Koleżanka Angeliny Jolie: Brad zafundował jej PRAWDZIWE PIEKŁO
Ciekawe, kiedy temat Angeliny Jolie (41 l.) i Brada Pitta (41 l.) przestanie istnieć dla prasy. Całkowicie wyssane z palca informacje o tej rodzinie, czytamy w kolorowych magazynach co tydzień.
Co tym razem fundują nam amerykańskie tabloidy?
Magazyn Star dotarł do “koleżanki” Angie, która twierdzi, że aktorka opowie całą historię o Bradzie.
Angelina w końcu czuje się wystarczająco silna, by opowiedzieć tę historię. Brad zafundował jej prawdziwe piekło. Zaczęła od mówienia znajomym, dlaczego rozpadł się jej związek. Słyszałam, że jeśli spisze swoje wspomnienia, może zarobić nawet 20 milionów dolarów – dowiemy się.
Zobacz: Angelina Jolie trafiła na ODWYK?
Angie miała zwierzyć się znajomej z tego, jak wyglądało jej życie z Bradem. Aktor od lat nadużywał alkoholu, bywało, że stosował przemoc wobec żony. Angelina miała również problem z jego znajomymi – nie lubili jej. Czuła się w tym związku bardzo samotna.




Po co rozbiła małżeństwo?????
Nie ma co oceniać, ona dziwaczka, nabrała dzieci które skaczą po głowie, nie radzi sobie z nimi, a zgrywa samodzielna, zero prywatności, atmosfery i te operacje. On też nie święty. Zgadzał się na jej fanaberie latami ale facet jak nie daje rady, kobieta nie słucha, to zostaje alkohol i dragi żeby zaćmic smutek. Tu są sami przegrani. Myślę że oboje byli samotni.
Angelina po rozwodzie odżyła, znakiem tego to on był potworem w tym zwiazku
Chyba Jolie Bradowi…
Moze to nie nasza sprawa!
gość, 04-06-17, 17:46 napisał(a):[quote]gość, 04-06-17, 14:31 napisał(a):Wiecie co? A mnie wkurza fakt, że tak jadą po Angelinie od samego początku – tak, to ta zła czarownica, a Brad taki biedny, szkoda chłopa, itp. – ludzie murem stanęli za nim (podobnie jak w sprawie z Deppem – byli przeciwko Amber, nie znając szczegółów) a nikt nie zadał sobie trudu, by pomyśleć, dlaczego taka kobieta jak ona musiała podjąc drastyczne kroki i odseparować go z dala od dzieci. Ze mną było podobnie – moja Mama wyszła za mąż za faceta, który na początku wydawał się ideałem, a po jakimś czasie okazało się, że ma problem z alkoholem i wiernością. Awantury były niemal codziennie. W końcu podjęła decyzję o rozstaniu – rodzina Mamy (bardzo tradycyjna i kaolicka zresztą) zaczęła oskarżać ją o rozpad “szczęśliwego małżeństwa” i odebraniu mi “kandydata na ojca” – bo ojczym był świetnym aktorem, w końcu kto by się domyślił, ze przystojny i zamożny biznesmen ma jakieś problemy ze sobą… Podobnie widzę tu Brada – wypisz wymaluj, mój ojczym.Dużo sił dla Twojej mamy, podjęła słuszną decyzję! Przykro czytać jak zareagowała jej rodzina 🙁 Twoja mama postąpiła słusznie, po co Ci taki ojczym? Już lepiej być same z mamą. Dużo szczęścia dla Was :*[/quote]
Dowod na to ze uroda pieniadze I nawet zrealizowany Hollywoodzki sen nie daja szczescia. Mogli przeciez tak pieknie zyc…
Co za idioci pisza takie artykuly?! Zeby nawet wieku poprawnie nie podac – Angelina wlasciwie ma juz 42 lata, a Brad 53!!!
gość, 04-06-17, 14:31 napisał(a):Wiecie co? A mnie wkurza fakt, że tak jadą po Angelinie od samego początku – tak, to ta zła czarownica, a Brad taki biedny, szkoda chłopa, itp. – ludzie murem stanęli za nim (podobnie jak w sprawie z Deppem – byli przeciwko Amber, nie znając szczegółów) a nikt nie zadał sobie trudu, by pomyśleć, dlaczego taka kobieta jak ona musiała podjąc drastyczne kroki i odseparować go z dala od dzieci. Ze mną było podobnie – moja Mama wyszła za mąż za faceta, który na początku wydawał się ideałem, a po jakimś czasie okazało się, że ma problem z alkoholem i wiernością. Awantury były niemal codziennie. W końcu podjęła decyzję o rozstaniu – rodzina Mamy (bardzo tradycyjna i kaolicka zresztą) zaczęła oskarżać ją o rozpad “szczęśliwego małżeństwa” i odebraniu mi “kandydata na ojca” – bo ojczym był świetnym aktorem, w końcu kto by się domyślił, ze przystojny i zamożny biznesmen ma jakieś problemy ze sobą… Podobnie widzę tu Brada – wypisz wymaluj, mój ojczym.Dużo sił dla Twojej mamy, podjęła słuszną decyzję! Przykro czytać jak zareagowała jej rodzina 🙁 Twoja mama postąpiła słusznie, po co Ci taki ojczym? Już lepiej być same z mamą. Dużo szczęścia dla Was :*
gość, 04-06-17, 20:32 napisał(a):Moze to nie nasza sprawa!nienawidze takich ludzi, ktorzy sluchaja plotek, wchodza na portale plotkarkie, a potem wielkie oburzenie, ze cudze zycie to nie nasza sprawa…to po co tu wchodzisz? o czym chcesz tu czytac? Wynocha stad!!!
Moze to nie jest nasza sprawa?
gość: iwa, 04-06-17, 09:32 napisał(a):[quote]gość, 04-06-17, 08:49 napisał(a):Karma!!!A życie z alkoholikiem to piekło-trzeźwy jest wspaniały,pijany nie przypomina siebie!Jak Doktor Jeckle i Mr HideJakoś z Jennifer nie był alkoholikiem dopiero przy niej się rozpił.[/quote]Chryste. Jak chcesz robić porównania to pisz poprawnie. Dr Jekyll i Mr Hyde.
Wiecie co? A mnie wkurza fakt, że tak jadą po Angelinie od samego początku – tak, to ta zła czarownica, a Brad taki biedny, szkoda chłopa, itp. – ludzie murem stanęli za nim (podobnie jak w sprawie z Deppem – byli przeciwko Amber, nie znając szczegółów) a nikt nie zadał sobie trudu, by pomyśleć, dlaczego taka kobieta jak ona musiała podjąc drastyczne kroki i odseparować go z dala od dzieci. Ze mną było podobnie – moja Mama wyszła za mąż za faceta, który na początku wydawał się ideałem, a po jakimś czasie okazało się, że ma problem z alkoholem i wiernością. Awantury były niemal codziennie. W końcu podjęła decyzję o rozstaniu – rodzina Mamy (bardzo tradycyjna i kaolicka zresztą) zaczęła oskarżać ją o rozpad “szczęśliwego małżeństwa” i odebraniu mi “kandydata na ojca” – bo ojczym był świetnym aktorem, w końcu kto by się domyślił, ze przystojny i zamożny biznesmen ma jakieś problemy ze sobą… Podobnie widzę tu Brada – wypisz wymaluj, mój ojczym.
Jakos mi jej nie zal. I tak dlugo ze soba wytrzymali.
Małżeństwo zaczęło się sypać kiedy Angelina usunęła zdrowe piersi i jajniki.
gość, 04-06-17, 10:06 napisał(a):Najpierw sprawdz obronczyni mezczyzn kiedy brad zaczal pic i cpac, a potem tak go zarliwie bron. Brad mowil ze zaczal cpac i chlac odkad skonczyl szkole i robil to codziennie. Zalil sie w wywiadach, ze bedac mezem Aniston bral narkotyki i dopiero Angie go odmienila i dprawila, ze przestal na wiele lat.Nie wiecie, ale zawsze stajecie po stronie chlopa. Te ktore pisza jaka wredna jest Angelina nie wiedzą, czym jest życie z alkoholikiem..wcale mi jej nie żal nawet gdyby się okazało to prawdą, żadnej kobiety która rozbija innej małżeństwo mi nie żal, on też nie jest bez winy także są siebie warci
Ja tam wierzę ze do ich rozwodu najmocniej przyczynił się Brad. Nie od dziś wiadomo ze miał problemy. Sam Tarantino w którymś wywiadzie przyznał ze Pitt trzyma w domu stos zielska. Oczywiście wiadomo ze pewnie trochę to wyolbrzymil ale wszędzie jest odrobina prawdy. Jeżeli do tego wszystkie pil to nie dziwię się ze Angie spierniczyla z tego związku. Notabene, interesującym jest to ze ona odzyla, a ten dalej wygląda jak wygląda i uzala się nad sobą co to złego się z nim nie dzieje, nie mogąc dojść do ładu.
gość, 04-06-17, 09:28 napisał(a):Wierzę jej. Ona zajmuje się dziećmi, jest aktywna, nie użala się nad sobą, a Pitt najpierw na ulicy udawał wrak człowieka, a później wziął udział w sesji na zbitego psa i udzielił “szczerego” wywiadu.Tak,ona zajmuje się dziećmi,do każdego jest opiekunka,ona tylko ciąga te dzieciaki od kraju do kraju,od jednego domu do drugiego,te dzieci będą miały problemy w kontaktach z rówieśnikami i ludźmi kiedy znajdą się w realu,wtedy nie wystarczy samo to,że są jej dziećmi,życie to nie bajka,chyba ,że będzie nimi się “opiekować” kiedy będą całkiem dorosłe.
Najpierw sprawdz obronczyni mezczyzn kiedy brad zaczal pic i cpac, a potem tak go zarliwie bron. Brad mowil ze zaczal cpac i chlac odkad skonczyl szkole i robil to codziennie. Zalil sie w wywiadach, ze bedac mezem Aniston bral narkotyki i dopiero Angie go odmienila i dprawila, ze przestal na wiele lat.Nie wiecie, ale zawsze stajecie po stronie chlopa. Te ktore pisza jaka wredna jest Angelina nie wiedzą, czym jest życie z alkoholikiem..
zawsze sa dwie strony medalu ….
Jaka koleżanka,ona nie miała żadnych koleżanek przecież.
gość, 04-06-17, 08:49 napisał(a):Karma!!!A życie z alkoholikiem to piekło-trzeźwy jest wspaniały,pijany nie przypomina siebie!Jak Doktor Jeckle i Mr HideJakoś z Jennifer nie był alkoholikiem dopiero przy niej się rozpił.
Jaka koleżanka,ona nie miała żadnych koleżanek przecież.
Wierzę jej. Ona zajmuje się dziećmi, jest aktywna, nie użala się nad sobą, a Pitt najpierw na ulicy udawał wrak człowieka, a później wziął udział w sesji na zbitego psa i udzielił “szczerego” wywiadu.
To mogłoby tłumaczyć jej chudość
Ciekawe ze wszystko bylo git i cacy. I nagle to on jest furiat i alkoholik a ona Joanna od aniołów. Oczywiście jest to możliwe ale wygląda ze go ta sajko baba wykonczyla
Żal mi jej i tej nagonki, która miała miejsce po rozwodzie
gość, 04-06-17, 09:00 napisał(a):Ciekawe ze wszystko bylo git i cacy. I nagle to on jest furiat i alkoholik a ona Joanna od aniołów. Oczywiście jest to możliwe ale wygląda ze go ta sajko baba wykonczylaNIE WIESZ CO TO DYPLOMACJA. ANGELINA TO NIE PRZEKUPKA Z BAZARU.
Brad pitt ma 53 lata a nie 41.
hahaha Przyganiał kocioł garnkowui! Od kiedy to Brad ma 41 lat barany?!!!!
Mogła NIE ruszać zajętego zonatego Karma wraca
Życie z alkoholikiem to piekło
A co myślała ze wiecznie będzie sielanka? 😀 tylko na początku jest fajnie później zaczyna się życie
Andzelino. Ku.r.e.w nikt nie lubi. Nikt.
Karma wraca!!!!!
Karma!!!A życie z alkoholikiem to piekło-trzeźwy jest wspaniały,pijany nie przypomina siebie!Jak Doktor Jeckle i Mr Hide