Bianka Nwolisa, 10-letnia aktywistka na okładce polskiego Vogue’a – dziewczynka, która zmienia świat
Bianka Nwolisa, 10-letnia aktywistka, pojawiła się na okładce wrześniowego wydania magazynu Vogue. W tym miesiącu wszystkie redakcje stworzyły numer pod hasłem przewodnim “Hope”. Kiedy o dziewczynce stało się głośno?
Kylie Jenner wystąpiła z córką na okładce Vogue’a
Bianka Nwolisa na okładce Vogue Polska
Bianka Nwolisa pojawiła się razem z rodziną na warszawskiej manifestacji związanej z “Black Lives Matter”. Fotograf Rafał Milach zrobił jej zdjęcie, na którym trzyma transparent z napisem “Stop calling me Murzyn” (“Przestań nazywać mnie Murzynem”). O fotografii zrobiło się głośno i wywołała dyskusję na temat posługiwania się tym słowem.
https://www.instagram.com/p/CDpI0fjJrTA/?utm_source=ig_web_copy_link
W rozmowie z Anią Konieczyńską przeczytamy, jak Bianka zareagowała na śmierć George’a Floyda, jak walczy z dyskryminacją.
Marzę o tym, żeby wszyscy ludzie na świecie się lubili – jasnoskórzy, ciemnoskórzy, z Polski i z Nigerii, dziewczynki i chłopcy. Chciałabym, żeby nadzieja objęła cały świat. Dorośli mówią, że wszystko wiedzą najlepiej, a powinni posłuchać dzieci. To my często mamy rację.
Wrześniowy numer “Vogue’a” trafi do sprzedaży już 3. września. Sesję okładkową wykonał Michał Kempski.
https://www.instagram.com/p/CEY5DBrBWca/?utm_source=ig_web_copy_link
Bianka Nwolisa na Instagramie
https://www.instagram.com/p/CDpITzWpssU/?utm_source=ig_web_copy_link
https://www.instagram.com/p/CDpGpmSJ2_9/?utm_source=ig_web_copy_link
Skołowaliście mnie. To w końcu ona jest murzynem czy murzynką? Polskiego nie zna, czy chce zaistnieć w świecie?. W wieku 10 lat to dziecko majtki zmienia, a nie świat.
Od kiedy “murzyn” to obraźliwe słowo?
Jak nie ta, co się urwała z Muminków, to następna. To jakaś nowa moda na promowanie dziwnych dzieci, które rzekomo zmieniają świat? Śmiech na sali.
nazywanie 10-letniego dziecka aktywistą to moim zdaniem nadużycie. Nawet jeśli chodzi na pikiety i protesty to z dużym prawdopodobieństwem dlatego, że robią to jej rodzice. Pewnie jej wyjaśniają dlaczego warto brać w nich udział, ale nie sądzę, żeby właśnie ze względu na bardzo młody wiek była w stanie w pełni ogarnąć sytuację i problemy o których mowa na tych pikietach… to że trzyma transparent na demonstracji to jeszcze nie dowód na to,że wie o co chodzi.
Publikowanie jej zdjęcia w Vogu, i nazywanie aktywistką, to dla gazety fajny chwyt marketingowy, szkoda tylko że redaktorzy wciągają ją tym samym w problemy dorosłych.
Oh really? Juz sie nakradliacie ze sklepow? Teraz to nawolywania do lubienia sie?