez paparazzi…i powiem Wam, że i ja dopóki byłam wegetarianka nie mogłam odchudzic kilku miejsc (boczki, brzuch, uda) teraz od poł roku na diecie wegańskiej (nie jem już nabiału) wyniki morfologii mam najlepsze od wielu lat, schudłam ponad 5,5 kilo przy wzroście 167 cm- i to wystarczyło- gdy patrze w lustro widzę dziewczynę sprzed 10 lat :), aaa skórę mam jak 17 -sto latka- zero cellulito, piękny kolor, gładka i delikatna zarazem….a mam lat 39….Także nawet jeśli nie macie empatii wobec zwierząt albo wydaje Wam się, że tak kochacie mięso i nabiał, że nie dacie rady funkcjonować bez niego- warto zainteresować się tą dieta dla zdrowia i urody!! To jest super ciało bez efektu jojo!!
Najwiekszy problem wegan to wit B12. Zelazo mozna dosc latwo suplementowac ale wit B12 juz nie. Bez wit B12 nie da sie myslec, ale tez DNA w kazdej komorce sie nie replikuje prawidlowo. Bez prawidlowej replikacji komorki zyja krocej i jest z czasem wiecej mutacji w DNA. Wasza dzieci moga nawet nic nie jesc tylko prosze nie lansowac tego “stylu zycia” na sile dla innych. Zachowujecie sie jakby was odmozdzono.Jak jakas sekta.
Szok. Tyle już było badań z których wynika, że np weganie mają niższe ciśnienie krwi, rzadziej chorują na cukrzycę, niedokrwienność serca, obarczeni są mniejszym ryzykiem zachorowania na niektóre nowotwory, mają lepszy nastrój, niższe ciśnienie krwi, cholesterol, mniej narażeni są na otyłość itd, a te wszystkowiedzące idiotki na kozaku wiedzą lepiej i jak zdarta płyta będą powtarzać, że mięso jest potrzebne. Brak słów. Jedynie jest problem z żelazem ale z tym też można sobie poradzić.
[b]gość, 10-06-15, 22:45 napisał(a):[/b]Szok. Tyle już było badań z których wynika, że np weganie mają niższe ciśnienie krwi, rzadziej chorują na cukrzycę, niedokrwienność serca, obarczeni są mniejszym ryzykiem zachorowania na niektóre nowotwory, mają lepszy nastrój, niższe ciśnienie krwi, cholesterol, mniej narażeni są na otyłość itd, a te wszystkowiedzące idiotki na kozaku wiedzą lepiej i jak zdarta płyta będą powtarzać, że mięso jest potrzebne. Brak słów. Jedynie jest problem z żelazem ale z tym też można sobie poradzić.Zapomniałam dodać, że kobiety weganki żyją średnio 9 lat dłużej, a mężczyźni 6 czy 7 nie pamiętam od mięsożerców. Tak więc tak tak tak mięso jest potrzebne ale faktycznie tylko tym, którzy nie potrafią z niego zrezygnować.
Kijem bym jej nie tknęła. Obrzydza mnie ta kobieta.
Co więcej. Było w Uwadze. Klinika pediatrii Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie przeprowadziła szczegółowe badania dzieci na diecie wegańskiej mięsnej. Cel był jeden – przekonać się czy dieta wegańska jest zdrowa i bezpieczna.cyt:”Przebadaliśmy około 150 dzieci z tego około 70 na diecie wegańskiej, wegetariańskiej. Więcej odchyleń od diety żywieniowej zdarzało się w diecie tradycyjnej. To były nadmiary tłuszczy, cholesterolu i duże niedobory błonnika, witaminy E i magnezu – mówi Małgorzata Desmond, specjalista ds. żywienia.”Jeszcze tępaki macie jakieś pytania.
Dobrze zrobiła. Tacy ludzie (nie wiedzieć czemu) mają dużo psychofanów, którzy pójdą w jej ślady.
Mnie denerwuje u mięsożerców hipokryzja tylko i wyłącznie. I nie jestem nawiedzoną wega. Uwielbiam mięso i zawsze je będę jeść. Jednak zauważyłam, że większość mięsożerców próbuje zagłuszyć swoje sumienie tekstem: jem mięso bo jest ono potrzebne. A badania udowodniły, że nijak ma się to z prawdą i wszystko da się zastąpić. Jakoś Ci wega żyją, wykonują różne zawody i mają się świetnie. Ktoś tam wspomina o programie de facto. Też to oglądałam i badania pokazały, że sportowiec wega miał lepsze badania niż sportowiec mięsożerny więc błagam nie bądźcie hipokrytami. Nie wymyślajcie, że jecie mięso bo jest potrzebne tylko przyznajcie się, że je lubicie i nie dacie rady z niego zrezygnować. Wtedy nikt was nie będzie atakował.
[b]gość, 10-06-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):[/b]Skoro jesteście tacy mięsożerni to po ci smażycie kotleciki? Żryjcie surowe. Hipokryzja i tyle. Nie lepiej powiedzieć prawdę. Będę jeść mięso bo odpowiednio zrobione jest dobre, a ja mam za słaby charakter żeby z niego rezygnować?A ja kocham mięso i nie chcę z niego rezygnować.Co tu ma do rzeczy silny charakter?Co do odpowiedniego przyrządzania mięsa – to chyba normalne. Ty żresz surowe ziemniaki? Albo banana w skórce?[/quote]Nie dałabyś rady z niego zrezygnować bo Ci smakuje. Do tego właśnie jest potrzebny silny charakter. Tak samo grubi ludzie żeby schudnąć muszą mieć silny charakter żeby zrezygnować z pewnych rzeczy. Przyrządzanie mięsa “ma dużo do tego”. Żadna mięsożerna istota mięsa sobie nie gotuje ani go nie przyprawia bo człowiek nie jest mięsożerny. Tylko człowiek z – IQ tego nie pojmuje.[/quote]Rany, co za wegańskie pierdolenie. XD Tak wymachujesz tym IQ, a sama masz pewnie z 75 punktów. Zanim zaczniesz głosić jakieś brednie publicznie poczytaj trochę, dokształć się, bo jak na razie się kompromitujesz. Wskażę ci nawet dział w bibliotece – biologia i historia.[/quote]
[b]gość, 10-06-15, 22:05 napisał(a):[/b]Ale wy jesteście tępe. I jeszcze próbujecie bronić swojego słabego charakteru. Mięso jest pyszne. Nie wiem gdzie wyczytałaś, że jest niedobre bo ja takiego komenta nie widzę. Jednak każdy myślący człowiek z niego zrezygnuje bo wie co się z nim wiąże. Ale do tego trzeba mieć jaja. Tyle ludzi nie je mięsa i jakoś nie widzę tym masowych pogrzebów wegan- tak więc mięso nie jest potrzebne. Można dostarczać do organizmu wszystkie potrzebne rzeczy nie jedząc miesa- ale jak już pisałam trzeba mieć rozum, żeby to zrozumiem. Wy maci mózg zalany tłuszczem zjadanych istot. P.S. nie mamy ani kryzysu ani wojny więc ten argument jest z dupy.do tłuka z 20:51 to miało być
[b]gość, 10-06-15, 14:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):[/b]Skoro jesteście tacy mięsożerni to po ci smażycie kotleciki? Żryjcie surowe. Hipokryzja i tyle. Nie lepiej powiedzieć prawdę. Będę jeść mięso bo odpowiednio zrobione jest dobre, a ja mam za słaby charakter żeby z niego rezygnować?A ja kocham mięso i nie chcę z niego rezygnować.Co tu ma do rzeczy silny charakter?Co do odpowiedniego przyrządzania mięsa – to chyba normalne. Ty żresz surowe ziemniaki? Albo banana w skórce?[/quote]Nie dałabyś rady z niego zrezygnować bo Ci smakuje. Do tego właśnie jest potrzebny silny charakter. Tak samo grubi ludzie żeby schudnąć muszą mieć silny charakter żeby zrezygnować z pewnych rzeczy. Przyrządzanie mięsa “ma dużo do tego”. Żadna mięsożerna istota mięsa sobie nie gotuje ani go nie przyprawia bo człowiek nie jest mięsożerny. Tylko człowiek z – IQ tego nie pojmuje.[/quote]Mam nadzieję, że ty jako człowiek z IQ co najmniej 150 pojmujesz, że człowiek też podaje obróbce owoce i warzywa.
[b]gość, 10-06-15, 20:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 20:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):[/b]Skoro jesteście tacy mięsożerni to po ci smażycie kotleciki? Żryjcie surowe. Hipokryzja i tyle. Nie lepiej powiedzieć prawdę. Będę jeść mięso bo odpowiednio zrobione jest dobre, a ja mam za słaby charakter żeby z niego rezygnować?A ja kocham mięso i nie chcę z niego rezygnować.Co tu ma do rzeczy silny charakter?Co do odpowiedniego przyrządzania mięsa – to chyba normalne. Ty żresz surowe ziemniaki? Albo banana w skórce?[/quote]Nie dałabyś rady z niego zrezygnować bo Ci smakuje. Do tego właśnie jest potrzebny silny charakter. Tak samo grubi ludzie żeby schudnąć muszą mieć silny charakter żeby zrezygnować z pewnych rzeczy. Przyrządzanie mięsa “ma dużo do tego”. Żadna mięsożerna istota mięsa sobie nie gotuje ani go nie przyprawia bo człowiek nie jest mięsożerny. Tylko człowiek z – IQ tego nie pojmuje.[/quote]Mam nadzieję, że ty jako człowiek z IQ co najmniej 150 pojmujesz, że człowiek też podaje obróbce owoce i warzywa.[/quote]Wszędzie tłuki. Każdy owoc i warzywo (nawet ziemniak) bez problemu da się zjeść bez obróbki. Natomiast żadne człowiek nie zabije zwierzaka, nie wyciągnie z niego flaków i będzie sobie gryzł bo nie jest mięsożercą i KONIEC![/quote] Zwierzaka da się zjeść bez obróbki, tlumoku, ale po co jeśli potrafimy go ugotowac i przyprawic? Tak samo ziemniak. Czlowiek nauczyl sie go przyprawiac i nie bedzie go jadl na surowo, bo lepiej smakuje ugotowany. Ja prdl.
[b]gość, 10-06-15, 20:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 20:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 20:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):[/b]Wszędzie tłuki. Każdy owoc i warzywo (nawet ziemniak) bez problemu da się zjeść bez obróbki. Natomiast żadne człowiek nie zabije zwierzaka, nie wyciągnie z niego flaków i będzie sobie gryzł bo nie jest mięsożercą i KONIEC! Zwierzaka da się zjeść bez obróbki, tlumoku, ale po co jeśli potrafimy go ugotowac i przyprawic? Tak samo ziemniak. Czlowiek nauczyl sie go przyprawiac i nie bedzie go jadl na surowo, bo lepiej smakuje ugotowany. Ja prdl.[/quote]tylko, że surowe warzywa zje każdy z mniejszą bądź większą chęcią jeśli będzie musiał. Jeśli nadejdą czasy jaskiniowców bez ognia to żeby przeżyć mięso surowe będą ludzie jeść z tym, że 99% ludzi z nich będzie je gryzło surowe razem ze swoimi wymiotami bo nie jesteśmy mięsożerni, a pozostałe 1% to psychole zjedzą ze smakiem. Nie jesteśmy też ludojadami, a jeśli chodzi o przetrwanie nie jednak osoba zjadłaby człowieka. Koniec i kropka.
Ale wy jesteście tępe. I jeszcze próbujecie bronić swojego słabego charakteru. Mięso jest pyszne. Nie wiem gdzie wyczytałaś, że jest niedobre bo ja takiego komenta nie widzę. Jednak każdy myślący człowiek z niego zrezygnuje bo wie co się z nim wiąże. Ale do tego trzeba mieć jaja. Tyle ludzi nie je mięsa i jakoś nie widzę tym masowych pogrzebów wegan- tak więc mięso nie jest potrzebne. Można dostarczać do organizmu wszystkie potrzebne rzeczy nie jedząc miesa- ale jak już pisałam trzeba mieć rozum, żeby to zrozumiem. Wy maci mózg zalany tłuszczem zjadanych istot. P.S. nie mamy ani kryzysu ani wojny więc ten argument jest z dupy.
[b]gość, 10-06-15, 20:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):Mam nadzieję, że ty jako człowiek z IQ co najmniej 150 pojmujesz, że człowiek też podaje obróbce owoce i warzywa.I bezczelnie je przyprawia. Zadna roslinozerna istota tego nie robi 😛 Generalnie, w razie kryzysu, wojny i zwiazanego z nim braku pozywienia wpierdalalabys mieso, wiec farmazony o tym, że czlowiek nie jest miesozerny wsadz sobie do salatki. Krowa z glodu nie tknie miesa, ty tak. Dieta wasza to dieta na czasy gdzie pozywienia jest pod dostatkiem i kazdy z nas może sobie jeść co chce. Osoba miesozerna moze odmawiac sobie np slodyczy, czy weglowodanow. Kazde wyrzeczenie wymaga silnej woli, a nie tylko takie ktore wam pasuja. Ja nie wiem, ale dla mnie wegetarianie to totalni kretyni. Jak mozna wywyzszac sie dlatego, że wpierdala się ogorki z tofu? Ta pycha i wyzszosc bije od was, az niedobrze się robi. Nie spotkalam jeszcze wege, ktory nie ma bolu dupy na punkcie swojej diety. A tak przy okazji, jesli mieso takie jest ble to dlaczego w sklepach sa a’la gulasze, schabowe i mielon przypominajace w smaku mieso, ktore jest takie fuj:P No i na niekorzysc miesa przemawia tez to, że trzeba je zastepowac soja. Naprawdę, w ogóle nie jest potrzebne 😛
[b]gość, 10-06-15, 20:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):[/b]Skoro jesteście tacy mięsożerni to po ci smażycie kotleciki? Żryjcie surowe. Hipokryzja i tyle. Nie lepiej powiedzieć prawdę. Będę jeść mięso bo odpowiednio zrobione jest dobre, a ja mam za słaby charakter żeby z niego rezygnować?A ja kocham mięso i nie chcę z niego rezygnować.Co tu ma do rzeczy silny charakter?Co do odpowiedniego przyrządzania mięsa – to chyba normalne. Ty żresz surowe ziemniaki? Albo banana w skórce?[/quote]Nie dałabyś rady z niego zrezygnować bo Ci smakuje. Do tego właśnie jest potrzebny silny charakter. Tak samo grubi ludzie żeby schudnąć muszą mieć silny charakter żeby zrezygnować z pewnych rzeczy. Przyrządzanie mięsa “ma dużo do tego”. Żadna mięsożerna istota mięsa sobie nie gotuje ani go nie przyprawia bo człowiek nie jest mięsożerny. Tylko człowiek z – IQ tego nie pojmuje.[/quote]Mam nadzieję, że ty jako człowiek z IQ co najmniej 150 pojmujesz, że człowiek też podaje obróbce owoce i warzywa.[/quote]Wszędzie tłuki. Każdy owoc i warzywo (nawet ziemniak) bez problemu da się zjeść bez obróbki. Natomiast żadne człowiek nie zabije zwierzaka, nie wyciągnie z niego flaków i będzie sobie gryzł bo nie jest mięsożercą i KONIEC!
Przewidywany wzrost ludzkiej populacji o 3 miliardy, rosnące spożycie mięsa w krajach rozwijających się oraz podwojenie globalnej konsumpcji w ciągu najbliższych 40 lat prowadzą nas po równi pochyłej do poważnych kryzysów żywieniowych. Produkowanie żywności pochłania coraz więcej miejsca na Ziemi, a wegetarianie potrzebują znacznie mniej przestrzeni, aby się wyżywić, niż mięsożercy. Rodzina w Bangladeszu, która żywi się wyłącznie ryżem, fasolą, warzywami i owocami może przeżyć na niecałym akrze ziemi, podczas gdy przeciętny amerykański konsument, który spożywa około 120 kilogramów mięsa rocznie, potrzebuje 20 razy więcej miejsca.
Weganizm to Nie tylko nie jedzenie miesa niedouczone imbecyle !!! Jeżeli naprawdę chcemy ograniczyć negatywne oddziaływanie człowieka na środowisko, najprostszym i najtańszym sposobem jest ograniczenie spożycia mięsa. Za każdym kęsem wołowiny lub kurczaka na naszym talerzu stoi gigantyczny system hodowli, który niszczy lasy, zanieczyszcza powietrze i wodę, zużywa ropę i węgiel oraz w dużym stopniu odpowiada za zmiany klimatyczne. Już teraz miliard ludzi na Ziemi cierpi z niedożywienia, a w ciągu następnego półwiecza przybędzie na naszej planecie 3 miliardy ludzi do wyżywienia. Czas, abyśmy zastanowili się nad naszym stosunkiem do zwierząt.
Niemal 30 proc. niepokrytych lodem obszarów Ziemi wykorzystuje się pod hodowlę bydła lub uprawę roślin dla bydła. Podczas gdy bydło zjada większość upraw na naszej planecie, każdego dnia głoduje miliard ludzi. Naukowcy z Cornell University obliczyli w 1997 roku, że na około 13 milionów hektarów ziemi w USA uprawiano warzywa, ryż, owoce, ziemniaki i fasolę, lecz aż 302 miliony hektarów użytkowano na hodowlę bydła. Problem polega na tym, że zwierzęta hodowlane kiepsko sobie radzą z przetwarzaniem paszy na masę ciała. Najlepsze są brojlery, które z 3,4 kilograma paszy “produkują” 1 kilogram mięsa, ale już świnie na ten sam kilogram potrzebują 8,4 kilograma paszy.
To nie jest tylko “przejście na weganizm”. Zwierzęta czują, że zbliża się śmierć, boją się. Czemu ludzie nie macie empatii? Naprawdę płakać mi się chce, że zyję na tak bezdusznym świecie. Nie rozumiem. Czemu??? Dlaczego tak łątwo mordowane są i to w miliardowej ilości inne stworzenia. Płąkać mi się chce. Nie rozumiem też w czym jest pies lepszy od sarenek, świnek, królików? No w czym?
Film Ziemianie na you tube !
ona za wszelką cenę chce być biała hahahha
[b]gość, 10-06-15, 14:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):[/b]Skoro jesteście tacy mięsożerni to po ci smażycie kotleciki? Żryjcie surowe. Hipokryzja i tyle. Nie lepiej powiedzieć prawdę. Będę jeść mięso bo odpowiednio zrobione jest dobre, a ja mam za słaby charakter żeby z niego rezygnować?A ja kocham mięso i nie chcę z niego rezygnować.Co tu ma do rzeczy silny charakter?Co do odpowiedniego przyrządzania mięsa – to chyba normalne. Ty żresz surowe ziemniaki? Albo banana w skórce?[/quote]Nie dałabyś rady z niego zrezygnować bo Ci smakuje. Do tego właśnie jest potrzebny silny charakter. Tak samo grubi ludzie żeby schudnąć muszą mieć silny charakter żeby zrezygnować z pewnych rzeczy. Przyrządzanie mięsa “ma dużo do tego”. Żadna mięsożerna istota mięsa sobie nie gotuje ani go nie przyprawia bo człowiek nie jest mięsożerny. Tylko człowiek z – IQ tego nie pojmuje.[/quote]Masz rację. Od razu przypomniała mi się pewna reklama. Kup “to” i rzucisz palenie, a na dole niskim drukiem: w połączeniu z Twoją silną wolą. Dobre. Jak ktoś ma silną wolę i silny charakter to rzuci palenie bez jakiegoś reklamowanego szajsu. Jak sami producenci się przyznają bez silnej woli nic nie pomoże.
Skoro jesteście tacy mięsożerni to po ci smażycie kotleciki? Żryjcie surowe. Hipokryzja i tyle. Nie lepiej powiedzieć prawdę. Będę jeść mięso bo odpowiednio zrobione jest dobre, a ja mam za słaby charakter żeby z niego rezygnować?
[b]gość, 10-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):[/b]Skoro jesteście tacy mięsożerni to po ci smażycie kotleciki? Żryjcie surowe. Hipokryzja i tyle. Nie lepiej powiedzieć prawdę. Będę jeść mięso bo odpowiednio zrobione jest dobre, a ja mam za słaby charakter żeby z niego rezygnować?A ja kocham mięso i nie chcę z niego rezygnować.Co tu ma do rzeczy silny charakter?Co do odpowiedniego przyrządzania mięsa – to chyba normalne. Ty żresz surowe ziemniaki? Albo banana w skórce?[/quote]Nie dałabyś rady z niego zrezygnować bo Ci smakuje. Do tego właśnie jest potrzebny silny charakter. Tak samo grubi ludzie żeby schudnąć muszą mieć silny charakter żeby zrezygnować z pewnych rzeczy. Przyrządzanie mięsa “ma dużo do tego”. Żadna mięsożerna istota mięsa sobie nie gotuje ani go nie przyprawia bo człowiek nie jest mięsożerny. Tylko człowiek z – IQ tego nie pojmuje.
[b]gość, 10-06-15, 15:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):[/b]Skoro jesteście tacy mięsożerni to po ci smażycie kotleciki? Żryjcie surowe. Hipokryzja i tyle. Nie lepiej powiedzieć prawdę. Będę jeść mięso bo odpowiednio zrobione jest dobre, a ja mam za słaby charakter żeby z niego rezygnować?A ja kocham mięso i nie chcę z niego rezygnować.Co tu ma do rzeczy silny charakter?Co do odpowiedniego przyrządzania mięsa – to chyba normalne. Ty żresz surowe ziemniaki? Albo banana w skórce?[/quote]Nie dałabyś rady z niego zrezygnować bo Ci smakuje. Do tego właśnie jest potrzebny silny charakter. Tak samo grubi ludzie żeby schudnąć muszą mieć silny charakter żeby zrezygnować z pewnych rzeczy. Przyrządzanie mięsa “ma dużo do tego”. Żadna mięsożerna istota mięsa sobie nie gotuje ani go nie przyprawia bo człowiek nie jest mięsożerny. Tylko człowiek z – IQ tego nie pojmuje.[/quote]Rany, co za wegańskie pierdolenie. XD Tak wymachujesz tym IQ, a sama masz pewnie z 75 punktów. Zanim zaczniesz głosić jakieś brednie publicznie poczytaj trochę, dokształć się, bo jak na razie się kompromitujesz. Wskażę ci nawet dział w bibliotece – biologia i historia.[/quote]to i tak lepsze od twojego minusowego mięczaku.
[b]gość, 10-06-15, 14:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):[/b]Skoro jesteście tacy mięsożerni to po ci smażycie kotleciki? Żryjcie surowe. Hipokryzja i tyle. Nie lepiej powiedzieć prawdę. Będę jeść mięso bo odpowiednio zrobione jest dobre, a ja mam za słaby charakter żeby z niego rezygnować?A ja kocham mięso i nie chcę z niego rezygnować.Co tu ma do rzeczy silny charakter?Co do odpowiedniego przyrządzania mięsa – to chyba normalne. Ty żresz surowe ziemniaki? Albo banana w skórce?[/quote]Nie dałabyś rady z niego zrezygnować bo Ci smakuje. Do tego właśnie jest potrzebny silny charakter. Tak samo grubi ludzie żeby schudnąć muszą mieć silny charakter żeby zrezygnować z pewnych rzeczy. Przyrządzanie mięsa “ma dużo do tego”. Żadna mięsożerna istota mięsa sobie nie gotuje ani go nie przyprawia bo człowiek nie jest mięsożerny. Tylko człowiek z – IQ tego nie pojmuje.[/quote]Rany, co za wegańskie pierdolenie. XD Tak wymachujesz tym IQ, a sama masz pewnie z 75 punktów. Zanim zaczniesz głosić jakieś brednie publicznie poczytaj trochę, dokształć się, bo jak na razie się kompromitujesz. Wskażę ci nawet dział w bibliotece – biologia i historia.
Czy karmienie piersia jest wenge?
[b]gość, 10-06-15, 14:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):[/b]Skoro jesteście tacy mięsożerni to po ci smażycie kotleciki? Żryjcie surowe. Hipokryzja i tyle. Nie lepiej powiedzieć prawdę. Będę jeść mięso bo odpowiednio zrobione jest dobre, a ja mam za słaby charakter żeby z niego rezygnować?A ja kocham mięso i nie chcę z niego rezygnować.Co tu ma do rzeczy silny charakter?Co do odpowiedniego przyrządzania mięsa – to chyba normalne. Ty żresz surowe ziemniaki? Albo banana w skórce?[/quote]Nie dałabyś rady z niego zrezygnować bo Ci smakuje. Do tego właśnie jest potrzebny silny charakter. Tak samo grubi ludzie żeby schudnąć muszą mieć silny charakter żeby zrezygnować z pewnych rzeczy. Przyrządzanie mięsa “ma dużo do tego”. Żadna mięsożerna istota mięsa sobie nie gotuje ani go nie przyprawia bo człowiek nie jest mięsożerny. Tylko człowiek z – IQ tego nie pojmuje.[/quote]Masz rację. Od razu przypomniała mi się pewna reklama. Kup “to” i rzucisz palenie, a na dole niskim drukiem: w połączeniu z Twoją silną wolą. Dobre. Jak ktoś ma silną wolę i silny charakter to rzuci palenie bez jakiegoś reklamowanego szajsu. Jak sami producenci się przyznają bez silnej woli nic nie pomoże.[/quote]Ale brednie, to tylko mięso się przyrządza?? roślinożercy też sobie nie gotują i przyprawiają tylko jedzą na surowo, więc idąc takim tokiem rozumowania to wegetarianie i weganie też powinni jeść wszystko na surowo.
[b]gość, 10-06-15, 01:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 01:05 napisał(a):[/b]Nie ma czegoś takiego jak “jem mięso i nic nikomu do tego” , równie dobrze można by powiedzieć “dyskryminuję czarnych i nic nikomu do tego” albo “molestuję dzieci i nic nikomu do tego” , przesada? pierwsze kiedy norma, drugie w niektórych “kulturach” również. Jeżeli ktoś je mięso to czy mu się to podoba czy nie jest współodpowiedzialny za śmierć, to że wciąż pod wpływem ogromnej rzeszy mięsożerców zło nie jest powszechnie piętnowane nie znaczy że nie jest złem. Koniec kropka reszta to farmazony.10/10[/quote]widac fanatyzm jak ktos porownuje kotleta do molestowania dzieci, proponuje zjesc schaboszczaka bo od zieleniny w glowie sie przestawia
[b]gość, 10-06-15, 11:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 01:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-06-15, 01:05 napisał(a):[/b]Nie ma czegoś takiego jak “jem mięso i nic nikomu do tego” , równie dobrze można by powiedzieć “dyskryminuję czarnych i nic nikomu do tego” albo “molestuję dzieci i nic nikomu do tego” , przesada? pierwsze kiedy norma, drugie w niektórych “kulturach” również. Jeżeli ktoś je mięso to czy mu się to podoba czy nie jest współodpowiedzialny za śmierć, to że wciąż pod wpływem ogromnej rzeszy mięsożerców zło nie jest powszechnie piętnowane nie znaczy że nie jest złem. Koniec kropka reszta to farmazony.10/10[/quote]widac fanatyzm jak ktos porownuje kotleta do molestowania dzieci, proponuje zjesc schaboszczaka bo od zieleniny w glowie sie przestawia[/quote]zgadza się porównujemuy, bo wbrem jakimś średniowiecznym faszystowskim przekonaniom uznajemy zdolności poznawcze ssaków do przetwarzania bólu i odczuwania bardziej złożonych emocji. oraz mają one dla nas status moralny Teraz mamy neuronauki, które definitywnie wskazują jak mała jest różnica pomiędzy nami a wieloma gatunkami. Gdy jecie świnie nie różni się w wielu aspetkach poznawczych od 3-4 latka. A krowy to dopiero kochane zwierzęta- pooglądajcie filmiki na Yt z Hof Buteland schroniska dla nich- wielkie przytulanki, które nie chcą żebyś przestał je drapać.To dopiero chore żeby wywyższać się nad inne gatunki i być zwolennikiem tej tyranii jakiej obecnie udziałem jest gatunek ludzki. Najgorszy jest brak refleksji. Ludzie którym nie brakuje serca po zaglądnięciu za kurtynę tego spektaklu horroru nie mają problemu z przejściem na wege/wega i z tego się cieszę że nasz ruch rośnie:)
[b]gość, 10-06-15, 13:30 napisał(a):[/b]Skoro jesteście tacy mięsożerni to po ci smażycie kotleciki? Żryjcie surowe. Hipokryzja i tyle. Nie lepiej powiedzieć prawdę. Będę jeść mięso bo odpowiednio zrobione jest dobre, a ja mam za słaby charakter żeby z niego rezygnować?A ja kocham mięso i nie chcę z niego rezygnować.Co tu ma do rzeczy silny charakter?Co do odpowiedniego przyrządzania mięsa – to chyba normalne. Ty żresz surowe ziemniaki? Albo banana w skórce?
[b]gość, 10-06-15, 01:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 22:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 22:23 napisał(a):[/b]przecież małpy są roślinożerne więc o co chodzi?A właśnie, że nie do końca, taka małpa potrafi od czasu do czasu zabić i zjeść drugą małpę.[/quote]no to idź i zabij sobie jakiegoś debila (tylu ich po świecie chodzi) i smacznego 🙂 -w końcu chcesz byc jak małpa….[/quote]gluptasy, malpy sa wszystkozerne, nawet malpa to wie
wegetarianizm- dieta człowieka przyszłości!!!
[b]gość, 09-06-15, 19:22 napisał(a):[/b]przechodzi, żeby jej dupa zmalała i tyle.. te gwiazdki wgl nie przechodzą na wegetarianizmy i inne weganizmy z przekonań, dla nich to kolejna dietateraz duze dupy na topie, za malo kozaka czytasz
Matko, wypowiedzi wegan pod tym artykułem to jest jakaś masakra! Jem mięso od zawsze i zawsze jeść będę i co mi zrobicie? Zamordujecie mnie? Haha nie sądzę. Człowiek jest wszystkożerny i je mięso, tak było od zawsze. Jak nie lubicie mięsa, to spoko, ale nie narzucajcie nikomu, kto je normalnie, swoich chorych racji bo prawda jest taka że kiedyś ludzie jedli mięso i było ok, a tu nagle jacyś debile sobie coś ubzdurali i takich debili zaczęło się robić więcej i więcej. Stąd te wszystkie chore diety.
[b]gość, 10-06-15, 01:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 22:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 22:23 napisał(a):[/b]przecież małpy są roślinożerne więc o co chodzi?A właśnie, że nie do końca, taka małpa potrafi od czasu do czasu zabić i zjeść drugą małpę.[/quote]no to idź i zabij sobie jakiegoś debila (tylu ich po świecie chodzi) i smacznego 🙂 -w końcu chcesz byc jak małpa….[/quote]gluptasy, malpy sa wszystkozerne, nawet malpa to wie
[b]gość, 09-06-15, 22:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-06-15, 22:23 napisał(a):[/b]przecież małpy są roślinożerne więc o co chodzi?A właśnie, że nie do końca, taka małpa potrafi od czasu do czasu zabić i zjeść drugą małpę.[/quote]no to idź i zabij sobie jakiegoś debila (tylu ich po świecie chodzi) i smacznego 🙂 -w końcu chcesz byc jak małpa….