Bogusław Linda rozstaje się z ukochanym autem. W środku… nielegalny sprzęt!
Bogusław Linda to jeden z najsłynniejszych polskich aktorów. Występował w filmach twórców takich jak Krzysztof Kieślowski, Agnieszka Holland, Andrzej Wajda, Maciej Ślesicki, Patryk Vega i Władysław Pasikowski. Największą popularność przyniosły mu role w produkcjach takich jak “Psy”, “Sara” czy “Pan Tadeusz”. W 2014 roku został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za “wybitne zasługi dla polskiej kultury, za osiągnięcia w pracy artystycznej i twórczei i działalności społecznej”. Został również uhonorowany w Alei Gwiazd w swym rodzinnym mieście w Toruniu.
Mówiono, że Bogusław Linda nie słucha reżyserów. Teraz komentuje plotki
Bogusław Linda sprzedaje swój samochód. W środku masa ulepszeń i nielegalny antyradar
Mimo dużej popularności, aktor wycofał się z życia publicznego i mocno chroni swoją prywatność, rzadko udzielając wywiadów. Tym większym zaskoczeniem był jego nowy wpis w mediach społecznościowych, w którym zamieścił ogłoszenie sprzedaży swojego luksusowego, 6-letniego auta. Chodzi o Land Rovera Range Rover Evoque 2.0Si4 Autobiography, którym aktor przejechał ponad 78 tysięcy kilometrów.
Czas się rozstać. Wyposażenie najlepsze z możliwych – napisał.
Faktycznie, w samochodzie znalazły się między innymi podgrzewane fotele, podgrzewana kierownica, CarPlay/Android Auto, kamera cofania oraz czujnik martwego pola w lusterkach, panoramiczny dach szklany, klimatyzacja i elektryczna klapa bagażnika.
Samochód Lindy został wyprodukowany w 2018 roku, a jego dokładny przebieg to 78 500 km. Auto ma napęd na benzynę i automatyczną skrzynię biegów. Pojemność skokowa to 1997 cm3, a moc – 290 KM. Cena, którą aktor zażyczył sobie za swojego SUV-a to niemal 160 tysięcy złotych. W opisie podkreślono, że Linda był jego pierwszym właścicielem.
Samochód pochodzi z Polskiej Sieci Dealerskiej w Warszawie i od początku do końca użytkowane przez jednego użytkownika. Auto serwisowane wedle zaleceń producenta w ASO Land Rovera. Prezentowany egzemplarz napędza silnik benzynowy o pojemności 2000cm3 i mocy 300hp połączonych z automatyczną skrzynią i napędem 4×4 – czytamy.
W pojeździe znalazło się również… urządzenie, uznawane za nielegalne. Chodzi o antyradar, którego używania zabrania polskie prawo, w art. 66 ust. 4 pkt 4:
Zabrania się wyposażania pojazdu w urządzenie informujące o działaniu sprzętu kontrolno-pomiarowego używanego przez organy kontroli ruchu drogowego lub działanie to zakłócające albo przewożenia w pojeździe takiego urządzenia w stanie wskazującym na gotowość jego użycia.
Okazuje się, że zamontowany w aucie fotoradar to jeden z najlepszych na rynku, który wykrywa zarówno tradycyjne radary jak i nowe, oparte na wiązce laserowej. Koszt takiego “dodatku” do samochodu to około 17 tysięcy złotych.


![]()





