Brat Adamowicza: Przetoczyli Pawłowi 20 litrów krwi, podczas gdy człowiek ma 5-6

piotr-adamowicz-g-R1 piotr-adamowicz-g-R1

Minęły dwa tygodnie od zabójstwa Pawła Adamowicza. W poniedziałek ukazuje się Newsweek z wywiadem z Magdaleną Adamowicz. W niedzielę Onet opublikował rozmowę z bratem nieżyjącego prezydenta Gdańska, Piotrem Adamowiczem. Brat zmarłego opowiada szczegółowo o wszystkich wydarzeniach, jakie miały miejsce tragicznej nocy po ataku nożownika. Mówi także o pogrzebie i kontrowersjach, jakie powstały wokół ostatniego pożegnania.

Magdalena Adamowicz w Newsweeku W dniu śmierci zadzwonił do mnie bardzo wcześnie

Szczególnie dramatycznie brzmi wspomnienie brata Adamowicza, który uświadamia, jak beznadziejna była sytuacja po zamachu:

Kiedy dziś to wszystko wspominam, coraz bardziej dociera do mnie, że w ciągu tych kilkudziesięciu godzin w szpitalu stopniowo zdawałem sobie sprawę, jak jest z Pawłem źle. I że niewiele można było zrobić. Lekarze mówili, że przetoczyli Pawłowi 20 litrów krwi, podczas gdy człowiek ma 5-6 litrów. Przetaczali, a ona się wylewała.

Był nie do uratowania. Bezwzględnie. Było konsylium lekarzy, na którym byłem, a potem spotkanie z ministrem zdrowia. Podziękowałem lekarzom i powiedziałem to, co powtórzę teraz: wiem, że zrobili wszystko co możliwe i ratowali Pawła wedle najlepszej wiedzy medycznej – mówi Piotr Adamowicz.

Żona Pawła Adamowicza wspomina ostatnie chwile z mężem

Brat zmarłego wspomina też okoliczności powrotu do kraju żony prezydenta:

Paweł jeszcze żył, kiedy Magda z dziewczynkami wylądowała w Londynie. Dopiero potem dowiedziałem się, że siostrze Magdy nie udało się jej przez telefon otwarcie powiedzieć, jak zły jest stan. Przyjechała już po śmierci.

Całą rozmowę z Piotrem Adamowiczem przeczytacie tutaj.

Brat Adamowicza: Przetoczyli Pawłowi 20 litrów krwi, podczas gdy człowiek ma 5-6

Brat Adamowicza: Przetoczyli Pawłowi 20 litrów krwi, podczas gdy człowiek ma 5-6

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

7 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Boże, po co to opowiadają, każdy w miarę rozgarnięty domyśla się jak było, niepotrzebne te szczegóły.

gość, 28-01-19, 11:34 napisał(a):Co z tego, że zadają pytania? Gazety siłą je zmuszają do tych wywiadów?

gość, 28-01-19, 11:12 napisał(a):Rodzinka chyba chce sie wybic na tej tragedii. Oni od jego smierci nie robia nic innego tylko po telewizjach i gazetach latajqzadają im pytania, to odpowiadają. na milosc boska troche empatii, ludzie.

Jakie parcie na szklo. Mowi co bylo. To dziennikarze sie do niego zglaszaja, a nie na odwrot. Patrzcie co sie stalo i czas zmienic nastawienie i jezyk.

9;40 ha ha i jeszcze raz HA

Rodzinka chyba chce sie wybic na tej tragedii. Oni od jego smierci nie robia nic innego tylko po telewizjach i gazetach latajq

Co za parcie na szkło! Tylko patrzeć jak wdówka lub brat denata wystąpią w Tańcu z gwiazdami.