Blanka Lipińska ze łzami w oczach relacjonuje wycieczkę nad Wielki Kanion: “To było straszne!”

Blanka Lipińska zwiedza Wielki Kanion  Blanka Lipińska zwiedza Wielki Kanion 

Blanka Lipińska ostatnio wybrała się w podróż do USA. Zwiedzanie zaczęła od Los Angeles, a następnie udała się do Arizony zobaczyć Wielki Kanion. Pisarka była oczarowana pięknem natury, czym podzieliła się z fanami:

Wielki Kanion jest tak WIELKI, że ciężko sobie to wyobrazić. Brakuje mi słów, by go opisać i wyobraźni by do czegoś porównać. Jeszcze nic, nigdy swoją wielkością nie zrobiło na mnie takiego wrażenia – napisała na Instagramie.

Blanka Lipińska opowiada o swoim odżywianiu i ćwiczeniach. „Ja na diecie jestem od ponad 15 lat”

Blanka Lipińska zwiedza Wielki Kanion

Z kolei w relacji na InstaStories ze łzami w oczach zdradziła, że podczas lotu nad Wielkim Kanionem dostała ataku paniki i odradza innym, którzy mają lęk przed lataniem, żeby w ten sposób oglądali park narodowy w Arizonie:

Płacze ze strachu, aż mi się tak ręce trzęsą. Powiem Wam tak, jeżeli ktoś tak, jak ja boi się latać, ma klaustrofobię…Grand Canyon jest nieprawdopodobnie, to jest coś niesamowitego, człowiek nie wyobraża sobie wielkości tego to, co stworzyła matka natura, ale moment, kiedy wylatujesz znad lasu, lecisz sobie po płaskim i wylatujesz znad lasu… no ja dostałam ataku paniki, ale musiałam go opanować, bo byliśmy bardzo wysoko. No powiem Wam tak: to było straszne! Jak się ktoś z Was boi latać to tego nie róbcie – przekonuje Lipińska.

Autorka “365 dni” pokazuje też fanom ciemne strony podróżowania po Stanach Zjednoczonych. Zwróciła uwagę na kosmiczne ceny za zakupy spożywcze. Podkreśliła, że kupiła tylko 7 rzeczy, a zapłaciła za nie prawie 100$:

Nie, moim drodzy, nie narzekam. Po prostu informuję ludzi, którzy albo tu nigdy nie byli, albo chcieliby tu przyjechać, jakie są ceny w USA. Otóż rozwiążę wam tę tragiczną zagadkę, za te sześć rzeczy, czyli za nić dentystyczną, dużą paczkę M&M’sów, granolę, litrową kawę, wino i sałatkę owocową, która kosztowała chyba 15 dolarów, zapłaciliśmy 100 dolarów. Dokładnie 98 – wyliczała.

Oburzona Blanka Lipińska broni swojej sukienki: „Nie macie takiej, macie podróbkę, a to WSTYD”

Podkreśla, że jakbym za to zapłaciła 100 złotych, to nie byłoby tak źle, ale zapłaciła za to 400:“Ale mamy flagę amerykańską i zaje**ste wino” — dodała.

Blanka Lipińska wraca do tematu ALKA: „Poszłam na terapię przez Barona”

 
2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

OJ TA BLANKA , SAME BZDURY

Polska język trudna język….