Brad Pitt zagroził Angelinie, że odejdzie z dziećmi!
Pamiętacie czasy, gdy o Angelinie Jolie (41 l.) można było powiedzieć, że jest seksowna kobietą? Cóż, to już przeszłość. W ostatnich miesiącach waga aktorki spadła poniżej 40 kilogramów! Żona Brada Pitta (51 l.) przy wzroście 1,69 m waży zaledwie 37 kilogramów!
Brad nie wie, jak ma wpłynąć na żonę, by zaczęła jeść. Nie pomagały rozmowy, więc aktor postawił Angie ultimatum – albo przytyje, albo on odejdzie.
Brad powiedział jej, że jeśli nie zgłosi się do ośrodka leczenia zaburzeń odżywiania, odejdzie z dziećmi. Brad chce, żeby Angelina skupiła się na swoim zdrowiu i rodzinie zanim będzie za późno. Nie mogą dopuścić do sytuacji, w której dzieciaki będą patrzyć na to, jak zabija się ich matka – zdradził informator.
Jak sądzicie, poskutkuje?




[b]gość, 10-10-15, 09:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-15, 08:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Dziwne to bo Angie usuwa piersi i jajniki aby nie umrzeć a tu teraz raptem głodzi się?A moze usunela bo juz byla chora. Dla mnie ona wyglada jakby umierala na raka[/quote]Ja też tak myślę.[/quote] tak wygkada, ale to trwa juz dośc długo…to ten jej głupek Pit nie wie że ma raka ? bo chce ja zostawic i zabrac dzieci…oni oboje sa nienormalni
od dawna ma problem. brad pewnie w łóżku grabiami jej szuka.
tu niby ratowała zdrowie dla dzieci amputujac sobie cycki, a powod był prozaiczny jak zwykle…zrobiła sobie wielkie silikony dla chłopa…a dzieci ma i tak w tyłku…ona zawsze była nienormalna
ONA MA RAKA ZROZUMCIE TO KRETYNKI
Wygląda po prostu na chorą i tyle w temacie
[b]gość, 10-10-15, 08:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Dziwne to bo Angie usuwa piersi i jajniki aby nie umrzeć a tu teraz raptem głodzi się?A moze usunela bo juz byla chora. Dla mnie ona wyglada jakby umierala na raka[/quote]Ja też tak myślę.
[b]gość, 10-10-15, 11:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 22:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Dziwne to bo Angie usuwa piersi i jajniki aby nie umrzeć a tu teraz raptem głodzi się?Pewnie boi się raka, więc nie chce jeść chemii. A że wszystko prawie to chemia, to Angelina nie je. Tyle, że to zakrawa na paranoję. Trzymam za nią kciuki.[/quote]Niby wszędzie chemia, a długość życia się wydłuża. Chemia chroni żywność przed rozwojem pleśni, przed pasożytami. Gdyby nie chemia, to by dopiero było. Fakt, że niektóre koncerny przesadzają i powinnyśmy wiedzieć, co oni dodają do żywności. Ale jeść trzeba. Organizm osłabiony brakiem składników odżywczych jest bardziej podatny na choroby. Anoreksja przyczynia się np. do osteoporozy, a to jest tez ciężka choroba, powodująca bóle kości, złamania.[/quote]Czy ty siebie słyszysz?? Naprawdę nie wierzę w to co czytam. Od dawna różne organizacje alarmują, że poziom chemii w żywności jest o wiele za wysoki. To jest szkodliwe. Myślisz, że kurczak nafaszerowany antybiotykami jest taki zdrowy? Albo zupki w proszku (największe świństwo na świecie), których skład to tablica Mendelejwa? Kiedyś nie było tyle sztuczności (mówię tu o czasach komuny), i ludzie byli zdrowsi. Jedli mięso nie naszpikowane wodą, prawdziwe sery i jajka od kur, które nie były trzymane w klatkach i nigdy nie widziały trawy. Jestem szczerze zaskoczona, że komuś nie przeszkadza wszechobecna chemia w jedzeniu.
[b]gość, 09-10-15, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 18:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 18:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 13:07 napisał(a):[/b]Tez wazę 60 kg i mam 174 cm i ciagle musze słuchać żebym zjadla, nie wiadomo po co, bo nie jestem wychudzona i jem wszystko co chcę. Po latach dopiero zrozumiałam, ze słyszę to od koleżanek z kompleksami, które musza byc całe życie na ostrej diecie i nie mogą patrzeć, ze są ludzie jedzący wszystko a nie świecą wielka dupą. Teraz odpowiadam “dobrze, zjem MAMO, zobaczysz bedziesz ze mnie dumna”. Trzeba te gadki olewać, bo takie osoby próbują wywołać u normalnych ludzi problemy, ciagnąć w dół, na swoje dno.nie rozumiem bo z taką wagą i wzrostem to jeszcze mieścisz się w kategorii “szczupła” ale do chudości to ci daleko. Ot, normalna, zdrowa sylwetka, żadna chudość, musiałbyś z dychę zrzucić[/quote]Tak, ale to wszystko zalezy od budowy. Ja tez wygladam na lżejszą. Wszyscy sie dziwia jak mowie ile na prawde waze wiec na to moim zdaniem nie ma reguly[/quote]Pierdolenie, w rozmiar XS się nie mieścisz. Ubrania masz zapewne S (tylko te duże) albo M. Zawsze każda tak żałośnie gada- “ważę 80 kg ale wszyscy myślą, że 50” ja pierdolę. Skończcie pieprzyć głupoty. Na ile lżejszą można wyglądać- bez przesady. Mięso to mięso.[/quote]Tak, mięso to mięso, ale nie każdy ma taką samą budowę przecież. Zależy jaki kto ma kościec itd, a poza tym mięśnie ważą więcej od tłuszczu więc szczupła osobowa wysportowana może ważyć więcej od galaretowatej.
Pytanie powinno brzmiec: jak sadzicie, czy to prawda ?
83 lbs to 37,6 kg. Nie wierzę, aby ktokolwiek wiedział, ile ona naprawdę waży.
[b]gość, 09-10-15, 22:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Dziwne to bo Angie usuwa piersi i jajniki aby nie umrzeć a tu teraz raptem głodzi się?Pewnie boi się raka, więc nie chce jeść chemii. A że wszystko prawie to chemia, to Angelina nie je. Tyle, że to zakrawa na paranoję. Trzymam za nią kciuki.[/quote]Niby wszędzie chemia, a długość życia się wydłuża. Chemia chroni żywność przed rozwojem pleśni, przed pasożytami. Gdyby nie chemia, to by dopiero było. Fakt, że niektóre koncerny przesadzają i powinnyśmy wiedzieć, co oni dodają do żywności. Ale jeść trzeba. Organizm osłabiony brakiem składników odżywczych jest bardziej podatny na choroby. Anoreksja przyczynia się np. do osteoporozy, a to jest tez ciężka choroba, powodująca bóle kości, złamania.
[b]gość, 10-10-15, 08:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Dziwne to bo Angie usuwa piersi i jajniki aby nie umrzeć a tu teraz raptem głodzi się?A moze usunela bo juz byla chora. Dla mnie ona wyglada jakby umierala na raka[/quote]dokładnie… mi się wydaje że ona jest chora na raka, miałam w rodzinie osobę która umarła na raka i jak patrzę na Angeline to widać że coś jest nie tak… a ludzie tylko knują i krytykują.
Ja się odchudzam i chcę być anorektyczką, to mój cel. Teraz jestem wieprzem, tucznikiem :/ ale osiągnę swoją wymarzoną wagę
[b]gość, 09-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Dziwne to bo Angie usuwa piersi i jajniki aby nie umrzeć a tu teraz raptem głodzi się?A moze usunela bo juz byla chora. Dla mnie ona wyglada jakby umierala na raka
[b]gość, 09-10-15, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 18:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 18:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 13:07 napisał(a):[/b]Tez wazę 60 kg i mam 174 cm i ciagle musze słuchać żebym zjadla, nie wiadomo po co, bo nie jestem wychudzona i jem wszystko co chcę. Po latach dopiero zrozumiałam, ze słyszę to od koleżanek z kompleksami, które musza byc całe życie na ostrej diecie i nie mogą patrzeć, ze są ludzie jedzący wszystko a nie świecą wielka dupą. Teraz odpowiadam “dobrze, zjem MAMO, zobaczysz bedziesz ze mnie dumna”. Trzeba te gadki olewać, bo takie osoby próbują wywołać u normalnych ludzi problemy, ciagnąć w dół, na swoje dno.nie rozumiem bo z taką wagą i wzrostem to jeszcze mieścisz się w kategorii “szczupła” ale do chudości to ci daleko. Ot, normalna, zdrowa sylwetka, żadna chudość, musiałbyś z dychę zrzucić[/quote]Tak, ale to wszystko zalezy od budowy. Ja tez wygladam na lżejszą. Wszyscy sie dziwia jak mowie ile na prawde waze wiec na to moim zdaniem nie ma reguly[/quote]Pierdolenie, w rozmiar XS się nie mieścisz. Ubrania masz zapewne S (tylko te duże) albo M. Zawsze każda tak żałośnie gada- “ważę 80 kg ale wszyscy myślą, że 50” ja pierdolę. Skończcie pieprzyć głupoty. Na ile lżejszą można wyglądać- bez przesady. Mięso to mięso.[/quote]Ja ważę 63 ubrania mam s/m a nie wyglądam żebym takie nosiła. Bluzki musze nosić m bo mam spory biust i szersze ramiona. Ale brzuch uda i tyłek mam bardzo szczupłe.
[b]gość, 10-10-15, 00:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 18:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 18:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 13:07 napisał(a):[/b]Tez wazę 60 kg i mam 174 cm i ciagle musze słuchać żebym zjadla, nie wiadomo po co, bo nie jestem wychudzona i jem wszystko co chcę. Po latach dopiero zrozumiałam, ze słyszę to od koleżanek z kompleksami, które musza byc całe życie na ostrej diecie i nie mogą patrzeć, ze są ludzie jedzący wszystko a nie świecą wielka dupą. Teraz odpowiadam “dobrze, zjem MAMO, zobaczysz bedziesz ze mnie dumna”. Trzeba te gadki olewać, bo takie osoby próbują wywołać u normalnych ludzi problemy, ciagnąć w dół, na swoje dno.nie rozumiem bo z taką wagą i wzrostem to jeszcze mieścisz się w kategorii “szczupła” ale do chudości to ci daleko. Ot, normalna, zdrowa sylwetka, żadna chudość, musiałbyś z dychę zrzucić[/quote]Tak, ale to wszystko zalezy od budowy. Ja tez wygladam na lżejszą. Wszyscy sie dziwia jak mowie ile na prawde waze wiec na to moim zdaniem nie ma reguly[/quote]Pierdolenie, w rozmiar XS się nie mieścisz. Ubrania masz zapewne S (tylko te duże) albo M. Zawsze każda tak żałośnie gada- “ważę 80 kg ale wszyscy myślą, że 50” ja pierdolę. Skończcie pieprzyć głupoty. Na ile lżejszą można wyglądać- bez przesady. Mięso to mięso.[/quote]Ja ważę 63 ubrania mam s/m a nie wyglądam żebym takie nosiła. Bluzki musze nosić m bo mam spory biust i szersze ramiona. Ale brzuch uda i tyłek mam bardzo szczupłe.[/quote]Ogarnijcie się, z wagą 60 kg przy wzroście 174 ta dziewczyna jest na pewno bardzo szczupła! !!! Nie dużo jej brakuje do niedowagi, a wy od razu ją traktujecie jak jakiegoś grubasa.
Ale usta wciaz grube…
Waga to najgorsze co może być ponieważ nie ma zbyt dużego znaczenia. Kobieta która siedzi w domu przed tv może ważyć 65kg a kobieta która ćwiczy może ważyć 70kg ponieważ to mięśnie ważą! Dlatego nigdy się nie ważę, nie mam wagi w domu 😊
Dziwne to bo Angie usuwa piersi i jajniki aby nie umrzeć a tu teraz raptem głodzi się?
37 kilo? na pudlu pisali, że 46, w to jestem skłonna bardziej uwierzyć; piękna kobieta ale to odchudzanie jej nie służy
Jest bardzo chuda i to odebrało jej część urody. Zawsze była szczupła, to prawda, ale wyglądała zdrowo. Kiedyś była prawdziwą pięknością moim zdaniem, z niebanalną i charakterystyczną buzią. Teraz ma jakieś wyłupiaste oczy, wysokie czoło rzuca się w oczy i nieładny kolor cery.
[b]gość, 09-10-15, 18:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 18:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 13:07 napisał(a):[/b]Tez wazę 60 kg i mam 174 cm i ciagle musze słuchać żebym zjadla, nie wiadomo po co, bo nie jestem wychudzona i jem wszystko co chcę. Po latach dopiero zrozumiałam, ze słyszę to od koleżanek z kompleksami, które musza byc całe życie na ostrej diecie i nie mogą patrzeć, ze są ludzie jedzący wszystko a nie świecą wielka dupą. Teraz odpowiadam “dobrze, zjem MAMO, zobaczysz bedziesz ze mnie dumna”. Trzeba te gadki olewać, bo takie osoby próbują wywołać u normalnych ludzi problemy, ciagnąć w dół, na swoje dno.nie rozumiem bo z taką wagą i wzrostem to jeszcze mieścisz się w kategorii “szczupła” ale do chudości to ci daleko. Ot, normalna, zdrowa sylwetka, żadna chudość, musiałbyś z dychę zrzucić[/quote]Tak, ale to wszystko zalezy od budowy. Ja tez wygladam na lżejszą. Wszyscy sie dziwia jak mowie ile na prawde waze wiec na to moim zdaniem nie ma reguly[/quote]Pierdolenie, w rozmiar XS się nie mieścisz. Ubrania masz zapewne S (tylko te duże) albo M. Zawsze każda tak żałośnie gada- “ważę 80 kg ale wszyscy myślą, że 50” ja pierdolę. Skończcie pieprzyć głupoty. Na ile lżejszą można wyglądać- bez przesady. Mięso to mięso.
Przecież już kiedyś przyjaciółka jej matki powiedziała, że jako nastolatka Angie miała zaburzenia odżywiania. Jak widać nie pozbyła się ich.
[b]gość, 09-10-15, 21:42 napisał(a):[/b]Dziwne to bo Angie usuwa piersi i jajniki aby nie umrzeć a tu teraz raptem głodzi się?Pewnie boi się raka, więc nie chce jeść chemii. A że wszystko prawie to chemia, to Angelina nie je. Tyle, że to zakrawa na paranoję. Trzymam za nią kciuki.
[b]gość, 09-10-15, 18:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 13:07 napisał(a):[/b]Tez wazę 60 kg i mam 174 cm i ciagle musze słuchać żebym zjadla, nie wiadomo po co, bo nie jestem wychudzona i jem wszystko co chcę. Po latach dopiero zrozumiałam, ze słyszę to od koleżanek z kompleksami, które musza byc całe życie na ostrej diecie i nie mogą patrzeć, ze są ludzie jedzący wszystko a nie świecą wielka dupą. Teraz odpowiadam “dobrze, zjem MAMO, zobaczysz bedziesz ze mnie dumna”. Trzeba te gadki olewać, bo takie osoby próbują wywołać u normalnych ludzi problemy, ciagnąć w dół, na swoje dno.nie rozumiem bo z taką wagą i wzrostem to jeszcze mieścisz się w kategorii “szczupła” ale do chudości to ci daleko. Ot, normalna, zdrowa sylwetka, żadna chudość, musiałbyś z dychę zrzucić[/quote]Tak, ale to wszystko zalezy od budowy. Ja tez wygladam na lżejszą. Wszyscy sie dziwia jak mowie ile na prawde waze wiec na to moim zdaniem nie ma reguly
Jeśli wazy 37 kg to raczej juz jest za późno…
Strach na wróble ma więcej wagi ze słomą
ta to zawsze miala z bania. kiedys dziwka, cpunka, anoreksje tez od zawsze miala…
Jakie 37 kg?!!!!! Pogięło was? Niemozliwe że tyle by ważyła! Moja 10 letnia córka przy wzroście 148 cm waży 35 kg i jest szczupła. Co za bzdury. Może jest zbyt chyba angelina ale bez przesady już. A twarz i tak ma ładną.
Ona zawsze chyba była taka szczupła zresztą musi mieć jakieś problemy w małżeństwie ze tak chudnie
Angie ma 40 lat,a Brat 52 jak zwykle nie umiecie liczyć, kg zresztą też …nieuki!
[b]gość, 09-10-15, 13:07 napisał(a):[/b]Tez wazę 60 kg i mam 174 cm i ciagle musze słuchać żebym zjadla, nie wiadomo po co, bo nie jestem wychudzona i jem wszystko co chcę. Po latach dopiero zrozumiałam, ze słyszę to od koleżanek z kompleksami, które musza byc całe życie na ostrej diecie i nie mogą patrzeć, ze są ludzie jedzący wszystko a nie świecą wielka dupą. Teraz odpowiadam “dobrze, zjem MAMO, zobaczysz bedziesz ze mnie dumna”. Trzeba te gadki olewać, bo takie osoby próbują wywołać u normalnych ludzi problemy, ciagnąć w dół, na swoje dno.nie rozumiem bo z taką wagą i wzrostem to jeszcze mieścisz się w kategorii “szczupła” ale do chudości to ci daleko. Ot, normalna, zdrowa sylwetka, żadna chudość, musiałbyś z dychę zrzucić
48kg waży Angie!
[b]gość, 09-10-15, 10:39 napisał(a):[/b]w pasy i pod kroplówę. i niech obejrzy body/ciało szumowskiej:)bogate anory dobrowolnie biorą kropłówki zeby przeżyc,to norma,przychodzi się do domu
[b]gość, 09-10-15, 15:53 napisał(a):[/b]Ona zawsze chyba była taka szczupła zresztą musi mieć jakieś problemy w małżeństwie ze tak chudnieNie,nie była aż tak szczupła,obejrzyj sobie Larę Croft
[b]gość, 09-10-15, 13:17 napisał(a):[/b]Wierze w to,ze ona tyle wazy, bo przy tym samym wzroscie jak wazylam 48kg to wygladalam jak cien czlowieka, gnaty nad biustem wystajace obojczyki, kregoslup,ze wszystkie kosteczki mozna policzyc. A moja madra inaczej mama byla dumna,ze bylam taka szczupla. Ja bylam chora, mialam zaburzenia odzywiania i niedowage! Chyba chciałaś napisać nie wierzę, przy jej wzroście waga 48kg to właśnie wygląd ,który opisałaś.
[b]gość, 09-10-15, 17:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 17:37 napisał(a):[/b]Jakie 37 kg?!!!!! Pogięło was? Niemozliwe że tyle by ważyła! Moja 10 letnia córka przy wzroście 148 cm waży 35 kg i jest szczupła. Co za bzdury. Może jest zbyt chyba angelina ale bez przesady już. A twarz i tak ma ładną.No bo jak twoja córka mająca 10 lat waży 35 kg to dorosła kobieta nie może jeszcze w sytuacji kiedy ma anoreksje np haha świetny wyznacznik ta twoja córka.[/quote]Ona nie ma anoreksji i nie wygląda na 37 kg włączcie myslenie a nie wierzycie w pierdoły ze szmatławców
Tylko ze jej nie wystaja zadne obojczyli. Bez przesady z ta chudością. Poza tym nawet gdyby w ich małzenstwie do tego doszło to nikt by sie nie dowiedzial. Oni akurat potrafią chronic prywatnosc. Brukowiec wymysla bzdurya wy to łykacie….
Waży 47kg naiwni przetwarzacze plotek z kozaka
[b]gość, 09-10-15, 17:37 napisał(a):[/b]Jakie 37 kg?!!!!! Pogięło was? Niemozliwe że tyle by ważyła! Moja 10 letnia córka przy wzroście 148 cm waży 35 kg i jest szczupła. Co za bzdury. Może jest zbyt chyba angelina ale bez przesady już. A twarz i tak ma ładną.No bo jak twoja córka mająca 10 lat waży 35 kg to dorosła kobieta nie może jeszcze w sytuacji kiedy ma anoreksje np haha świetny wyznacznik ta twoja córka.
[b]gość, 09-10-15, 15:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 14:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 11:05 napisał(a):[/b]od 10 lat piszecie, ze ma anoreksje… to co to za choroba, jesli tyle lat mozna z nia zyc i jeszcze miec sily na latanie po calym swieciemozna i zyc z 50 lat.ona je ale np.tylko 500 kcal dziennie[/quote]raczej 300 kcal, albo i mniej, jest tak kurewsko chuda jak te modelki więc pewnie je jak ptaszek.[/quote]Przez parę miesięcy jadłam tyle kalorii i szczerze mówiąc najgorsze były pierwsze tygodnie, potem to już z górki. Jak człowiek sobie zaprogramuje w głowie, że tak musi to koniec. Wtedy jedzenie nie ma znaczenia. Ale się opamietalam w końcu 🙂
ja nie wiem , jak tym szmatławcom nie znudzi sie pisanie od 10 lat tych oszczerstw na ich temat i ciągle z uporem maniaka wmawianie Angelinie anoreksji , rozstania z Bradem itd itp. To juz nie jest nawet żenujące , to jest żałosne.
Wierze w to,ze ona tyle wazy, bo przy tym samym wzroscie jak wazylam 48kg to wygladalam jak cien czlowieka, gnaty nad biustem wystajace obojczyki, kregoslup,ze wszystkie kosteczki mozna policzyc. A moja madra inaczej mama byla dumna,ze bylam taka szczupla. Ja bylam chora, mialam zaburzenia odzywiania i niedowage!
Jak byłam jej wzrostu, warzyłam 35 kg i byłam jak przecinek, wchodziłam w dziecięce ubrania. Angelina warzy chyba trochę więcej niż 37 kg, ma jeszcze implanty.
[b]gość, 09-10-15, 14:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-10-15, 11:05 napisał(a):[/b]od 10 lat piszecie, ze ma anoreksje… to co to za choroba, jesli tyle lat mozna z nia zyc i jeszcze miec sily na latanie po calym swieciemozna i zyc z 50 lat.ona je ale np.tylko 500 kcal dziennie[/quote]raczej 300 kcal, albo i mniej, jest tak kurewsko chuda jak te modelki więc pewnie je jak ptaszek.
[b]gość, 09-10-15, 13:07 napisał(a):[/b]Tez wazę 60 kg i mam 174 cm i ciagle musze słuchać żebym zjadla, nie wiadomo po co, bo nie jestem wychudzona i jem wszystko co chcę. Po latach dopiero zrozumiałam, ze słyszę to od koleżanek z kompleksami, które musza byc całe życie na ostrej diecie i nie mogą patrzeć, ze są ludzie jedzący wszystko a nie świecą wielka dupą. Teraz odpowiadam “dobrze, zjem MAMO, zobaczysz bedziesz ze mnie dumna”. Trzeba te gadki olewać, bo takie osoby próbują wywołać u normalnych ludzi problemy, ciagnąć w dół, na swoje dno.Ja chuda nie jestem, ale jeśli już komentuje, że ktoś jest bardzo chudy to nie dlatego, że mu zazdroszczę a dlatego, że mam najzwyczajniej w świecie inny gust. Nie każdy musi zazdrościć na serio 🙂 i super bądź sobie szczupla, mnie serce od tego nie boli, ale jak już rozmawiam z kimś o idealnej sylwetce no to nie będę ukrywala, że wolę taka jaka posiada np. Kelly brook 😀
[b]gość, 09-10-15, 11:05 napisał(a):[/b]od 10 lat piszecie, ze ma anoreksje… to co to za choroba, jesli tyle lat mozna z nia zyc i jeszcze miec sily na latanie po calym swieciemozna i zyc z 50 lat.ona je ale np.tylko 500 kcal dziennie
[b]gość, 09-10-15, 13:15 napisał(a):[/b]Uroda XXI wieku: anoreksja na granicy smierci, gumowe wary i gumowe cyce.Jeszcze pustka w głowie i nic więcej dodać.
[b]gość, 09-10-15, 11:18 napisał(a):[/b]Qurwa moja sylweta jest mega podobna do jej i wkurwia mnie jak ludzie truja mi ucho bo za chuda jestem waze 60kg!!! 1.70 wzrostu!!! wpierniczam jak kon!!! ale utyskiwanie ludzkie I niedowierzanie co do mojej wagi wytraca z rownowagi… Nie macie swojego zycia?!tak, na pewno ci wystają gnaty i kolana na 60 kg wagi i 170. Nawet chuda nie jesteś tylko “normalna”W spodnie 32 XXS nie wejdziesz, a angelina tak. I ma 169
Tez wazę 60 kg i mam 174 cm i ciagle musze słuchać żebym zjadla, nie wiadomo po co, bo nie jestem wychudzona i jem wszystko co chcę. Po latach dopiero zrozumiałam, ze słyszę to od koleżanek z kompleksami, które musza byc całe życie na ostrej diecie i nie mogą patrzeć, ze są ludzie jedzący wszystko a nie świecą wielka dupą. Teraz odpowiadam “dobrze, zjem MAMO, zobaczysz bedziesz ze mnie dumna”. Trzeba te gadki olewać, bo takie osoby próbują wywołać u normalnych ludzi problemy, ciagnąć w dół, na swoje dno.