Brat Beyonce mieszka w schronisku dla BEZDOMNYCH!

8-R1 8-R1

Wydawałoby się, że jeśli masz na koncie 850 milionów dolarów, to Tobie i Twojej rodzinie nie będzie niczego brakować, aż do Waszych ostatnich dni.

Jednak przyrodniemu bratu Beyonce dużo brakuje. Choćby dachu nad głową.

Informatorzy magazynu InTouch dotarli do przyrodniego brata piosenkarki, 4-letniego Nixona. Matka chłopca, Alexandra Wright i Matthew Knowles mieli romans, którego owocem jest właśnie Nixon. Matthew jednak nigdy nie uznał syna. Mimo że sąd nałożył na niego obowiązek alimentacyjny, ten nie płaci byłej kochance ani grosza.

Alexandra i Nixon stracili dach nad głową i musieli przeprowadzić się do schroniska dla bezdomnych.

Bey i jej mąż, Jay Z, nie czują się w obowiązku do pokrywania jakichkolwiek kosztów związanych z przyrodnim bratem diwy.

Uważacie, że Bey powinna pomóc bratu? W końcu ta sytuacja źle wpływa na jej wizerunek.

Brat Beyonce mieszka w schronisku dla BEZDOMNYCH!

Brat Beyonce mieszka w schronisku dla BEZDOMNYCH!

Brat Beyonce mieszka w schronisku dla BEZDOMNYCH!

   
177 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ojciec Bey powinien płacić a nie ona

mnie tez moze w takim razie dac!

jaka trzeba byc jeb*nieta persona zeby dzieciaka zabiarac dla przytulku dla bezdomnych gdzie siedzi cala patologia, ktora dla dolara zrobi wszystko. Po co ona naraza tak to dziecko, pewnie jeszcze porzadnie chore nie bylo i nie zlapalo wszelkiego rodzaju wszawico-syfilisow od bezdomnych. Skoro tak jej przeszkadza to niech odda do adopcji, gdzie ktos go pokocha i nie bedzie sie nim poslugiwal do swoich celow – bo co, ona sie msci na dzieciaku ze jej zrujnowal zycie czy o co chodzi?

Zaraz zaraz!to dziecko jest bey czy jej ojca?skoro jej ojca to niech sam placi,pasozyt jeden!

matka dzieciaka specjalnie robi kolo siebie tyle szumu z tym przytulkiem dla bezdomnych zeby wziasc bogata rodzine kochanka na litosc. Na pewno ma z kim zamieszkac czy wynajac na wspole tylko ze nie chce bo tak jest latwiej robic z siebie ofiare. A przeciez nikt jej nie zmuszal do oddawania sie jakiemus staremu oblesnemu dziadowi slawnej coreczki, to niech ponosi teraz odpowiedzialnosc za dzieciaka jak sobie nie umiala odmowic. A jak juz naciagaczka juz tak bardzo chce latwego bogactwa dla dzieciaka to niech go odda na wychowanie tatuskowi, a nie szantazem zebrze o kase, bo na oko widac, ze dzieciak jej potrzebny do wyludzania kasy na latwe zycie bez wysilku. Na miejscu Bee, ktora zapieprza ciagle cwiczac dbajac o wizerunek, wymyslajac piosenki, trzymajac diete i figure, i mieszkajac w ciagle nowych miejscach na trasach koncertowych, co zwazajac na przywiazywanie sie jej dziecka do miejsc i przedmiotow z pewnoscia nie jest latwe, bo ilez mozna wytrzymac w autobusie czy samolocie? to sie nazywa poswiecenie i praca, wiec co z tego ze ma takie kokosy skoro same nie przychodza, a kazdy glupi ruch moze zrujnowac kariere. Ja jej tam nie zazdroszcze tego ciaglego zycia w stresie (bo zawsze cos na koncercie czy w TV moze nie wypalic) i pod obstrzalem fanow, obserwatorow i paparuchow, wiec nie dziwie sie, ze nie ma zamiaru pomagac jakiejs leniwej pindzie, ktora zbeszczescila jej obraz przykladnego ojca (pomijajac ze wina lezy po obu stronach).

male dziecko to wydatki. on sie nie prosil na swiat. to bey powinna dla niego dac pieniądze nie dla matki ktora sie poscila

juz zaoobowiazala sie do pomocy przyrodniej rodzinie..ciekawe czy Wy chcielibyscie utrzymywac czyjes dziecko?!!!

Tez mi brat… Ojciec miał romans i zafundował dziecko jakiejś babie. Zapominacie, że Beyonce zapłaciła tej kobiecie ok. 20 tys. dolarów alimentów za ojca!!! Dodajcie też, ze załatwiła jej chałupę! A że nie chce się kontaktować? Postawcie się na jej miejscu. Bo jaka to niby rodzina???

ale to problme jej ojca a nie jej. to ona się puściła z kochanką? nie. Więc co ją ma to obchodzić. Matką teresą nie jest by każdemu pomagać. nie chce i już.

ona jest 5 numerologiczną, a takie to wieczne egoistki

doda była w identycznej sytuacji, a internauci z reguły stawali po stronie matki jej siostry, pchającej zresztą co chwila córeczkę do telewizji

Jej ojciec zarobil ogromne pieniadze na Bey, wiec moze to on powinnien byc odpowiedzialny za JEGO dziecko????

Nie rozumiem dlaczego Bey miałaby płacić za romanse ojca? On śpi na kasie, mógł myśleć zanim zamoczył

[b]gość, 07-04-14, 23:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-04-14, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-04-14, 18:10 napisał(a):[/b]Oczywiście, że nie ma PRAWNEGO obowiązku pomagać przyrodniemu bratu. Nikt do sądu o alimenty pozywał jej nie będzie. Ale tutaj chodzi o coś innego – empatię? przyzwoitość? Dzieciak ma tylko 4 lata i to nie jego wina, że jego ojciec to był łajdak. A Beyonce śpi na pieniądzach, gdyby mu pomogła to jej konto w banku by nawet nie drgnęło. I żeby była jasność – ja tutaj mówię o pomocy dla dziecka a nie dla jego matki.Dokładnie tak![/quote]w jaki sposób dałabyś pieniądze czterolatkowi nie finansując jednocześnie jego matki?[/quote]To ze ma nie oznacza ze musi dac. A ojciec Bey tez na pieniadzach spi – zarobil miliony jako manager corki. Czy to nie jego dziecko i jego odpowiedzialnosc??? Bey nie jest jedyna osoba z pieniedzmi w tej rodzinie….

A niby jakie z nich rodzeństwo?przepasc trzydzieści kilka lat, nie znają sie nie maja kontaktu. Ojciec zmajstrowal to niech płaci.

Kiedyś ją lubiłam ale teraz ?! Boże…..nienormalna

[b]gość, 07-04-14, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-04-14, 18:10 napisał(a):[/b]Oczywiście, że nie ma PRAWNEGO obowiązku pomagać przyrodniemu bratu. Nikt do sądu o alimenty pozywał jej nie będzie. Ale tutaj chodzi o coś innego – empatię? przyzwoitość? Dzieciak ma tylko 4 lata i to nie jego wina, że jego ojciec to był łajdak. A Beyonce śpi na pieniądzach, gdyby mu pomogła to jej konto w banku by nawet nie drgnęło. I żeby była jasność – ja tutaj mówię o pomocy dla dziecka a nie dla jego matki.Dokładnie tak![/quote]w jaki sposób dałabyś pieniądze czterolatkowi nie finansując jednocześnie jego matki?

Pomyślcie też o tym, że może jego matka chce po prostu wyciągnąć darmową kasę. Nie macie pewności, że nie dawała jej pieniędzy, myślicie że pójdzie z tym do kamer i pokaże jak to robi? To nie w jej stylu. Moim zdaniem jakby teraz pokazała, że rozdaje pieniądze na prawo i lewo, to pół rodziny zrezygnowała by z pracy, zadłużyła się, bo uważaliby że ona im pomoże..

jak jej nie lubie, to tu stwierdzam, że ona nie ma obowiązku utrzymywać swojego przyrodniego brata, to broszka jej ojca, który naważył tego piwa i nikogo innego. to kwestia tylko jej dobrej woli i człowieczeństwa, czy pomoże czy nie.

Przecież matka chłopaka podała informację, że Beyonce pomoże w poszukaniu dachu nad głową i powiedziała, że ma nadzieję, że maluch pozna kiedyś rodzinę. Oczywiscie, że to nie jest w jej obowiązku, ale dobrze zrobiła.

[b]gość, 07-04-14, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-04-14, 20:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-04-14, 18:03 napisał(a):[/b]Gdyby miała dobre serce to nie byłoby dla niej żadnym problemem “odpalić” trochę pieniędzy dla brata, nie mówię że jakieś miliony ale chociaż tyle żeby miał gdzie mieszkać i co jeść. Zwłaszcza, że to DZIECKO, które nie jest niczemu winne. Ja nie wiem jak tak można, ja na jej miejscu spaliłabym się ze wstydu wiedząc, że mam miliardy i pozłacane kible za przeproszeniem podczas gdy ktoś z mojej rodziny liczy każdy grosz.Kochanka jej ojca i bękart to ma być rodzina ? Ktoś tu chyba ma nieźle nastukane pod deklem?[/quote]Umiesz czytać? Nie kochance ojca tylko dziecku. I tak, przyrodni brat to jest rodzina ( przynajmniej formalnie) czy Ci sie to podoba czy nie. Ciekawe jak Ty byś się czuła gdybyś została poczęta w taki “sposób” i ktoś Cię nazwał bękartem. Że niby to dziecko jest przez to gorsze? To nie średniowiecze. DOROŚNIJ[/quote]jakbys sie poczula, gdybys wiedziala, ze ktos twoim kosztem robi afere i wyciaga kase od zupelnie nie zwiazanej ze sprawa beyonce? i to nie po raz pierwszy, dopiero co im dala kilkadziesiat tysiecy $, jak im bylo ciezko po zmniejszeniu alimentow (z 12tys $)

[b]gość, 07-04-14, 18:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-04-14, 18:03 napisał(a):[/b]Gdyby miała dobre serce to nie byłoby dla niej żadnym problemem “odpalić” trochę pieniędzy dla brata, nie mówię że jakieś miliony ale chociaż tyle żeby miał gdzie mieszkać i co jeść. Zwłaszcza, że to DZIECKO, które nie jest niczemu winne. Ja nie wiem jak tak można, ja na jej miejscu spaliłabym się ze wstydu wiedząc, że mam miliardy i pozłacane kible za przeproszeniem podczas gdy ktoś z mojej rodziny liczy każdy grosz.Naprawdę zapłaciłabyś kochance swojego ojca i jej dziecku?! Chyba Cię porypało! Może jeszcze kupiłabyś im mieszkanie i zapraszała na rodzinne imprezki? To sprawa jej ojca co z tą sytuacją zrobi.[/quote]Dokładnie! I dobre serce nie ma tu nic do rzeczy.

[b]gość, 07-04-14, 21:52 napisał(a):[/b]za to obcym ludziom pomoże – fundacje takie i owakie, a jak! Byle pod publiczkę. Ale to w takich właśnie sytuacjach ujawnia się prawdziwy charakter człowieka – trudna sytuacja bo dziecko jest wynikiem zdrady ojca. Tyle, że to nie jest wina dziecka. Więc niech się panna honorem nie unosi bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Nikt jej nie każe nawet rozmawiać z tymi ludźmiAle to nie jest jej odpowiedzialność. Dlaczego nikt psów nie wiesza na jej ojcu?

[b]gość, 07-04-14, 18:10 napisał(a):[/b]Oczywiście, że nie ma PRAWNEGO obowiązku pomagać przyrodniemu bratu. Nikt do sądu o alimenty pozywał jej nie będzie. Ale tutaj chodzi o coś innego – empatię? przyzwoitość? Dzieciak ma tylko 4 lata i to nie jego wina, że jego ojciec to był łajdak. A Beyonce śpi na pieniądzach, gdyby mu pomogła to jej konto w banku by nawet nie drgnęło. I żeby była jasność – ja tutaj mówię o pomocy dla dziecka a nie dla jego matki.Dokładnie tak!

Nie lubie takich ludzi jak ona. Jest bajecznie bogata, nie dlatego, zeby robila cos pozytecznego, waznego, byla super inteligentna, lecz dlatego, ze tak wlasnie funkcjonuje showbiz. Nie zubozalaby, gdyby udzielila materialnej pomocy matce swojego brata. Takie sytuacje pokazuja prawdziwe oblicze czlowieka. Nasza Doda to samo. Wstyd. Ale, na mnie nie zarobi, zadna z nich. Nie wydalam na nie nigdy swiadomie zlotowki i nadal tego nie zrobie. Wole dac zebrakowi.

Matka dziecka brała alimenty po 12 tys. $ miesięcznie, potem jej zmniejszyli. Jakby była mądra to by coś odłożyła, niektórzy w USA zarabiają tyle przez rok i jakoś żyją. Najłatwiej wyciągać ręce po cudze. Powinna mieć pretensję i roszczenia do ojca dziecka (żyje, jest zdrowy i pracuje), ale wiadomo Beyonce to bardziej nośny temat.

[b]gość, 07-04-14, 20:43 napisał(a):[/b]wszyscy tutaj piszecie, że ojciec powinien płacić bla bla. Ok, POWINIEN. Powinien, ALE TEGO NIE ROBI. Taki jest stan faktyczny. Więc w takiej sytuacji Beyonce mogłaby pomóc swojemu bratu bo na co ma czekać? Na to aż ojciec się opamięta (co może nigdy nie nastąpić) czy na to aż to dziecko z głodu umrze?Fundacje ma żeby OBCYM ludziom pomagać a rodzinie żałuje?Jaka rodzina? Przyrodni brat to nie rodzina. Rodziną dla niej jest jej matka. Po za tym dupodajka dostawała 12 tys miesięcznie. jakby nie wydawała na pierdoły to by teraz nie mieszkała w przytułku.

za to obcym ludziom pomoże – fundacje takie i owakie, a jak! Byle pod publiczkę. Ale to w takich właśnie sytuacjach ujawnia się prawdziwy charakter człowieka – trudna sytuacja bo dziecko jest wynikiem zdrady ojca. Tyle, że to nie jest wina dziecka. Więc niech się panna honorem nie unosi bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Nikt jej nie każe nawet rozmawiać z tymi ludźmi

Gdyby miała dobre serce to nie byłoby dla niej żadnym problemem “odpalić” trochę pieniędzy dla brata, nie mówię że jakieś miliony ale chociaż tyle żeby miał gdzie mieszkać i co jeść. Zwłaszcza, że to DZIECKO, które nie jest niczemu winne. Ja nie wiem jak tak można, ja na jej miejscu spaliłabym się ze wstydu wiedząc, że mam miliardy i pozłacane kible za przeproszeniem podczas gdy ktoś z mojej rodziny liczy każdy grosz.Jak się stoi z boku, to wszystko wydaje się takie proste i zmierzające do racjonalnego rozwiązania. Tyle, że dla tej całej Beyonce za historią przyrodniego brata stoi tragedia jej własnej rodziny. Tu nie rozum dochodzi do głos, a uczucia, solidarność z matką, którą ma o wiele dłużej niż 4 lata. To nie jest prosty temat i nawet nie próbujcie jej oceniać, bo jakby przyszło co do czego, to sami bylibyście zaskoczeni swoją reakcją w takiej sytuacji.

Proponuję aby mamusia dziecka poszła do pracy.

Bratu bym pomogła ale co do tej kobiety to ani grosza bym nie dała. I pewnie z ojcem bym nie gadala.

a gdzie mamusia rozhuśtała alimenty gdy dostawała po 12 tyś dol?

[b]gość, 07-04-14, 21:25 napisał(a):[/b]kurde, u was dzieciak ma 4 lata a na pudlu podają że 8…to chyba trochę różnica co?myślę, że naciągane to info…ma 4 lata, kundel pierdoli

[b]gość, 07-04-14, 21:42 napisał(a):[/b]Nie lubie takich ludzi jak ona. Jest bajecznie bogata, nie dlatego, zeby robila cos pozytecznego, waznego, byla super inteligentna, lecz dlatego, ze tak wlasnie funkcjonuje showbiz. Nie zubozalaby, gdyby udzielila materialnej pomocy matce swojego brata. Takie sytuacje pokazuja prawdziwe oblicze czlowieka. Nasza Doda to samo. Wstyd. Ale, na mnie nie zarobi, zadna z nich. Nie wydalam na nie nigdy swiadomie zlotowki i nadal tego nie zrobie. Wole dac zebrakowi.bym zrobiła, bym pomogła…. srata tata, kolejny biedak-filantrop…..

kurde, u was dzieciak ma 4 lata a na pudlu podają że 8…to chyba trochę różnica co?myślę, że naciągane to info…

Bękart?? Jak można używać takiego słowa w XXI wieku? ;OO W takim razie dzieci Deppa i Vanessy Paradis też są bekartami, to samo dzieci Pitta i Jolie- BO PRZECIEŻ ICH RODZICE NIE WZIELI ŚLUBU.

Beyonce tego dziecka nie zrobiła, nie wiem z jakiej racji miała by płacić kochance ojca. To ojciec powinien płacić na utrzymanie dziecka, a nie B -nawet jeśli jest multimilionerka

[b]gość, 07-04-14, 20:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-04-14, 18:03 napisał(a):[/b]Gdyby miała dobre serce to nie byłoby dla niej żadnym problemem “odpalić” trochę pieniędzy dla brata, nie mówię że jakieś miliony ale chociaż tyle żeby miał gdzie mieszkać i co jeść. Zwłaszcza, że to DZIECKO, które nie jest niczemu winne. Ja nie wiem jak tak można, ja na jej miejscu spaliłabym się ze wstydu wiedząc, że mam miliardy i pozłacane kible za przeproszeniem podczas gdy ktoś z mojej rodziny liczy każdy grosz.Kochanka jej ojca i bękart to ma być rodzina ? Ktoś tu chyba ma nieźle nastukane pod deklem?[/quote]Umiesz czytać? Nie kochance ojca tylko dziecku. I tak, przyrodni brat to jest rodzina ( przynajmniej formalnie) czy Ci sie to podoba czy nie. Ciekawe jak Ty byś się czuła gdybyś została poczęta w taki “sposób” i ktoś Cię nazwał bękartem. Że niby to dziecko jest przez to gorsze? To nie średniowiecze. DOROŚNIJ

[b]gość, 07-04-14, 19:48 napisał(a):[/b]bękart to nie jest obraźliwym słowem, proponuję zajrzeć do słownika… to po prostu nazywanie rzeczy po imieniu, jest to po prostu nieślubne dzieckoZajrzałam do słownika i…..► bękart1. pogardliwie: dziecko ze związku pozamałżeńskiego;

[b]gość, 07-04-14, 18:45 napisał(a):[/b]Mój ojciec miał kochankę. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której wspieram w jakikolwiek sposób kobietę, która (do spółki z moim ojcem, nie przeczę) doprowadziła moją matkę do stanu przedzawałowego, nerwicy i ogólnej utraty zdrowia, poczucia bezpieczeństwa i zawiedzionego zaufania. Nawet, jeśli ta kobieta jest matką mojego przyrodniego brata. Niech sama dochodzi swoich praw względem swojego byłego kochanka w sądzie.

Tatuś zrobił innej kobiecie dziecko a Bee ma za to płacić i poczuwać się do odpowiedzialności . To chyba kpina !!!

Może niech ku*wa do roboty pójdzie a nie doi z kasy innych. Jakby nie patrzeć Beyonce nie ma powodu by jej płacić.

[b]gość, 07-04-14, 18:03 napisał(a):[/b]Gdyby miała dobre serce to nie byłoby dla niej żadnym problemem “odpalić” trochę pieniędzy dla brata, nie mówię że jakieś miliony ale chociaż tyle żeby miał gdzie mieszkać i co jeść. Zwłaszcza, że to DZIECKO, które nie jest niczemu winne. Ja nie wiem jak tak można, ja na jej miejscu spaliłabym się ze wstydu wiedząc, że mam miliardy i pozłacane kible za przeproszeniem podczas gdy ktoś z mojej rodziny liczy każdy grosz.Kochanka jej ojca i bękart to ma być rodzina ? Ktoś tu chyba ma nieźle nastukane pod deklem?

Bijonse srijonse. Tandetna lansiara i nic więcej. A za wielką “diwę” się ma.

Cży to prawda że jay z zdradzał beyonce z nicoll scherzinger bo gdzieś o tym czytałem ale jakoś cisza?

bękart to nie jest obraźliwym słowem, proponuję zajrzeć do słownika… to po prostu nazywanie rzeczy po imieniu, jest to po prostu nieślubne dziecko

wszyscy tutaj piszecie, że ojciec powinien płacić bla bla. Ok, POWINIEN. Powinien, ALE TEGO NIE ROBI. Taki jest stan faktyczny. Więc w takiej sytuacji Beyonce mogłaby pomóc swojemu bratu bo na co ma czekać? Na to aż ojciec się opamięta (co może nigdy nie nastąpić) czy na to aż to dziecko z głodu umrze?Fundacje ma żeby OBCYM ludziom pomagać a rodzinie żałuje?

[b]gość, 07-04-14, 19:48 napisał(a):[/b]bękart to nie jest obraźliwym słowem, proponuję zajrzeć do słownika… to po prostu nazywanie rzeczy po imieniu, jest to po prostu nieślubne dzieckoBardzo negatywne slowo, ktore wymyslila pewno jakas dewota albo ksiadz. Jestem tez za tym, aby nie obrazac niewinnych dzieci.

[b]gość, 07-04-14, 19:06 napisał(a):[/b]dziecko jest niewinne i powinno mieć przyzwoite warunki do życia.dziecko ma matkę i ojca. Chciało sie dupy dawać i ruchać to teraz niech utrzymują a nie będą łapy wyciągac po czyjeś pieniądze.

Z bękartem to juz ktos tam na dole przesadził!! Czy trzeba odrazu niewinne dziecko obrażać? Dziecko ma matkę i ojca. Skoro badania wykazały ze ojciec Beyonce jest tego chłopca ojcem to niech sie dokłada do lozenia na dziecko i tyle. A matka tez niech sie za robotę zabiera!!! Coś mi sie wydaje ze ona sama ta sprawę nagłaśnia żeby beyonce ja sponsorowala. Na miejscu Beyonce powiedzalabym tej matce ze jesli nie jest w stanie utrzymać dziecka to ona sama sie nim zajmie tak jakby adoptuje. I ze ten przyrodni brat z nią zamieszka… A matka moze sobie robić co chce