Beyonce wydała nową płytę. Śpiewa o zdradach Jaya Z?
Stało się. W końcu Beyonce (34 lub 36 l.) wydała swój szósty album zatytułowany Lemonade.
Zobacz: Beyonce zabrała Blue Ivy i wyprowadziła się od Jaya Z!
Wczoraj na HBO został wyemitowany godzinny program poświęcony artystce, w którym diwa zaprezentowała teledyski do utworów z nowej płyty.
Lemonade jest kolejną “wizualną” płytą piosenkarki. W intro Bey pyta męża, czy ją zdradza. Później mówi, że czas leczy rany i będą zawsze razem.
W teledyskach piosenkarka po raz kolejny pokazała prywatne nagrania. Widzimy na nich Jaya Z i małą Blue Ivy. Bey również chwali się zdjęciami z ciąży.
Na płytce znajdziemy numery nagrane z The Weeknd, Kendrickiem Lamarem, Jamesem Blakem i Jackem Whitem.
Lemonade ukazała się na serwisie TIDAL. Ściągacie?
Zobacz: JUŻ JEST! KOLEKCJA IVY PARK OD BEYONCE I TOPSHOP – DOSTĘPNA I…




[b]gość, 24-04-16, 21:57 napisał(a):[/b]Czy ro rzeczywiście taka super ekstra płyta? Puściłam sobie all night long i jestem 100% pewna, że już to wszystko słyszałam, może nie w jednej piosence, może kilku albo nawet kilkunastu. No ale czego sie można po niej spodziewać. Jej nieliczne hity to wszystko przeróbki mniej znanych artystów.Zacznijmy od tego, ze ona współpracowała z większością artystów, którzy pracowali przy innych piosenkach, które brzmią podobnie. Ogółem niektóre teledyski nawiązują do muzyki Afroamerykanów. Cała ta płyta jest poświęcona Afroamerykanom, konkretnie kobietom, które są strasznie ignorowane w Ameryce. Prawdopodobnie efekt był zamierzony, chociaż kiedyś z Halo był taki sam problem – brzmiało podobnie. Tak samo z utworem Jacksona – Will you be there.
[b]gość, 24-04-16, 23:23 napisał(a):[/b]Bardzo fajna płyta, czuć w niej spójność a co do zdraz mysle ze to raczej pewna kreacja a nie odniesienie do własnych przeżyćNawet jeśli to nie jest bezpośrednie nawiązanie do własnych przeżyć (rzekome zdrady Jay’a) to i tak wszyscy interpretują to jako opis JEJ przeżyć. Było do przewidzenia, że taki będzie odbiór. To trochę takie sranie do własnego gniazda, bo teraz jest hejt na Jay’a, że zdradza Beyonce.
Pff nudny album na maxa może dwa kawałki są fajne reszta to lipa lepsza była reklama albumu
Bardzo fajna płyta, czuć w niej spójność a co do zdraz mysle ze to raczej pewna kreacja a nie odniesienie do własnych przeżyć
Czy ro rzeczywiście taka super ekstra płyta? Puściłam sobie all night long i jestem 100% pewna, że już to wszystko słyszałam, może nie w jednej piosence, może kilku albo nawet kilkunastu. No ale czego sie można po niej spodziewać. Jej nieliczne hity to wszystko przeróbki mniej znanych artystów.
[b]gość, 24-04-16, 21:11 napisał(a):[/b]No niestety wielki zawod, jak odrzuty z poprzedniego albumu.Mam takie same odczucia.
Widzę, że idzie w kierunku Marie Laveau, pełno odniesień jest do niej
No niestety wielki zawod, jak odrzuty z poprzedniego albumu.
[b]gość, 24-04-16, 14:28 napisał(a):[/b]Ta płyta jest cudowna. Słucham jej już 6 raz i nie ma żadnych, kiepskich momentów. Daddy Lessons – cud! Sandcastles sprawia, że mam ochotę płakać. Don’t Hurt Yourself wpada strasznie w ucho i naprawdę nie spodziewałam się, że głos Jack’a White’a będzie tutaj pasował.Warto jeszcze dodać Freedom i Forward. A co tam cała płyta jest zajebista
Szkoda, że Beyonce tak rzadko koncertuje w Polsce. Rihanna już 2 czy 3 raz przyjedzie, a niechętnie wspomina pobyt w Polsce. Wiele światowych gwiazd nigdy nie zagrało u nas, chociaż mieli koncerty w EU i w naszym pobliżu, np. Eminem. Wolą jechać do Rosji, czy do jakiegoś zadupia albo zagrać tysięczny koncert w Stanach.
[b]gość, 24-04-16, 16:49 napisał(a):[/b]I co, ktoś jeszcze ma jakieś wątpliwości, że nie była w ciąży?nie no na pewno ktoś się przyczepi, że photoshop etc. Jak się chce to zawsze jakiś argument można stworzyć
[b]gość, 24-04-16, 20:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-04-16, 17:59 napisał(a):[/b]Szkoda, że Beyonce tak rzadko koncertuje w Polsce. Rihanna już 2 czy 3 raz przyjedzie, a niechętnie wspomina pobyt w Polsce. Wiele światowych gwiazd nigdy nie zagrało u nas, chociaż mieli koncerty w EU i w naszym pobliżu, np. Eminem. Wolą jechać do Rosji, czy do jakiegoś zadupia albo zagrać tysięczny koncert w Stanach.Zawsze to Ty możesz pojechać na koncert do Rosji czy jakiegoś zadupia.[/quote] Rihanna przyjedzie w sierpniu po raz piąty
[b]gość, 24-04-16, 17:59 napisał(a):[/b]Szkoda, że Beyonce tak rzadko koncertuje w Polsce. Rihanna już 2 czy 3 raz przyjedzie, a niechętnie wspomina pobyt w Polsce. Wiele światowych gwiazd nigdy nie zagrało u nas, chociaż mieli koncerty w EU i w naszym pobliżu, np. Eminem. Wolą jechać do Rosji, czy do jakiegoś zadupia albo zagrać tysięczny koncert w Stanach.Zawsze to Ty możesz pojechać na koncert do Rosji czy jakiegoś zadupia.
Ahhhh James Blake. Jak ja uwielbiam tego gościa. Czekałam na duet z Beyonce
I co, ktoś jeszcze ma jakieś wątpliwości, że nie była w ciąży?
[b]gość, 24-04-16, 14:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-04-16, 14:31 napisał(a):[/b]Jak zwykle podsyca plotki żeby więcej osób się zaintersowało…a mogła być naprawdę dobrą artystką a tak nie różni się praktycznie niczym od reszty.A czy to umniejsza jej talentowi? Tak czy siak śpiewa zaje*iście i jako nieliczna z obecnych topowych piosenkarek, ale i piosenkarek ogólnie, naprawdę potrafi śpiewać. Gagi nikt się nie czepia, że jest skandalistką.[/quote]Akurat np. mnie tytuł o zdradzie w ogóle nie zaciekawił. Liczy się sama muzyka i emocje. A jeśli chodzi o to- płyta jest na bardzo wysokim poziomie
W sumie cieszę się, że na płycie nie ma Adele i Mariah tak jak niby miało być w przecieku. Ale za to jestem mega podjarana Jackiem, Abelem, Kendrickiem i Jamesem. Chyba lepszych kolaboracji nie mogła wybrać. A w szczególności Forward z Jamesem. Jak ja go uwielbiam. Wszystkie inne gwiazdki mogą jej buty czyścić. Bardzo dojrzała płyta. Jakaś odmiana od tego wszechobecnego shitu dookoła.
[b]gość, 24-04-16, 14:31 napisał(a):[/b]Jak zwykle podsyca plotki żeby więcej osób się zaintersowało…a mogła być naprawdę dobrą artystką a tak nie różni się praktycznie niczym od reszty.A czy to umniejsza jej talentowi? Tak czy siak śpiewa zaje*iście i jako nieliczna z obecnych topowych piosenkarek, ale i piosenkarek ogólnie, naprawdę potrafi śpiewać. Gagi nikt się nie czepia, że jest skandalistką.
Słowa o zdradzie dotyczą raczej matki i zdrad jej ojca niż samej Beyonce. Co w jej głowie siedzi, tego nie wiemy, tak czy inaczej to jej najbardziej dojrzała płyta i nie jest to płyta do radia w stylu halo itp. I DOBRZE.
[b]gość, 24-04-16, 14:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-04-16, 14:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-04-16, 14:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-04-16, 14:28 napisał(a):[/b]Ta płyta jest cudowna. Słucham jej już 6 raz i nie ma żadnych, kiepskich momentów. Daddy Lessons – cud! Sandcastles sprawia, że mam ochotę płakać. Don’t Hurt Yourself wpada strasznie w ucho i naprawdę nie spodziewałam się, że głos Jack’a White’a będzie tutaj pasował.A gdzie słuchasz? Ściągnęłaś czy jest gdzieś dostępna online? Chętnie bym przesłuchała, Bey ma anielski głos.[/quote]Możesz za darmo pobrać cały album na tidalu, korzystając z 30 darmowych dni słuchania albo poszukać linku do albumu. Udało mi się ściągnąć cały koło 8 rano, ale już zablokowali link. Ta płyta jest naprawdę warta przesłuchania. W Sandcastles jest taki moment, gdzie głos jej się po prostu załamał.I jeśli Jay naprawdę zdradził Bey z Taylor Swift ( Becky with the good hair ), to mu współczuje.[/quote]Wątpię żeby swift poleciala na takiego paskudę[/quote]Ewentualnie to ta cała Rachel Roy. Jay może nie jest piękny, ale jest bogaty. Po drugie, zniszczenie 8 letniego małżeństwa nieźle buduje reklamę.
[b]gość, 24-04-16, 14:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-04-16, 14:28 napisał(a):[/b]Ta płyta jest cudowna. Słucham jej już 6 raz i nie ma żadnych, kiepskich momentów. Daddy Lessons – cud! Sandcastles sprawia, że mam ochotę płakać. Don’t Hurt Yourself wpada strasznie w ucho i naprawdę nie spodziewałam się, że głos Jack’a White’a będzie tutaj pasował.A gdzie słuchasz? Ściągnęłaś czy jest gdzieś dostępna online? Chętnie bym przesłuchała, Bey ma anielski głos.[/quote]Możesz za darmo pobrać cały album na tidalu, korzystając z 30 darmowych dni słuchania albo poszukać linku do albumu. Udało mi się ściągnąć cały koło 8 rano, ale już zablokowali link. Ta płyta jest naprawdę warta przesłuchania. W Sandcastles jest taki moment, gdzie głos jej się po prostu załamał.I jeśli Jay naprawdę zdradził Bey z Taylor Swift ( Becky with the good hair ), to mu współczuje.
[b]gość, 24-04-16, 14:28 napisał(a):[/b]Ta płyta jest cudowna. Słucham jej już 6 raz i nie ma żadnych, kiepskich momentów. Daddy Lessons – cud! Sandcastles sprawia, że mam ochotę płakać. Don’t Hurt Yourself wpada strasznie w ucho i naprawdę nie spodziewałam się, że głos Jack’a White’a będzie tutaj pasował.A gdzie słuchasz? Ściągnęłaś czy jest gdzieś dostępna online? Chętnie bym przesłuchała, Bey ma anielski głos.
[b]gość, 24-04-16, 14:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-04-16, 14:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 24-04-16, 14:28 napisał(a):[/b]Ta płyta jest cudowna. Słucham jej już 6 raz i nie ma żadnych, kiepskich momentów. Daddy Lessons – cud! Sandcastles sprawia, że mam ochotę płakać. Don’t Hurt Yourself wpada strasznie w ucho i naprawdę nie spodziewałam się, że głos Jack’a White’a będzie tutaj pasował.A gdzie słuchasz? Ściągnęłaś czy jest gdzieś dostępna online? Chętnie bym przesłuchała, Bey ma anielski głos.[/quote]Możesz za darmo pobrać cały album na tidalu, korzystając z 30 darmowych dni słuchania albo poszukać linku do albumu. Udało mi się ściągnąć cały koło 8 rano, ale już zablokowali link. Ta płyta jest naprawdę warta przesłuchania. W Sandcastles jest taki moment, gdzie głos jej się po prostu załamał.I jeśli Jay naprawdę zdradził Bey z Taylor Swift ( Becky with the good hair ), to mu współczuje.[/quote]Wątpię żeby swift poleciala na takiego paskudę
Jak zwykle podsyca plotki żeby więcej osób się zaintersowało…a mogła być naprawdę dobrą artystką a tak nie różni się praktycznie niczym od reszty.
Cholera wie
Cudowna artystka.
Ta płyta jest cudowna. Słucham jej już 6 raz i nie ma żadnych, kiepskich momentów. Daddy Lessons – cud! Sandcastles sprawia, że mam ochotę płakać. Don’t Hurt Yourself wpada strasznie w ucho i naprawdę nie spodziewałam się, że głos Jack’a White’a będzie tutaj pasował.