Były mąż Maryli Rodowicz ma dość PAZERNOŚCI piosenkarki
Maryla Rodowicz pięć lata temu rozstała się ze swoim mężem. To biznesmen, Andrzej Dużyński postanowił zakończyć małżeństwo – dla artystki był to ogromny cios. Niestety nadal walczą o majątek.
Maryla Rodowicz kłóci się z mężem o majątek
Maryla Rodowicz wiele razy podkreślała, że ma głodową emeryturę – 1,600 zł. Natomiast ostatnio pojawiła się informacja, że po waloryzacji kwota wzrosła o 840 zł w skali miesiąca. Po rozwodzie mąż odciął ją od konta bankowego i zabrał samochód „Range Rover”. Teraz sama musi utrzymać wielką posiadłość pod Warszawą, z ochroną i pomocą domową.
Ostatnio media dowiedziały się, że wokalistka zażądała od męża 28 tysięcy złotych alimentów miesięcznie. Teraz na dzienne światło wychodzą kolejne informacje. Jak zdradza informator w tygodniku “Na żywo”, Andrzej Dużyński ma dość pazerności byłej żony:
Andrzej zna te kwoty i jest przerażony pazernością żony. Do sądu złożył już pozew o unieważnienie podziału majątku z 2016 roku. Na jego mocy willa w Konstancinie wraz ze znajdującymi się w niej cennymi dziełami sztuki, oraz dwa mieszkania miały należeć do Maryli – zdradza informator.
Maryla Rodowicz ma GŁODOWĄ emeryturę. Zdradziła, ile dokładnie wynosi
Byłe małżeństwo jeszcze nie rozwiązało kwestii działki na Mazurach. Rodowicz zależy, aby to ona była jego właścicielką.
Ale ona chciała też stać się właścicielką wartej krocie działki na Mazurach. Teraz widzi, że ona nie ma umiaru, dlatego postanowił działać – mówi bliskie źródło w “Na żywo”.
Maryla Rodowicz znowu NARZEKA na brak pieniędzy



Dajcie juz jej odesc do lamusa,domu starcow i na emeryture!!!
weż się za robotę .trzeba było odprowadzać składki a nie balować z kochankami .teraz narzekasz na emeryturę ??bardzo dobrze i tak za dużo masz z naszych podatków .
Pewnie zero składek emerytalnych, żyje się na full to co zostaje na starość żebranie i narzekanie że nikt nie zaprosił na sylwestra. Normalni ludzie tak nie robią, bo tu dziecko zachoruje, samochód się zepsuje
no ale cóż jak żyje ….niech żyje bal “
Marylka mąż nie Ojciec. Czas się usamodzielnic wstyd.
Jeśli chodzi o męża to… Należy się. Było przygotować Marylke na wielkie bum, czyli stary piernik w kąt. Karma wraca przepana. Kqzdy może życie na nowo układać, ale z klasą.
Ale przecież to ona zarabiała wiec w czym problem??? Kim był jej mąż, co robił?